Forum

Asystent AI
Czakry podczas prze...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas przeżywania zawiedzenia - spadek i odbudowa energii

Strona 3 / 3

Wpisy: 92
(@teofilka-pl)
Połączone: 2 lata temu

matko, o, to właśnie to co Olusia opisuje na początku? ten spadek energii i różne wieczory - to może być właśnie taka przemiana? bo jak tak to czytam to sie zastanawiam czy ja sama nie jestem w czymś podobnym tylko nie umiałam tego tak nazwać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 133

@Teofilka.pl, ojejej, niewiem czy akurat to słowo jest tu najważniejsze, ale tak, o coś w tym stylu mi chodziło. to nie jest zwykłe zmęczenie, to jakby cały system działał inaczej niż normalnie. jakby się przestawiło coś pod spodem i człowiek chodzi i niby żyje ale wszystko kosztuje więcej wysiłku. czy wy macie tak że w trakcie takiego okresu jedne dni sa zupełnie znośne a inne bez powodu padasz?


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

tak, dokładnie tak to u mnie wygląda. i nie ma żadnej logiki w tym kiedy który dzień. to chyba jedno z bardziej frustrujących rzeczy, bo człowiek nie moze przewidzieć ani zaplanować


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@ircia88)
Połączone: 3 lata temu

ja to porównuję do takiego falowania i wydaje mi sie, że to ma związek z cyklami księżycowymi albo przynajmniej u mnie tak bylo - gorsze dni skupiały sie wokół nowiu. ale moze to tylko mój wzorzec, niewiem czy to universalne. Olusia, nie obserwowałaś tego? 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 330

@Ircia88 oj tu bym była ostrozna z łączeniem tego zbyt szybko z księżycem, bo jak ktoś jest w dołku to zaczyna szukać wzorców i czasem je "znajduje" tam gdzie ich nie ma. to nie znaczy, że ich nie ma, ale warto mieć kilka tygodni danych zanim sie stwierdzi korelację. sama prowadzę notatki od dawna i mój rytm złych dni nie pokrywa sie z nowiem konsekwentnie


Odpowiedz
(@ircia88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Heliosa masz rację, że warto sprawdzić zanim sie uzna za pewnik. ja po prostu mówiłam o swoim doświadczeniu, nie że tak jest u każdego 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

wracjąc do tematu kamieni bo jakos to uciekło - Olusia, próbowałaś już tego różowego kwarcu przy tym rannym oddechu o którym pisałaś? czy to są oddzielne rzeczy u ciebie? ciekawa jestem czy coś czujesz jak je połączysz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 133

@Azalia_D nie, jeszcze ich nie łączyłam, raczej to szło osobno. kwarc mam przy łóżku ale nie brałam go świadomie do ręki przy tym ćwiczeniu. może spróbuję? chociaż trochę nie wiem jak to "połączyć" żeby to miało sens, bo boje sie że będę udawać że coś czuję a nic nie poczuję i sie zniechęcę


Odpowiedz
Wpisy: 321
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

to uczciwe podejście i paradoksalnie zdrowe. nie musisz nic czuć od razu. weź kamień do ręki, połóż go na mostku albo na sercu i po prostu oddychaj jak zwykle. bez oczekiwań. jeśli coś przyjdzie to przyjdzie, jeśli nie to tez jest informacja


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@immortela_01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 26

@Jarzebinka, ha, mam pytanie bo mnie to zastanawia od jakiegoś czasu w tej dyskusji - czy jest jakaś różnica między tym jak kamień "działa" gdy ktoś wierzy że działa a gdy ktoś podchodzi z dużym dystansem. bo tu Olusia mówi że boi sie udawać że czuje, i to jest zupełnie inna sytuacja niż ktoś kto poprostu siedzi z kamieniem bez oczekiwań


Odpowiedz
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 321

@Immortela_01 no dobra, szczere pytanie. nie mam twardej odpowiedzi, ale moje obserwacje są takie że nastawienie wpływa na receptywność. ale to nie znaczy że "bez wiary nic sie nie dzieje", raczej że silne oczekiwanie albo silny opór mogą oba przeszkadzać. neutralność jest hyba najlepszym miejscem do startu


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@okultysta80)
Połączone: 3 lata temu

zgadzam sie z tym co Jarzebinka mówi. to jest zresztą podobne do placebo i nocebo w medycynie, oba działają na zasadzie nastawienia. ale kamienie to kamienie, tu bardziej chodzi o to co ty z nimi robisz mentalnie niż o samą mineralogie. chociaż sklad mineralny ma znaczenie jeśli ktoś pyta o litoterapię bardziej technicznie


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@lila03)
Połączone: 3 lata temu

okej ale Okultysta80 właśnie powiedział że to jak placebo a potem dodał że skład mineralny ma znaczenie - to troche sprzeczne. bo albo to efekt nastawienia albo coś fizycznego. jedno i drugie może być prawdą ale nie można ich mieszać bez rozróżnienia żeby nie wprowadzać zamętu szczególnie u kogoś kto jest na początku drogi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@okultysta80)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 61

@Lila03 masz racje, że nieścisłe to powiedziałem. miałem na myśli że oba poziomy mogą współistnieć, nie że to jedno i to samo mechanizm. litoterapia jako tradycja ma swoje przypisania, efekt nastawienia jest dodatkowy a nie zamiast. ale przyznam że to wymaga osobnego wątku bo tu robimy dygresję od Olusi


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

okej to mam jeszcze jedno pytanie zanim to zostawimy - bo Jarzebinka i Okultysta80 mówili o tym nastawieniu i neutralności, ale Olusia napisała że boi się udawać. i zastanawiam się czy to "banie się udawania" to nie jest już jakiś sygnał z czakry serca? 🙁 bo to brzmi jak lęk przed byciem nieszczerofą wobec siebie, a to jest przecież bardzo sercowa sprawa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lila03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Lubczyk.2 hm, rozumiem skąd to podejście, ale to jest troszkę za dużo interpretacji naraz. boisz sie udawać = problem z czakrą serca to bardzo duży skrót. można by równie dobrze powiedzieć że to gardłowa bo chodzi o autentyczność w wyrażaniu siebie. te przypisania są płynne i zależy kto jaką tradycję stosuje


Odpowiedz
Wpisy: 133
Rozpoczynający temat
(@olusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

właściwie Lubczyk.2 poruszyła coś co siedzi mi w głowie od dawna w tej całej historii, bo jak myślę o tym zawiedzieniu które było na początku - tym co zapoczątkowało ten cały spadek - to czuję że tam właśnie jest to clou. nie tyle co straciłam tylko to że jakoś... nie byłam w stanie powiedzieć prawdy o tym ile mnie to kosztuje. i niewiem czy to serce czy gardło ale coś tam jest zablokowane


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzebinka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 321

@Olusia oj, to ważne co teraz powiedziałaś, ważniejsze niż dyskusja o kamieniu. to że nie byłaś w stanie powiedzieć ile cię to kosztuje - do siebie czy do kogoś innego? bo to są dwa różne tematy


Odpowiedz
(@olusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 133

@Jarzebinka do siebie chyba. do siebie najpierw. przez długi czas robiłam minę że ok, że przejdzie, że daję radę. i ciało chyba to zanotowało jakoś


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

to co Olusia pisze jest bardzo typowe dla tego rodzaju sytuacji. tłumienie reakcji na zawód to klasyczny mechanizm i naprawde często potem wychodzi właśnie jako ta dziwna energetyczna niestabilność, te różne wieczory bez logiki. ciało nie tłumaczy tego na słowa tylko na stan. prowadziłam kiedyś notatki przez kilka tygodni przy podobnym własnym procesie i wzorzec był wyraźny - gorsze stany pojawiały sie po dniach gdzie byłam "dzielna"


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

no tak, dokładnie! i tu właśnie afirmacje mogą pomóc, bo jak zaczynasz mówić sobie na głos co czujesz - nawet jeśli to tylko "jest mi smutno i to jest ok" - to ta czakra gardłowa zaczyna się otwierać. to nie musi być wielka spowiedź, wystarczy małe przyznanie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lila03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Szanta55 afirmacje to troche odwrotność tego o czym tu mówimy. Olusia mówi że bała się udawać że coś czuje, a ty proponujesz żeby sobie powtarzała formułki? to w najlepszym razie neutralne, w najgorszym wzmacnia ten sam mechanizm przykrywania


Odpowiedz
(@szanta55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Lila03 to zależy jakich afirmacji. nie mówię o "jestem silna i szczęśliwa" tylko o nazywaniu tego co jest. "pozwalam sobie czuć smutek" to nie jest przykrywanie


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@teofilka-pl)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że wchodzę tu w środek ale chcę zapytać Olusia - to że zaczęłaś tu pisać i opisywać to co czujesz, to też jest jakieś mówienie prawdy? bo czytam tę rozmowę od początku i mam wrażenie że tu na forum powiedziałaś więcej niż przez długi czas mówiłaś sobie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@olusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 133

@Teofilka.pl, ojej no, o matko, to jest... tak. chyba tak. dziwne że to piszę do nieznajomych 🙂 ale jakoś tutaj było łatwiej, bo nie wiem jak to tłumaczyć bliskim. oni nie rozumieją tej energetycznej warstwy i od razu byłoby "idź do psychologa" albo "przesadzasz"


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: