a mnie zastanawia czy w ogóle można porównywać tradycje które mają zupełnie inną ontologię. 😛 Mam na myśli to, że czakry to pojęcie z hinduizmu w uproszczeniu, a np. msza katolicka opiera się na zupełnie innych założeniach metafizycznych. Czy nakładanie systemu czakr na liturgię nie jest troche jak nakładanie mapy z jednego kraju na inny.
ale czy to nie jest tak że energia to energia, niezależnie od tego jak ją nazwiemy? 😉 Może czakry i chi i cokolwiek innego to są różne języki opisujące to samo? Nie jestem ekspertem ale to się wydaje logiczne, ze skoro ludzie w różnych kulturach niezależnie od siebie opisywali coś podobnego, to moze to coś istnieje?
ojej, ta dyskusja robi się bardzo filozoficzna haha 😀 ale właściwie to dobrze! Bo ja sama niewiem czy "czakry" to jest jedyna możliwa mapa dla tego co czuję podczas mszy. Może to jest poprostu moja mapa bo taką znam. ale coś czuję - to jest dla mnie niepodważalne.
i to jest najuczciwsze zdanie w tym wątku, Whisperia. "Coś czuję - to jest dla mnie niepodważalne." To nikt ci nie odbierze. Interpretacja tego "czegoś" jako konkretnej czakry to już kolejny krok i tam zaczyna sie dyskusja.
wracając do snów, bo trochę odpłynęliśmy - czy ktoś ma doświadczenie z takimi snami gdzie BRAKUJE czegoś co normalnie jest? Tzn. 😛 ja po pewnym rytuale miałam sen ktury był wyjatkowo pusty, wyciszony, bez żadnych obrazów, tylko jakieś spokojne ciemności. I nie wiem czy to "dobry" znak czy raczej zablokowanie czegoś.
no i właśne o to mi chodzi - ta cisza w śnie to nie było coś nieprzyjemnego. Raczej takie... puste w dobrym sensie? Jakby ktoś wyłączył telewizor który gra w tle od zawsze. Cykoria60 pytasz jak się czułam po przebudzeniu - spokojnie, ale trochę dziwnie, jakby coś mi umknęło i nie wiedziałam co.
ja miałam coś podobnego do Talizmania ale po zupełnie innym rytuale, nie jakimś wielkim, po prostu siedziałam przy świecach i czytałam modlitwy na głos. I tej nocy kompletnie nie pamiętam żadnego snu. 😛 Jakby snu wogóle nie było, choć wiem że spałam. czy to moze znaczyć że coś się "zamknęło"?
a czy ten efekt z brakiem snów albo bardzo pustymi snami zdarza się tylko po pierwszym razie?, bo mam wrażenie że jak coś robię pierwszy raz to moje sny są potem MEGA intensywne, nie spokojne. Pierwsze razy zawsze mnie rozkręcają 😀
hej, wracam do mojego poprzedniego pytania bo mi nikt nie odpowiedział porządnie - czy ktoś naprawdę porównywał sny po różnych tradycjach? Telimena_M wspomniała o mszy i obrzędach słowiańskich, ale to cały czas jest jedna osoba. :)) Komuś innemu zdarzało się chodzić na coś z dwóch różnych porządków religijnych i notować co potem?
ja akurat prowadziłam przez jakiś czas notatki i mogę powiedzieć że zauważyłam różnicę, choć niewiem czy ona dotyczy energii czakr. Po mszy sny były bardziej "narracyjne", miały jakiś wątek, postacie, coś się działo. Po medytacjach w grupie buddyjskiej były bardziej obrazowe, bez fabuły, samo widzenie. Nie wiem jak to interpretować ale różnica była wyraźna.
no ale Czarek, nawet jesli tak jest, to czemu mamy sie ograniczac tylko do tego wyjasnienia? 😉 🙂 mozna sie zgadzac ze umysl przetwarza i ROWNOCZESNIE uwazac ze podczas rytualu cos sie dzieje na poziomie energetycznym, to nie sa sprzeczne opcje hyba? Przynajmniej dla mnie nie sa, choc rozumiem ze dla ciebie sa.
czytam tę wymianę miedzy Whisperią a Czarkiem i właściwie oboje macie po trochu racji. Problem jest chyba taki, że my tutaj mieszamy dwa pytania: pierwsze - skąd się biorą różnice w snach po różnych rytuałach. Drugie - co te różnice ZNACZĄ energetycznie? Na pierwsze pytanie może być kilka odpowiedzi, na drugie to juz zalezy od przyjętej filozofii.
dziękuję Izoldka92 i Leonek za to rozróżnienie, naprawdę pomaga mi to poukładać w głowie! Ja sama chyba mieszałam te dwa pytania przez cały czas i dlatego kręciłam się w kółko. Ale mam takie pytanie do wszystkich - czy w ogóle da się odpowiedzieć na to drugie pytanie bez żadnej tradycji filozoficznej jako podstawy? Tzn. czy jest jakiś "neutralny" sposób żeby powiedzieć co sen znaczy energetycznie?
no i tu wracamy do pytania ktore postawiłem dużo wcześniej - czy ktoś oprócz Wieszczki prowadził jakieś notatki albo choćby porównywał sny po różnych rytuałach z różnych tradycji. Bo sama teoria to jedno ale mnie bardziej interesuje co ludzie faktycznie obserwowali u siebie, niekoniecznie co o tym myślą filozoficznie 🙂 Telimena_M wspominała o swoich doświadczeniach ale też nie dała konkretów o samych snach, bardziej o energii podczas rytuału. I tu mam pytanie do Przemyslawy55 skoro zaczęłaś ten temat - ty sama co obserwujesz po rytuałach, śnisz inaczej?
