To co Iwetka opisuje - joga otwiera kanały, a potem wizualizacja ma gdzie płynąc - to jest według mnie jeden z trafniejszych opisów tej synergii jakie tu czytałem. Ruch fizyczny rozluźnia blokady na poziomie ciała fizycznego, a praktyka energetyczna trafia wtedy na mniej oporu. Ale mam pytanie do Iwetki: czy zauważasz że ta sinergia działa tylko w trakcie albo bezpośrednio po jodze, czy też efekty przenoszą sie na kolejne dni?
to co Iwetka mówi o tym że efekt "gaśnie" jest bardzo znajome. ja to czuję podobnie - jest coś jak okno czasowe po mocnym treningu czy jodze, w którym praktyka wewnętrzna jest głębsza. jakby ciało otworzyło drzwi, ale drzwi same sie powoli zamykają. i teraz pytanie czy to jest coś energetycznego czy poprostu biochemia - kortyzol, endorfiny, rozluźniony układ nerwowy?
zostawcie ten spór bo on nie prowadzi donikąd. mam inne pytanie do Nacka albo do kogokolwiek z doświadczeniem - czy praca z czakrami ma sens PRZED treningiem, żeby przygotować pole energetyczne? bo do tej pory mówiliśmy głównie o sekwencji ruch-potem-medytacja, a co z odwrotną kolejnością?
ojej to ja sie dopytam, bo mam z tym problem - robiłam pilates rano i potem próbowałam medytować wieczorem i jakos nie działało tak jak opisujecie. czylize to ta przerwa przez cały dzien jest za dluga? bo jak Iwetka mówi że efekt gaśnie to może ja po prostu za późno siadam do medytacji. ale nie mam kiedy wcześniej bo praca :/
Balbina a próbowałaś kiedyś chociaż pięć minut medytacji zaraz po pilatessie, jeszce na macie? ja tak zaczęłam i to było odkrycie bo cialo było jeszcze w tym stanie takiego otwarcia i nawet krótka chwila skupienia dawała więcej niż godzina wieczorem po całym dniu pracy i stresu. nie musisz od razu robić długiej sesji
wracając do tego co było wcześniej o fibromialgii - wrzuciłem ten temat bo naprawde niewiem co doradzić znajomemu. Nacek mówił o pranayamie, Guslarz że to skomplikowany przypadek. ale moje pytanie jest prostsze: czy w ogóle jest jakiś punkt wejścia dla kogoś z bardzo niskim progiem bólu, kto się boi że praca energetyczna może coś "pobudzić" i będzie gorzej?
a ja mam takie może głupie pytanie ale... czy w ogóle można "przesadzić" z otwieraniem czakr? bo czytałam gdzieś że jak za bardzo otworzysz np. trzecie oko to mogą być problemy i teraz sie trochę boje w ogóle próbować czegokolwiek
czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam pytanie które pewnie jest naiwne ale - skoro ruch fizyczny otwiera czakry to dlaczego sportowcy wyczynowi nie są automatycznie bardziej "rozwinieci" energetycznie? bo oni ruszają się cały czas, a jakos nikt nie mówi że zawodowi biegacze mają otwarte czakry
