Misy tybetańskie w biurze haha no powodzenia z szefem 😀 serio pytam bo sam jestem ciekaw, słyszałem że są nagrania z dźwiękami mis na youtube i można słuchać przez słuchawki, ktoś próbował? Czy to musi być na żywo żeby działało?
Ja słucham takich nagrań czasem przy pracy i nie wiem czy to przez samą muzykę czy przez co, ale jakoś się wyciszam. nie wiem, mam to odtworzone cicho w słuchawkach jak mam dużo na głowie. Nie powiem ci że czakry się otwierają bo nie wiem jak to sprawdzić, ale zwyczajnie się uspokajam i bóle głowy mam mniej. Polecam poszukać na yt "częstotliwości solfeżowe", jest sporo dobrego.
Przy dźwiękach warto zachować pewien krytycyzm. nagrania solfeggiczne to współczesna interpretacja historycznych skal, której autentyczność jest dyskusyjna nawet wśród praktyków. Sam dźwięk mis może działać relaksująco przez mechanizm rezonansu fizycznego, co jest udokumentowane. Przypisywanie temu działania na konkretne czakry to już znacznie dalej idące twierdzenie. czy ktoś tu ma doświadczenie z sesjami u prawdziwego dźwiękoterapeuta, nie z youtubeowych plików?
nie chce wychodzić na sceptyka ale szczerze powiem ze to trochę podejrzane jak terapeuta od razu wie która czakra to była. jak by nie patrzeć, mam wrazenie ze takie osoby zawsze maja gotowa odpowiedź. skad on wiedzial ze to nie jakis inny obszar ciała?
hej, no i właśnie o to mi chodziło, skąd on wiedział że to gardło a nie klatka? bo jak byłem u jednego takiego "terapeuty" to on zawsze, ale to zawsze, wiedział co to jest, za każdym razem miał gotową odpowiedź, jakby nie było możliwości żeby po prostu. jeśli o mnie chodzi, .. nie wiedział. to mi trochę nie gra
słuchajcie, wracając do mis i do tego co pisała Chors.ka - u mnie terapeuta NIE pytał mnie z góry o nic, powiedział tylko żebym się położyła i skupiła na oddechu. dopiero po sesji zapytał gdzie coś poczułam i wtedy rozmawialiśmy. może to kwestia konkretnej osoby? bo rozumiem sceptycyzm ale moje doświadczenie było inne
spoko ale Cefeida, serio pytam - a co gdybyś powiedziała że czujesz coś w nodze albo w ręku? czy terapeuta by to jakoś wpisał w system czakr? bo to by można zweryfikować przynajmniej częściowo
dobra ale ja wracam do praktycznych rzeczy bo troszkę odeszliśmy od tematu, Konstancja pisała że jej boli bark i kark, i tego dotyczy temat, nie? czy ktoś ma coś konkretnego do biurowych bólów które nie wiadomo skąd? bo mis w pracy to raczej nie przejdzie haha i co zamiast tego
Bogusia ma rację że trochę odpłynęliśmy. dla osób z bólami w biurze i brakiem oczywistej przyczyny medycznej - ja od jakiegoś czasu robię taką rzecz że ustawiam sobie przypomnienie co godzinę i przy każdym sygnale zatrzymuję się na dosłownie 2 minuty, zamykam oczy i sprawdzam czy gdzieś coś napięte. nie musi to być wizualizacja czakr, wystarczy żeby w ogóle zejść z autopilota. u mnie to zrobiło dużą różnicę z bólami karku
ojej, to brzmi tak prosto a wogóle o tym nie myślałam! to to można robić nawet bez żadnej wiedzy o czakrach? bo ja nie wiem jeszcze dużo ale bóle kręgosłupa mam i szukam czegokolwiek co da się zrobić przy biurku żeby nie wyglądać jak wariatkain 🙂
zaraz, to sie nie zgadza. gizelka, mam pytanie do tej wizualizacji ciepła, bo słyszałem różne wersje. jedni mówią żeby wyobrażać sobie kolor czerwony przy muladharze, inni że ciepło, inni że po prostu ciężar. co ty konkretnie robisz? bo miałem już kilka różnych instrukcji i każda była inna
tu wtrącę się bo to ważna kwestia. nie ma jednej kanonicznej techniki wizualizacji, różne szkoły (wedyjska, tantryczna, współczesna new age) mają różne zalecenia i traktowanie ich jako wymiennych jest błędem. Gizelka intuicyjnie dobrze robi adaptując do siebie ale warto wiedzieć skąd dana technika pochodzi zanim się ją miesza z inną
ojejejej, właściwie mam wrażenie że połowa tego wątku to jest wymiana teorii a połowa to rzeczy które działają niezależnie od tego czy czakry istnieją czy nie. oddech, mikropauzy, świadomość ciała - to są rzeczy które mają wyjaśnienie fizjologiczne. i okej, może je sobie opakować w narrację czakr, każdemu co swoje, ale nie nazwijmy tego dowodem na system energetyczny
oho ho, wiezowa, no tak, ale to samo można powiedzieć o jodze, o tai chi, o masażu - wszystkie mają narracje których nie da się naukowo potwierdzić, a jednocześnie ludzie czują efekty. może pytanie o to czy czakry "naprawdę istnieją" jest trochę źle postawione, bo co to właściwie znaczy "istnieją"? 🙂
och, czytam wasze posty i mam mieszane uczucia, bo z jednej strony widzę że sceptycyzm jest uzasadniony, a z drugiej te ćwiczenia które próbowałam na podstawie tego wątku naprawdę mi pomagają, nie wyobrażam sobie że to tylko placebo bo wcześniej przez miesiące nic nie pomagało... ale nie wiem jak to wytłumaczyć i trochę się boję że i tak nikt mi nie uwierzy
Hazel, tak, te bóle mam też poza biurem, szczególnie wieczorami jak siedzę na kanapie z laptopem albo przy kolacji. więc chyba nie tylko kwestia krzesła, choć pewnie to nie pomaga. ale ten punkt o postawie jest dobry, bo ja wgl nie myślę o tym jak siedzę, to się po prostu jakoś ułożyło przez lata
no to trochę inaczej to wygląda, bo jak boli też poza biurem to może masz jakieś napięcie które jest tam cały czas, nie tylk opodczas pracy. pytanie czy po weekendzie bez komputera też boli? bo to by coś mówiło
ojej, ja mam dokładnie to samo! u mnie boli bark prawej strony praktycznie zawsze, ale gorzej jest po dniach kiedy dużo piszę na klawiaturze. Konstancja, a ty masz bardziej prawy czy lewy? zastanawiam się czy to ma znaczenie dla czakr bo gdzieś czytałam że lewa i prawa strona to coś innego
no właśnie, lewa/prawa to jest temat na osobny wątek bo tu już wchodzimy w tradycje które zupełnie inaczej to opisują. tak przy okazji, chińska medycyna powie jedno, ajurweda drugie, zachodnie podejście new age trzecie. wiem że to brzmi jak zrzędzenie ale naprawdę można się pogubić jeśli się miesza te systemy bez rozumienia skąd co pochodzi
Swarog ma rację że systemy się różnią ale z drugiej strony - jeśli ktoś szuka prostego ćwiczenia na ból barku przy biurku to chyba nie musi najpierw skończyć kursu ajurwedy? mam wrażenie że czasem teoria przeszkadza w działaniu
dobra a może ktoś mi odpowie na prostsze pytanie, bo trochę zgubiłam wątek - co można robić w biurze przy bólu karku który pojawia się gdzieś około godziny 14-15? mam to regularnie i nie wiem czy to czakra gardła czy po prostu zmęczenie. jak to w ogóle odróżnić?
no kurcze, jak tak to ująłeś to... tak, mam szefa który mi przerywa i ja wtedy milknę zamiast kończyć. w każdym razie, to może być coś? ale jak ja mam to połączyć z ćwiczeniem przy biurku żeby ten kark przestał boleć? 😀
to jest ciekawe co Bogusia mówi bo jak czytałem o wisuddha to tam włanie pojawia się ten motyw - dosłownie zatrzymujesz głos i ciało reaguje napięciem w tym miejscu. nie wiem czy to prawda ale jakoś to ma sens dla mnie intuicyjnie. brzmi głupio? 🙁
hmm w weekendy mniej, ale też bywa. chociaż w tygodniu jest zdecydowanie częściej i mocniej. nie wiem co z tym zrobić 🙂
słyszę kilka różnych rzeczy naraz i chcę to trochę poukładać, bo prowadzę notatki z tego wątku. tak na marginesie, mamy: Konstancja z bólem barku i karku, Bogusia z karkiem o 14-15, Lena z prawym barkiem. wszystkie jesteście z biura? bo to jest duże skupisko podobnych objawów i zastanawiam się czy nie warto byłoby porównać jak wyglądają wasze stanowiska pracy, zanim przejdziemy dalej z czakrami
ojej no, czytam ten wątek od początku i mam pytanie może trochę z boku - czy wy w ogóle przy tych ćwiczeniach z czakrami mówicie o tym lekarzowi? nie złośliwie pytam, naprawdę ciekawa jestem, bo moja koleżanka ma bóle kręgosłupa i lekarz jej powiedział że to skolioza i żadne ćwiczenia energetyczne tego nie naprawią, ale ona i tak ćwiczy bo mówi że poprawia jej nastrój
właśnie, to ważne co Cefeida mówi, że jedno nie wyklucza drugiego. ja miałam przez długi czas takie albo-albo podejście, że jak idę do lekarza to "rezygnuję" z pracy energetycznej, a to był błąd chyba. teraz robię i jedno i drugie i nie traktuję tego jak sprzeczność. ale wracając do tego co mówiła Bogusia o szefie i karku, ma ktoś jakieś konkretne ćwiczenie na rozluźnienie tej okolicy? najlepiej takie żeby nie wyglądało dziwnie przy biurku? 🙁
