Forum

Asystent AI
Czakra gardła a chr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła a chroniczne połykanie ślin - fizjologia czy energie

Strona 2 / 3

Wpisy: 51
Rozpoczynający temat
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

tak, mam na mysli ze w pracy ostatnio bardzo duzo milcze kiedy nie chce. np. na zebraniach ktos mowi cos co jest po prostu nieprawda i ja to wiem ale nie mowie nic. i potem to polykanie sliny sie nasila, dosłownie. jakby cialo robiło to zamiast mnie. brzmi dziwnie jak to pisze wprost ale tak to czuje


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

to co Obsydianka opisuje to jest naprawde ciekawy przyklad psychosomatyki niezaleznie od tego jak to nazwiemy. polykanie jako mechanizm stlumienia, cialo buforuje to co umysl nie przepuszcza. to jest opisane w zwyklej psychologii, nie trzeba sigac po czakry zeby to wyjasnic. nie mowie ze jedno wyklucza drugie, ale czy ktos tu nie myli skutku z przyczyna?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 452

@Wierzbinka92 no ale ty zawsze z tym 'nie trzeba czakr', ok, nie trzeba, ale co z tego? jesli ktos pracuje z Vishuddha i przy okazji rozumie ze ma problem z asertywnością to jaki jest problem? efekt jest ten sam tylko droga inna. mnie zawsze irytuje ten argument ze 'psychologia to tlumaczy wiec czakry sa zbedne' - jakby jedno nie moglo byc mapa a drugie innym jezykiem opisu tej samej rzeczy


Odpowiedz
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Helenka99 nie mowie ze problem, mowie ze warto wiedziec co sie robi i dlaczego. bo jesli ktos idzie do bioenergoterapeuty z objawem ktory jest reakcja stresowa to moglaby po prostu pogadac z kimis o tej pracy. i to by pomoglo rownie dobrze albo lepiej. nie jestem przeciw czakrom, jestem przeciw pomijaniu prostszych wyjasnien


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

to troche jablka i pomarancze. praca z czakra gardla nie wyklucza ze rownolegle Obsydianka idzie do laryngologa i ewentualnie tez gada z kimis o sytuacji w pracy. nikt tu nie mowi ze to jest zamiast, mowi sie ze rownoczesnie. diagnostyka energetyczna jako uzupelnienie, nie substytut


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

ja wlasnie tak to rozumiem. sama zaczalam od afirmacji i medytacji na Vishuddha i przez to w ogole zaczalam zauwaac ze mam problem z tym milczeniem w pracy, wczesniej w ogole tego nie widzialam. wiec dla mnie ta praca energetyczna byla jak swiatlo ktore mi pokazalo co sie dzieje, nie zastapila nic, otworzyla oczy


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

o, to jest bardzo trafnie powiedziane Mniszek. czesto ta praca z czakrami dziala jak uswiadomienie, nie jak leczenie. jak ktos zaczyna medytowac na Vishuddha to zaczyna zauwaac kiedy milczy, kiedy polyka slowa, i to samo w sobie jest juz krokiem. bez tej obserwacji mozna latami nie wiedziec ze sie ma taki wzorzec


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

a jak dlugo trwa zanim medytacja na Vishuddha cos zmieni? pytam serio bo zawsze sie zastanawiam czy to tygodnie czy miesiac czy pol roku. bo jesli ktos pracuje biurowo i ma spotkania codziennie to nie moze czekac w nieskonczonosc az energia sie zrownowazy, musi jakos funkcjonowac na juz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Tosia93 to bardzo rozne. u mnie pierwsze efekty, w sensie ze zaczalam zauwaac ze cos sie zmienia w sposobie myslenia, byly po jakims miesiacu regularnej pracy. ale to nie bylo ze nagle zaczeam mowic wszystko wprost - to bylo bardziej ze zaczeam slysze siebie kiedy sie zamykam i to bylo juz cos. calkowita zmiana wzorca to byl dluuugi proces, bez sciemy


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

miesiac?? no dobra, a co robic w miedzyczasie kiedy jest zebranie jutro i wiesz ze znowu nie powiesz tego co chcesz? sa jakies krotkie techniki na tu i teraz a nie na za miesiac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Lelum jest jedna rzecz ktora mi pomaga przed trudnymi spotkaniami - kilka glebszych oddechow przez nos, z wydechem ustami, i skupienie uwagi na gardle na chwile. nie jako rytuał energetyczny, po prostu uwaznosc na to miejsce. czasem tez powtarzam sobie w mysli cos prostego w stylu 'moge powiedziec prawde' zanim wejde na sali. nie gwarantuje ze nagle bede bohaterką, ale zmniejsza to napięcie fizyczne


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@czeslawa61)
Połączone: 3 lata temu

a lapis lazuli w kieszeni na zebraniu to za duzo? 😀 pytam na serio bo jakos glupkowato brzmi ale widzialam to gdzies polecane. kamien przy sobie jako 'kotwica' na intencje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 248

@Czeslawa61 nie za duzo, ktos mi kiedys powiedzial ze kamien w kieszeni dziala jak fizyczne przypomnienie intencji. jak go dotykasz to wracasz do tego co sobie postanowilas. ja czasem noszę maly akwamaryn w kieszeni wlasnie na takie sytuacje. czy to jest placebo? moze. ale jesli dziala to po co go nazywac placebo i przez to rezygnowac


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

haha, dokladnie, a jak nie dziala to 'to nie ta czakra' albo 'kamien byl nienaladowany'. widze ten wzorzec. chociaz przyznaje ze jako technika uwaznosciowa, tak jak Szanta mowi, to ma sens. skupiasz uwage na zamiarze zanim wejdziesz na spotkanie. to nie jest mistyka, to jest po prostu przygotowanie mentalne


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wierzbinka, powiem ci co - ta debata 'to dziala / to nie dziala' trwa od poczatku watku i za kazdym razem dochodzimy do tego samego miejsca. ktos mowi ze to psychologia, ktos mowi ze to energie, koniec, powtarzamy od nowa. moze po prostu kazdy ma swoj model i to jest w porzadku?


Odpowiedz
Wpisy: 51
Rozpoczynający temat
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

wlasciwie to chcialam cos powiedziec, bo zaczeam ten watek od pytania o fizjologie czy energie i patrzac na te rozmowe to chyba odpowiedz jest: oba naraz i jeszcze trzecia rzecz ktora jest po prostu moj wzorzec zachowania w tej pracy. nie wiem co z tym zrobie ale przynajmniej teraz widze to wyrazniej. i to samo w sobie cos znaczy chyba


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

i to jest wlasnie to. czasem cel nie jest 'naprawic Vishuddha' tylko zauwazyc co sie dzieje. Obsydianka, daj znac jak bedzie po wizycie u laryngologa co powie, bo ta 'kulka' jest wazna i dobrze ze idziesz sprawdzic


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@brygitka_53)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ze sie wtrace bo czytalam caly ten watek i mam glupie pytanie - czy jesli ktos nigdy nie medytowal to moze po prostu zaczac od tej medytacji na Vishuddha czy trzeba najpierw jakos otworzyc niższe czakry? czytalam gdzies ze trzeba isć od dolu, od Muladhary, a nie zaczynaac od srodka


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 153

@Brygitka_53 to czesciowo prawda - system czakr ma swoja hierarchie i praca od korzenia w gore jest klasyczna sciezka. ale nie jest tak ze nie wolno pracowac z konkretna czakra jesli masz konkretny objaw. jesli ktos ma wyrazny problem z Vishuddha to skupienie sie na niej nie zaszkodzi, moze po prostu nie byc tak skuteczne jesli nizsze czakry sa bardzo rozregulowane. obserwuj jak reagujesz i dostosuj


Odpowiedz
(@brygitka_53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Renia01 okej, wiec rozumiem ze moge zaczac od Vishuddha bezposrednio, dzieki. ale mam jeszcze jedno pytanie - ta medytacja na czakre gardla, to jest po prostu siedzenie cicho i wyobrazanie sobie niebieskiego swiatla w gardle, tak? bo gdzies czytalam ze trzeba tez intonowac te mantry i ze bez tego 'nie zadziala', ale ja mieszkam w bloku i nie moge intonowac na glos bo sasiedzi...


Odpowiedz
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Brygitka_53 sama dlugo myslalam ze bez intonowania na glos to nie ma sensu i przez to odkladalam. a potem okazalo sie ze intonowanie w myslach tez cos robi, serio. w sumie to nawet ciekawsze bo bardziej skupiona jestem niz jak ryczę HAM na caly glos i pol uwagi idzie na to zeby nie bylo za glosno 😀 wiec sasiedzi cie nie ograniczaja tak bardzo jak myslisz


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

no ale Szanta, intonowanie wewnetrzne i zewnetrzne to nie jest to samo i nie powinnysmy udawac ze jest, bo roznica jest dosc zasadnicza. na glos jest rezonans fizyczny w tkankach gardla, cokolwiek o tym myslec, jest wibracja ktora jest odczuwalna. wewnetrznie jest to bardziej praca mentalna i intencyjna. obie maja wartosc ale nie sa identyczne, po prostu. Brygitka, mozesz zaczac od wewnetrznego, ale jesli kiedys bedziesz miala warunki to sprobuj tez na glos, zobaczysz roznice


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygitka_53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 64

@Helenka99 o, dzieki za wyjasnienie, nie wiedzilam ze to az taka roznica. a ten rezonans fizyczny - to znaczy ze gardlo samo w sobie czuje wibracje i to ma jakis wplyw na czakre? to troche jak... nie wiem, jak masaz od srodka?


Odpowiedz
Wpisy: 248
(@idalka95)
Połączone: 2 lata temu

ha, masaz od srodka, to calkiem dobre okreslenie Brygitka 🙂 ja to wlasnie tak czulam kiedy pierwszy raz robialam to na glos - takie lekkie draznienie w gardle i klatkce piersiowej, nieprzyjemne przez pierwsze chwile a potem calkiem ok. i ciekawa rzecz, po kilku sesjach ten nawyk polykania kiedy siedze na zebraniach zaczal byc bardziej... swiadomy? tzn zaczelam to zauwazac w czasie rzeczywistym a nie dopiero po fakcie. nie wiem czy to przez wibracje czy przez samo skupienie ale cos sie przestawilo


Odpowiedz
Wpisy: 258
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

hej, troche sie zapoznilem w tym watku ale mam pytanie do tych co medytuja regularnie - czy wy naprawde siedzicie i medytujecie codziennie, jak to wyglada praktycznie? bo ja probowalem dwa razy i za kazdym razem po 5 minutach mysle o obiedzie albo o jakims mailu i w ogole nie wiem czy 'dotrze' ta energia do czakry skoro w glowie mam chaos


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Lelum chaos w glowie podczas medytacji to jest norma a nie blad, wiekszosc ludzi tego nie rozumie i rzuca po tygodniu. pytanie nie jest 'czy mysle o mailu' tylko 'czy po tym jak zauwazam ze mysle o mailu, wracam'. to wracanie jest wlasnie ta praca. 5 minut z wieloma powrotami jest lepsze niz 20 minut w polsnie


Odpowiedz
(@lelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 258

@Porewit08 dobra, to troche zmienia sposob myslenia o tym. ale dalej nie wiem - ile czasu zajmuje zanim naprawde cos poczujesz w tej czakrze? bo Idalka pisala o miesiacu, to duzo


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@wierzbinka92)
Połączone: 3 lata temu

Lelum, a co dokladnie chcesz poczuc? pytam serio bo to jest kluczowe. bo jesli czekasz na jakies trzesienie ziemi to mozesz czekac wiecznie. jesli chodzi o to ze zauwazasz ze zachowujesz sie troche inaczej w konkretnych sytuacjach - to moze byc szybciej. ale to nie jest 'poczucie energii', to jest po prostu zmiana nawyku. to dwie rozne rzeczy


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

a mam pytanie bo troche zboczylismy - Obsydianka, co u ciebie? bylas u laryngologa czy jeszcze nie? bo zaczelas ten watek od konkretnego objawu i troche wszystko poszlo w strone teorii a nie wiem jak ty sie czujesz


Odpowiedz
Wpisy: 51
Rozpoczynający temat
(@obsydianka-ka)
Połączone: 3 lata temu

o, dzieki ze pytasz Tosia 🙂 wizyta jest dopiero za jakis czas, wczesniej nie mialam terminu. ale co ciekawe, od kiedy zaczelam w ogole zauwaac ten nawyk polykania to jest go jakby... mniej? albo raczej - jest tyle samo ale ja juz nie panikuje ze cos jest nie tak fizycznie. jakos samo obserwowanie zmieniaje stosunek do tego. dziwne


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

to nie jest dziwne, Obsydianka, to jest wlasnie to o czym pisalam wczesniej. jak tylko zaczniesz zauwaac to juz tracisz czesc tego automatyzmu. to jest jak ze swiatlem - cie obserwujesz to nie mozesz juz byc calkowicie w ciemnosci. ciesze sie ze cos sie rusza, nawet jesli jeszcze nie wiesz jak to nazwac


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@czeslawa61)
Połączone: 3 lata temu

a ja wlasnie mysle o tej sytuacji z laryngologiem i mam pytanie, tez dla siebie zreszta - co powiecie jak ktos idzie do lekarza i wszystko jest ok fizycznie, brak zmian, gardlo zdrowe, ale objaw zostaje? bo to chyba najbardziej frustrujacy scenariusz, prawda? dostajecie 'jest zdrowo' i co wtedy?


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

to jest czesto wlasnie ten moment kiedy ludzie trafiaja na prace z czakrami albo w ogole do jakiegos specjalisty od ciala-umyslu. bo konwencjonalna medycyna mowi 'zdrowe' i nie ma co dalej szukac, a objaw zostaje i czlowiek czuje sie troche... niepotwierdzony? jakby mu nie uwierzono. znam to z wlasnego doswiadczenia, nie z gardlem, ale z czyms podobnym. ta frustracja 'wszystko ok ale mi niedobrze' jest bardzo realna


Odpowiedz
Wpisy: 452
(@helenka99)
Połączone: 2 lata temu

Czeslawa dobrze pyta, bo to jest wlasnie ta szara strefa. lekarz mowi zdrowo, ale ktos nadal co pol godziny polyka nadmiernie i napina minie gardla na zebraniu. i ani medycyna nie wie co z tym zrobic, ani ezoteryk nie powinien to diagnozowac jako chorobe. to jest przestrzen gdzie praca z Vishuddha ma wlasnie sens, nie jako leczenie ale jako praca z wzorcem. tylko trzeba to rozrozniac


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@wincentyna_01)
Połączone: 1 rok temu

zapisalam sobie te rozroznenie, Helenka, bo czesto tego brakuje w takich rozmowach. 'praca z wzorcem' to jest ladne okreslenie. bo to nie jest 'lecze gardlo', to jest 'pracuje z nawykiem ciala w kontekscie emocjonalnym'. to jest inna kategoria i nie wchodzi w konflikt z medycyna. warto by to bylo powiedziane na poczatku kazdego watku o czakrach zreszta 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sylwek88)
Połączone: 3 lata temu

hej, czytam ten watek od jakiegos czasu i mam pytanie ktore moze byc glupio proste ale - czy to polykanie slin w stresie jest zawsze zwiazane z gardlem czy moze tez byc czakra splotu slonecznego? bo w stresie to i zoladek mi sie spina i gardlo naraz, trudno mi powiedziec gdzie jest 'zrodlo'. nie wiem jak to odrozniac u siebie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Sylwek88 słuszne pytanie i nie glupio proste. czakry nie sa oddzielnymi pojemnikami, wplywaja na siebie i czesto blokada w jednym miejscu echo idzie wyzej albo nizej. to o czym piszesz - zoladek i gardlo naraz - moze byc Manipura ktora wyplywa w gore, albo Vishuddha ktora sie 'zaciaga' i powoduje napiecie nizej. zazwyczaj patrze gdzie jest mocniejszy objaw i od czego sie zaczelo


Odpowiedz
(@sylwek88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Porewit08 no wlasnie nie wiem co bylo pierwsze. zoladek czy gardlo. hmm. moze bym mogl probowac z obydwoma naraz? czy to ma sens czy to rozproszenie


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@renia01)
Połączone: 2 lata temu

praca z dwiema czakrami naraz nie jest rozproszeniem jezeli one naprawde sa polaczone w tym co przezyujesz. ale poczatkujacym czesto polecam zaczac od jednej, tej gdzie objaw jest wyrazniejszy, i obserwowac czy pracujac z nia druga tez reaguje. cialo jest jednoscia i czesto 'naprawa' w jednym miejscu sama porusza cos obok. Sylwek, a czy ten stres to jest bardziej stres przed wypowiedzia czy raczej ogolne napiecie niezalezne od mowienia?


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@sylwek88)
Połączone: 3 lata temu

no dobra, wracajac do tego co Renia napisala - zaczne od gardla bo tam czuje wiecej. ale mam jeszcze jedno pytanie bo mnie to nurtuje od jakiegos czasu. to polykanie slin w biurze, na zebraniach, przy prezentacjach - czy to nie jest po prostu nerwy? znaczy, rozumiem ze Vishuddha i energie i wszystko, ale gdzie jest granica miedzy 'stres aktywuje nawyk cielesny' a 'mam zablokowana czakre gardla'? bo to moze byc to samo albo dwie rozne rzeczy i nie wiem


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: