Hej, mam taki problem od jakichś trzech tygodni - nie mogę zasnąć przed drugą w nocy, budzę się co chwilę, a rano głowa pęka. Do tego taki dziwny niepokój bez powodu, jakby coś czaiło się w środku. Czytałam trochę o czakrach i nie wiem czy to Ajna (trzecie oko) bo tam jest napisane o bezsenności, czy może coś z koroną. Ale też ktoś mi mówił że problem ze snem może być z różnych czakr na raz? Nie mam jeszcze doświadczenia z diagnozowaniem, więc proszę o pomoc. I przy okazji - słyszałam coś o sieciach energetycznych, że są dwie i jedna jest niebezpieczna? Co to w ogóle jest?
Bezsenność to niestety może być kilka czakr naraz i ciężko od razu powiedzieć bez diagnozy. Ale te objawy co opisujesz - niepokój bez wyraźnej przyczyny, budzenie w środku nocy, ból głowy rano - to u mnie zawsze wskazywało na Ajnę albo kombinację Ajna+Sahasrara. Trzecie oko jak jest nadaktywne to dosłownie nie daje mózgowi wyłączyć się na noc. Ale jeszcze zapytam - czy ten niepokój to bardziej taki egzystencjalny, że nie wiesz co z życiem, czy bardziej nerwowy, trzęsące się ręce, ścisk w brzuchu?
Ten opis mnie zatrzymał. Ścisk w klatce i płytki oddech wieczorami plus poczucie zagrożenia - to jest klasyczna kombinacja dla Anahaty i Muladhary jednocześnie. Anahata zablokowana daje właśnie to uczucie ucisku, jakby coś leżało na piersiach, a zaburzony oddech to jej znak firmowy. Muladhara z kolei odpowiada za poczucie bezpieczeństwa i gdy jest przymknięta, to ten lęk pojawia się bez konkretnego powodu, jakby grunt uchodził spod nóg. Pytanie do ciebie - jak śpisz, w jakiej pozycji i czy budzisz się z konkretną myślą czy po prostu w panice?
Wejdę tu bo prowadzę dziennik snów od dłuższego czasu i akurat ta kwestia mnie dotyczy bezpośrednio. To nagłe budzenie bez obrazu sennego, z kołataniem serca - w mojej praktyce obserwacji snów to niekoniecznie zablokowana czakra, to może być też nadaktywna Ajna, która w nocy przetwarza za dużo. Taki mózg na pełnych obrotach nawet gdy śpisz. Prowadzisz jakiś dziennik snów albo przynajmniej zapisujesz co pamiętasz po przebudzeniu?
Ja miałam bardzo podobnie parę miesięcy temu i u mnie bioenergoterapeuta stwierdził że to była Manipura, nie Ajna. Bo ten ścisk w brzuchu i napięcie to był zastój właśnie tam. Taurus, czy te czakry mogą się wzajemnie blokować? Tzn. czy zablokowana Manipura może powodować objawy w Anahacie żeby tak to powiedzieć?
Zanim pójdziemy dalej z diagnozą, chcę wrócić do tego pytania o dwie sieci energetyczne bo to zostało całkowicie zignorowane a jest ważne. Zakładam że chodzi o siatki Hartmanna i Curry'ego - to są geobiologiczne siatki energetyczne ziemi, zupełnie inna dziedzina niż czakry osobiste. Hartmanna to siatka prostokątna, Curry'ego biegnie ukośnie. Miejsca gdzie się krzyżują to tak zwane węzły i długotrwałe przebywanie nad nimi, szczególnie spanie, może faktycznie powodować problemy ze zdrowiem - właśnie bezsenność, bóle głowy, osłabienie odporności. Czy ktoś sprawdzał u siebie rozmieszczenie łóżka względem tych siatek?
Przepraszam że wchodzę, jestem sceptyczna wobec tych siatek, ale to z tym łóżkiem to zastanawia mnie szczerze. Może to zwykła koincydencja? Serio pytam, nie złośliwie. Jak to właściwie działa, że linia energetyczna pod łóżkiem miałaby wpłynąć na sen? Bo tego nie rozumiem.
Wracając do czakr bo trochę odpłynęłyśmy - czy ktoś próbował diagnozować wahadełkiem te czakry które zostały wymienione? Ja u siebie jak miałam podobne objawy to wahadełko nad Ajną kręciło się bardzo szybko i nieregularnie co u mnie zawsze oznacza nadczynność, a nad Muladharą prawie nie reagowało - typowa przymknięta. Hazel52 masz może wahadełko? Bo wyniki by nam dużo powiedziały.
To jest właśnie jeden z tych tematów gdzie nie ma jednej odpowiedzi i to mnie zawsze trochę frustruje. Kostroma, Taurus - jak wy ustalaliście swój wzorzec dla wahadełka? Bo słyszałam że trzeba najpierw zbudować własny kod, że każde ciało reaguje inaczej. Hazel52, nie stosuj cudzych wzorców bo możesz dostać mylące wyniki.
Przepraszam że pytam bo może to głupie, ale czy ta diagnoza wahadełkiem to można robić samej na sobie? Czy trzeba kogoś drugiego? Zawsze myślałam że potrzebna jest druga osoba żeby to działało.
To jest zresztą szerszy problem z całą autodiagnoztyką - nie tylko wahadełko, ale i odczuwanie dłonią. Jak sam robisz skan na sobie, masz wbudowane oczekiwania co do wyniku. Hazel, właśnie dlatego pytałem wcześniej o szczegóły objawów - bo opis fizyczny jest mniej podatny na sugestię niż wynik własnego wahadełka.
No to teraz mam dylemat bo z jednej strony macie rację że sama mogę się mylić, z drugiej strony do bioenergoterapeuty trzeba iść i zapłacić, a nie wiem czy to już ten moment. Czy ten ścisk w klatce i to budzenie z kołataniem mogą same przejść jak zacznę medytację, czy raczej to wymaga kogoś z zewnątrz?
To budzenie z kołataniem to bym jednak nie bagatelizowała niezależnie od czakr. Mówię to jako ktoś kto miał podobnie - okazało się że to był po prostu bardzo płytki sen spowodowany stresem, żadnej patologii, ale warto sprawdzić bo kołatanie wieczornie i nocne to jednak sygnał że ciało jest w trybie czuwania kiedy nie powinno. Hazel, jak długo konkretnie trwa ten epizod budzenia? Kilka minut czy dłużej?
Czytam ten wątek od początku i mam pytanie może trochę z boku, ale czy te objawy Hazel to nie brzmi też jak przemęczony układ nerwowy? Znaczy, Ajna, Muladhara, Anahata - wszystkie te czakry po kolei, i do tego siatki energetyczne pod łóżkiem, a może po prostu ciało krzyczy że za dużo bodźców? Pytam serio, nie złośliwie.
O, to jest bardzo istotna informacja. Muladhara reaguje na zmiany w strukturze życia nawet jeśli zmiana jest pozytywna - bo to czakra korzenia, bezpieczeństwa, stałości. Nowa praca to nowe środowisko, nowe zasady, nowe relacje. Ciało i pole energetyczne potrzebują czasu żeby zakotwiczyć się w nowej rzeczywistości. Czas tej zmiany mniej więcej zgadza się z objawami?
To może być wszystko razem - zmiana pracy naruszyła Muladharę, przestawienie łóżka może było dodatkowym czynnikiem jeśli teraz stoi na linii, a Muladhara przymknięta pociągnęła całą resztę. Mnie właśnie Zaklinacz kiedyś tłumaczył że Muladhara jest fundamentem i jak ona się sypie to reszta systemu traci stabilność, tak to czytam przynajmniej.
Hazel, a czy próbowałaś chodzić boso po trawie? Wiem że to może brzmieć zbyt prosto wobec wszystkiego co tu omawiamy, ale uziemienie przy Muladharze to naprawdę działa szybko i możesz to zrobić bez żadnych przygotowań. Mnie to pomagało przy tym zastoju w Manipurze o którym pisałam.
Dorzucę coś o tych sieciach bo tu chyba nie powiedzieliśmy wszystkiego. Jest jeszcze siatka Benker, mniej znana, ale podobno najtwardszą energetycznie - linie co 10 metrów i mocno namagnesowane. Jeśli łóżko stoi na skrzyżowaniu Benker i Curry jednocześnie to taka kombinacja potrafi robić z człowiekiem naprawdę brzydkie rzeczy ze snem. Zaklinacz, czy próbowałeś kiedyś mapować Benker wahadełkiem?
Przepraszam że znowu wchodzę ze swoim sceptycyzmem, ale właśnie to co Zaklinacz powiedział o rozbieżnych wynikach radiestezji jest dla mnie kluczowe. Skoro różni ludzie z wahadełkami dostają różne odpowiedzi na tej samej przestrzeni, to skąd wiadomo które odczyty są prawidłowe? To nie jest złośliwe, naprawdę chcę zrozumieć jak wy to rozwiązujecie w praktyce.
Dlatego wahadełko traktuję jako jeden z wielu wskaźników, nie jako wyroczny. Hazel ma opis objawów który jest dla mnie bardziej diagnostycznie użyteczny niż jakikolwiek wynik wahadełka samozwańczego diagnosty. To płytki oddech wieczorami, kołatanie przy budzeniu, zmęczenie rano, pół godziny bez możliwości uspokojenia - to jest spójny obraz energetyczny i nie potrzebuję wahadełka żeby go odczytać.
No dobra więc jaki jest ten obraz konkretnie? Przepraszam za natrętność ale trochę się zgubiłam w tej dyskusji - mamy Ajnę, Muladharę, Anahatę i Manipurę jako kandydatki, mamy siatki, mamy zmianę pracy, mamy przestawione łóżko. Od czego sensownie zacząć żeby nie rzucać się na wszystko naraz?
Hazel, gdybym miała coś zasugerować z mojego doświadczenia to zaczęłabym od najprostszego - kilka nocy z łóżkiem przesuniętym z powrotem do starego miejsca albo w inne miejsce niż teraz. To jest eksperyment zero kosztowy. Jeśli po tygodniu sen się poprawi to masz odpowiedź na jedno pytanie. Resztę możesz równolegle robić, ale ten test nic nie kosztuje i nie wymaga żadnej wiedzy.
No to spróbuję z tym łóżkiem, chociaż szczerze to mnie trochę przeraża że to może być aż tak proste. Ale ok, eksperyment eksperymentem. Tylko mam pytanie do Sennarii - kiedy mówisz 'stare miejsce albo inne', to lepiej wrócić do starego czy losowo wybrać nowe?
Hazel, ja bym jednak wróciła do starego miejsca na próbę, bo wtedy masz punkt odniesienia. Jeśli śpisz lepiej tam gdzie spałaś wcześniej, to masz już konkretną wskazówkę. Losowe nowe miejsce to za dużo zmiennych naraz.
Zgadzam sie z Sennarią. Ale Hazel, pamiętaj żeby przy okazji sprawdzić czy łóżko nie stoi noge mi na południe-północ, bo to też może robić różnice przy śnie. Przynajmniej tak piszą w feng shui, nie wiem czy to ma powiązanie z siatkami.
A ja mam inne pytanie - Hazel, czy ten pokój gdzie śpisz jest od strony ulicy czy podwórza? Bo hałas nocny też może mocno wpływać na sen i podbijać rozregulowanie Ajny niezależnie od siatek.
Od podwórza, stosunkowo cicho. Ale dobry trop z tym kierunkiem - sprawdziłam przed chwilą kompasem w telefonie i łóżko stoi mniej więcej wschód-zachód. Nie wiem czy to istotne, napisałam żeby wiedzieć.
