Forum

Asystent AI
Blokada czakry serc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Blokada czakry serca - czy współzależność emocjonalna to zawsze jej oznaka?

Strona 4 / 4

Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham was i myślę że to jest chyba moje zadanie domowe - usiąść i naprawdę sprawdzić Muladharę, nie tylko Anahatę. Bo przez całe życie skupiałam się na relacjach i uczuciach, czyli na poziomie serca, a może problem jest dużo niżej i dużo wcześniejszy niż myślałam.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Forsycja, to brzmi jak dobry kierunek. I nie traktuję tego jako zamknięcie tematu - bo Anahata i jej związek ze współzależnością to wciąż otwarte pytanie. Ale myślę że teraz masz lepszy kontekst do tej pracy. Jedna rzecz którą bym zaproponował jako punkt startowy: przez kilka dni rano tuż po przebudzeniu zanim wstaniesz, połóż rękę na mostku i na żołądku. Obserwuj co czujesz w każdym miejscu bez oceniania. To daje dużo informacji.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

To ćwiczenie od Dionizego brzmi tak prosto że aż się zastanawiam czy nie za prosto. Czy rzeczywiście codzienne kilkuminutowe skupienie wystarczy żeby cokolwiek poczuć? Czy trzeba do tego już jakiegoś przygotowania?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Klimcia_04 Właśnie dlatego że jest proste. Nie chodzi o przebicie się przez jakiś mur za pomocą skomplikowanej techniki - chodzi o to żebyś w ogóle zaczęła się uczyć czuć ten obszar. Trzy minuty dziennie przez tydzień i masz więcej danych niż godzinna sesja raz na miesiąc. Ale odpowiem pytaniem: czy ty w tej chwili w ogóle czujesz cokolwiek w okolicy mostka, jak skupisz uwagę?


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Dionizy No teraz jak skupiam... chyba tak? Coś jakby lekki ucisk, ale nie jestem pewna czy nie wymyślam. To jest mój główny problem z tymi ćwiczeniami - nie wiem kiedy naprawdę czuję a kiedy sugeruję sama sobie.


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Klimcia_04 Ja miałam dokładnie ten sam problem na początku. Nawet pytałam terapeutkę czy to normalne i powiedziała mi że ta granica między odczuciem a sugestią na początku praktyki jest celowo rozmyta, bo ciało i umysł uczą się współpracować. Z czasem zaczyna być wyraźniej. Czy to jest jakiś ucisk który zmienia się kiedy zmieniasz myśl, czy jest stały?


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przeczytałam wasz wymianę i chcę powiedzieć, że to co Klimcia opisuje - ten dylemat czy czuję czy wymyślam - to jest dokładnie moja codzienność. I chyba dlatego tak długo unikałam tej pracy, bo bałam się że wszystko co 'poczuję' to będzie moja własna projekcja. Dionizy, czy jest jakaś metoda żeby to weryfikować?


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

To jest naprawdę dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Jedna rzecz którą stosowałem - zapisywanie odczuć zanim zaczniesz interpretować. Czujesz coś w klatce? Opisz to jak najdokładniej, ale nie nadawaj nazwy. Potem obserwujesz czy to koreluje z czymś w życiu. Jeśli 'ucisk pojawia się zawsze gdy X' to masz dane. Ale chcę się też cofnąć do Forsycji - mówiłaś że wzorzec sięga dzieciństwa. Czy pamiętasz pierwszy moment kiedy poczułaś że musisz się dopasować?


Odpowiedz
Wpisy: 214
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Hej, trochę z boku tej rozmowy, ale słucham od dłuższego czasu i mam pytanie ogólne. Wszyscy mówicie o Muladharze jako fundamencie, ale jak ona właściwie 'mówi' że nie jest w porządku? Bo u mnie nie ma jakiegoś dramatycznego strachu ani biedy, a jednak coś nie gra. Czy to może być subtelniejsze?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Roch Może być dużo subtelniejsze. Mnie się objawiało przez chroniczne odkładanie decyzji, takie poczucie że nigdy nie ma dobrego momentu. Fizycznie miałem napięte uda i biodra - jak siedziałem na macie to czułem jakby te miejsca były z drewna. To nie był lęk w stylu paniki, bardziej takie przytłumione 'coś jest nie tak' bez konkretnego powodu.


Odpowiedz
 Roch
(@roch)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Domowik Biodra i uda - to ciekawe, bo też mam z tym problem, myślałem że to od siedzącego trybu życia. A to odkładanie decyzji to w ogóle jest u mnie chroniczne. Powiedz mi, jak to zacząłeś rozróżniać - że to czakra a nie po prostu styl życia?


Odpowiedz
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Roch Szczerze? Przez długi czas nie rozróżniałem. Ale zauważyłem że jak zrobiłem coś fizycznego z tymi miejscami - nawet zwykłe przeciąganie, siedzenie na ziemi, chodzenie boso - to decyzje przychodziły trochę łatwiej. Jak ta korelacja zaczęła być powtarzalna, to stwierdziłem że coś w tym jest. Nie mam pewności że to 'czakra' w jakimś dosłownym sensie, ale mechanizm działa.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wchodzę tu bo Roch pyta o coś co mnie interesuje - czy da się odróżnić 'problem czakry' od stylu życia. Moim zdaniem to jest trochę fałszywa opozycja. Styl życia kształtuje energię i odwrotnie. Pytanie nie brzmi 'czy to czakra czy tryb życia', tylko 'gdzie zaczyna się ta pętla i jak ją przerwać'. Ale wracając do Forsycji - masz już jakiś obraz tego ćwiczenia z ziemią które proponował Dionizy, czy to wciąż teoria?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Bronek.pl Zrobiłam to raz, wieczorem. Siedziałam na podłodze z dłońmi na ziemi przez może pięć minut. Szczerze? Nic spektakularnego, ale pod koniec poczułam dziwne ciepło w łydkach. Nie wiem co to znaczy, ale to było coś nowego. I tak sobie myślę, że może właśnie o to chodzi - żeby w ogóle zaczął się dialog z ciałem.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

Ciepło w łydkach przy uziemieniu - czy to jest dobre czy złe? Pytam bo słyszałam kiedyś że ciepło to przepływ, a zimno to blokada, ale nie wiem czy to reguła.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Irminka To nie jest reguła którą bym stosowała tak zero-jedynkowo. Ciepło może być przepływem, ale może też być napięciem rozładowującym się. U mnie 'przepływ' czuję bardziej jako mrowienie albo lekkość, a ciepło pojawia się właśnie wtedy kiedy jakiś zastój zaczyna puszczać. Forsycja, a ten chłód który wcześniej czułaś w klatce piersiowej - jak to się miało do tego wieczoru z ziemią?


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Seraphina04 Nie sprawdzałam świadomie. To znaczy skupiłam się na dłoniach i nogach, o klatce nie myślałam. Może to był błąd? Albo może właśnie o to chodzi żeby zaczynać od dołu?


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

To nie był błąd. To był dokładnie właściwy kierunek. Jeśli zaczniesz od klatki piersiowej bez zakorzenienia, możesz otworzyć coś na co nie ma jeszcze podstaw i skończyć z większą huśtawką emocjonalną niż przed ćwiczeniem. To zresztą nawiązuje do pytania Klimci o 'wymuszanie' otwarcia - ciało ma swoją kolejność i dobrze że twoje ciało samo poszło tam gdzie powinno zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co mówi Dionizy ma sens, ale mam wątpliwość - skoro ciało samo idzie we właściwe miejsce, to po co nam w ogóle wiedza o czakrach? Tzn. czy nie wystarczyłoby po prostu słuchać ciała bez całego tego systemu?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@cyprian_s)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 308

@Gracja Myślę że system jest przydatny jako mapa. Możesz trafić do Krakowa bez mapy, ale z mapą wiesz gdzie jesteś i dokąd zmierzasz. Wiele tradycji duchowych ma swoje 'mapy ciała' i systemy czakr to jedna z nich - starsza i bardziej rozbudowana niż większość. Ale pytanie które zadajesz jest filozoficznie ciekawe bo dotyka kwestii czy mapa opisuje teren czy go tworzy.


Odpowiedz
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Cyprian_S O, to drugie pytanie mnie uderzyło. Czy mapa tworzy teren? To znaczy - czy ja czuję blokadę w sercu dlatego że naprawdę ją mam, czy dlatego że ktoś mi powiedział gdzie mam jej szukać?


Odpowiedz
(@bronek-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 177

@Gracja Wracałbym tu do Forsycji, bo ona jest świetnym przykładem tego dylematu. Opisała bardzo konkretne, powtarzalne odczucia - chłód w klatce, pustka przy odrzuceniu - zanim ktokolwiek tu powiedział jej że 'tak powinna czuć Anahata'. Mapa pomogła to nazwać, ale doświadczenie było wcześniejsze. Forsycja, czy tak to pamiętasz - że najpierw czułaś, a potem trafiłaś na nazwę, czy odwrotnie?


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, zdecydowanie najpierw czułam. Przyszłam tu z konkretnym zestawem doznań których nie umiałam nazwać. Ta rozmowa dała mi język, ale nie sugestię co mam czuć. Zresztą zaskoczyłam się sama, bo myślałam że mój problem to serce, a okazuje się że korzenie sięgają dużo głębiej i to może być interesujące wyjście z tej pracy - że Anahata otworzy się sama jak poprawię fundamenty.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co napisała Forsycja na końcu - że myślała że problem to serce, a korzenie sięgają głębiej - to jest chyba sedno całego tematu? Tzn. czy w ogóle można mieć prawdziwą blokadę Anahaty bez wcześniejszej blokady Muladhary? Bo jak słucham tej rozmowy, to zaczynam się zastanawiać czy to co u mnie rozpoznałam jako problem z relacjami i tę moją tendencję do zlepiania się z partnerem - czy to w ogóle zaczyna się w sercu.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Ale mam inne - jak opisałabyś to 'zlepianie się'? Bo to słowo może oznaczać bardzo różne rzeczy energetycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Dionizy No takie... że kiedy jestem w relacji, to zaczynam żyć tą relacją. Tracę poczucie gdzie kończę się ja, a zaczyna ta druga osoba. Ciągłe sprawdzanie, czy jest dobrze, dostosowywanie nastroju do jego nastroju. Myślałam że to typowe dla zablokowanej czakry serca, bo szukam potwierdzenia z zewnątrz. Ale może korzenie?


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Gracja, to brzmi bardzo znajomo. Ja też to czułam i przez długi czas byłam przekonana że to Anahata, bo przecież dotyczy relacji. Ale to co Dionizy powiedział wcześniej o zakorzenienia jako fundamencie - zaczęłam łączyć kropki. Moje 'zlepianie' zawsze nasilało się kiedy czułam się niestabilnie finansowo albo życiowo. Jakby relacja była kotwicą, bo nie miałam własnej.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest naprawdę trafne rozróżnienie. Czy relacja jest kotwicą bo nie mam własnej - to brzmi jak Muladhara, nie Anahata. Anahata to raczej kiedy masz zakorzenioną kotwicę, ale mimo to boisz się kochać albo zamykasz serce. Ale nie wiem, to moja interpretacja, Dionizy co ty o tym myślisz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Domowik Mniej więcej tak bym to rozłożył, choć to wciąż uproszczenie. Zdarza się że obie są zaangażowane jednocześnie - Muladhara daje poczucie bezpieczeństwa w sobie, a Anahata decyduje co z tym bezpieczeństwem robimy w kontakcie z drugim człowiekiem. Brak jednej może maskować brak drugiej. Gracja, zapytam inaczej - czy to zlepianie pojawia się z każdą osobą bliską, czy tylko romantycznie?


Odpowiedz
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 140

@Dionizy Głównie romantycznie, ale teraz jak myślę, to z mamą też. Z przyjaciółkami mniej, ale jest. O, i to ciekawe - z mamą zawsze bardziej niż z ojcem. Nie wiem czy to ma znaczenie w kontekście czakr.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Gracja, to co mówisz o mamie to mnie zatrzymało. Słyszałam kiedyś że wzorzec który tworzymy z matką jest pierwszym 'programem' dla Anahaty, jeszcze zanim zaczniemy tworzyć relacje romantyczne. Nie twierdzę że to pewnik, ale u siebie obserwuję że moje serce reaguje inaczej na osoby które czymś mi matkę przypominają. Ciekawa jestem czy ty też to czujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i jestem trochę przytłoczona tym jak głęboko to sięga. Myślałam że 'blokada serca' to znaczy że zamknęłam się po rozstaniu i tyle. A tu wychodzi że może być w tym mama, Muladhara, wzorce z dzieciństwa... Czy to nie jest za dużo naraz? Tzn. od czego w ogóle się zaczyna jak się chce to rozplątać?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: