Forum

Asystent AI
Blokada czakry serc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Blokada czakry serca - czy współzależność emocjonalna to zawsze jej oznaka?

Strona 3 / 4

Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Do tego co Seraphina mówi dodam jedno: jeśli to ma korzenie we wczesnym dzieciństwie, zanim w ogóle umiałaś to nazwać, to wtedy Muladhara jest prawie zawsze zaangażowana. Dzieci nie mają jeszcze w pełni wykształconych wyższych czakr, poczucie bezpieczeństwa to absolutna podstawa. Dopiero potem serce uczy się kochać w oparciu o to czy tamto bezpieczeństwo było. Forsycja, powiedz - czy to uczucie 'muszę się starać żeby zostać' to coś nowego czy masz wrażenie że zawsze tak było?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Dionizy To co mówisz o dzieciństwie i Muladharze - czy to znaczy że w zasadzie większość blokad serca ma korzenie w pierwszej czakrze? Bo jeśli tak, to może w ogóle nie ma sensu zaczynać pracy od Anahaty?


Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Goryczka Nie powiedziałbym 'większość', to by było zbyt duże uproszczenie. Ale bardzo często tak, szczególnie kiedy wzorzec jest głęboki i długotrwały. Natomiast praca od serca też ma sens - bo daje szybszy dostęp do emocji, które są teraz żywe. Korzeniowa praca jest wolniejsza, głębsza, często trudniejsza. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zawsze. Odkąd pamiętam. Nie ma w moich wspomnieniach momentu gdy nie czułam że muszę na coś zapracować. Czy to zmienia diagnozę? Bo teraz nie wiem czy powinnam skupić się na sercu czy na korzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mnie to trochę przerasta - że trzeba pracować z kilkoma czakrami jednocześnie. Ja zawsze myślałam że jak zlokalizujesz problem, to go 'naprawiasz' i tyle. A tu wychodzi że to jest sieć połączeń. Czy ktoś miał doświadczenie z terapeutą bioenergotycznym który faktycznie potrafił to rozplątać? Nie ogólnie, ale właśnie taki wzorzec - serce i korzeń razem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Klimcia_04 Ja miałam i o ile sesja była pomocna jako punkt wyjścia, to terapeutka bardzo wyraźnie powiedziała że to co robi podczas sesji to tylko uchyla drzwi, reszta jest w codziennej praktyce. Więc nie licz że jedna albo nawet pięć sesji coś domknie. Ale samo to że ktoś z zewnątrz popatrzy i powie 'o tutaj jest napięcie' - to miało dla mnie dużą wartość diagnostyczną.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

A ja mam pytanie trochę z boku - bo słucham o tej pracy z korzeniem i sercem i zastanawiam się: czy jest jakaś metoda którą można robić samodzielnie, żeby sprawdzić czy postępujesz? Znaczy, żeby nie robić w ciemno i po miesiącu nie wiedzieć czy cokolwiek się zmieniło.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Irminka Ja używam do tego wahadełka. Wiem że niektórzy nie ufają tej metodzie, ale dla mnie to działa jako punkt odniesienia. Co kilka tygodni sprawdzam kierunek i amplitudę nad każdą czakrą, robię notatki. Nie twierdzę że to obiektywne, ale zmiany w obrocie są dla mnie sygnałem że coś się przesuwa. Ty próbowałaś kiedyś?


Odpowiedz
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 92

@Domowik Raz. Ale nie byłam pewna czy robię to dobrze. Wahadełko mi prawie nie drżało, ledwo się poruszało. Nie wiedziałam czy to znaczy że czakry są zablokowane, czy że po prostu źle trzymam.


Odpowiedz
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Irminka Słabe ruchy wahadełka mogą oznaczać jedno i drugie. Mnie na początku ktoś powiedział żeby najpierw 'skalibrować' - zapytać o coś o czym wiesz odpowiedź i zobaczyć jak wahadełko na to reaguje. Żeby rozróżnić swój ruch 'tak' od 'nie' zanim zaczniesz pytać o czakry.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do Forsycji - bo trochę odeszłyśmy od jej pytania. Forsycja, skoro to uczucie 'musisz zasługiwać' jest od zawsze, to jak ono działa w obecnych relacjach? Czy to jest aktywne ciągle, czy tylko kiedy relacja jest zagrożona albo coś się dzieje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Goryczka Głównie kiedy coś się dzieje. Jak wszystko jest spokojnie, to mam chwile że zapominam. Ale wystarczy jedna chłodniejsza wiadomość, jeden moment kiedy ktoś jest zajęty, i wraca z całą mocą. I to jest chyba to co mnie najbardziej wykańcza - że nie mogę na tym po prostu usiąść i powiedzieć sobie 'spokojnie'. Automatycznie idę w katastrofę.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz - spokój gdy spokój, spirala gdy cokolwiek drga - to klasyczna niestabilność, nie stała blokada. I tu Seraphina miała rację mówiąc o rozregulowaniu. Pytanie jest takie: czy w tych momentach spirali czujesz to bardziej w klatce, żołądku, czy gdzieś indziej? Bo to może powiedzieć coś więcej o tym gdzie inicjuje się ta reakcja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Dionizy Żołądek. Zdecydowanie żołądek jako pierwsze. Potem zaciska się coś w klatce, ale zaczyna się niżej.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Żołądek jako pierwsze to ważna informacja. Manipura. Jeśli to stamtąd startuje, to może być tak że to poczucie kontroli - albo jej utraty - jest spustem, a serce reaguje wtórnie. Forsycja, czy masz generalnie problem z kontrolą? Nie w relacjach, ale szerzej - z niepewnością, z sytuacjami których nie możesz zaplanować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Seraphina04 Tak. Bardzo. Nienawidzę kiedy nie wiem co będzie. Nawet w małych rzeczach. To trochę zmienia obraz całości, prawda? Bo ja byłam przekonana że to jest problem serca, a tu wychodzi że może splotu słonecznego jest głównym sprawcą.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę w to, ale mam podobne odczucie i nigdy nie połączyłam tego z Manipurą. Zawsze myślałam że ta moja potrzeba wiedzenia co będzie to po prostu charakter. Czy to znaczy że praca ze splotem słonecznym mogłaby zmienić to jak funkcjonuję w relacjach? To by było dla mnie zaskoczenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Klimcia_04 Tak, bo Manipura to nie tylko trawienie i pewność siebie w sensie 'czy jestem odważna'. To też poczucie sprawczości - że masz wpływ na swoje życie. Kiedy ta czakra jest w nieładzie, to brak kontroli staje się zagrożeniem egzystencjalnym, nie tylko dyskomfortem. I wtedy relacje stają się jedynym miejscem gdzie próbujesz odzyskać poczucie że coś trzymasz w rękach.


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i mam podstawowe pytanie, bo trochę się gubię. Rozmawiamy o czakrze serca, splotu słonecznego, korzenia - ale jak to w praktyce działa że jeden problem emocjonalny może siedzieć w trzech różnych miejscach jednocześnie? To nie jest tak że każda czakra odpowiada za coś osobno?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Roch Dobre pytanie i rozumiem że to wygląda jak sprzeczność. Ale pomyśl o tym nie jak o 'siedzi w jednym miejscu', tylko jak o wzorcu który jest aktywny na kilku poziomach jednocześnie. Strach przed porzuceniem uruchamia żołądek, bo zagraża poczuciu kontroli, uruchamia serce, bo dotyczy miłości, i może aktywować korzeń, bo podważa poczucie bezpieczeństwa. To nie jest jeden problem w trzech miejscach - to trzy różne aspekty tego samego doświadczenia, każdy osadzony gdzie indziej.


Odpowiedz
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Dionizy Dobra, to już trochę więcej rozumiem. Ale mam follow-up: skoro te trzy czakry reagują na to samo zdarzenie, to jak zdecydować od której zacząć pracę? Bo mam wrażenie że można w tym utknąć i nie wiedzieć gdzie postawić pierwszy krok.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Tu bym się trochę nie zgodziła z Dionizym, bo on mówił żeby zacząć od tego co jest teraz żywe. Ale mam inne podejście - zaczynam zawsze od ciała. Gdzie fizycznie jest najsilniejsze napięcie? Nie emocjonalnie, fizycznie. I stamtąd. Bo ciało rzadko kłamie, a emocje potrafią robić zamieszanie co do priorytetów.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji i uświadamiam sobie że ja w sumie nigdy nie zadałam sobie pytania 'gdzie to jest w ciele'. Zawsze szłam od emocji. Teraz jak próbuję poczuć - to jest faktycznie żołądek który jest taki... ciągły. Nie ostry, ale cały czas gdzieś tam obecny. Nawet teraz kiedy opisuję to tutaj.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Forsycja, to co mówisz o tym 'ciągłym żołądku' - czy to jest jak napięcie, ścisk, czy raczej jakiś brak, pustka? Bo to może jednak różnicować Manipurę od czegoś z Muladhary. Przynajmniej tak mi tłumaczył bioenergoteraputa który pracował ze mną przez jakiś czas.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Goryczka Bardziej ścisk niż pustka. Jakby coś czekało żeby wybuchnąć, ale nie może. I to jest chyba dobre określenie dla całego mojego funkcjonowania w relacjach - taka wstrzymana energia.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten opis 'wstrzymanej energii' w Manipurze to coś o czym czytałem jako zastój, nie blokada. Bo blokada to bardziej zupełne odcięcie, a zastój to energia która się kręci w kółko i nie może wyjść. Czy ktoś wie jak to się diagnozuje wahadełkiem? Bo zastanawiałem się czy zastój i blokada dają inne obroty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Domowik Przy zastoju wahadełko często robi małe, chaotyczne ruchy albo elipsę zamiast okręgu. Blokada to zwykle minimalna lub zerowa amplituda. Ale powiem szczerze - to zależy bardzo od tego kto trzyma wahadełko i jak jest 'nastrojone'. Nie traktowałbym tego jako pewnik diagnostyczny, raczej jeden z sygnałów do obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do Forsycji i tego co powiedziała Seraphina o Manipurze jako spuście - czy jest jakiś sposób żeby pracować ze splotem słonecznym który nie wymaga że tak powiem 'grzebania' w poczuciu kontroli? Bo to brzmi jak coś bardzo nieprzyjemnego do przepracowania na własną rękę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Klimcia_04 Bez grzebania się nie da, ale nie musi być drastycznie. Ja zaczęłam od prostych ćwiczeń oddechowych na poziomie żołądka, koncentracja na oddychaniu przeponą. To nie jest terapia głęboka, ale fizycznie zaczyna rozluźniać napięcie w tym obszarze i daje ciału sygnał że jest bezpiecznie. Dopiero po jakimś czasie zaczęłam pracę z afirmacjami dla Manipury.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

A jakie afirmacje dla Manipury? Bo kojarzę te dla serca - 'jestem godna miłości' i podobne - ale dla splotu słonecznego nigdy nie wiedziałam co powtarzać. 'Mam kontrolę nad swoim życiem'? To brzmi trochę sztywno.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Irminka Afirmacje dla Manipury to raczej obszar sprawczości niż kontroli - i to jest ważne rozróżnienie. 'Mam prawo zajmować miejsce', 'ufam sobie', 'działam z siły, nie ze strachu'. Kontrola to próba zarządzania tym co zewnętrzne, sprawczość to zaufanie do siebie w środku. Forsycja, to zdaje się dotyczy też ciebie - czy czujesz różnicę między tymi dwoma?


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Dionizy Tak, to uderzające. Bo ja właśnie chcę kontrolować zewnętrzne - reakcje ludzi, odpowiedzi na wiadomości, to czy ktoś jest zadowolony ze mnie. A zaufanie sobie... to jest kompletnie inny teren. Nie wiem czy to w ogóle u mnie istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że coraz bardziej odchodzimy od współzależności i czakry serca, a skupiamy się na Manipurze. Mam pytanie do Forsycji - jak to jest z tą współzależnością teraz? Bo na początku to był główny temat i trochę się zgubiłam co tu jest przyczyną a co skutkiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Gracja Masz rację że odeszłyśmy, ale dla mnie to wszystko jest spójne. Zaczęłam od pytania czy współzależność to zawsze blokada serca, i okazuje się że u mnie może być skutkiem rozregulowanej Manipury, nie przyczyną. To zmienia perspektywę. Ale wracając do twojego pytania - współzależność jest nadal obecna, po prostu teraz rozumiem ją inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ale chwilę - czy to znaczy że gdyby Forsycja przepracowała Manipurę, to współzależność by zniknęła? Bo to by było bardzo mocne twierdzenie. Dionizy, co o tym myślisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Goryczka Nie zniknęłaby, ale mogłaby zmienić charakter. Współzależność napędzana lękiem przed utratą kontroli to coś innego niż ta napędzana głodem miłości z Anahaty. Gdyby Manipura się ustabilizowała, reakcje stałyby się mniej automatyczne - Forsycja miałaby więcej przestrzeni między bodźcem a reakcją. Czy zniknęłaby całkowicie - nie wiem. To zależy ile jest w tym wzorcu z poziomu serca.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę i widzę że kręcicie się wokół pytania czy to serce czy splot słoneczny. Ale nikt jeszcze nie zapytał o coś co mnie zastanawia - jak długo ten wzorzec jest aktywny u Forsycji? Bo numerologicznie lata osobiste mają wpływ na to które czakry są w danym momencie bardziej aktywne albo bardziej podatne na nacisk. To nie odpowiedź, ale może dodatkowy kontekst.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Bronek.pl Nie znam się na numerologii, ale to ciekawe podejście. Tylko mam pytanie - czy to nie wprowadza jeszcze jednej zmiennej do i tak już skomplikowanego obrazu? Forsycja, nie czujesz się przytłoczona że każdy wskazuje na coś innego?


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Roch Trochę tak, ale paradoksalnie nie w negatywny sposób. Kiedy zaczęłam ten wątek, byłam przekonana że mam zablokowaną Anahatę i tyle. Teraz widzę że to jest bardziej złożone, i choć to przytłaczające, to jednocześnie czuję że coś rzeczywistego tutaj wybrzmiewa. Jakby ktoś wreszcie opisał to co czuję od lat, tylko z innej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Forsycja, to co powiedziałaś na końcu - że coś rzeczywistego tu wybrzmewa - to jest dla mnie ciekawe. Bo czy to znaczy że sama czujesz że jesteś bliżej jakiejś odpowiedzi, czy raczej że dobrze opisałaś problem, ale nadal nie wiesz co z tym zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobre pytanie. Chyba bardziej to drugie - mam poczucie że coraz precyzyjniej widzę co się dzieje, ale co z tym zrobić to jeszcze mgła. Choć może to jest i tak dobry krok? Że diagnoza zaczyna być choć trochę czytelna?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Diagnoza to zdecydowanie krok. Ale chcę wrócić do czegoś z wcześniej - mówiłaś że w ciele to jest ścisk w żołądku, wstrzymana energia. A co z obszarem serca, klatki piersiowej? Bo przez całą rozmowę mówimy o Manipurze, ale wątek zaczął się od Anahaty. Czy tam czujesz cokolwiek, jak się skupisz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Seraphina04 Próbuję teraz i... dziwne. Jakby klatka piersiowa była rozleglejsza niż żołądek. Nie taki ścisk, bardziej coś jakby chłód albo pustka. Nie ból, ale brak czegoś. Trudno mi to opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ten 'chłód w klatce' brzmi dla mnie bardzo charakterystycznie dla Anahaty w trybie niedoczynnym. U mnie było tak samo zanim zaczęłam pracować z malachitem. Ale mam pytanie - czy ten chłód jest stały, czy pojawia się w konkretnych momentach, np. kiedy myślisz o konkretnej osobie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Goryczka Bardziej w momentach. Kiedy ktoś mi czegoś odmawia albo kiedy czuję że zawiodłam czyjąś oczekiwanie. Wtedy ta pustka jest wyraźna. Na co dzień mniej.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

To jest istotna wskazówka diagnostycznie. Jeśli chłód w obszarze serca pojawia się reaktywnie - w odpowiedzi na odrzucenie lub ocenę - to może być Anahata zamykająca się jako mechanizm obronny, nie blokada strukturalna. Różnica jest spora, bo z mechanizmem obronnym pracuje się inaczej niż z zastałą energią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Dionizy A jak się pracuje z czymś takim? Bo brzmi jakby to była odpowiedź ciała która ma sens - zamykam się bo jest niebezpiecznie. Czy próba 'otwarcia' serca na siłę nie byłaby wbrew temu co ciało próbuje robić?


Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Klimcia_04 Bardzo trafne pytanie i właśnie dlatego nie polecam podejścia 'otwieramy serce' bez przygotowania. Najpierw musi być bezpiecznie w Muladharze i sprawczo w Manipurze. Anahata otwiera się sama kiedy dolne czakry dają stabilność. Forsowanie z góry rzadko działa długoterminowo.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

Czyli to trochę jak z tym co się mówi że nie można kochać innych zanim nie pokocha się siebie? Tylko że w języku czakr to jest: nie można otworzyć serca zanim nie ma się gruntu pod nogami i własnej siły?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Irminka Dokładnie tak to wygląda w tradycyjnym ujęciu systemu czakr. I dlatego właśnie sekwencja ma znaczenie. Wróciłbym tu do mojego wcześniejszego pytania o czas - Forsycja, kiedy mniej więcej zaczęłaś odczuwać ten wzorzec współzależności? Bo to naprawdę pomaga określić z jakiego poziomu pracować.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Bronek.pl Szczerze? Nie wiem kiedy to się zaczęło, bo w sumie zawsze tak byłam. Jako dziecko też dopasowywałam się do nastrojów rodziców. Może to nigdy nie był inny stan?


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

O, to jest ważne co powiedziałaś. Bo jeśli to jest wzorzec z dzieciństwa to już nie jest tylko kwestia czakry, prawda? To jest coś co siedzi głębiej. Czy w takim razie sama praca z Anahatą albo Manipurą cokolwiek tutaj ruszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Gracja Moim zdaniem ruszy, ale powoli i nie wszystko. Praca z czakrami działa na warstwie energetycznej, a wzorzec z dzieciństwa ma też warstwę psychologiczną i ciało pamięci. Jedna metoda rzadko wystarczy. Ale to nie znaczy że czakry są bezużyteczne - po prostu to jeden tor z kilku.


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie może trochę z innej beczki - czy jest jakiś sposób żeby samodzielnie sprawdzić czy Muladhara w ogóle daje tę bazę bezpieczeństwa o której mówił Dionizy? Bo słucham tej rozmowy i zaczynam się zastanawiać czy u mnie nie ma podobnego układu. Nie wiem jak to zbadać bez terapeuty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Roch Ja próbowałem wahadełkiem, ale Dionizy wcześniej słusznie zaznaczył że to zależy od prowadzącego. Co mi bardziej pomagało to obserwacja fizyczna - nogi, stawy, napięcie w dolnej części pleców. Muladhara daje o sobie znać przez ciało bardzo dosłownie. Ale to tylko moje doświadczenie, nie twierdzę że to reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym dodała do tego Domowika - poczucie finansowego bezpieczeństwa albo jego brak też mi dużo mówiło o korzeniu. Jak miałam silny lęk o pieniądze i podstawy egzystencji to wahadełko nad Muladharą robiło właśnie te małe chaotyczne ruchy o których Dionizy pisał. Zbieżność była dosyć wyraźna.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: