Forum

Asystent AI
Czakry podczas wyra...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas wyrażania wdzięczności - energia uznania

Strona 1 / 3

Wpisy: 66
Rozpoczynający temat
(@elara)
Połączone: 4 lata temu

Hej, mam takie pytanie bo ostatnio mi sie zdazrzylo cos dziwnego. swoją drogą, bylam na spacerze z przyjaciólka i ona mi pomogla w czymś naprawde waznym, i jak jej dziekowalam to poczulam taki ciepły ucisk w klatce piersiowej, dosłownie fizycznie. Jakby cos sie rozgrzewalo w środku. Poczytałam troche i chyba chodziło o czakre serca? Ale nie wiem czy to mozliwe zeby sama wdzięcznosc otwierala czakry, czy to musiala byc jakas medytacja albo specjalny rytuał? Kogoś z was spotykało cos takiego?


Odpowiedz
109 odpowiedzi
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisujesz to bardzo klasyczny objaw aktywacji anahaty, czyli właśnie czakry serca. z tego co pamiętam, ciepło, rozszerzenie, ten charakterystyczny ucisk który nie jest nieprzyjemny - to wszystko typowe. Ale powiem ci tak: wdzięczność to jeden z najsilniejszych wyzwalaczy dla tej czakry, bo anahata reaguje na miłość, połączenie, uznanie. nie potrzebujesz do tego medytacji jeśli emocja jest autentyczna. Pytanie mam jedno - czy to uczucie szybko minęło czy zostało przez jakiś czas?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@howlitka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, ja mam podobnie! Jak komus szczerze powiem ze mu jestem wdzieczna to czasem mi sie serce szybciej bije i jest taki dziwny spokój naraz, troche paradoksalny haha. Zawsze mysłałam ze to po prostu wzruszenie, ale może to rzeczyiwście coś z czakrami? Majka01 a czy inne czakry też sie wtedy aktywuja, nie tylko ta serca? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Żeby nie upraszczać za bardzo - to nie jest tak, że wdzięczność uruchamia wyłącznie czakrę serca. Jak szczerze dziękujesz to angażujesz kilka ośrodków jednocześnie. Gardziel czyli vishuddha się aktywuje bo mówisz, wyrażasz słowami. Splot słoneczny czyli manipura jest w tym bo wdzięczność wymaga pewnej pokory i zarazem siły - przyznania, że ktoś ci pomógł. I tak, anahata oczywiście. To są naczynia połączone, a nie osobne przyciski do wciskania.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@pentagramia)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, ten mit że każda emocja = jedna konkretna czakra to trochę zbyt mechaniczne myślenie. Słyszałam to samo od jakiejś pani na warsztatach i wtedy mi nie pasowało. Człowiek to nie jest maszynka z siedmioma lampkami. Dadzbog.x masz rację że to bardziej złożone, ale czy masz jakieś doświadczenie z tym jak to wygląda kiedy ktoś dziękuje i te czakry się wzajemnie wzmacniają? Bo ciekawi mnie czy jest jakaś kolejność aktywacji.


Odpowiedz
Wpisy: 66
Rozpoczynający temat
(@elara)
Połączone: 4 lata temu

no cóż, O ciekawe, w ogóle nie myslałam ze gardziel tez sie w to angażuje. tak na marginesie, ale jak o tym mówisz to ma sens - bo jak naprawde szukasz słów żeby cos wyrazic i te słowa sa wazne to czujsc ze cos gardlo ściska troche, to nie tak? Albo glos sie zmienia. U mnie na pewno tak bywa jak jestem wzruszona.


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Hm, mam jedno pytanie do całej tej dyskusji - skad wiemy że to "czakry sie otwierają" a nie po prostu normalna fizjologia? Bo ten ucisk w klatce i ciepło to jest reakcja ukladu nerwowego, oksytocyna, cortex i takie rzeczy. tak czy siak, nie mowie że czakry nie istnieją bo wgl nie wiem, ale zastanawiam sie czy nie przypisujemy mistycznej interpretacji czemus co ma zwykłe wytłumaczenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Jacek73 to dobre pytanie i nie odrzucam go. Tylko że to nie jest albo-albo. Nawet jeśli jest fizjologia, to czakry to jeden ze sposobów opisywania tej samej rzeczy, tylko w innym języku. System energetyczny i układ nerwowy mogą działać równolegle i wzajemnie na siebie wpływać. Ale rozumiem sceptycyzm.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@bronisia)
Połączone: 2 lata temu

Ja nie wiem jak to wyjasnić naukowo ale wiem co czuje i to czucie jest prawdziwe niezaleznie od tego czy to "tylko fizjologia". Ostatnio napisałam do kogoś długi list z podziękowaniami i płakałam przy pisaniu, i to nie było zwykłe wzruszenie, było inne. Coś sie ruszyło głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

List z podziękowaniami to tak naprawde jedna z najlepszych praktyk do pracy z anahatą, serio. Pisemna wdzięczność działa mocniej niz mówiona, bo skupiasz się długo, formułujesz myśli, nie uciekasz od emocji. Ja miałam kiedyś cwiczenie gdzie pisałam przez 20 minut bez zatrzymywania sie za co jestem wdzięczna i po tym ćwiczeniu miałam takie rozgrzanie całego tułowia że byłam pewna że cos sie faktycznie dzieje. Czy ktoś jeszcze to czul? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 389

@Witchling82 okej ale to co opisujesz - rozgrzanie po intensywnym skupieniu sie na emocjach przez 20 minut - to też da sie wyjasnic bez czakr. Kiedy skupiasz uwage na emocjach to aktywujesz wyspy mozgowa, zmienia sie krazenie, mozesz czuć ciepło. pytam szczerze: co by cię przekonało że to czakry, a nie poprostu intensywna praca z emocjami


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@stokroteczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

O tak! Ja robię dziennik wdzięczności od jakiegoś czasu i na początku to byłam troche sceptyczna bo myslałam że to takie samo-okłamywanie, ale po jakims czasie naprawde zaczęłam czuć tę różnicę w ciele. nie wiem, jakby oddech sie robił głębszy automatycznie jak piszę. nie wiedziałam że to może byc czakra serca ale to pasuje! 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Dla mnie osobiście kwestia przekonania sie do czakr albo nie jest trochę bez sensu jako debata. o ile dobrze rozumiem, model czakrowy jest użyteczny jako mapa doświadczeń - czy mapa jest "prawdziwa" to oddzielne pytanie filozoficzne. Bardziej mnie interesuje to co się da zaobserwować i powtórzyć. I na przykład fakt że wdzięczność skierowana do konkretnej osoby daje inne odczucia niż ogólna wdzięczność za cokolwiek - to coś ciekawego do sprawdzenia niezaleznie od frameworka.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@genio93)
Połączone: 3 lata temu

Ciekawy punkt Dadzbog.x. ja faktycznie zauwazyłem ze jak dziekuje konkretnej osobie i patrze jej w oczy to jest inaczej niz jak sobie siedzę sam i medytuje nad wdziecznością. jakby ten kontakt z drugą osobą dodawał jakiś wymiar. Może to solarny splot cos robi w interakcji? Manipura reaguję na relacje z innymi chba?


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@pentagramia)
Połączone: 2 lata temu

Manipura to bardziej twoja siła sprawcza i ego w dobrym sensie, nie tyle relacje. Relacje to raczej anahata. Ale piszesz coś ciekawego o kontakcie wzrokowym, bo ja też mam poczucie że jak dziękujesz i naprawde patrzysz w oczy to jest jakiś przepływ który idzie od ciebie do tej osoby. Nie wiem jak to ładnie opisac.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@marcelinka94)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś miał tak że po szczerym podziękowaniu czuł sie wyczerpany a nie podniesiony na duchu? Mnie to raz spotkało i nie wiem czy zle zrobiłam, czy za dużo oddałam tej energii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Marcelinka94 tak, to sie zdarza i ma swoją nazwę - możesz po prostu miec zablokowaną czakrę serca przez długi czas i jak sie otworzy nagle to trochę jak żeby nagle po długim staniu zacząć biec. Ciało musi sie przyzwyczaic. Pytanie - czy to był przypadek gdy ta wdzięczność dotyczyła czegoś trudnego, z czym sie długo zmagałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@marcelinka94)
Połączone: 2 lata temu

ojejku, no właśnie tak, to było jak podziękowałam osobie która pomogła mi przez chorobę. Długo nie mówiłam jej wprost jak wiele znaczy to co robiła. Jak w końcu powiedziałam to sie rozkleiłam kompletnie i potem byłam zmęczona jakbym biegła. Teraz to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale to ciekawe ze może sie tak tez wysczyc po wdzięcznoścu. szczerze mówiąc, ja zawsze mysłałam ze wdzieznośc tylko dodaje energii. A tu niespodzianka. Może wplywa na to ile czegoś tłmisiłas i jak długo?


Odpowiedz
Wpisy: 66
Rozpoczynający temat
(@elara)
Połączone: 4 lata temu

Wlasnie Gracja masz racje, chyba to zalezy od sytuacji. Bo jak komus mowisz "dziekuje za herbate" to co innego niz jak dziekujesz za cos co sie tygodniami skrywalo w srodku. Ten drugi rodzaj to musi byc jakis inny poziom czakrowy w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

No i właśnie to co napisała Elara na końcu to klucz do całej tej rozmowy. Bo wdzięczność za herbatę a wdzięczność za coś co ktoś dla ciebie zrobił gdy byłas na dnie to są dwie absolutnie rózne energie. Jedna jest taka powierzchowna, grzecznościowa, a druga idzie naprawde głęboko. I myślę że głebokość tego co czujesz to właśnie miara tego ile czakr jest zaangażowanych i jak mocno.


Odpowiedz
Wpisy: 389
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

oho, okej ale to brzmi trochę jak tautologia. im głębsza wdzięczność tym więcej czakr - a jak wiesz że więcej czakr to włanie bo wdzięczność jest głębsza? Nie mówię złośliwie, serio pytam bo chcę zrozumieć czy ten model cokolwiek wyjaśnia czy tylko opisuje to samo innymi słowami


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Jacek73 to akurat dobry zarzut filozoficznie. z mojego doświadczenia, ale model czakrowy nie musi być wyjaśnieniem przyczynowym żeby był użyteczny. On jest bardziej jak mapa terenu niż jak teoria grawitacji. Mapa nie tłumaczy czemu wzgórze jest wzgórzem, ale pomaga się po nim poruszać. Pytanie czy ta mapa jest dobra to kwestia praktyki, nie logiki.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@stokroteczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

no popatrz, mogę się wtrącić z czymś praktycznym? Właśnie próbowałam sobie przypomnieć te różne sytuacje gdy dziękowałam i faktycznie - za drobne rzeczy nie czuję prawie nic w ciele ale jak dziękuję za cos naprawde ważnego to jest jakieś drżenie, dosłownie. trudno powiedzieć, i to nie jest zimno ani stres, to jest coś innego. Ciekawe czy to właśnie ta róznica o której piszecie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Stokroteczka drżenie? O jej, ja tego nie miałam chyba nigdy. Albo miałam i nie zwracałam uwagi? Teraz sie zastanawiam czy w ogóle byłam na tyle uwazna gdy dziękowałam. Moze za bardzo skupiam sie na słowach a nie na tym co czuje w srodku 😛


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Stokroteczka opisuje jako drżenie to klasyczna odpowiedź anahaty gdy jest intensywnie pobudzona. Czakra serca przy głębokiej wdzięczności czasem wywołuje coś co odczuwamy jako delikatne wibracje w klatce albo ramionach. Nie wszyscy to czują tak samo - część osób zamiast drżenia ma falę ciepła, część ciśnienie, część łzy bez powodu. To nie znaczy że u jednych działa a u drugich nie.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@marcelinka94)
Połączone: 2 lata temu

A czy to drżenie może przejść przez całe ciało? Bo jak płakałam dziękując tamtej osobie to miałam cos jakby prąd od klatki do rąk. Nie byłam pewna czy to normalne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Marcelinka94 tak, to może przejść przez całe ciało szczególnie jeśli zaangażowana jest też czakra gardła i czoła. Kiedy emocja jest bardzo intensywna i szczera energia nie zostaje w jednym miejscu, ona przepływa. Ręce są bardzo czułe energetycznie, stąd ten prąd który czułaś. Nie ma sie czego bać, to dobry znak


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@howlitka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Ja mam pytanie troche z boku - czy to ważne czy dziękujemy do twarzy czy za plecami, tzn. tak mi się wydaje, w myślach albo w dzienniku? Bo czytam że pisemna wdzięczność jest silna, ale czy ta osoba musi o tym wiedziec żeby energia przepłynęła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 259

@Howlitka.ka o, to bardzo dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. tak przy okazji, według mnie są tu dwa różne efekty. Wdzięczność wyrażona wprost do osoby angażuje czakrę gardła i tworzy jakiś energetyczny łuk między wami dwojgiem. wdzięczność w dzienniku albo w myślach to praca bardziej wewnętrzna, anahata i morze ajna. oba są wartościowe ale inaczej działają.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@pentagramia)
Połączone: 2 lata temu

Trochę sceptycznie do tego "łuku energetycznego" - bo jak to w ogóle zweryfikować. Rozumiem jako metaforę, ale literalny przepływ energii między dwoma ciałami to już inna sprawa. Natomiast zgadzam się że kontakt bezpośredni jest inny niż pisanie w samotności, tylko wyjaśniałabym to inaczej - przez uwagę, obecność, sprzężenie zwrotne.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@genio93)
Połączone: 3 lata temu

Czyli Pentagramia ty w ogóle nie wierzysz w energię miedzy ludźmi? Mnie sie wydawało że to jest taka baza calego systemu czakrowego. Jak mozna pracowac z czakrami i nie wierzyc że energia jest realna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pentagramia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 244

@Genio93 wierzę że jest coś co się dzieje między ludźmi. chyba, nie wierzę że to fizyczny przepływ jakiegoś płynu albo fali. Model może być użyteczny nawet jeśli jest metaforą a nie literalnym opisem fizyki. Właśnie to próbuję powiedzieć od początku tego wątku, ale jakoś nie dochodzi 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@apolonia99)
Połączone: 3 miesiące temu

Ooo ale ja czułam kiedyś dosłownie coś co wychodziło z rąk gdy trzymałam kogoś za rękę i mu dziękowałam! To nie była metafora, to było fizyczne uczucie. Jak mam nie wierzyć swojemu własnemu ciału?? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek73)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 389

@Apolonia99 Nikt nie mowi że nie czułaś. pytanie jest o interpretacje tego uczucia. no ale, cieplo i mrowienie w rekach podczas intensywnych emocji to efekt rozszerzenia naczyn krwionośnych i mikrozmian w krazeniu. Że to odczuwasz jako "cos wychodzacego" to kwestia tego jak mozg interpretuje sygnaly. oba opisy mogą byc prawdziwe jednoczesnie


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@bronisia)
Połączone: 2 lata temu

Nie wiem czy sie wtrącać bo nie znam sie na tym naukowo, ale wydaje mi sie ze ta dyskusja trochę kręci w kółko. jedni mówią fizjologia, drudzy energia, i wszyscy mają rację w swojej ramie. może po prostu przyznać że oba opisy są niepełne i żaden nie ogarnia całości


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elara)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 66

@Bronisia masz racje, i to jest chyba mądre co mówisz. może się mylę, mnie od początku nie chodziło o to żeby udowodnić że czakry istnieją albo nie, tylko żeby porozmawiać o tym co sie czuje i jak to sobie opisujemy. Ale ciekawe że dyskusja sama z siebie poszła w tamtą stronę 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: