Forum

Asystent AI
Seanse u bioenergot...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Seanse u bioenergoterapeuty - co powinno się czuć podczas pracy nad czakrą?

Strona 1 / 2

Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam pytanie bo byłam ostatnio u bioenergoterapeutki i trochę nie wiedziałam czego sie spodziewać. Ona pracowała nad moimi czakrami i czułam takie dziwne mrowienie w okolicach splotu słonecznego, ale przy czakrze serca już nic - absolutnie zero odczuć. Czy to normalne ze przy jednej czakrze cos sie czuje a przy innej nie? Zastanawiam sie czy to znaczy ze ta czakra serca jest u mnie calkowicie zamknieta czy może po prostu terapeutka inaczej pracowała w tym miejscu. I drugie pytanie - ona miała wahadełko i robiła coś nim nad każdą czakrą, ale krecilo sie inaczej nad każdą. Skąd wiedziec które obroty są dla mnie 'dobre' a ktore złe? Czy każdy ma inne odpowiedzi?


Odpowiedz
60 odpowiedzi
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to jest jedno z pierwszych pytań, które sam sobie zadawałem. Jeśli chodzi o odczucia podczas sesji - tak, mogą być zupełnie różne przy różnych czakrach i to nie znaczy od razu, że ta bez odczuć jest zamknięta. Czasem brak odczuć oznacza, że dana czakra jest w miarę zrównoważona i nie ma co tam 'rozruszywać'. Mrowienie przy Manipurze może świadczyć o tym, że właśnie tam coś się działo, jakiś przepływ albo odblokowanie. A co do wahadełka - to jest osobna kwestia i moim zdaniem ważniejsza, bo naprawdę każda osoba ma indywidualny kod odpowiedzi. Czy ta terapeutka tłumaczyła Ci co znaczą kierunki obrotu u niej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Edek nie tłumaczyła jakoś szczegółowo, powiedziała tylko ze 'obrót w lewo to blokada' ale potem koleżanka mi mówiła ze jej terapeutka mówi odwrotnie - ze obrót w prawo to blokada. No i teraz nie wiem komu wierzyć 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

I tu masz właśnie sedno sprawy z wahadełkiem. Nie ma jednego uniwersalnego klucza - każdy pracujący z wahadełkiem powinien najpierw ustalić swój własny układ odpowiedzi. To się nazywa kalibracja i robi się to przed każdą sesją albo przynajmniej na początku pracy z danym wahadełkiem. Pytasz o coś, na co znasz odpowiedź 'tak' i obserwujesz kierunek, potem to samo z 'nie'. I to jest Twój personalny kod. Stąd właśnie te różnice między terapeutkami - każda z nich może mieć inny kierunek dla blokady i obie mają rację w swoim systemie. Tylko że kalibracja powinna być jasna też dla osoby, której czakry są badane.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Muszę tu trochę wejść bo to ważne. Kalibracja wahadełka to jedna kwestia, ale jest jeszcze kwestia czy wahadełko terapeuty reaguje na pole energetyczne klienta czy na własne przekonania terapeuty. Byłam u kilku osób i jedna zawsze 'znajdowała' blokadę w trzecim oku u wszystkich, u których pracowała. Zaczęłam podejrzewać, że to bardziej jej przekonanie niż rzeczywisty odczyt. Więc pytanie do Ciebie - jak się czułaś po tej sesji ogólnie? Czy coś faktycznie drgnęło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Witchling80 po sesji czułam sie dziwnie przez kilka godzin, trochę jak zamroczona, ale terapeutka mówiła że to normalne i ze energia sie przeorganizowuje. Ale mam teraz właśnie ten dylemat ktory opisujesz - skąd wiedziec czy ona rzeczywiscie cos robiła czy to był efekt placebo albo zwykłe zmęczenie po napietym dniu


Odpowiedz
Wpisy: 392
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

To zamroczenie po sesji to bardzo typowe. Miałam to samo po pierwszych kilku sesjach i faktycznie to mija zazwyczaj do następnego dnia. Ale zgadzam się z Witchling - warto uważać na terapeutów, którzy za każdym razem mają ten sam schemat diagnoz. Dobry bioenergoterapeuta powinien mieć różne wyniki u różnych osób i powinien Ci też tłumaczyć co czuje, a nie tylko informować co znalazł.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

A możesz powiedzieć - ta terapeutka pracowała tylko wahadełkiem czy też kłada ręce? Pytam bo słyszałam że są różne metody i ciekawi mnie jak to wygląda w praktyce u kogoś kto był.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Strzybozka pracowała oboma metodami - najpierw skanowała wahadełkiem każdą czakrę po kolei od dołu do góry, a potem kładła ręce i trzymała je nieruchomo przez jakiś czas nad każdym miejscem. Przy czakrze podstawy trzymała najdłużej, powiedziała ze tam jest duży zastój. Przy splocie słonecznym właśnie to mrowienie czułam kiedy trzymała ręce.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Ciekawi mnie jedno - przy czakrze korzenia, gdzie ona diagnozowała ten zastój, co Ty sama czułaś? Jakieś ciepło, ciężkość, albo może właśnie nic? Bo zastój w Muladharze to często coś co człowiek sam wcześniej odczuwa - niepokój bez powodu, problemy z poczuciem bezpieczeństwa, czasem nawet problemy z dolną częścią pleców. Pasuje Ci to do Twojej sytuacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Edek o rany, to akurat bardzo pasuje. Mam od jakiegoś czasu bol w dolnym odcinku kregosłupa i faktycznie takie dziwne poczucie niestabilnosci w zyciu, jakby grunt uciekał. Więc może ona rzeczywiście cos trafiła. Ale przy korzeniu podczas sesji to nic specjalnego nie czułam, właśnie zero odczuć. Może dlatego ze tam jest zablokowane?


Odpowiedz
Wpisy: 392
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co opisujesz z tym kręgosłupem i poczuciem niestabilności bardzo wskazuje na Muladharę. I tak, brak odczuć przy zablokowanej czakrze jest możliwy - to trochę jakby tam była 'dziura' albo obszar odcięty. Odczucia mrowienia czy ciepła pojawiają się częściej przy czakrach, gdzie energia zaczyna się ruszać, a nie tam gdzie jest kompletny zastój. Przynajmniej tak to tłumaczyła mi moja terapeutka i zgadza się z moją własną obserwacją.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Powiem Wam ze mnie przy czakrze serdca raz bolało jak terapeutka pracowała, taki ucisk, i pytałam potem czy to normalne a ona mówi ze tak, że energia wychodziła. U mnie zawsze przy Anahata coś fizycznego czuję, przy innych rzadziej. Ale też mam pytanie do bardziej doswiadczonych - czy to zależy od tego jak bardzo czakra jest zablokowana, ten poziom odczuć? Bo czytałam gdzies ze przy nadaktywnej też mocno czuć a przy przymknietej nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Drozdzia51 tak, dokładnie tak to działa przynajmniej według mojego doświadczenia i tego co mi tłumaczono. Nadaktywna czakra często daje silne odczucia, czasem nawet nieprzyjemne - właśnie ten ucisk który opisujesz przy sercu. Przymknięta albo mocno zablokowana może dawać pustkę, brak odczuć albo dziwne zimno w tym miejscu. Ale to nie jest żelazna reguła - zależy też od wrażliwości energetycznej samej osoby. Ktoś bardzo zablokowany ogólnie może nie czuć nic przy żadnej czakrze przez pierwsze kilka sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Edka bo mnie to ciekawi - a jak rozróżnić tę wrażliwość energetyczną od zwykłej sugestii? Bo jeśli terapeutka pracuje nad czakrą serca i mówię o tym głośno, to klient prawie zawsze zaczyna czuć coś w klatce piersiowej, bo kieruje tam uwagę. Trochę się z tym borykam od dawna, szczególnie przy skanowaniu dłonią - nie wiem czy czuję energię czy po prostu ciepło własnej dłoni i skupioną uwagę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Witchling80 bardzo uczciwe pytanie i sam je sobie zadaję. Jedyna metoda jaką znam to ćwiczenie skanowania na kimś bez mówienia co się czuje i sprawdzanie potem czy zgadza się z odczuciami tej osoby. Ale nawet to jest niepewne bo sugestia działa w dwie strony. Szczerze? Nie wiem czy da się to do końca rozdzielić i chyba nie ma co się za bardzo w to wkręcać analitycznie, bo to blokuje sam odbiór.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@dzidka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę ale to super wątek! Też byłam ostatnio u bioenergoterapeuty i właśnie miałam to samo co autorka - przy jednej czakrze czułam wyraźnie, przy innych nic. U mnie było silne ciepło przy czakrze gardła i trochę się przestraszyłam, ale terapeutka mówiła żeby się nie bać, że to energia się otwiera. Czy ktoś miał takie mocne ciepło? I co to znaczy przy Vishuddha - że jest nadaktywna czy że się odblokowuje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Dzidka.2 ciepło przy czakrze gardła podczas pracy to raczej dobry znak - oznacza przepływ. Natomiast żeby powiedzieć czy to odblokowywanie czy nadaktywność, trzeba by wiedzieć więcej o objawach jakie masz na co dzień. Masz problemy z wyrażaniem siebie albo odwrotnie - mówisz za dużo i potem żałujesz? Bo to są dwa różne scenariusze dla tej samej czakry i oba mogą dawać ciepło podczas sesji.


Odpowiedz
(@dzidka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 119

@Hela o matko, to drugie to ja bardzo 🙂 mówię za dużo i potem żałuję, to mój problem od zawsze. Czyli to może być nadaktywna Vishuddha? Dziękuję bardzo za wyjaśnienie, nigdy bym na to sama nie wpadła, jesteś niesamowita!


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do mojego pytania o wahadełko - bo trochę ta rozmowa poszła szerzej, co dobrze, ale jednak chciałam sie upewnić. Czy jak sama chce sprawdzic czakry wahadełkiem w domu to ta kalibracja musi byc za każdym razem od nowa czy wystarczy zrobic ją raz? I czy lepiej sprawdzać samej siebie czy to nie ma sensu bo człowiek jest zbyt subiektywny?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracam do pytania o kalibrację - w skrócie: nie musisz jej robić za każdym razem od nowa, ale zalecam przynajmniej krótkie sprawdzenie przed sesją. Zwłaszcza jeśli byłaś chora, bardzo zmęczona albo w silnych emocjach, bo to może zaburzać odpowiedzi. Ja mam swój ustalony schemat - trzymam wahadełko i myślę o czymś co wiem że jest prawdą, czekam aż zacznie się ruszać, i to jest mój 'tak'. Potem analogicznie dla 'nie'. Zajmuje mi to może minutę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Edek a co jesli wahadełko sie w ogóle nie rusza? Bo jak ćwiczyłam to raz stało prawie nieruchomo i nie wiedziałam czy to znaczy że nie umiem czy że odpowiedź jest 'nie wiem' albo coś innego 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

to może być kilka rzeczy naraz - albo za dużo napięcia w ręce, albo blokujesz odpowiedź myślami, albo faktycznie temat jest dla wahadełka 'nieczytelny'. Spróbuj rozluźnić nadgarstek i nie wpatrywać się w wahadełko tak intensywnie. Paradoksalnie im bardziej chcesz żeby się ruszyło, tym trudniej mu to zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Mogę dodać coś do tej kalibracji? Bo słyszę często o metodzie 'tak/nie' ale rzadko ktoś mówi o tym żeby kalibrować osobno dla każdej czakry. Tzn. to nie jest tak że wahadełko ma jeden ruch dla 'blokady' - u mnie obrót w lewo nad Muladharą wygląda zupełnie inaczej niż ten sam obrót w lewo nad Ajna. Amplituda jest inna, tempo inne. Zwracałaś na to uwagę u tej terapeutki?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Witchling80 szczerze? nie zwracałam, patrzyłam głównie czy kręci się w lewo czy w prawo i tyle. To teraz jestem ciekawa - czy ona w ogóle na to patrzyła, bo może nie zauważyłam. Następnym razem zapytam 🙂


Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Witchling80 to ciekawe co mówisz o amplitudzie przy różnych czakrach. Ja też to obserwuję ale nie byłam pewna czy to tylko moja interpretacja. Czy u Ciebie to jest powtarzalne - tzn. ta sama czakra zawsze daje ten sam wzorzec ruchu, czy to się zmienia w zależności od jej stanu?


Odpowiedz
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Hela tak, jest powtarzalne do pewnego stopnia, ale zmienia się właśnie gdy stan czakry jest inny. Np. moja Manipura gdy jest w równowadze daje szeroki, spokojny obrót - gdy jest nadaktywna to prawie szarpany ruch, nieregularny. Ale zastrzegam że to moje obserwacje przez kilka lat pracy i nie wiem czy każdy tak ma.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja wahadełka nigdy nie rozumiałam dobrze, ale ciekawi mnie ta kwestia z seansem i co czuć. Bo jak Wegka pisała ze nic nie czuła przy korzeniu - ja przy swojej czakrze serdca zawsze cos czuję i zawsze myslałam ze to dlatego ze ona jest u mnie najbardziej 'żywa'. To może tak jest ze czujesz tylko te które działają a nie te które są zablokowane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Drozdzia51 mniej więcej tak to rozumiem, chociaż bym to trochę inaczej ujął. Zablokowana czakra to często jakby martwy punkt - energia tam nie dochodzi, więc i sygnałów stamtąd nie ma. Czakra aktywna, czy to zdrowo czy nadmiarowo, generuje odczucia właśnie dlatego że 'coś tam się dzieje'. Ale to nie jest reguła bez wyjątków.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

A czy ktoś wie jak to jest kiedy terapeutka pracuje i klient śpi albo jest bardzo rozluźniony? Pytam bo słyszałam że niektórzy zasypiają na stole i potem mówią że nic nie czuli. Czy to znaczy że sesja nic nie dała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Strzybozka wręcz przeciwnie - zasypianie podczas sesji to według wielu terapeutów dobry znak. Ciało i umysł tak się rozluźniają że schodzą na niższy poziom świadomości i wtedy praca energetyczna może iść głębiej, bez oporu ze strony racjonalnego umysłu. Pamiętam że moja pierwsza terapeutka mówiła że klienci którzy zasypiają to często ci z największymi blokadami - jakby ciało samo się 'wyłączało' żeby przepuścić energię.


Odpowiedz
Wpisy: 119
(@dzidka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

O nie wiedziałam tego o zasypianiu! Ja jak byłam u swojej pani to prawie zasnęłam i trochę mi było głupio, myślałam że ona się obraża. A ona nic nie mówiła tylko pracowała dalej. Teraz czuję się dużo lepiej wiedząc że to może być normalnie! Hela jesteś super ze to napisałaś 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Hej, mam jeszcze pytanie bo sie zastanawiam - ta terapeutka przy korzeniu trzymała ręce najdłużej jak pisałam. Ale ja w ogóle nie czułam ciepła od jej rąk, nic specjalnego. Przy czakrze serca czułam lekkie ciepło. Czy to możliwe że terapeutka też 'czuje więcej' przy czakrze serca i dlatego tam wiecej energii przechodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobre pytanie. Słyszałem że część terapeutów ma swoje 'mocniejsze' miejsca pracy, tzn. przy pewnych czakrach ich energia płynie wyraźniej. Ale też myślę że przy korzeniu brak odczuć z Twojej strony może wynikać właśnie z tej głębokiej blokady - tam po prostu była 'dziura' i ciepło terapeutki jakoś nie przebijało się do Twojej świadomości. Ciekaw jestem co ona sama mówiła po sesji - miała jakiś feedback co do innych czakr?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Edek mówiła że czakra sakralna tez troche 'przycisnięta' ale nie tak bardzo jak korzeń, reszta w miare ok. Przy sakralnej tez nic nie czułam podczas sesji, wiec może to potwierdza tę teorię z dziurą 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

To ciekawe co mówi Wegka bo ja miałam kiedyś terapeutkę która po sesji w ogóle nie dawała feedbacku, tylko mówiła 'było dobrze' i tyle. Troche byłam rozczarowana bo chciałam wiedzieć co znalazła. Czy wszystkie tak robią że opowiadają co czuły podczas pracy czy to zależy od osoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Drozdzia51 bardzo zależy od podejścia. Jedne mówią wszystko na bieżąco, inne milczą podczas sesji i omawiają po. Są też takie które w ogóle nie dają szczegółów bo uważają że sugestia może zakłócić proces. Szczerze mówiąc ta ostatnia postawa budzi mój szacunek, choć jest frustrująca - bo jak nie wiesz co robiła to ciężej ocenić czy to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak nie dostajesz żadnego feedbacku to skąd wiesz że w ogóle warto wrócić na kolejną sesję? Jak mam ocenić czy terapeutka jest dobra jak nie mówi mi co widzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Strzybozka najlepszym miernikiem jest to jak się czujesz w kolejnych dniach po sesji. Nie bezpośrednio po - bo to zamroczenie jest mylące - ale po kilku dniach. Czy pojawił się spokój, lżejszy oddech, mniej tego lęku bez powodu? Jeśli tak, to coś się ruszyło, niezależnie od tego czy terapeutka opowiadała szczegóły czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

No to teraz mam pytanie do wszystkich - a jak długo po sesji powinno sie czuć efekty? Bo ja po kilku dniach czułam jakąś lekkość ale potem jakby wróciło do poprzedniego stanu. Czy to znaczy że potrzeba więcej sesji czy że blokada nie była naprawdę ruszona?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Co do pytania Wegki o czas efektów - to bardzo indywidualne i myślę że zależy od głębokości blokady. Przy mocno zakorzenionej blokadzie jedna sesja to często tylko 'ruszenie' - jak odkopanie czegoś co siedzi głęboko. Efekt lekkości po kilku dniach to dobry znak, ale zanik tego efektu nie znaczy że nic nie drgnęło. Czy pamiętasz ile czasu minęło zanim poczułaś że wraca poprzedni stan?


Odpowiedz
Wpisy: 240
Rozpoczynający temat
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Edek - mniej więcej tydzień może? Najpierw ta lekkość, potem jakby stopniowe wracanie. Ale może mi się wydawało, nie wiem czy potrafiłam dobrze ocenic. Terapeutka mówiła żeby przyjść za miesiąc, ale nie powiedziała ile sesji w sumie będę potrzebować.


Odpowiedz
Wpisy: 392
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ten tydzień lekkości to według mnie naprawdę coś. Nie bagatelizuj tego. Pytanie do Ciebie - czy w tym tygodniu coś konkretnego zrobiłaś żeby wspierać pracę po sesji? Znaczy jakieś uziemienie, medytacja, kontakt z ziemią? Bo często efekt szybko zanika właśnie dlatego że po sesji nic nie robimy żeby go utrzymać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@witchling80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Hela masz rację co do wsparcia po sesji - to jest według mnie kluczowe a mało terapeutek o tym mówi. Ja po każdej sesji przez kilka dni chodzę boso po trawie jeśli jest pogoda, albo siadam przy drzewie. Przy blokadzie korzenia to ma szczególne znaczenie bo Muladhara potrzebuje właśnie tego kontaktu z ziemią. Ciekawe czy to by pomogło Wegce utrzymać efekt dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@drozdzia51)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja to zawsze słyszałam że po sesji trzeba pić dużo wody i nie robić nic stresującego przynajmniej przez dzień dwa. A u mnie raz kiedy zaraz po seansie pojechałam na rodzinny obiad to naprawde czułam sie fatalnie, jakoś rozchwiana emocjonalnie. Czy Wegka mówiła Ci coś terapeutka co robić po sesjii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wegka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 240

@Drozdzia51 mówiła o wodzie i odpoczynku, i żebym unikałą hałaśliwych miejsc przez jakis czas. Ale o medytacji ani o uziemieniu nic nie wspominała. Teraz żałuję bo pewnie powinnam była zapytać. Hela - nie robiłam nic takiego specjalnego, normalne życie po prostu.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: