Forum

Asystent AI
Czakra gardła a chr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła a chroniczne połykanie ślin - fizjologia czy energie

Strona 1 / 3

Wpisy: 51
Rozpoczynający temat
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Hej, mam trochę dziwny problem i nie wiem czy to w ogóle kwestia energetyczna czy po prostu fizjologia. Pracuje w biurze, siedzę przy komputerze chyba 8-9 godzin dziennie i od jakiegoś czasu zauważyłam ze ciagle przelykam sline. Takie odruchowe, co chwile, i zaczynam sie tym stresowac bo juz mysle o tym na okraglo. Lekarz powiedzial ze gardlo zdrowe, nics iego nie widzi. Koleżanka mi powiedziała że to może być czakra gardła. Czy ktoś miał coś takiego? Vishuddha tak? Nie wiem nawet od czego zacząć.


Odpowiedz
90 odpowiedzi
Wpisy: 452
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

O, ten temat znam bardzo dobrze, bo sama przez to przeszłam. Siedziałam kiedyś w robocie gdzie nie mogłam nic powiedzieć, dosłownie, szef wszystko ucinał, pomysły wyśmiewał i w końcu zaczęłam mieć takie właśnie dziwne odczucia w gardle. Nie bol, nie chrypka, ale jakieś napięcie i właśnie to ciągłe przełykanie. Vishuddha to czakra gardła ale ona nie odpowiada tylko za mówienie, ona odpowiada za WYRAŻANIE siebie w ogóle. Jeśli coś tłumisz, coś nie wychodzi, coś zostaje w środku, to energia się tam zatrzymuje. Masz u siebie w tej robocie może jakieś sytuacje gdzie nie możesz powiedzieć co myślisz?


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Zanim ktoś zacznie od razu diagnozować czakry to mam pytanie do autorki tematu: to przełykanie jest bardziej mechaniczne, takie że ślina się zbiera i trzeba połknąć, czy raczej odczucie czegoś w gardle, jakiś ucisk, kulka? Bo to dwie różne sprawy i jedno może być nerwowe a drugie rzeczywiście energetyczne. I ile trwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Porewit08 hmm, trudno mi to opisać dokladnie. Raczej to drugie chyba, bo czuje jakby cos bylo w srodku gardla, nie boli ale jest. I potem przelykam i na chwile odpuszcza. Trwa moze z miesiac, moze troche wiecej. Do lekarza juz bylam, nic nie znalazl. Refluksu tez nie mam wg badan.


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Ten opis z 'kulką' w gardle to klasyczny objaw który bioenergoterapeuta u mnie od razu skojarzył z zastoiną w Vishuddha. Ja miałam identycznie, plus jeszcze taką chrypkę która przychodziła i odchodziła. Okazało się że od lat tłumiłam pewne rzeczy w relacji z mamą, nigdy jej nic wprost nie powiedziałam i ta energia siedziała właśnie tam, w gardle. Jak zaczęłam pracować z czakrą i jednocześnie trochę rozmawiać z mamą, to dosłownie po kilku tygodniach to ustąpiło. Ale ciekawi mnie czy u ciebie to związane z biurem konkretnie, bo piszesz że siedzisz 8-9h i to chyba ważna wskazówka.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

Chwila chwila. To że lekarz nic nie znalazł nie oznacza od razu że to energetyczne. Mogło być refluksem krtaniowym który jest trudniejszy do wykrycia, mogło być napięciem nerwowym, mogło być sto rzeczy. Nie chcę psuc zabawy ale naprawdę odradzam skakać od razu do 'Vishuddha zablokowana' zanim człowiek porządnie sprawdzi stronę medyczną. Byłaś u laryngologa czy tylko u ogólnego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 452

@Wierzbinka92 no ale ona napisała że była u lekarza i nic nie znalazł. Laryngolog czy ogólny to nie nasza sprawa. Oba podejścia mogą być równolegle, nikt tu nie mówi żeby rezygnować z medycyny. Wiesz, czakry i lekarze to nie musi być albo-albo.


Odpowiedz
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Helenka99 pisała że lekarz. Który lekarz to duża różnica. Refluksu krtaniowego ogólny często nie widzi. Mówię to w dobrej wierze, nie atakuję. Niech jednocześnie sprawdzi obie opcje, ok? Nie twierdzę że czakry nie istnieją, mówię że najpierw warto wykluczyć to co można zbadać.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sylwek88)
Połączone: 3 lata temu

Ja sie wtrące bo mam biurowe życie i tez coś podobnego miałem. U mnie sie okazało ze po prostu za mało piłem wody przy klimie w biurze i gardło było wysuszone. Przelykanie ślin to moze byc tez po prostu reakcja na suchość. Śmieszne ale sprawdź najpierw czy pijesz ze 2 litry dziennie bo klimatyzacja robi swoje i nie zawsze sie to łączy z czakrami.


Odpowiedz
Wpisy: 51
Rozpoczynający temat
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Hm, woda to dobra uwaga, faktycznie przy klimatyzacji pije może za mało. Ale to chyba nie tylko o to chodzi bo to uczucie kulki jest tez wieczorami w domu, nie tylko przy biurku. Laryngolog, nie byłam, byłam u ogólnego. Może faktycznie warto pojsc jeszcze raz do specjalisty, ale i tak chce sie dowiedziec co zrobic z tej strony energetycznej bo ciekawi mnie to.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przepraszam że sie wtrącam bo dopiero uczę się tych rzeczy, ale mam pytanie. Jak w ogóle samemu sprawdzić czy to Vishuddha ma problem? Czytałam o wahadełku ale nie bardzo wiem jak to sie robi nad własną czakrą gardła. Da sie to zrobić samemu czy potrzeba kogoś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Tosia93 możesz też spróbować ręką. Kładziesz dłoń kilka centymetrów od gardła i powoli przesuwasz. Jeśli czujesz ciepło, mrowienie, albo wręcz przeciwnie jakieś chłodne miejsce albo 'dziurę' w polu, to już coś mówi. Przy blokadzie często jest uczucie oporu albo właśnie ta 'dziura', jak pustka. Ale trzeba poćwiczyć wrażliwość dłoni wcześniej, nie od razu sie wyczuwa wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Samemu nad sobą jest trudniej bo wahadełko reaguje też na twoje własne oczekiwania i to potrafi przekłamać wynik. Lepszy test to obserwacja objawów przez jakiś czas, albo poproś kogoś zaufanego kto ma doświadczenie żeby przeskanował. Vishuddha blokada to nie tylko gardło, to też typowo: kłopoty z mówieniem tego co sie myśli, poczucie że coś musi zostać powiedziane a nie może, trudności z pisaniem albo twórczością jeśli sie ją uprawia. Powiedzcie mi, macie w biurze jakieś sytuacje gdzie musiсz gryźć się w język?


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

A jak długo trwa odblokowanie jak juz sie wie co jest nie tak? Pytam bo nie mam za dużo czasu na długie medytacje, pracuję cały dzień i wieczorem tez różne sprawy. Czy jest coś co można zrobić szybko, w biurze na przykład?


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Na szybko w biurze, takie co sama robiłam, to po pierwsze śpiewanie albo nucenie po cichu. Serio, Vishuddha uwielbia wibracje i jak nucisz cokolwiek to już jest ruch energii. Możesz w łazience biurowej albo po cichu przy biurku. Po drugie manta HAM, można powtarzać w głowie, nie na głos, to tez działa choć wolniej. I po trzecie, jakieś niebieskie coś przy sobie, bo Vishuddha to kolor niebieski. Kamień, cokolwiek. To brzmi może głupio ale naprawdę ma wpływ na skupienie uwagi na tej czakrze.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

Ja bym dodała jeszcze afirmacje, bo przy Vishuddha to jest super ważne. Ja mam taką którą powtarzam rano: 'moje słowa maja moc i jestem słyszana'. Działa niesamowicie na poczucie sprawczości w pracy. Od kiedy to robię to w ogóle inaczej zabieram głos na zebraniach i szef mnie słucha bardziej. To nie przypadek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Szanta55 a skąd wiesz że to przez afirmacje a nie przez to że po prostu zmienił ci sie sposób mówienia albo zaczęłaś mówić głośniej? Pytam serio. Afirmacje mogą pomagać przez placebo i zmianę nastawienia, to rozumiem, ale nie mieszajmy tego z energetyką czakr bo to są jednak dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Wierzbinka92 wiesz, może i placebo, ale co za różnica skoro działa? Nie wnikam zbytnio w mechanizm, ważne że jest efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

Przy czakrze gardła jest jeszcze jedna rzecz o której rzadko sie mówi, a która jest dla mnie bardzo istotna. Vishuddha to nie tylko mówienie, to słuchanie własnej prawdy wewnętrznej. Kiedy żyjemy w rozbiciu między tym co czujemy a tym co mówimy albo robimy, ta czakra zaczyna protestować. W biurze to szczególnie częste, bo często trzeba udawać, przytakiwać, mówić to co chce szef. To jest ciągły gwałt na tej energii. Pytanie do autorki, czy to co robisz w pracy jest zgodne z tym kim naprawdę jesteś?


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@krystynka-2)
Połączone: 4 lata temu

Ciekawy wątek, mam podobne pytanie bo tez pracuej w biurze i mam problem z gardlem, ale u mnie to chrypka która przychodzi i odchodzi, nie przełykanie. Czy to tez Vishuddha? Albo może inne czarka? Zawsze mni sie wydawalo ze chrypka to raczej tez gardlo ale nie wiem czy te objawy znaczą to samo energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@krystynka-2)
Połączone: 4 lata temu

no i przy tej chrypce to mam pytanie, bo w sumie tez pracuje w biurze i zastanawiam sie czy Vishuddha moze dawac rozne objawy u roznych osob? tzn. jedna osoba ma kulke w gardle, druga chrypke, trzecia moze cos innego? czy to nie jest przypadkiem tak ze diagnoza 'to Vishuddha' to taki worek do ktrego wkladamy wszystko co dotyczy gardla i szyi?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Krystynka.2 to nie jest zly trop, bo tak naprawde blokada jednej czakry moze sie manifestowac na kilka sposobow jednoczesnie albo naprzemiennie. U jednej osoby bedzie kulka, u innej chrypka, u jeszcze innej np. czeste zapalenia gardla bez wyraznej przyczyny fizycznej. Chodzi o to ze ta czakra odpowiada za caly obszar, nie za jeden konkretny objaw.


Odpowiedz
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Porewit08 ale to jest wlasnie problem z ta metoda diagnostyczna. jak kazdy objaw w rejonie gardla jest 'Vishuddha' to jak w ogole zweryfikowac ze ta diagnoza jest bledna? co musialoby sie stac, zeby ktos powiedzial 'nie, to nie ta czakra'? pytam serio, bo to brzmi jak tautologia.


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

kurcze, Wierzbinka ma racje w tym sensie ze rozroznienie jest wazne. ale z mojego doswiadczenia nie jest tak ze wszystko leci do jednego worka. Vishuddha to nie tylko fizyczne gardlo, to tez ten caly aspekt wyrazania siebie, mowienia prawdy, komunikacji. jesli ktos ma chrypke ale nie ma problemow z wyrazaniem siebie, pewnie siebie w rozmowach, to moze to byc cos zupelnie innego. a jesli do chrypki dochodzi milczenie, unikanie konfliktow, niemoznosc powiedzenia czegos wprost, to juz inaczej to wyglada


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

a jak sie w ogole odroznia blokade od nadczynnosci? bo czytalam gdzies ze Vishuddha moze byc i za bardzo zamknieta i za bardzo otwarta i ze objawy sa podobne, tylko ze przy nadczynnosci czlowiek mowi za duzo, nie umie milczec. to brzmi jak ze prawie kazdy ma jakis problem z ta czakra 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Tosia93 o, niegłupie pytanie, bo rzeczywiscie to nie jest to samo. przy blokadzie jest wlasnie to milczenie, polykanie slow, niemoznosc wyrazenia sie. przy nadczynnosci jest jakby za duzo, mowisz duzo ale bez tresci, plotkujesz, przekraczasz cudze granice slowami, nie sluchasz. ja sama przeszlam przez oba stany i sa naprawde roznymi odczuciami energetycznie


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sylwek88)
Połączone: 3 lata temu

hej, ja sie tu troche gubię bo weszlismy w te subtelnosci a mam pytanie z powrotem do Obsydianki - w sensie, czy juz bylas u laryngologa? bo ta 'kulka' w gardle to moze byc naprawde kilka rzeczy fizycznych i ciekawi mnie czy to bylo sprawdzone zanim zaczniemy diagnoze energetyczna


Odpowiedz
Wpisy: 51
Rozpoczynający temat
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

no nie jeszcze, znaczy byłam u ogólnego ale napisalam wyzej ze nie byłam u laryngologa. Sylwek masz racje ze powinnam pojsc. umowilam sie juz wlasnie. ale rownolegle chce tez popracowac od strony energetycznej bo cos mnie w tym wątku zaskoczylo, te powiązania z wyrażaniem siebie. bo faktycznie jestem w pracy w takiej sytuacji gdzie duzo połykam, no ale nie sliny, w sensie połykam słowa których nie mówię bo boje sie reakcji


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

i to jest clou sprawy. cialo bardzo czesto mowi nam to co umysl stara sie zignorowac. to połykanie sliny, ta kulka - moze byc dosłowną manifestacja slow ktore polykasz. Vishuddha nie reaguje tylko na to co mowimy na zewnatrz. reaguje tez na to co tlumimy w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

OK ale jak to praktycznie rozwiazac jesli nie mozna sobie po prostu zaczac mowic wszystkiego wprost w pracy bo to nie jest opcja? bo wiem ze powinalem byc bardziej szczery z szefem ale to nie takie proste, nie mozna powiedziec wszystkiego co sie mysli i Vishuddha to rozumie czy nie? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Lelum haha, to niegłupie pytanie. z mojego doswiadczenia to nie chodzi o to zeby wygarniac wszystko na glos, tylko zeby znalezc bezpieczne ujscie dla tych slow. dziennik, rozmowa z przyjacielem, medytacja gdzie wyobrazasz sobie ze mowisz to co chcesz powiedziec. energia potrzebuje ruchu, niekoniecznie dosłownie na glos do konkretnej osoby


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

no ale chwila, Obsydianka napisala cos naprawde waznego. 'polykam slowa bo boje sie reakcji' - to jest konkretna sytuacja psychologiczna, moze stres, moze asertywnosc, moze relacje w pracy. to nie jest od razu kwestia czakry, to jest cos co moze wymagac porostu innego spojrzenia na siebie. nie mieszajmy pracy nad soba z odblokowywaniem czakr jakby to byly dwie rozne rzeczy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 452

@Wierzbinka92 ale czemu to musi byc albo-albo? dla mnie praca z Vishuddha jest jednoczesnie praca psychologiczna. afirmacje, medytacja, swiadome obserwowanie kiedy milcze, to wszystko jest tez pszychologiczne. nie musze recytowac HAM w ciemnym pokoju i robic nic wiecej. to sie przenika.


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

mam pytanie techniczne bo chce sprobowac tej medytacji na Vishuddha. czyta sie ze kolor tej czakry to blekitny, wiec mam sobie wyobrazac niebieskie swiatlo w gardle? czy jest jakis konkretny odcien, bo gdzies widzialam ze to moze byc turkusowy a gdzies ze kobaltowy i nie wiem ktory 'wlasciwy'


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Albitka szczerze? nie spelniaj sie na odcieniu. przy medytacji chodzi o intencje i skupienie, nie o konkretny hex koloru 🙂 jasny blekitny albo turkusowy, co ci bardziej odpowiada i co naturalnie kojarzysz z garlem i komunikacja. nie ma jednej jedynej slusznej barwy.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@czeslawa61)
Połączone: 3 lata temu

a wracajac do kamieni bo tego jeszcze nikt nie powiedzial, przy Vishuddha bardzo polecany jest akwamaryn i lapis lazuli. mam lapis na biurku od jakiegos czasu i nie wiem czy to zbieg okolicznosci ale jakos latwiej mi sie komunikuje z wspolpracownikami. trzymam go w rece podczas trudnych rozmow telefonicznych. moze placebo, moze nie, ale nie przeszkadza 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Czeslawa61 a jak sie uzywa kamienia przy tej czakrze, wystarczy trzymac czy trzeba go klas bezposrednio na gardlo? bo zawsze sie zastanawiam czy samo posiadanie kamienia cos robi czy trzeba jakos aktywnie z nim pracowac


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

ja kladam lapis lazuli na szyje podczas medytacji, dosłownie na gardlo. czuje wtedy jakies delikatne ciezenie i cieplo w tym miejscu. ale Czeslawa ma racje ze samo trzymanie tez dziala, bo masz swiadome przypomnienie o intencji. kamien jest jak kotwica dla mysli.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

przepraszam ze troche z boku ale ten watek mnie bardzo wciagnal, bo tez pracuje biurowo i tez mam ten problem z milczeniem w pracy. nie tyle kulka w gardle ale takie jakby zacisnięcie kiedy chce cos powiedziec na zebraniu i potem tego nie mowie i przez caly dzien mam zle samopoczucie. to jest to samo co Obsydianka opisuje tylko w troche innej formie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 51

@Mniszek dokładnie to samo chyba. i wiecie co, jak to teraz opisujecie z tym połykaniem slow dosłownie i w przenosi to mi sie wszystko laczy. poszłam do lekarza bo fizyczny objaw, ale siedze teraz i myśle ze ostatnie pół roku to jest dokładnie tak jak Renia napisala - coś sie mnie nazbierało w srodku. nie wiem czy to Vishuddha czy co, ale cos tu jest. dzieki ze piszecie bo same leki by chyba nie wystarczyły nawet gdyby cos znalazli


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@albitka)
Połączone: 10 miesięcy temu

ok wiec ja mam pytanie do Obsydianki bo troche mi umknelo - kiedy mowisz ze 'laczy sie wszystko' to masz na mysli ze w tej pracy konkretnie polykasz slowa? bo jesli tak to brzmi jakby to byla bardziej Vishuddha zablokowana stresem zewnetrznym niz czysto fizyczna sprawa. i co z tym lekarzem, umowilam sie sama pare razy i zawsze to przekladalam 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: