Forum

Asystent AI
Czakry a potrzeba b...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a potrzeba bycia liderem nawet w małych grupach

Strona 1 / 2

Wpisy: 54
Rozpoczynający temat
(@opalinka63)
Połączone: 4 lata temu

Cześć wszystkim 🙂 ostatnio siedzę i mysle nad czymś co mnie troche nurtuje. Zauważyłam że w każdej grupie, nieważne czy to kółko medytacyjne, kurs jogi czy zwykłe spotkanie znajomych, zawsze znajdzie się ktoś kto MUSI przejąć kontrolę. Nie chodzi nawet o oficjalnego lidera, tylko o taką osobę co ciągnie w swoją stronę, narzuca tempo, chce żeby wszystko szło jak ona chce. I zaczełam sie zastanawiać czy to może być kwestia jakiejś konkretnej czakry? Manipura mi od razu przychodzi do głowy, bo to jest w końcu czakra woli i ego, ale może to nie takie oczywiste. Ktoś miał podobne obserwacje? 🙂


Odpowiedz
50 odpowiedzi
Wpisy: 147
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

ależ, to ciekawe pytanie i nie ma tu jednej prostej odpowiedzi, bo sam mechanizm dominacji w grupie może mieć różne korzenie energetyczne. Manipura owszem, jest pierwszym skojarzeniem, ale warto patrzeć szerzej. Jeśli ktoś przejmuje kontrolę z pozycji siły, pewności siebie i autentycznej chęci działania to może być manipura zdrowa, aktywna. Problem zaczyna się kiedy ta potrzeba bycia liderem jest kompulsywna, kiedy ktoś nie potrafi odpuścić, panikuje jak traci kontrolę nad grupą. Wtedy bym patrzyła na manipurę nadaktywną albo na muladhare w dysbalansie, bo strach przed utratą pozycji często siedzi właśnie w poczuciu bezpieczeństwa i przynależności.


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Hmm, nie jestem do końca przekonana że da się to tak prosto przypisać do czakry. Bo skąd wiadomo że to w ogóle kwestia energetyczna, a nie po prostu osobowość albo wychowanie? Pytam serio, bo trochę sceptycznie do tego podchodzę, ale z drugiej strony obserwuję u siebie że jak mam kiepski dzień i jestem "wygaszona" to w grupie kompletnie chowam się w kąt, a jak czuję się dobrze to naturalnie biorę inicjatywę. Czy to może być właśnie ten przepływ energii w tych czakrach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Novaria to co opisujesz to bardzo dobra obserwacja i właściwie sama sobie odpowiedziasz jeśli pomyślisz o tym trochę głębiej. że tak powiem, to co nazywasz "kiepskim dniem" i "wygaszeniem" to z perspektywy pracy z czakrami dokładnie moment kiedy centrum energetyczne, w tym przypadku prawdopodobnie splot słoneczny, pracuje na zwolnionych obrotach. I wtedy inicjatywa zanika. To nie jest sprzeczne z psychologią czy wychowaniem, bo te systemy się nie wykluczają. Wychowanie kształtuje domyślny wzorzec działania czakr, a bieżący stan energetyczny decyduje o tym co dzieje się tu i teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Manipura to nie jedyne trop. Vishuddha też tu gra rolę i często sie o tym zapomina. Lider który musi mieć ostatnie słowo, który nie słucha innych tylko zagłusza, to niekoniecznie problem z wolą i ego, to problem z gardłem. blokada w vishuddha powoduje że człowiek nadkompensuje przez mówienie, przejmowanie narracji, bo gdzieś głęboko nie czuje że jego głos ma wartość. Więc kłóci się paradoks: im głośniej krzyczy tym mniej jest słyszany, ale on tego nie widzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@opalinka63)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 54

@Nekromanta o rany, to jest strzał w dziesiątkę. Znam jedną osobę z grupy, chodzi ze mną na kurs i ona jest właśnie taka, przekrzykuje wszystkich, a potem jest wyraźnie zraniona kiedy nikt nie podąża za jej pomysłem. Myslałam że to manipura, ale jak tak piszesz o vishuddha to zaczynam sie zastanawiać. Jak można te dwa przypadki od siebie odróżnić? Bo na zewnątrz wyglądają podobnie, przynajmniej dla obserwatora.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

no no, pytaj o motywację, nie o zachowanie. manipura zaburzona: człowiek chce władzy, sprawczości, chce żeby TO ON podjął decyzję. mniej więcej, vishuddha zaburzona: człowiek chce być usłyszany, zrozumiany, chce żeby jego SŁOWA miały wagę. Efekt z zewnątrz podobny, środek inny. Jeden bierze, drugi krzyczy. można to też sprawdzić w reakcji na sprzeciw, ten z manipury jest agresywny albo zimno odsuwa oponenta, ten z vishuddha jest zraniony i zamyka się albo eskaluje komunikację.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@antonisia)
Połączone: 3 lata temu

oj to jest super wątek! nigdy tak nie myślałam o tym czemu niektórzy tak ciągną do bycia liderem. z mojego doświadczenia, znam kilka osób w moim otoczeniu co pasują do tego opisu i teraz zaczynam kombinować która czakra u nich 😀 Ale mam pytanie, bo jestem trochę zielona w tym temacie, czy można mieć jednocześnie zaburzoną i manipurę i vishuddha? Czy to sie jakos wyklucza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Antonisia oczywiście że można, i to jest nawet dość częste. szczerze mówiąc, czakry nie działają w izolacji, one wpływają na siebie wzajemnie. Jeśli muladhara jest zaburzona, daje poczucie niepewności i strachu, to napięcie wędruje w górę i może zakłócić zarówno manipurę jak i vishuddha. Taki człowiek będzie jednocześnie walczył o kontrolę I o uwagę. Dlatego praca z czakrami zaczyna się od dołu, od podstawy, a nie od tego które centrum daje objawy jako pierwsze.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@krystynka-2)
Połączone: 4 lata temu

czytam to z duzym zainteresowaniem bo mam w pracy sytuacje gdzie jedna koleżanka kompletnie nie umie nie byc szefem nawet jak nikt jej nie wyznaczył. Na kazdym zebraniu grupowym przejmuje. Zastanawiam sie czy to w ogóle da sie jakos skorygować energetycznie jezeli ta osoba sama nie wie ze ma problem albo nie chce pracowac nad soba. Czy mozna jej jakos pomoc z zewnatrz?


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Powiem szczerze, trochę sceptycznie patrzę na tłumaczenie dynamiki grupowej przez czakry. To znaczy, te obserwacje co Nekromanta i Runiarka piszą brzmią sensownie jeśli chodzi o typologię zachowań, ale czy to jest czakra czy po prostu typ osobowości ukształtowany przez doświadczenia? Nie wiem. Mam wrażenie że czasem przypisujemy energetyczną przyczynę czemuś co jest czystą psychologią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Wrotycz rozumiem ten sceptycyzm i sam nieraz tak myślałem. morze się mylę ale zauważ że psychologia też nie daje jednej odpowiedzi na to pytanie, typy osobowości są opisem, nie wyjaśnieniem. skąd bierze się akurat taki typ a nie inny? Czakry są jednym z systemów wyjaśniających i ma spójną wewnętrzną logikę. nie musisz w to wierzyć żeby uznać że jest użyteczne jako mapa.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Erazm okej, mapa, to rozumiem. Ale mapa to model, a nie rzeczywistość. u mnie tak jest, moje zastrzeżenie jest takie że jak zaczniemy każde ludzkie zachowanie pakować w czakry, to gubimy złożoność. Ktoś dominuje w grupie bo ma lęk przed odrzuceniem z dzieciństwa, ktoś inny bo miał ojca który go tłamsił i teraz kompensuje, a my mówimy "zaburzona manipura" i gotowe. Dla mnie to trochę za prosto.


Odpowiedz
Wpisy: 382
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

nikt tu nie mówi że to "gotowe". Czakry to sposób do obserwacji, nie etykietka. Poza tym trauma z dzieciństwa, ojciec który tłamsił, właśnie to wg tej koncepcji zaburza muladhare i manipurę. Te poziomy się nie wykluczają. Ale rozumiem twój opór, też wolę myślenie które komplikuje niż takie które upraszcza


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

och, właśnie czytałam tę dyskusję i przyszło mi do głowy coś trochę z boku. żeby było jasne, miałam kiedyś w grupie znajomych taką osobę i to była kobieta, nie mężczyzna wbrew pozorom, która totalnie monopolizowała każde spotkanie. Ale ciekawe było to że jak ją zapytałam w cztery oczy co czuje kiedy jest na takim spotkaniu to powiedziała że czuje się strasznie niekomfortowo jak nie ma planu, jak nie wie co będzie, że musi mieć poczucie że coś pilnuje. To brzmi bardziej jak ta muladhara o której Runiarka pisała, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@opalinka63)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 54

@Dobrusia.2 tak! to jest ten strach pod spodem, o którym wspominała Runiarka. tak na marginesie, twoja znajoma chyba sama nazwała to dość wprost, to poczucie że musi pilnować bo inaczej coś wymknie się spod kontroli. Klasyczna reakcja kiedy poczucie bezpieczenstwa jest zachwiane. I teraz pytanie czy ona sama by chciała nad tym pracować gdyby wiedziała że to jest taki mechanizm?


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@almandynka_86)
Połączone: 3 lata temu

wchodzę trochę z boku bo słabiej znam temat czakr, ale ten wątek to jest opis mojego eks co do joty 😀 serio, to przejmowanie narracji, ostatnie słowo, panika jak coś idzie nie po jego myśli na wyjeździe ze znajomymi. Zastanawiam sie czy jak czlowiek sam nie chce sie zmieniać to w ogole ta praca z czakrami cokolwiek da. Bo on by się śmiał jak mu powiedziałabym o manipurze 😛


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

ojejciu kochana, a może to jest tak że ta potrzeba bycia liderem sama w sobie NIE jest problemem tylko kwestią natężenia? Bo jak myślę o numerologii to jedynka i ósemka to są liczby przywódcze i dla tych osób naturalne jest przewodzenie, i to jest ich ścieżka. Może energetycznie podobnie, może są osoby z naturalnie silną manipurą i to jest ich dar a nie zaburzenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Jasminka i to jest bardzo ważne rozróżnienie, które chciałam w pewnym momencie wprowadzić do tej rozmowy. jak dla mnie, silna, zbalansowana manipura to jest właśnie fundament prawdziwego przywódcy, kogoś kto bierze odpowiedzialność, nie dla poczucia władzy, ale ze spokojnej siły. Problem pojawia się przy nadaktywności albo gdy manipura kompensuje braki w niższych czakrach. Wtedy to co wygląda jak siła jest tak naprawdę lękiem przebranym za dominację 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@kupalo81)
Połączone: 3 lata temu

hej, przepraszam że wchodzę z głupim pytaniem ale nie bardzo rozumiem jak niby czakra może być za silna albo za słaba. to nie jest organ fizyczny, nie da sie zmierzyć. skąd wiadomo że ktoś ma "nadaktywną manipurę" a nie po prostu trudny charakter?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Kupalo81 to nie jest głupie pytanie, to jest właściwie fundamentalne pytanie. w każdym razie, masz rację że nie ma miernika. Diagnoza w pracy z czakrami opiera się na wzorcach zachowania, emocji i fizycznych odczuciach, to jest system opisowy i diagnostyczny zarazem. Nadaktywność manipury to nie jest liczba na skali tylko WZORZEC: kompulsywna kontrola, drażliwość przy sprzeciwie, problemy trawienne, napięcie w okolicy brzucha, trudność z odpuszczaniem. Jeśli ktoś woli język psychologii to można to opisać inaczej, ale wzorzec jest ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@kupalo81)
Połączone: 3 lata temu

okej wiec rozumiem ze to system opisowy. ale jak kogos opisujesz i mowisz ze ma nadaktywna manipure, to co to zmienia? on nadal bedzie przejmowal zebrania, no nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Kupalo81 i tu dochodzimy do sedna. Opis bez pracy to tylko diagnoza bez leczenia, zgadza się. jak by nie patrzeć, ale wiedza o tym skąd pochodzi wzorzec zmienia to, jak na niego patrzysz, i czy w ogóle próbujesz coś z nim zrobić. Ktoś kto rozumie że jego potrzeba przejmowania grupy pochodzi z lęku, a nie z siły, ma już inną pozycję startową do zmiany. Przynajmniej w teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

auć, ale to jest dokładnie to samo co mówi psychoterapia i robi to z weryfikowalnymi metodami, nie? nie bardzo widzę co dodaje do tego mapa czakrowa, szczerze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Wrotycz psychoterapia i czakry nie stoją w kontrze. nie rozumiem czemu ciagle to zestawiasz jakby jedno mialo wyeliminowac drugie. czlowiek moze chodzic do terapeuty i robic medytacje na manipure i oba te rzeczy moga go posuwac do przodu, tylko innymi drogami


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

dodam tylko że psychoterapia też nie jest monolitem, są nurty które pracują z ciałem, z energią, z oddechem. w sumie, somatic Experiencing, Gestalt, różne podejścia holistyczne. Granica między tym co "naukowe" a tym co "ezoteryczne" jest na prawdę płynna jak się wejdzie w szczegóły.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Erazm okej, to akceptuję. ale nadal uważam że wrzucanie każdego dominującego zachowania w kategorie czakry trochę upraszcza. co jeśli ktoś po prostu... lubi rządzić i mu to odpowiada? i jest przy tym skuteczny? to też problem? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 54
Rozpoczynający temat
(@opalinka63)
Połączone: 4 lata temu

no i tu mnie masz, bo też sie nad tym zastanawiałam. tak przy okazji, jest różnica miedzy kimś kto lubi prowadzić i jest w tym dobry, a kimś kto po prostu musi kontrolować niezaleznie od sytuacji. ta pierwsza osoba zazwyczaj potrafi się wycofać jak treba, ta druga nie umie


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@antonisia)
Połączone: 3 lata temu

dokładnie to! znam osobę która naturalnie przejmuje inicjatywę ale jak jej powiesz "hej, może tym razem Kasia poprowadzi" to mówi "super pomysł" i siada. i znam osobę która jak jej to powiesz to jest cały wieczór napięta i wchodzi z komentarzem do każdego zdania Kasi. i to jest ta różnica o której pisała Opalinka chyba


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Antonisia właśnie, i to jest ta granica którą warto rozpoznać. Elastyczność. Zrównoważona manipura to jest ktoś kto może prowadzić i może odpuścić, i w obydwu trybach jest sobą. Sztywność, ta niemożność odpuszczenia, to jest sygnał że coś pod spodem jest zaburzone.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@almandynka_86)
Połączone: 3 lata temu

hej, a mam pytanie trochę z innej strony bo mi to chodiz po głowie od jakiegoś czasu. czy to sie może objawiać tylko w konkretnych grupach a nie wszędzie? bo mój eks był totalnie dominujący ze znajomymi ale w pracy podobno zupełnie normalny, kolega mi mówił. jakos nie mogę tego poukładać


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Almandynka_86 o, to jest ciekawe zjawisko i spotkałam się z tym nie raz. Myślę że to może chodzić o to w której grupie człowiek czuje się niepewnie. W pracy może miał jasno określoną rolę, stanowisko, strukturę, i ta struktura dawała mu poczucie bezpieczeństwa. A w grupie znajomych tej struktury nie ma i wtedy muladhara zaczyna szaleć i on musi sam ją sobie zbudować przez przejęcie kontroli. Tak to rozumiem przynajmniej.


Odpowiedz
(@almandynka_86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Dobrusia.2 o matko, to ma sens. bo faktycznie w pracy był stażystą i tam nikt by mu nie pozwolił. może po prostu nie miał wyjścia 😀 ale serio, ta myśl o strukturze jako bezpieczenniku to jest coś


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@krystynka-2)
Połączone: 4 lata temu

A u mnie pytanie do Runiarka czy do kogokolwiek kto sie zna bo wróce do tego co pisalam wczesniej o koleżance z pracy. czy jest sens żebym JA robiła jakąś prace energetyczna w jej intencji czy to nie ma prawa zadziałac bez jej świadomości i zgody? pytam serio bo troche mi to przeszkadza w codziennej współpracy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Krystynka.2 bez zgody drugiej osoby to jest sliska sprawa i nie polecam. praca na czyjejś energii bez jej wiedzy to wchodzenie w granice których przekraczać nie powinnismy. mozesz za to pracowac nad soba, na przyklad na czakre gardla i serce zeby lepiej reagowac na te sytuacje i nie dac sie wciagac w ta dynamike


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@krystynka-2)
Połączone: 4 lata temu

a, to ma sens. znaczy rozumiem, chciałam po prostu jakoś pomóc ale to ma logike że nie moge ingerowac. dzieki


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

rety, to co mówi Nekromanta o pracy na sobie jest super ważne. bo właśnie o tym myślałam, że może zamiast analizować czemu inni są jacy są, ciekawsze jest pytanie co moje reakcje na tę dominację mówią o moich własnych czakrach? jak kogoś irytuje czyjś styl przywódczy, to może to też jest jakiś sygnał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Jasminka to jest na prawdę dobre pytanie. Silna reakcja emocjonalna na czyjąś dominację często mówi coś o nas samych. Albo nierozwiązana dynamika władzy z przeszłości, albo własna tłumiona manipura, która chciałaby się wyrazić ale nie morze. To lustrzany efekt, dość klasyczny w pracy z cieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 358
(@novaria)
Połączone: 2 miesiące temu

hm ale czy to nie jest zbyt łatwa odpowiedź? "irytuje cię ktoś dominujący? znaczy że ty też chcesz dominować". nie wiem, mnie irytują ludzie którzy nie myją rąk i jakoś nie sądzę żebym chciała tego robić 🙂 może po prostu irytuje bo jest obiektywnie uciążliwe? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@erazm)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Novaria haha, uczciwa riposta. Nie chodzi o to że każda irytacja to projekcja, masz rację. Raczej o intensywność. Jak ktoś cię lekko irytuje to pewnie po prostu irytuje. jak wywoła w tobie coś bardzo silnego, może lęk, wstyd, złość nie do opanowania, to wtedy warto się przyjrzeć bliżej czemu akurat TO tak mocno uderza.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@oskar91)
Połączone: 1 rok temu

zaczynam czytać ten temat i w sumie interesujące podejście ale mam takie pytanie ogólne bo może przegapiłem: czy w takim razie ktoś kto jest naturalnym liderem i wszyscy go lubią i nikt nie czuje się zdominowany to ma "dobrą" manipurę? jak to wygląda u kogoś zdrowego energetycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Oskar91 tak można powiedzieć. Zrównoważona manipura u osoby przewodzącej to jest spokój wewnętrzny, decyzyjność bez nerwowości, zdolność do przyznania się do błędu, i co ważne, cieszenie się z sukcesu innych bez poczucia zagrożenia. tak myślę, taki lider nie musi zaznaczać swojej pozycji, bo ona po prostu jest. Nie ma w tym wysiłku.


Odpowiedz
Wpisy: 143
(@oskar91)
Połączone: 1 rok temu

okej, ale to co Runiarka napisała o zrównoważonej manipurze - to brzmi prawie jak opis idealnego szefa którego chyba nigdy nie miałem 😀 czy taki typ człowieka to wogóle istnieje czy to bardziej taki ideał do którego się dąży? bo z moich obserwacji ludzie albo są za miękcy albo za twardi, gdzieś pośrodku to rzadkość


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka70)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 147

@Oskar91 istnieje, ale masz rację że to rzadkość. i właśnie o to chodzi w pracy z czakrami, żeby przesuwać się w kierunku tego środka. nikt nie jest w pełnej równowadze cały czas, to nie jest stan stały tylko dynamiczny. ktoś może być blisko balansu przez większość czasu i mieć gorsze okresy, i wracać do siebie. pytanie mnie ciekawi bardziej to, czy zauważasz te różnice w małych grupach wyraźniej niż np. w relacjach jeden na jeden?


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

oho ho, a ja wróce do czegoś co Jasminka rzuciła kilka postów temu bo mi to siedzi w głowie. trudno powiedzieć, że nasza reakcja na dominujaca osobę mówi o naszych wlasnych czakrach. to jest ciekawe podejście, ale mam z nim problem. bo jeśli mnie irytuje ktoś kto na każdym wyjściu grupowym musi decydować gdzie idziemy, co jemy, o której - to naprawdę nie sądzę żeby to było moje tłumienie czegokolwiek. to jest po prostu uciazliwe obiektywnie. skąd wiadomo gdzie jest granica między projekcją a uzasadnioną irytacją


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasminka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Wrotycz no właśnie to jest dobre pytanie! Erazm już trochę odpowiedział ale mnie chodzi o intensywność. jak ta irytacja cię odpuszcza po tym jak sytuacja minie, to pewnie po prostu reagujesz na sytuację. a jak zostajesz z tym długo, śni ci się po nocach, wracasz do tego w kółko - to może być sygnał że coś w tobie to uruchamia. nie mówię że zawsze, ale to warto sprawdzić 😉


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

weszłam w ten temat trochę przypadkiem bo szukałam czegoś o horoskopach ale zostałam bo jest ciekawy 🙂 i mam takie pytanie z zewnątrz jakby - czy ta cała analiza czakr u innych ludzi nie jest trochę wygodną wymówką żeby nie wziąć po prostu i nie powiedzieć tej osobie "hej, przeszkadza mi to że zawsze decydujesz"? bo czytam i mam wrażenie że tu się dużo analizuje, a może problem jest prostszy


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nekromanta)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 382

@Elara_77 to nie jest wykluczone i to dobra uwaga. no, ale jedno drugiemu nie przeczy. mozesz robic prace nad soba energetycznie I jednoczesnie powiedziec wprost tej osobie co ci przeszkadza. czakry to nie jest substytut komunikacji, raczej wsparcie dla wewnetrznego procesu. choc przyznam ze spotykalem tez ludzi ktorzy uzywali ezoteryki jako wymowki zeby nie konfrontowac sie z trudnymi sytuacjami


Odpowiedz
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Nekromanta o, to szczere. w sumie to mnie trochę zaskoczyłeś że sam to mówisz. to chyba uczciwe podejście


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: