Forum

Asystent AI
Blokada czakry serc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Blokada czakry serca - czy współzależność emocjonalna to zawsze jej oznaka?

Strona 1 / 4

Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zastanawiam się od jakiegoś czasu nad czymś, co obserwuję u siebie i chciałam zapytać, czy macie podobne doświadczenia. Przez ostatnie miesiące zauważam, że bardzo mocno przywiązuję się do pewnych osób - dosłownie tracę poczucie własnych granic, czuję się odpowiedzialna za ich emocje, muszę wiedzieć, co u nich słychać, inaczej mam niepokój. Terapeuta powiedział mi, że to współzależność emocjonalna. Oczywiście pracuję nad tym w terapii, ale równolegle zainteresowałam się tematem czakry serca i mam wrażenie, że tu może być głębszy korzeń problemu. Tylko nie jestem pewna - czy każda forma współzależności to automatycznie blokada Anahaty? Może to coś innego? Czakra może być jednocześnie nadaktywna i zablokowana w różnych aspektach? Bo czytałam sprzeczne rzeczy na ten temat.


Odpowiedz
209 odpowiedzi
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie, bo większość opisów sprowadza się do schematu: 'coś nie tak z relacjami = zablokowana czakra serca'. To zbytnie uproszczenie. Współzależność emocjonalna częściej wskazuje na nadczynność Anahaty niż na klasyczną blokadę - czakra jest otwarta, ale bez filtra, bez zdrowej granicy. Energia serca leje się bez kontroli na zewnątrz, do innych, zamiast krążyć w zrównoważony sposób. Ale mam do Ciebie pytanie, bo to ważne dla diagnozy: czy przy tym poczuciu przywiązania czujesz też ciepło, rozlewającą się energię w klatce piersiowej, czy raczej ścisk, ucisk, jakbyś coś chciała wycisnąć z siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Dionizy To ciekawe rozróżnienie, bo właśnie tego mi brakowało w opisach. Jak myślę o tym uczuciu... to raczej ścisk. Taki ucisk wysoko w klatce piersiowej, szczególnie gdy ktoś bliski jest dla mnie niedostępny albo kiedy nie odpisuje długo. Nie jest to ciepło, bardziej napięcie i coś w rodzaju paniki. Ale z drugiej strony, kiedy z tą osobą jestem, mam właśnie to rozlewające się ciepło. Czy to może oznaczać, że czakra raz jest nadaktywna, a raz zamknięta w zależności od sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Ja to rozumiem w ten sposób, że czakra serca może być rozregulowana, czyli nie tyle zablokowana czy nadaktywna jako stały stan, ale niestabilna - oscyluje. To chyba nawet gorsze niż stała blokada, bo nie wiesz, czego się spodziewać po sobie. U mnie było podobnie zanim zaczęłam regularnie medytować przy różowym kwarcu. Ten ścisk przy nieobecności osoby to dla mnie zawsze sygnał, że Muladhara też jest w grę - lęk przed opuszczeniem ma korzenie niżej, nie tylko w sercu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Goryczka O, to mnie zatrzymuje. Nie pomyślałam, że tu może być też czakra podstawy. Jak ty to rozróżniasz? Skąd wiesz, że dany objaw pochodzi z Muladhary, a nie z Anahaty? Bo teraz się zastanawiam, czy w ogóle dobrze szukam.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Goryczka ma rację, że Muladhara często idzie w parze z tym obrazem. Lęk przed opuszczeniem ma fizyczny adres - dolna część ciała, nogi, kości, poczucie, że grunt ucieka spod nóg. Ale nie chciałbym, żebyśmy zbyt szybko rozjeżdżali diagnozę na wszystkie strony, bo autorka pyta konkretnie o serce. Forsycjo, czy robiłaś kiedyś jakiś test diagnostyczny? Wahadełko nad czakrami, skanowanie dłonią, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Tutaj właśnie mam wątpliwość, którą chcę rzucić do dyskusji. Czy te testy diagnostyczne - wahadełko, skanowanie dłonią - dają naprawdę różne wyniki dla nadczynności i niedoczynności? Pytam, bo u mnie wahadełko kręciło się jednakowo nad czakrą serca niezależnie od tego, jak się czułem. Może po prostu mam słabo wyczuloną rękę, ale zastanawiam się, czy ta metoda jest w ogóle wystarczająco czuła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Domowik To może być kwestia tego, że wahadełko reaguje inaczej przy różnych stanach - przy nadczynności obroty są szersze i szybsze, przy blokadzie węższe albo wahadło lekko kołysze zamiast okrążać. Ale przyznam szczerze, że sama bardziej ufam odczuciom dłonią niż wahadełku, bo mam wrażenie, że wahadełko zbyt łatwo się sugestii poddaje. Szczególnie jeśli już masz jakąś tezę o sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wróćmy do pytania z tytułu, bo mnie to też ciekawi. Czy współzależność emocjonalna TO ZAWSZE Anahata? Mam wrażenie, że często przypisujemy tej czakrze zbyt wiele. Znam osoby, które są bardzo współzależne emocjonalnie, a przy skanowaniu mają serce zupełnie zrównoważone - za to totalny chaos w Manipurze. Brak granic, trudność z powiedzeniem 'nie', uzależnianie własnej wartości od reakcji innych - to brzmi jak splot słoneczny, nie serce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Seraphina04 To mnie uderza, bo faktycznie mam też problemy z granicami w sensie 'nie potrafię odmówić'. Myślałam, że to to samo co ta emocjonalna zależność, ale może to dwa różne procesy? Manipura... mam wrażenie, że nigdy jej nie brałam pod uwagę w kontekście relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Seraphina dobrze pokazuje, że te czakry nie działają w izolacji. Klasyczna współzależność ma zwykle kilka adresów naraz - Anahata daje ten głód bliskości i strach przed jej utratą, Manipura odpowiada za brak poczucia własnej wartości niezależnej od innych, a Muladhara za ten egzystencjalny lęk pod spodem. Rzadko widzę, żeby to był problem jednej czakry.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę, ale mam pytanie do bardziej doświadczonych. Skąd wiadomo, od której czakry zacząć pracę, jeśli ich kilka jest rozregulowanych? Czy jest jakaś kolejność, czy można pracować nad wszystkimi naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Irminka Klasyczne podejście mówi, żeby zaczynać od dołu - Muladhara jako fundament. Ciężko naprawić przepływ energii w czakrze serca, jeśli korzeniowa jest w rozsypce, bo energia nie ma po prostu skąd płynąć. Ale znam też osoby, które pracowały najpierw z tym, co czują najsilniej, i to też przynosiło efekty. Nie ma jednej odpowiedzi, którą można dać każdemu.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam jedno pytanie do autorki. Wspomniałaś o tym niepokoju, gdy ktoś długo nie odpisuje. Czy to niepokój, który sam po chwili mija, czy narasta? Bo jeśli narasta i potrafi trwać godzinami - to moje doświadczenie wskazuje, że tu może być też coś z polem energetycznym w ogóle, nie tylko z czakrami. Ja miałam podobny stan i okazało się, że mieszkam w miejscu z silnym promieniowaniem geopatogennym, które dosłownie rozbijało mi stabilizację energetyczną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Klimcia_04 Narasta. Potrafi narastać przez kilka godzin i nie mija, dopóki nie dostanę odpowiedzi. Ale co masz na myśli mówiąc promieniowanie geopatogenne? Pierwszy raz słyszę, żeby to wpływało na czakry czy relacje emocjonalne. Jak to rozpoznać?


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Promieniowanie geopatogenne to naturalne zaburzenia pola elektromagnetycznego ziemi - siatki Hartmanna, skrzyżowania żył wodnych i podobne. Rozpoznaje się to różnie: różdżką, wahadełkiem, albo przez obserwację - kiedy czujesz się znacznie gorzej w określonym miejscu w domu, na przykład przy łóżku albo w fotelu, gdzie siedzisz. Charakterystyczne objawy to narastający niepokój bez wyraźnej przyczyny, problemy ze snem, rozdrażnienie, poczucie, że coś 'ciągnie' energię. Sprawdź, czy te epizody niepokoju mają związek z miejscem, w którym przebywasz.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale tu mam pytanie - czy promieniowanie geopatogenne może powodować konkretny wzorzec emocjonalny taki jak współzależność, czy raczej tylko ogólnie destabilizuje pole? Bo to by było dość precyzyjne działanie jak na geografię terenu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Domowik Myślę, że nie powoduje bezpośrednio współzależności, ale może wzmacniać istniejące blokady i sprawiać, że praca nad nimi jest znacznie trudniejsza. Jakbyś próbował napompować opony w aucie, ale ktoś równolegle je przekłuwa. Ta istniejąca słabość czakry serca czy korzeniowej zostaje na promieniowaniu wzmocniona. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Chciałabym wrócić do wątku nadczynności Anahaty, bo to wydaje mi się ważniejsze dla Forsycji niż geopatia na tym etapie. Dionizy wspomniał wcześniej o 'czakrze otwartej bez filtra' - jak ta nadczynność objawia się fizycznie? Bo znam teoretyczny opis, ale ciekawi mnie, co wy konkretnie czułyście, zanim zaczęłyście z tym pracować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Seraphina04 Fizycznie nadczynność Anahaty to często uczucie ucisku albo rozchodzącego się ciepła w środkowej części klatki piersiowej, poczucie, że serce 'chce wyskoczyć' w sensie emocjonalnym, nie medycznym. Niektórzy opisują to jako niemożność zatrzymania uczucia, coś niekontrolowanego. Towarzyszą temu często płytki oddech, napięcie w ramionach, jakby ciało samo budowało tarczę. Ciekawe jest to, że te fizyczne objawy pojawiają się długo przed tym, zanim ktoś w ogóle zacznie myśleć o czakrach.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten opis Dionizego o 'niemożności zatrzymania uczucia' - to dokładnie to. Jakbym otwierała kran i nie mogła go zakręcić. A to z ramionami też - siedzę przy tym niepokoju ze wzniesionymi ramionami i napiętą szyją, zupełnie nieświadomie. Teraz się zastanawiam, czy praca z Anahatą nie powinna iść razem z pracą z Visuddhą, bo to napięcie w szyi i gardle też jest u mnie wyraźne. Czy ktoś pracował nad tymi dwiema czakrami równolegle?


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

To z tymi ramionami i napiętą szyją - czy to się pojawia tylko przy tym niepokoju o odpowiedź, czy też w innych momentach napięcia emocjonalnego? Bo jeśli to stały wzorzec ciała, to Vishuddha może tu też mieć coś do powiedzenia. Szyja i gardło to jej terytorium, a napięcie w tym obszarze przy emocjonalnym przeciążeniu to klasyk.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Goryczka podrzuca dobry trop. Chciałbym tylko doprecyzować - Forsycjo, czy ten 'otwarty kran' to coś, co czujesz przez cały czas, czy raczej jest wyzwalany przez konkretną sytuację? Bo to rozróżnienie dużo zmienia. Stała nadczynność to jedno, a reaktywna - zupełnie inny mechanizm i inna praca.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Dionizy Myślę, że raczej reaktywna. W spokojnych momentach - kiedy jestem sama, czytam, spaceruje - nie czuję tego ucisku. Ale wystarczy, że ktoś bliski zrobi coś nieoczekiwanego albo właśnie nie odpowie, i to się włącza błyskawicznie. Jakby jakiś czujnik był cały czas na czatach.


Odpowiedz
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Dionizy To reaktywna nadczynność ma inną nazwę czy to po prostu podtyp? Pytam, bo w materiałach, które czytałam, ten podział rzadko się pojawia. Zazwyczaj mówi się albo blokada, albo nadczynność, bez tego niuansu wyzwalacza.


Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Seraphina04 Nie ma chyba jednej ustalonej terminologii, to raczej praktyczne rozróżnienie niż coś z podręcznika. Ale różnica jest istotna w pracy - przy reaktywnej warto szukać, co dokładnie wyzwala otwarcie, bo to często wskazuje, gdzie leży właściwa blokada. Odpowiedź bywa gdzieś niżej.


Odpowiedz
Wpisy: 376
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wróciłam do tego wątku z geopatią, bo mnie Forsycja zapytała, a chcę odpowiedzieć konkretnie. To, co opisujesz - czujnik na czatach, włącza się błyskawicznie - to może być wzmocnione przez chroniczne przebywanie w strefie zaburzeń geopatycznych. Nie mówię, że to przyczyna, ale to może być taki wzmacniacz. Czy sprawdzałaś kiedyś, gdzie śpisz? Łóżko to kluczowe miejsce.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Klimcia_04 Ale jak odróżnić, że to wzmacniacz geopatyczny, a nie po prostu normalny poziom reaktywności tej osoby? Bez punktu odniesienia trudno to rozdzielić, nie? Chyba żeby Forsycja przeniosła łóżko i sprawdziła, czy coś się zmienia - ale to dość duże przedsięwzięcie na próbę.


Odpowiedz
(@klimcia_04)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 376

@Domowik No właśnie tak się to zazwyczaj weryfikuje. Albo przez obserwację przed i po zmianie miejsca snu, albo przez badanie różdżką czy wahadełkiem. Punkt odniesienia jest w samopoczuciu - jak po kilku tygodniach w innym miejscu czujesz się wyraźnie stabilniej, to coś jest na rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

A można w ogóle robić takie testy samemu, bez doświadczenia z różdżką? Pytam serio, bo mam wrażenie, że to wymaga jakiejś wprawy, żeby w ogóle cokolwiek czuć. Albo specjalnego sprzętu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Irminka Różdżkę można zrobić samemu z drutu, serio. Kupna nic nie wnosi ponad własnoręcznie wygiętą. Ale wprawy rzeczywiście trochę trzeba - na początku ręce są napięte i różdżka nie reaguje naturalnie. Pomaga rozluźnienie nadgarstków i spokojne oddychanie, zanim zaczniesz chodzić po pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do tego czujnika - Dionizy, jeśli reaktywna nadczynność wskazuje na blokadę gdzieś niżej, to jak wygląda taka praca? Szukam wyzwalacza i co dalej? Medytuję nad nim, czy to bardziej praca z ciałem?


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi, bo to zależy, co ten wyzwalacz uruchamia w ciele. Ale zanim cokolwiek zaproponuję - powiedz mi, co się dzieje fizycznie w brzuchu i klatce piersiowej w tym momencie, kiedy ten niepokój się włącza. Czy to dwa odrębne odczucia, czy jedno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Dionizy Dwa odrębne chyba. Najpierw coś w brzuchu - takie ściśnięcie, jakby żołądek się kurczył. I dopiero potem to przechodzi wyżej, do klatki. Jakby to szło z dołu do góry. Nigdy wcześniej tego tak nie analizowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

No to masz odpowiedź, skąd to przychodzi. Żołądek, ściśnięcie - to Manipura albo niżej. Anahata dostaje to jako drugie, bo energia jedzie po schodach. To nie jest blokada serca jako punkt startowy - serce reaguje na to, co się dzieje w Manipurze. Taka kolejność to klasyczny wzorzec przy lęku przed oceną albo przed utratą kontroli.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czyli wychodzi na to, że tytuł wątku może być trochę mylący - pytanie jest o Anahatę, a faktyczny problem siedzi w Manipurze? Nie mówię tego złośliwie, bo sama bym pewnie źle to zlokalizowała. Ale ciekawi mnie, czy Forsycja ma też jakieś inne objawy z obszaru splotu słonecznego - trawienie, pewność siebie w innych kontekstach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Seraphina04 Trawienie mam wrażliwe od zawsze, myślałam, że to po prostu mój organizm. A co do pewności siebie - w pracy jestem zupełnie inna niż w relacjach bliskich. W pracy potrafię powiedzieć 'nie', stawiać granice. W relacjach zupełnie nie. Nigdy tego zestawienia nie łączyłam z czakrą.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

To jest bardzo ciekawe, to co napisałaś o pracy kontra relacje. U mnie było podobnie przez długi czas. Jakbyś miała dwie wersje siebie i nie rozumiała, skąd ta różnica. Mam pytanie - czy w pracy relacje też są bliskie, czy jednak zawodowe i z bezpiecznym dystansem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Goryczka Raczej zawodowe, tak. Nawet z osobami, które lubię w pracy, jest naturalny dystans. Teraz jak to piszę, to rozumiem, o co pytasz. Ta granica jest łatwiejsza, bo nikt mnie tam za bardzo nie potrzebuje i ja ich też nie.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

To wyjaśnia dużo. Manipura działa sprawnie, gdy stawka jest 'niska' emocjonalnie - praca, znajomi. Ale przy bliskiej relacji, gdzie wchodzi przywiązanie, wchodzi też lęk - i wtedy Manipura się blokuje, a Anahata przejmuje całe napięcie. Chyba o to chodziło Dionizemu z tymi schodami, prawda?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Domowik Dokładnie tak. I dlatego praca tylko z Anahatą w tym przypadku może nie przynieść długotrwałej zmiany - można ją otwierać ile się chce, ale dopóki Manipura nie stanie się stabilna w kontekście emocjonalnej stawki, będzie taka sama reakcja łańcuchowa. Forsycjo - czy próbowałaś kiedyś pracować z czakrą splotu słonecznego celowo, na przykład przez RAM albo pozycje jogi?


Odpowiedz
(@seraphina04)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Dionizy To co napisałeś o reakcji łańcuchowej bardzo mi siedzi w głowie. Ale mam pytanie praktyczne - jak właściwie 'stabilizuje się' Manipurę w kontekście emocjonalnej stawki? Bo rozumiem teorię, że tam jest źródło, ale co to konkretnie oznacza w praktyce codziennej?


Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Seraphina04 Dobre pytanie i nie ma tu jednej odpowiedzi. Ale żeby nie mówić w próżni - Forsycja, spróbuj najpierw sama powiedzieć, jak reagujesz ciałem, kiedy ktoś bliski coś od ciebie chce. Nie emocjonalnie - ciałem. Bo to jest punkt wejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ciałem? To ciekawe, bo zazwyczaj analizuję to głową. Jak ktoś bliski czegoś chce albo jest niezadowolony - to chyba ten brzuch znowu. Napina się zanim jeszcze zdążę pomyśleć. Jakby ciało wiedziało wcześniej niż ja.


Odpowiedz
Wpisy: 666
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie ta odpowiedź somatyczna przed myślą, o której dużo się mówi przy pracy z czakrami dolnymi. Manipura reaguje zanim głowa uruchomi analizę. To nie jest zaskakujące, tylko rzadko się to tak wyraźnie zauważa. Ja przez długi czas myślałam, że to nerwica żołądka.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Goryczka A jak odróżniłaś, że to Manipura, a nie faktycznie coś somatycznego? Bo to brzmi podobnie do objawów refluksu albo IBS - czy to się jakoś wyraźnie inaczej czuje?


Odpowiedz
(@goryczka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 666

@Domowik Szczerze? Nie odróżniłam od razu. Badania miałam, nic nie wychdziło, lekarz mówił stres. I dopiero kiedy zaczęłam obserwować, kiedy to się pojawia - zawsze w konkretnych sytuacjach emocjonalnych, nigdy po posiłkach - zaczęło to nabierać innego znaczenia. Choć nie wykluczam, że jedno drugiemu pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@irminka)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam podobnie z żołądkiem i teraz się zastanawiam, czy u mnie to też może być Manipura. Ale czy to musi być połączone z relacjami? Bo u mnie to się pojawia też np. przed ważnym spotkaniem z nieznajomymi, nie tylko z bliskimi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 346

@Irminka To może być to samo - w obu przypadkach masz sytuację, w której coś jest 'na szali'. Bliscy i nieznajomi w ważnej sytuacji łączy to samo: poczucie, że twoja wartość jest jakoś oceniana albo wystawiona na próbę. Manipura dokładnie na to reaguje.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

To mnie trochę zaskakuje - myślałam, że mój problem z bliskimi to kwestia serca, bo tam czuję ten ucisk. A tu okazuje się, że serce tylko przekazuje dalej to, co dostaje z Manipury. Trochę jakby leczyć objaw zamiast przyczyny przez całe lata.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: