Forum

Asystent AI
Afirmacje na czakrę...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje na czakrę gardła - jakie słowa rzeczywiście działają?

Strona 3 / 4

Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Florek opisuje, to naprawdę inne niż to z czym zaczął Gabryś. Gabryś szuka właściwych słów, a Florek ma słowa ale coś go powstrzymuje przed wypowiedzeniem. Mam wrażenie że afirmacje w klasycznym sensie to dla Florka zły pierwszy krok - bo afirmacja to też akt mówienia. Czy nikt nie miał takiej blokady i co wtedy w ogóle pomogło?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Dominik84 Miałam podobny mechanizm, to 'nie mów tego'. U mnie wychodziło z domu, gdzie dosłownie nie było przestrzeni na zdanie inne niż oczekiwane. Pytanie do Florka - to zatrzymanie brzmi jak głos, jak uczucie, czy jak coś innego? Bo to może dużo powiedzieć o tym skąd pochodzi.


Odpowiedz
(@florek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Liliana63 Brzmi jak uczucie. Nie słyszę słów. Takie ściśnięcie gdzieś wewnątrz, niekoniecznie w gardle, bardziej jakby w środku klatki.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Klatka piersiowa to już Anahata wchodzi w grę, nie? Florek, mam pytanie - czy to ściśnięcie w klatce pojawia się też w sytuacjach poza mówieniem, na przykład kiedy ktoś cię ignoruje albo odrzuca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@florek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Agatowa Chyba tak. Nie łączyłem tego wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co wyłania się z tej rozmowy to coraz wyraźniejszy obraz że Florek może mieć splecione dwie blokady - Vishuddha na poziomie wyrażania i Anahata na poziomie lęku przed odrzuceniem. I wtedy afirmacje stricte gardłowe mogą nie wystarczyć. Ale zanim pójdziemy w tę stronę - Gabryś, wróćmy do ciebie. Jak ty stoisz z tym skurczem w żołądku, mija jak myślisz o czymś innym niż wyrażanie zdania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Aurelek71 Dobry punkt. Szczerze nie sprawdzałem, bo skupiłem się na tym że mam problem z mówieniem i szukam afirmacji która coś zmieni. Ale rozumiem że powinienem poobserwować kiedy ten skurcz się pojawia, a kiedy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Mam w notatkach że Manipura i Vishuddha są często razem zablokowane w schemacie który można nazwać 'wiem ale nie mówię' - jedno wie, drugie nie przepuszcza. Aurelek, czy to jest model który znasz, czy to specyfika jakiejś konkretnej szkoły?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Onufry66 Spotykam ten wzorzec często w praktyce i w opracowaniach tantry, ale nie przypisałbym go jednej szkole. To raczej obserwacja powtarzalna u różnych praktyków. Choć uczciwie powiem że nazewnictwo i wyjaśnienia bardzo się różnią zależnie od tradycji. Czemu pytasz, masz to u siebie?


Odpowiedz
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Aurelek71 Mam coś podobnego ale nie jestem pewien czy to blokada czy po prostu charakter. Od dziecka obserwuję więcej niż mówię i nie wiem czy to jest coś do 'naprawy' czy po prostu tak mam. Nie chcę zacząć leczenia tego co nie jest chorobą.


Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Onufry66 To jest naprawdę ważne rozróżnienie i cieszę się że to powiedziałeś, bo myślę że wiele osób na tym forum - włącznie ze mną kiedyś - zaczyna szukać blokad tam gdzie jest po prostu indywidualny styl. Wrócę jednak do Gabrysia, bo on ma konkretny problem: mówi afirmację której nie wierzy. Gabryś, próbowałeś kiedyś zamiast mówić ją - zapisywać i dopisywać każdego dnia jedno konkretne zdarzenie z życia które tę afirmację trochę potwierdza, nawet małe?


Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Mistralia.pl Nie próbowałem. Ale wydaje mi się że nie znajdę takich zdarzeń, bo właśnie to jest problem - mam wrażenie że moje zdanie nigdy nie ma wartości dla innych. Choć... właściwie to może nie jest do końca prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@wisnia71)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ostatnie zdanie Gabrysia brzmi mi jak przełom w myśleniu, nawet jeśli mały. Gabryś, to 'może nie jest do końca prawda' - skąd ci to przyszło? Bo jeśli gdzieś w środku jest już taki głos, to może afirmacja wcale nie jest tak daleko od prawdy jak myślałeś?


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

To co Wisnia71 napisała o tym moim 'może nie jest do końca prawda' - sam byłem zaskoczony że mi to wyszło. Nie planowałem tego napisać. Właściwie siedziałem i myślałem o przykładach kiedy ktoś mnie ignorował i nagle przyszło mi do głowy że na ostatnim spotkaniu ze znajomymi kilka osób się ze mną zgodziło. I to jakby samo wyszło przez palce. Więc może rzeczywiście afirmacja nie jest tak daleka?


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@wisnia71)
Połączone: 10 miesięcy temu

No właśnie, bo afirmacja która jest stuprocentowym kłamstwem dla twojego umysłu to on ją odrzuca natychmiast. Ale jeśli gdzieś w środku już masz ziarnko 'a może jednak', to afirmacja może to ziarnko podlewać. To nie musi być 'mój głos jest zawsze słyszany i ceniony', może być na początku 'zdarzało się że moje zdanie miało znaczenie'. Pytanie do Aurelek71 albo Liliana63 - czy to w ogóle jeszcze jest afirmacja czy to już coś innego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Wisnia71 Pytanie bardzo na miejscu. To co opisujesz to w psychologii afirmacji bywa nazywane 'affirmative bridge' - czyli zdanie które jest prawdziwe w wystarczającym stopniu żeby umysł go nie odrzucił, ale jednocześnie kieruje w stronę nowego wzorca. Dla Vishuddhy to ma szczególne znaczenie, bo ta czakra jest związana z prawdą - i dosłowna nieprawda wypowiedziana na głos może pogłębiać rozregulowanie zamiast je leczyć. To coś o czym rzadko się mówi wprost przy omawianiu afirmacji na gardło.


Odpowiedz
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Aurelek71 Poczekaj, to jest dla mnie nowe. Mówisz że afirmacja niezgodna z subiektywną prawdą osoby może pogłębiać blokadę Vishuddhy? Czy to jest twoja obserwacja, czy jest jakieś źródło które to opisuje? Bo to by odwracało sporą część tego co się popularnie głosi o afirmacjach.


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Onufry66 Moja obserwacja poparta rozmowami z kilkoma praktykami, nie jeden konkretny tekst. Ale logika jest prosta - jeśli czakra gardła jest związana z autentycznym wyrażaniem siebie, to powtarzanie czegoś w co się nie wierzy jest ćwiczeniem nieautentyczności. Nie twierdzę że to reguła żelazna, ale u pewnego typu blokad, szczególnie tych gdzie jest dużo samocenzury, widziałem to jako problem. Mam pytanie do Liliana63 i Agatowej - czy w waszej praktyce też to obserwowałyście?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest dobre pytanie i pamiętam że sama się z tym zmagałam. Dla mnie granica jest płynna. Są podejścia które mówią że afirmacja musi być w czasie teraźniejszym i pozytywna absolutnie - 'jestem', 'mam', 'mogę'. Ale jest też nurt który używa właśnie takich 'pomostowych' zdań, żeby nie wzbudzać wewnętrznego buntu. Gabryś, jak brzmi dla ciebie to zdanie które Wisnia zaproponowała? Kiedy je czytasz, jest jakiś opór?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Liliana63 Czytam to i... nie ma oporu. Jest troszkę dziwnie, bo nie jestem przyzwyczajony do myślenia o sobie w ten sposób. Ale nie czuję tego co zwykle, czyli tego automatycznego 'nieprawda'.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

U mnie to wyglądało trochę inaczej. Pracowałam z osobami gdzie afirmacja 'kłamliwa' na początku działała jak przerysowany kontrast - właśnie to napięcie między tym co mówię a tym co czuję było materiałem do pracy, uwydatniało blokadę. Ale to było w kontekście sesji z towarzyszeniem, nie samodzielnie w domu. Myślę że kontekst ma znaczenie. Gabryś, robisz te afirmacje sam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Agatowa Tak, sam. Nie byłem u żadnego bioenergoterapeeuty ani nic takiego. Kombinuję w domu na własną rękę. I może właśnie dlatego mi nie szło, bo bez żadnej pracy towarzyszącej to nie miało gruntu?


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Ja przez długi czas robiłam afirmacje 'w próżni' i efektów nie było. Zmiana przyszła kiedy zaczęłam łączyć wypowiadanie słów z konkretnym gestem - dłoń na gardle, powolny wydech przed zdaniem. Nie wiem czy to był element fizyczny który angażował ciało, czy po prostu sygnał dla umysłu 'teraz mówimy poważnie'. Gabryś, próbowałeś kiedyś czegoś takiego? Jakiś gest, oddech, cokolwiek co daje chwilę przed afirmacją?


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@florek)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wtrącam się z powrotem do siebie, ale to co Agatowa powiedziała o napięciu jako materiale do pracy - to mnie zastanawia. Bo u mnie to 'nie mów tego' jest właśnie bardzo napięte. Czy to znaczy że gdybym zaczął od afirmacji, to mógłbym to napięcie uwydatnić i coś z nim zrobić? Czy raczej najpierw powinienem jakoś to napięcie przepracować zanim w ogóle dotknę słów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Florek Szczera odpowiedź - nie wiem co będzie lepsze w twoim przypadku, bo to zależy od bardzo indywidualnych rzeczy. Ale jest jedno ćwiczenie które stosuję jako pierwsze kroki i które nie jest ani afirmacją ani przepracowywaniem - po prostu kładziesz dłoń na gardle i oddychasz, bez żadnych słów. Obserwujesz co się dzieje. Czy jest napięcie, ciepło, zimno, pulsowanie. To jest diagnostyczne a nie lecznicze, i jest bezpieczne. Czy coś takiego byłoby dla ciebie do zrobienia?


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam tę całą rozmowę i mam wrażenie że rozgałęziła się na dwa oddzielne problemy. Gabryś szuka afirmacji które działają, Florek ma coś głębszego. Chciałem wrócić do Gabrysia z konkretnym pytaniem - powiedziałeś że masz wrażenie że twoje zdanie nigdy nie ma wartości dla innych, ale potem sam to zakwestionowałeś. To kiedy ostatnio naprawdę poczułeś że ktoś cię wysłuchał? Bo może to jest punkt wyjścia do szukania własnych słów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Dominik84 Hmm. Właściwie to nieraz mama słucha uważnie jak coś opowiadam. I jeden kolega z pracy pyta o moją opinię przy projektach. Nie powiedziałem tego wcześniej bo to nie brzmi jak coś znaczącego, ale teraz jak piszę to wydaje mi się że to jest coś.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Gabryś, to jest bardzo ważne co właśnie napisałeś, bo afirmacja może wyrastać z tego konkretnego doświadczenia a nie być gotowym zdaniem z internetu. Zamiast 'mój głos ma moc' możesz mieć coś w stylu 'jest przynajmniej jedna osoba która chce mnie słuchać' albo jeszcze bardziej konkretnie. I to jest twoje zdanie, nie cudze. Jak to brzmi?


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@czosnaczek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Śledzę ten wątek od początku i coraz bardziej myślę o własnych afirmacjach. Nigdy nie robiłam ich świadomie pod czakry, po prostu powtarzałam różne zdania które gdzieś przeczytałam. Teraz zastanawiam się czy to że nie czułam żadnej różnicy to właśnie dlatego że były cudze. Liliana63, jak ty znajdowałaś własne słowa, bo ty chyba pracowałaś z tym dłużej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Czosnaczek U mnie był długi okres prób i błędów. Ale jeden sposób który działał to pisanie dziennika i potem szukanie zdań które same się powtarzały - nie jako afirmacje tylko jako myśli. Coś w stylu 'chciałabym żeby...', 'szkoda że nie mogę powiedzieć...'. I z tych zdań wyciągałam rdzeń. To trwało, nie było szybkie. Czy ty masz jakieś konkretne zdania które cicho wracają w głowie?


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Ja tam uważam że za dużo tu filozofowania. Afirmacja na Vishuddhe to jest HAM i koniec, można to obgadywać w kółko ale dźwięk zrobi więcej niż jakiekolwiek słowa po polsku. Te wszystkie 'mosty afirmacyjne' i 'pomosty' to jest wymysł ludzi którzy za dużo czytają a za mało ćwiczą. Przetestowane na sobie, działa.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Zbych62 HAM jak najbardziej ma wartość i nie neguję mantry. Ale powiedz mi - w jaki sposób sprawdziłeś że zadziałało? Co się zmieniło i po jakim czasie? Bo to jest ważne żeby porównać podejścia, nie żeby kłócić się które jest lepsze.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Aurelek71 Po kilku tygodniach przestałem się tak blokować przed mówieniem co myślę na zebraniach. Wcześniej milczałem, potem zacząłem mówić. To czy to mantra to zrobiła czy coś innego - nie wiem, ale wtedy robiłem tylko to. Więc dla mnie to dowód. Może nie naukowy ale wystarczający.


Odpowiedz
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Zbych62 No ale zebrania to nie jest tylko Vishuddha - to też Manipura, pewność siebie, odwaga żeby zabrać głos. Nie twierdzę że mantra nie zadziałała, ale może zadziałała na więcej niż jedną czakrę jednocześnie. To nie deprecjonuje twojego doświadczenia, tylko komplikuje wniosek.


Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Dominik84 To faktycznie coś. Nie myślałem o tym jako o dowodzie że mój głos ma wartość, ale skoro piszesz to w ten sposób... może powinienem zacząć od afirmacji opartej właśnie na tym? Czyli nie 'mój głos ma moc' w ogóle, tylko coś bardziej przyziemnego?


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Dominik84 No dobra, może i Manipura miała w tym udział, nie zaprzeczam. Ale jak zacząłem mówić na tych zebraniach to mi głos drżał na początku, a po kilku tygodniach przestał. To jest Vishuddha, nie Manipura. Manipura to czy w ogóle wstanę i pójdę, a nie czy głos mi się trzęsie.


Odpowiedz
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Zbych62 To rozróżnienie które robisz jest ciekawe. Czyli twój podział jest taki: Manipura daje impuls do działania, a Vishuddha decyduje o tym jak samo wykonanie wychodzi - czy głos drży, czy jest pewny? Nigdzie tak tego nie czytałem, ale ma sens.


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Zbych62 Drżenie głosu to rzeczywiście często sygnał Vishuddhy, masz rację. Ale mogę zapytać - czy przy tym drżeniu próbowałeś HAM podczas samego mówienia, czy tylko wcześniej w praktyce?


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Aurelek71 Wcześniej, rano przed wyjściem. Podczas zebrania to bym chyba nie mógł 🙂 Ale jakoś niosło.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to jest ta różnica między afirmacją kosmiczną a zakorzenioną. Gabryś, spróbuj sformułować to zdanie sam, nie przepisuj z żadnej listy. Jak by to brzmiało własnymi słowami?


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@florek)
Połączone: 1 rok temu

Czytam co Agatowa napisała wcześniej o dłoni na gardle i wydech przed mówieniem. Próbowałem tego ostatnio przed zaśnięciem. Nie wiem czy to działa na blokadę, ale jest... spokojniej. Czy to może być znak że coś się rusza?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Florek To może być po prostu regulacja układu nerwowego przez oddech, niekoniecznie od razu praca z czakrą. Ale jedno drugiemu nie przeszkadza. Powiedz mi - czy przy tym wydechu coś czujesz fizycznie w okolicach gardła, jakieś napięcie, ciepło, cokolwiek?


Odpowiedz
(@florek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Agatowa Czuję napięcie. Jakby coś ściśniętego, głównie po lewej stronie. Czy to cokolwiek mówi?


Odpowiedz
(@agatowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Florek Strona lewa to według różnych tradycji strona przyjmowania, kontakty bliskie, przeszłość. Nie twierdzę że to pewnik, ale mnie by to zainteresowało. Czy masz jakieś niezałatwione sprawy z kimś bliskim - coś co chciałeś powiedzieć a nie powiedziałeś?


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@czosnaczek)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do Gabrysia - ja też miałam tę fazę szukania gotowych afirmacji z internetu i żadna nie 'siadała'. Dopiero jak napisałam coś własnego, głupiego, krótkiego zdania, poczułam że coś inaczej brzmi. Gabryś, co ty właściwie czujesz kiedy mówisz głośno, nie w głowie?


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Sformułowałem coś takiego: 'znam kogoś kto chce mnie słuchać'. Brzmi banalnie ale kiedy to powiedziałem głośno to poczułem coś dziwnego w klatce piersiowej. Nie w gardle. Czy to dziwne że to nie gardło?


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Gabryś, to wcale nie jest dziwne. Anahata i Vishuddha są bardzo blisko siebie i często reagują razem. Poczucie bycia słyszanym to temat serca tyle samo co gardła. Może blokada nie jest tylko w jednym miejscu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@onufry66)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 288

@Liliana63 To jest coś o czym chciałem zapytać od jakiegoś czasu w tym wątku. Jak diagnosujesz czy blokada jest w jednej czakrze czy w kilku naraz? Bo mam wrażenie że większość objawów które tu ludzie opisują pasuje do minimum dwóch.


Odpowiedz
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Onufry66 Szczerze? Rzadko kiedy jest to jedna czakra w izolacji. Wahadełkiem sprawdzam każdą po kolei, ale potem patrzę na wzorzec, nie na pojedyncze wyniki. Jeśli Anahata i Vishuddha obie słabo reagują, to szukam co je łączy - zwykle jest jakiś temat życiowy pod spodem.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Gabryś, to co czujesz w klatce przy tym zdaniu to bym nie ignorowała. Ja miałam podobnie - pracowałam na Vishuddhę, a dostawałam sygnały z serca. Ostatecznie okazało się że muszę najpierw coś przepracować w Anahacie żeby gardło mogło się otworzyć. Jedno trzymało drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@wisnia71)
Połączone: 10 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale to co Agatowa mówi o lewej stronie - czy to jest jakaś uznana zasada w pracy z czakrami, czy bardziej autorska interpretacja? Pytam bo kilka razy słyszałam coś podobnego w różnych kontekstach i zastanawiam się skąd to pochodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Wisnia71 To pochodzi z kilku tradycji jednocześnie i różnie to rozkładają. W niektórych podejściach lewa strona to energia żeńska i receptywna, prawa to działanie i dawanie. W innych odwrotnie. Więc jeśli masz kilka sprzecznych informacji - masz rację, że jest niejednoznacznie.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja słyszałam że w leczeniu dłońmi lewa ręka przyjmuje a prawa daje i to jest podobna logika. Ale nie wiem czy da się to przenosić jeden do jednego na napięcia w ciele.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Gabryś, wróćmy do twojego zdania bo to było ważne. Powiedziałeś je raz głośno i poczułeś coś w klatce. Czy próbowałeś powtórzyć kilka razy pod rząd? Ciekaw jestem czy to uczucie się utrzymuje, pogłębia, czy znika przy powtórzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Powtórzyłem to zdanie chyba ze cztery razy z rzędu i za każdym razem to uczucie w klatce było inne. Pierwsze - uderzenie, drugie - jakby mniej, trzecie - prawie nic, czwarte - znowu coś. Nie rozumiem tej nieregularności. Dlaczego to nie jest stałe?


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

To nieregularne odczuwanie przy powtórzeniach jest dość typowe i ma kilka możliwych wyjaśnień. Pierwsze powtórzenie trafia w coś autentycznego, zaskakuje cię samego. Kolejne - umysł zaczyna 'wiedzieć co będzie' i częściowo blokuje odczucie, bo je antycypuje. Czwarte może wracać bo schodzi głębiej. Gabryś, jak brzmiało to zdanie przy każdym powtórzeniu - tak samo mechanicznie, czy próbowałeś wkładać w to znaczenie za każdym razem?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Aurelek71 Szczerze? Przy trzecim to już mówiłem trochę jak robot. Po prostu powtarzałem słowa. Może to stąd.


Odpowiedz
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Aurelek71 Mam dokładnie to samo spostrzeżenie z własnej praktyki. Jak afirmacja zamienia się w mantrę bez obecności, to ciało przestaje odpowiadać. Ale mam pytanie do ciebie - czy to znaczy że lepiej mówić jedno zdanie rzadziej i z pełną uwagą, niż robić serię powtórzeń?


Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Liliana63 Nie powiedziałbym że jedno jest lepsze od drugiego w ogólności. Tradycja mantryczna zakłada właśnie dużą liczbę powtórzeń, ale z podtrzymaniem intencji, nie automatyzmem. Problem nie jest w liczbie, tylko w tym co się dzieje w środku. Ale to dobrze że pytasz, bo to prowadzi do pytania - jak utrzymać obecność przy dłuższej serii? Masz jakiś swój sposób?


Odpowiedz
(@liliana63)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Aurelek71 Mnie pomaga robienie przerwy między powtórzeniami i wzięcie oddechu. Dosłownie jeden wdech i wydech. Wtedy każde powtórzenie jest trochę świeże. Ale nie wiem czy to 'poprawna' metoda czy tylko moje.


Odpowiedz
Wpisy: 265
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Liliana63 z oddechem między powtórzeniami - ja robiłam dokładnie to samo, zupełnie intuicyjnie, zanim gdziekolwiek o tym przeczytałam. Więc jeśli to błąd, to przynajmniej kilka osób go popełnia :). Gabryś, mam do ciebie jedno konkretne pytanie - czy to zdanie które sformułowałeś mówisz do siebie w myślach w ciągu dnia, czy tylko podczas praktyki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Mistralia.pl Tylko podczas praktyki. A powinno się jakoś inaczej?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: