Forum

Asystent AI
Czakra korzenia a s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia a strach przed biedą

Strona 1 / 3

Wpisy: 30
Rozpoczynający temat
(@stanislawa75)
Połączone: 2 lata temu

o rany, dziewczyny (i chłopaki), mam taki temat który mnie ostatnio bardzo nurtuje. Śnią mi się sny o pieniądzach, a właściwie o ich braku. Konkretnie: szukam portfela i nie mogę znaleźć, albo mam w ręku pieniądze i one mi się rozsypują, uciekają, topnieją. Już trzeci raz w tym miesiącu! Gdzieś wyczytałam, że takie sny mogą świadczyć o problemach z czakrą korzenia, że to ona odpowiada za poczucie bezpieczeństwa materialnego. Czy ktoś ma podobne doświadczenia? Zastanawiam się czy to faktycznie jest powiązane, czy to tylko moje zamartwianie się finansami i nic więcej 😛


Odpowiedz
122 odpowiedzi
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

No włanie, to jest ciekawy trop. Czakra korzenia, czyli muladhara, to pierwsza czakra i ona faktycznie ma związek z poczuciem bezpieczeństwa, z uziemieniem, z tym co materialne i podstawowe. Sny o uciekających pieniądzach, rozsypujących się monetach, gubionym portfelu - to klasyczne obrazy które mogą sygnalizować że ta czakra jest zablokowana albo rozchwiania. Ale mam pytanie do ciebie - czy te sny towarzyszą ci jakiemuś konkretnemu stresowi w życiu na jawie? Bo to ważne żeby rozróżnić czy to sen jako sygnał energetyczny, czy po prostu przetrawienie codziennych lęków.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Ja miałem coś podobnego jakis czas temu, tez sny że tracę pracę, że nie mam z czego żyć i tak dalej. I faktycznie jak zacząłem pracować z muladhara to te sny zaczęły powoli odpuszczac. Więc myśle że jest cos w tym co piszesz. Chociaz przyznam że niewiem do konca jak odroznic sen ktory jest "sygnalem czakry" od zwyklego strachu w głowie. To dobre pytanie Otylki btw


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ja od jakiegoś czasu interesuję się właśnie tym tematem, snami i tym co za nimi stoi energetycznie, i powiem wam tak - miałam przez długi czas podobną serię snów. U mnie to była woda, nie pieniądze, ale też poczucie że coś mi umyka, że nie mogę czegoś utrzymać w rękach. Jedna starsza koleżanka, która zajmuje się bioenergetyką, powiedziała mi że to może być właśnie sygnał z dołu, z tej pierwszej czakry. No i faktycznie jak na tym popracowałam, sny się zmieniły. Ale to trwało. Nie overnight 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy może do sedna. Muladhara to czakra związana z żywiołem ziemi, z przetrwaniem, z instynktem. Gdy jest osłabiona albo zablokowana, człowiek często doświadcza lęków egzystencjalnych - przed biedą, chorobą, brakiem dachu nad głową. I tak, sny są jednym z kanałów przez które podświadomość - a moim zdaniem też ciało subtelne - daje nam znać o zaburzeniach. Natomiast chciałbym dopytać: czy poza snami masz też jakieś fizyczne objawy? Bóle dolnego odcinka kręgosłupa, problemy z nogami, kolanami, uczucie "braku gruntu pod nogami" na jawie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Hektor87 O, to ciekawe pytanie. Tak, właściwie tak - dolny kręgosłup boli mnie od jakichś dwóch miesięcy, lekarz nic konkretnego nie znalazł, powiedział że to napięcie mięśniowe. I to uczucie "braku gruntu" - dokładnie tak to mogę opisać! Jakbym stała na czymś niestabilnym. Nie myślałam że to może być powiązane.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

Hm, no chciałabym tu dorzucić trochę zimnego prysznica, bo lubię podchodzić do takich rzeczy z dystansem. Ból kręgosłupa to ból kręgosłupa, i napięcie mięśniowe jest napięciem mięśniowym. Lekarz miał rację. Natomiast nie mówię że czakry nie istnieją ani że sny nie mają sensu - mówię tylko że łączenie tych dwóch rzeczy w jeden worek może być trochę... za łatwe? Że sny o pieniądzach = czakra korzenia = ból kręgosłupa to jest trochę duży skok. Skąd wiemy że to nie jest po prostu stres który manifestuje się i tu i tu, niezależnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Obsydiankaa Ale właśnie to co opisujesz jako "stres który manifestuje się tu i tu niezależnie" - to w ujęciu energetycznym jest dokładnie to samo co zablokowana czakra. To nie są dwa rozne wyjaśnienia, to jest to samo zjawisko opisane różnym jezykiem. Stres, lęk przed brakiem bezpieczeństwa materialnego - to wszystko siedzi w tej czakrze. Więc nie widzę tutaj sprzeczności.


Odpowiedz
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Otylka No tak możesz to ująć, ale wtedy pojęcie czakry staje się niefalssyfikowalne - cokolwiek się dzieje, zawsze pasuje do jakiegoś wyjaśnienia czakrowego. tak mi się wydaje, to trochę jak horoskopy, zawsze można dopasować po fakcie. Ale spoko, nie chcę psuć wątku, po prostu to zaznaczam.


Odpowiedz
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 238

@Obsydiankaa, rozumiem twój punkt widzenia i szanuję go. z tego co pamiętam, ale możemy też patrzeć na to inaczej - czakry to model, mapa. Mapa nie jest terenem, ale dobra mapa jest użyteczna. Jeśli praca z muladharą przynosi komuś ulgę - w snach, w ciele, w poczuciu bezpieczeństwa - to czy naprawdę ważne jest to, jak to nazwiemy? Pytanie do Stanisławy jest bardziej praktyczne: co już próbowałaś w związku z tym, jeśli cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

sorki że wchodzę z podstawowym pytaniem ale trochę się gubię - czy ta czakra korzenia to jest ta na samym dole kręgosłupa? I jak właściwie rozumieć że jest "zablokowana"? Czy to jest coś co mozna samemu sprawdzić czy trzeba kogoś kto to zbada? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Ezoteryk77 Tak, muladhara jest na samym dole, przy kości ogonowej. Zablokowana znaczy mniej wiecej że energia przez nia nie płynie tak jak powinna, albo jest za slabe przepływa albo jest jakies zaburzenie. Samemu mozna to poczuc przez medytacje albo skanowanie ciala ale na poczatku naprawde łatwiej jest sie z kims skonsultowac kto to potrafi wyczuc. Ja na przyklad długo nie czulem nic sam, a bioenergoterapeutka od razu pokazala mi gdzie jest problem.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do snów - bo to chyba jest serce tego wątku - mam w notatках kilka przypadków z własnego doświadczenia kiedy sny o konkretnych żywiołach albo sytuacjach pokrywały się z tym co potem wychodziło przy pracy z kamieniami. Kamienie dedykowane czakrze korzenia, głównie czerwone jaspisty, obsydian, hematyt, po przyłożeniu w okolice kości ogonowej podczas medytacji dawały u mnie wizualizacje bardzo podobne do tych snów. Jakby sen i kamień mówiły o tym samym. Nie wiem jak to wytłumaczyć ale to ciekawe.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

hmm, O, to co Gienia pisze o kamieniach jest naprawdę interesujące bo ja też miałam takie doświadczenie z hematytem. jakoś tak, przyłożyłam go wieczorem i w nocy śniłam coś bardzo ziemistego, konkretnego, spokojnego. Zupełnie inaczej niż te wcześniejsze sny o uciekaniu i szukaniu. Nie wiem czy to kamień zadziałał czy autosugestia ale efekt był 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam sie czy ktos zwrocil uwage na to kiedy te sny sie pojawiaja. Znaczy - w jakim momencie ksiezyca, w jakim dniu tygodnia. Bo numerologicznie i rytmicznie cialo subtelne jest bardziej podatne na pewne odczyty w konkretnych fazach. Moze to brzmi jak za duzo czynnikow naraz ale nie mozna patrzec na sny w oderwaniu od cykli.


Odpowiedz
Wpisy: 30
Rozpoczynający temat
(@stanislawa75)
Połączone: 2 lata temu

Hm, szczerze to nie śledzę faz księżyca aż tak dokładnie. że tak powiem, ale pamiętam że jeden z tych snów miałam tuż przed nowiem. Czy to coś znaczy? Pyromanta, mógłbyś powiedzieć więcej co masz na myśli z tymi cyklami?


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam pytanie bo czytam ten wątek i się uczę - czy czakra korzenia może być zablokowana od dzieciństwa? Znaczy, jeśli ktoś dorastał w domu gdzie ciągle były problemy z pieniędzmi i strach przed biedą był stały, to czy ta czakra mogła się wtedy "zamknąć" i teraz po prostu tak już działa? Bo mam wrażenie że u mnie to może być właśnie taki przypadek że to nie jest coś nowego tylko bardzo stare.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Hazel_L Tak, zdecydowanie. Muladhara kształtuje się bardzo wcześnie, właśnie w dzieciństwie, i traumy związane z poczuciem bezpieczeństwa - bieda w domu, niestabilność, strach - mogą zostawić ślad na poziomie energetycznym który potem człowiek niesie przez całe dorosłe życie. To jest akurat bardzo spójne i w podejściu energetycznym i w psychologicznym. Dlatego praca z tą czakrą bywa długa i wymaga też często sięgnięcia do tych dziecięcych wzorców.


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dodam cos od siebie bo nie widziałam żeby ktos o tym napisał - afirmacje skierowane na czakre korzenia bardzo mi pomogły przy podobnym temacie. żeby było jasne, konkretnie takie proste zdania: jestem bezpieczna, mam wszystko czego potrzebuję, ziemia mnie podtrzymuje. Wiem że to moze brzmiec banalnie ale powatarzane regularnie, najlepiej rano po przebudzeniu, naprawde cos robiły. Sny tez sie u mnie zmieniły po jakims czasie. Moze to placebo, moze nie ale skutkowało 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Żeby nie było że tylko miłe rzeczy tu padają - afirmacje to narzedzie pomocnicze, nie remedium. Jeśli czakra jest mocno zablokowana, powtarzanie zdań bez pracy z samym blokiem energetycznym to trochę jak malowanie ściany bez usunięcia grzyba. Wyglada lepiej przez chwile, ale problem zostaje. Polecam połączyć to z praktyką uziemienia - chodzenie boso po ziemi, praca z kamieniami jak już tu wspomniano, albo medytacje wizualizacyjne z czerwonym światłem przy podstawie kręgosłupa. To daje solidniejszy efekt.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to odpowiem Stanislawie na to pytanie o fazy. Nów to czas cofania się, czas wchodzenia w głąb. Jeśli ciało subtelne jest i tak w trybie lękowym, w nowie może to się nasilać bo wtedy cała energia jakby zapada do środka. Sen tuż przed nowiem to moze nie przypadek. Muladhara w takim momencie może "krzyczeć" głośniej niż zwykle bo brakuje zewnętrznego podparcia energetycznego. To tak jakbyś miała zawsze słabe oświetlenie w piwnicy, a przy nowie ktoś przykręcił żarówkę jeszcze bardziej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Pyromanta o, to super wyjaśnienie! Ale mam pytanie bo mnie to bardzo interesuje - czy to znaczy że w pełnię jest lepiej pracować z tą czakrą? Bo słyszałam że pełnia to dobry czas na wzmacnianie


Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Hazel_L i tak i nie. Pełnia wzmacnia co już jest więc jeśli masz blok, możesz go poczuć mocniej, nie słabiej. Nie ma jednej odpowiedzi. To co widzę w praktyce: nów lepszy do pracy z lękami, bo jest naturalna cisza, pełnia lepsza do integracji po przepracowaniu. Nie na odwrót.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, hej, trochę zgubiłem się w tych fazach i czakrach naraz, mam takie podstawowe pytanie - jak to jest z tymi snami o pieniądzach, czy każdy sen o kasie to muladhara czy moze byc inna czakra? Bo nie chce od razu zakładać ze to ta pierwsza 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Ezoteryk77 dobre pytanie, naprawdę. Nie każdy sen o pieniądzach to muladhara. Jak we śnie chodzi o prestiż, o to że ktoś cię ocenia przez pryzmat kasy, o poczucie wartości własnej - to może być svadhisthana albo nawet manipura. Muladhara to bardziej ten pierwotny strach, nagły, trzewny - że nie przeżyjesz, że nie masz co do ust włożyć, że ziemia usuwa ci się spod nóg. Czujesz różnicę? To jest to poczucie zagrożenia przetrwania, nie statusu


Odpowiedz
Wpisy: 30
Rozpoczynający temat
(@stanislawa75)
Połączone: 2 lata temu

O właśnie to co Otylka pisze bardzo do mnie trafia! U mnie w tych snach nie chodzi o wstyd czy ocenę, bardziej o takie poczucie że nie damy rady przeżyć, ja i dzieci. Dosłownie brak na jedzenie, brak dachu. Bardzo pierwotne, prymitywne prawie. Więc chba jednak ta muladhara...


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

No właśnie ten "pierwotny" charakter tego strachu to jest coś. Ja miałam podobne i dopiero jak to opisałam komuś na głos, zobaczyłam że to nie jest lęk przed ubóstwem jako takim, tylko lęk przed tym że będę sama i nikt mi nie pomoże. Co już jest trochę inną czakrą, prawda? Więc warto się przypatrzeć CO dokładnie boli w tym śnie 😛


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

dokładnie tak jak Wandzisia mówi, to jest ważne żeby rozróżnic ten strach. niewiem, ja jak miałem te sny to mi sie wydawało że chodzi o kase ale jak zacząłem pisac dziennik snów to wyszło ze właściwie bardziej bałem sie opuszczenia. i to już jest sacral czy serce nie korzeń. wiec polecam ten dziennik serio, bo inaczej łatwo sie pomylic


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

ojej rety, właśnie to co Bogumił pisze o dzienniku, to jest klucz. no ale, ja zaczynam każdy opis snu od pytania - jaka emocja była na pierwszym planie? Nie co widziałam, ale co czułam. I to potem łatwo mapować na czakry. Strach bazowy, trzewny - korzeń. Wstyd, zazdrość - sakralna. Wstyd przed innymi, poczucie porażki - splot słoneczny. inaczej mieszamy wszystko w kupę 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

O, to z tym dzienniekiem - czy ktoś pisze od razu po przebudzeniu? Bo ja próbowałam ale jak mam dzieci to nim sie usiądę do pisania to połowa snu mi już ucieka. Macie jakiś sposób? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@slazowa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 41

@Kryska57 ja mam mały notes dosłownie pod poduszką i piszę trzy słowa klucze jak tylko otworzę oczy. nawet nie pełne zdania. Potem w ciągu dnia rozwijam. to działa, serio, nawet jak się pisze pół-przytomnie to te słowa kluczowe wystarczą żeby odtworzyć resztę.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@nightshade91)
Połączone: 3 lata temu

ach, dobry tip ze słowami kluczami! ja robiłam podobnie i to naprawde pomaga. ale wracajac do tematu - Stanislawa pisała że te sny były serią, to mnie interesuje czy miały jakiś motyw który sie powtarzał? Bo u mnie jak miałam serię to był zawsze ten sam symbol choć historia snu była inna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Nightshade91 tak! Właśnie, nie pomyślałam o tym wcześniej ale teraz jak pytasz - we wszystkich snach byłam bosa. Dosłownie, w każdym. Czy to ma jakieś znaczenie w kontekście czakry korzenia? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Bose stopy we śnie w kontekście muladhary to bardzo znaczący obraz. Stopa to dosłowny punkt kontaktu z ziemią, z uziemieniem. Brak butów to brak tej warstwy ochronnej między tobą a podłożem - i może oznaczać zarówno podatność, bezbronność, jak i paradoksalnie bezpośredni kontakt z energią ziemi, choć bez poczucia bezpieczeństwa. Pytanie brzmi - czy w tych snach bałaś się tej bosości, czy po prostu tak było?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Hektor87 bałam się. Pamiętam że szłam po jakichś ostrych kamieniach albo zimnym betonie i czułam że ranię stopy. przynajmniej u mnie, to nie był piękny kontakt z naturą, to był ból i brak ochrony.


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten obraz boli mnie poprostu na czytanie. Ból stóp na zimnym betonie - to jest taki klasyczny obraz czakry korzenia która dosłownie szuka gruntu i nie może go znaleźć. zimny beton zamiast ziemi, ostrość zamiast miękkości. stanislawa, czy coś konkretnego zdarzylo się w życiu mniej więcej wtedy kiedy zaczęłaś mieć te sny? Jakaś zmiana, coś co zachwiało poczuciem stabilności


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

oho, włanie chciałem o to samo zapytac! Bo u mnie te sny zaczęły sie dokładnie kiedy dostałem wypowiedzenie. I wtedy wszystko sie połączyło - sny, ten ból plecow, to uczucie że pod nogami nie ma nic stałego. Jakby czakra reaguje na realne zagrożenie i wtedy zaczyna krzyczeć przez sny 😀


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, sorki, ale tutaj muszę powiedzieć - te bose stopy mogą znaczyć dosłownie wszystko. Mogłaś oglądać przed snem film w którym ktoś chodził boso, mogłaś mieć zimne nogi pod kołdrą. Interpretowanie każdego szczegółu jako sygnału czakrowego to jest droga donikąd, bo zawsze znajdziemy pasujące wyjaśnienie. To co piszecie - emocja strach, brak gruntu, bose stopy - to mógłby powiedzieć każdy psycholog bez żadnych czakr.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Obsydiankaa no i co z tego że mógłby powiedzieć psycholog? Te dwa opisy nie wykluczają się. Mnie bardziej interesuje co komuś pomaga niż czy terminologia jest właściwa. Stanislawa, pytanie praktyczne - czy próbowałaś już czegoś żeby te sny albo ten lęk przepracować?


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Ja w sumie rozumiem Obsydiankę, bo to jest realny problem z tą interpretacją symboli w systemie czakrowym - wszystko pasuje, więc nic nie można obalić. co prawda, ale mam inne zastrzeżenie: ta rozmowa zaczyna bardziej wyglądać jak analiza snów niż praca z czakrami. Różnica jest taka że analiza snu mówi co - a praca z czakrą mówi jak zmienić. Co konkretnie Stanislawa robi LUB może zrobić? Bo na samym opisaniu bossych stóp nie skończymy strachu przed biedą.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: