Forum

Asystent AI
Czakry podczas pier...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas pierwszego seksu

Strona 1 / 3

Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, mam pytanie które może brzmieć trochę dziwnie ale naprawdę mnie to nurtuje. jakoś tak, ostatnio byłam na sesji u bioenergoterapeututki i przy okazji rozmawiałyśmy o czakrach, no i wyszło coś ciekawego. Powiedziała mi że podczas pierwszego stosunku seksualnego człowieka zachodzi coś bardzo specyficznego z czakrami, szczególnie z sakralną i podstawową. Podobno ta energia zostaje zapamiętana, dosłownie zakodowana w polu energetycznym i ta pierwsza osoba jakoś tam w tym polu zostaje. Nigdy wcześniej o tym nie słyszałam i trochę mnie to zaskoczyło. Czy ktoś z was wie coś na ten temat? Czy to znany koncept czy może moja terapeutka wymyśla własne teorie


Odpowiedz
114 odpowiedzi
Wpisy: 311
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

To nie jest wymysl, choć sposób w jaki to opisujesz jest trochę uproszczony. W tradycji tantry i niektórych nurtach jogi mówi się o wymianie energetycznej podczas zbliżenia, i faktycznie pierwsze doswiadczenie ma swój szczególny wymiar, bo czakra sakralna (swadhisthana) i muladhara są wtedy aktywowane po raz pierwszy w tym kontekście. Ale to słowo "zapamietana" mnie niepokoi trochę. Co dokładnie powiedziała ta terapeutka? Bo z tym "zostaje w polu" można zrobić z tym co się chce na kolejnych sesjach i to mnie zawsze troche niepokoi


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

O, to ciekawy temat! Ja czytałam coś o sznurach energetycznych, takich srebrnych niciach które tworzą się między ludźmi blisko z sobą związanymi. I podobno właśnie po zbliżeniu takie sznury są szczególnie silne. Czy o to chodzi? Że ta pierwsza osoba zostaje połączona z nami tym sznurem? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Te "sznury" to po angielsku "cords", trochę inne pojęcie niż to o czym mówi Romcia03. tak na marginesie, cords tworzą się przy kazdej bliskiej relacji, nie tylko seksualnej. Nie mieszajmy pojęć. A co do calego tematu, to zanim zaczniemy budować teorie, chciałbym wiedzieć na czym ta terapeutka oparła swoją diagnoze. Bo to dosc powazne twierdzenie, że kogoś innego energie zostają w twoim ciele energetycznym. Co ona zaproponowala dalej? Że to "oczysci"


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Edek_70 no właśnie, nie powiedziała wprost że to oczyści, ale dała do zrozumienia że jeśli ta pierwsza osoba była "energetycznie ciężka" to może zostawić ślad który warto przepracować. I tak trochę zasugerowała kolejne sesje. To mnie właśnie zastanawia, czy to ma realne podstawy czy tylko dobry sposób na klienta.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@swietopelk)
Połączone: 3 lata temu

Edek słusznie pyta. W tradycyjnym ujęciu czakr, szczególnie jak to opisuje np. Anodea Judith albo Barbara Brennan, nie ma czegoś takiego jak permanentne "zakodowanie" czyjejś energii po jednym doświadczeniu. Wymiana energetyczna podczas zbliżenia jest realna i można o niej mówić poważnie, ale to co opisuje ta terapeutka brzmi jak mieszanka prawdziwej wiedzy z techniką sprzedaży kolejnych sesji. Romcia, powiedz mi, ile ta sesja kosztowała i ile zaproponowała następnych? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 69
 Wela
(@wela)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, trochę mnie to niepokoi co Swietopelk pisze. no ale, sama chodzę do terapeutki i zawsze się zastanawiam czy wszystko co mówi to prawda czy trochę koloryzuje. Ale wracając do tematu, to ja faktycznie po pierwszym razie czułam cos dziwnego. Nie umiałam tego wtedy nazwać, ale teraz jak czytam o czakrach to myślę że może właśnie coś z tym polowym zostało zaburzone. To ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Wela, "czułam coś dziwnego" po pierwszym razie to jest doświadczenie chba 90% kobiet i nie ma co od razu przypisywać temu wymiaru energetycznego. Ciało, emocje, psychika, to wszystko gra razem i to wystarczy żeby wytłumaczyć to odczucie. Natomiast z perspektywy pracy mediumicznej i energetycznej, mogę powiedzieć tyle, że przy bardzo intensywnym kontakcie dwojga ludzi faktycznie widzę pewne połączenia energetyczne. Ale czy to jest unikalne dla pierwszego razu? Nie jestem przekonana.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@zywilka53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam pytanie do Ewarysty bo on chba najrzetelniej to opisał. no, czy jest jakaś konkretna tradycja albo tekst który mówi o tej specyfice pierwszego razu i czakr? Bo mam wrażenie że dużo rzeczy w tym środowisku jest "wiadomo że" ale jak poprosić o źródło to nagle cisza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Zywilka53 uczciwa uwaga. W klasycznych tekstach, Hatha Joga Pradipika, pisma kasmirskiego sziwaizmu, jest mowa o shakti i przepływie energii podczas stosunku w kontekście praktyk tantrycznych, ale nigdy nie widziałem żeby wyróżniano "pierwszy raz" jako szczególny punkt. to rozróżnienie wydaje się bardziej współczesne i zachodnie. Nie mówię że fałszywe, ale nie ma za sobą wielowiekowej tradycji


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale hej, może po prostu dawniej nie pisali o takich rzeczach wprost? Przecież tradycje wschodnie były dosyć tajemnicze i nie wszystko zapisywano. To że czegoś nie ma w tekstach nie znaczy że tego nie ma, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Zielarka to argument który można zastosować do dosłownie wszystkiego. "Może poprostu nie zapisali." Rozumiem intencję ale to jest droga donikąd jeśli chcemy oceniać wiarygodność jakiegoś twierdzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@augurka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wchodze tutaj bo temat jest naprawde ciekawy. Czytałam że czakra sakralna to nie tylko seks ale w ogóle kreatywność i przyjemność. Czy może chodzić o to że pierwsze doświadczenie seksualne ją "otwiera" w specyficzny sposób i dlatego może zostawić ślad? Nie w sensie że ta osoba zostaje tylko że sama czakra sie zmienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietopelk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Augurka to jest sensowniejszy sposób patrzenia na to. Można powiedzieć że pewne doświadczenia, szczególnie te emocjonalnie intensywne, wpływają na stan czakr na dłużej, ale to nie jest to samo co "energia tamtej osoby zostaje w tobie". Jedno jest opisem twojego własnego pola energetycznego, drugie sugeruje zewnętrzne "zanieczyszczenie" czymś co weszło z zewnątrz. To ważna różnica i właśnie ona sprawia że podchodzę sceptycznie do tej terapeutki Romci.


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra to teraz mam pytanie konkretniejsze bo poczucie sie troche zagubiona. Jeśli doświadczenie zmienia stan czakry, to jak odróżnić zmiany naturalne, powiedzmy że coś przeszłam i czakra się przekonfigurowała, od sytuacji kiedy faktycznie mam jakiś cord albo blokadę po kimś? Da się to jakoś sprawdzić samemu czy tylko terapeuta może to zobaczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

matko, dobre podsumowanie poprzedniego posta, tylko że Romcia pytała też o samodzielne rozeznanie. I tutaj mogę coś dodać, bo pracuję z energią od lat. Jeśli chodzi o czakrę sakralną, sygnały które można zaobserwować u siebie to przede wszystkim emocje, nie wizje. Poczucie że z jakiegoś związku, nawet zakończonego, nie można się uwolnić emocjonalnie, natarczywe sny, trudności z intymnością po. To nie są dowody na "zakodowanie" ale mogą sugerować że coś warto przepracować. Niekoniecznie u płatnego terapeuty 😛


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

A co jesli sie chce po prostu wyczyścić z tego na własna reke? Bo te sesje kosztują a nie wszystkich stać. Jest jakiś rytuał albo medytacja do czakry sakralnej która pomaga uwolnic sie od energii byłych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Ildefons82 jest kilka podejść, wizualizacje, praca z oddechem, medytacje skupione na obszarze pod pępkiem, ruch jak taniec czy joga biodrowna. Ale szczerze to nie wiem czy to czyści "energię byłych" jak to opisujesz, czy po prostu pomaga się emocjonalnie uwolnić, a potem człowiek mówi że to zadziałało bo mu lżej. To drugie wcale nie jest złe, efekt jest realny, ale mechanizm może być całkiem zwykły.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@zywilka53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Halineczka dobrze mówi. I tu jest sedno całej dyskusji moim zdaniem. Nawet jeśli te praktyki pomagają, to pytanie czy pomagają dlatego że naprawdę "czyszczą czakrę sakralną z energii byłego" czy dlatego że czas spędzony na skupieniu na sobie i swoim ciele po prostu działa terapeutycznie w zupełnie niemagiczny sposób. Efekt ten sam, tłumaczenie różne.


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

No i to jest właśnie to co mnie w całej tej sesji niepokoi. Terapeutka mówiła tak jakby to była oczywistość, że ta energia jest zakodowana i że ona to widzi. Ale co jeśli ona widzi moje emocje, które jasno pokazuję, i tylko tłumaczy je przez energetyczny filtr? Nie mówię że jest nieuczciwa, może sama w to wierzy, ale gdzie są granice bioenergoterapii jeśli chodzi o takie rzeczy? 😉


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Romcia03 zadała chyba najważniejsze pytanie w tym wątku i nikt tego jeszcze porządnie nie podchwycił. Jak odróżnić własną zmianę od zewnętrznego wpływu? Moim zdaniem to rozróżnienie jest w praktyce niemożliwe do zweryfikowania przez osobę trzecią, w tym przez terapeutkę. ona może ci opowiedzieć swoją interpretację ale to nadal jest jej interpretacja, nie obiektywny odczyt.


Odpowiedz
(@augurka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 208

@Edek_70 ale czy to znaczy że w ogóle nie ma sensu chodzić do bioenergoterapeut? Bo jak każdy coś innego widzi to jak w ogóle wybrać do kogo iść i komu wierzyć? 😀


Odpowiedz
(@swietopelk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Augurka to nie znaczy że nie ma sensu, ale znaczy że trzeba iść z konkretnym pytaniem i obserwować czy to co terapeuta mówi pokrywa się z tym co ty sama czujesz. Jeśli terapeuta opisuje rzeczy których w ogóle nie rozpoznajesz u siebie, to jest sygnał że coś tu nie gra. I wracając do Romci, właśnie dlatego ta sugestia o kolejnych sesjach jest niepokojąca, bo była złożona zanim Romcia sama doszła do jakichkolwiek własnych wniosków


Odpowiedz
Wpisy: 584
Rozpoczynający temat
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie o to mi chodziło. Ona mówiła bardzo pewnie, jakby to była oczywistość, i ja w tamtej chwili trochę się dałam w to wciągnąć bo to brzmało przekonująco. jeśli o mnie chodzi, dopiero potem jak pojechałam do domu i zaczełam myśleć na spokojnie to poczułam że coś tu bylo nie tak z całym tym podejściem. I tego nie umiałam dobrze opisać wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Romcia, to co opisujesz, to taka technika budowania zależności. Nie mówię że ta pani robiła to świadomie, może po prostu tak się jej świat jawi. Ale efekt jest taki sam, wychodzisz z sesji z poczuciem że masz problem o którym wcześniej nie wiedziałas i że tylko ona może ci pomóc. To jest klasyczny schemat 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zywilka53)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Halineczka_04 dokładnie. i co ważne, to nie jest specyfika tylko bioenergoterapii, to samo robią niektórzy psycholodzy, coachowie, duchowni. to nie jest zarzut pod adresem całej dziedziny, tylko pod adresem konkretnej praktyki. Ale Romcia, skoro już pytasz, to zapytam konkretnie, czy ona mówiła że to jest energia tamtego człowieka, czy raczej że to jest twoja własna blokada wywołana tamtym doświadczeniem


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Zywilka53 hmm, teraz jak tak pytasz to właściwie nie jestem pewna. że tak powiem, mówiła coś w stylu że tamto doswiadczenie zostawiło ślad w polu i że ten ślad może być czyjś. ale czy powiedziała wprost czyja to energia, to chyba nie. trochę było tak że ona sugerowała a ja sama dopowiadalam w głowie.


Odpowiedz
Wpisy: 445
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Tu się zdenerwuję. i to jest bardzo ważna obserwacja. Część terapeutów celowo mówi nieprecyzyjnie, bo wtedy klient sam uzupełnia i potem myśli że to terapeuta mu powiedział. Nie mówię że tak było w twoim przypadku, ale warto to sobie uświadomić. Natomiast z perspektywy samego pytania o czakry, to co Romcia czuje po tym doświadczeniu to zupełnie osobna kwestia od tego co jej powiedziano na sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

dobra ale mnie dalej interesuje to co Halineczka pisała o metodach na własną rękę. Bo no dobra, rozumiemy że ta terapeutka mogła trochę naciągać temat, ale co z samym problemem? Czy jest jakas medytacja do czakry sakralnej żeby to poprostu przepracować bez sesji i bez kasy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Ildefons82 pisalam juz trochę o tym ale dobra, powiem konkretniej. chyba, praca z biodrem, joga, taniec, to działa na poziomie ciała i naprawdę można coś poczuć. Medytacja z wizualizacją pomarańczowego światła w okolicy pod pępkiem to klasyka. Ale serio, nie wiem ci powiedzieć czy to "czyści energię byłego" czy po prostu pomaga ci się poczuć lepiej we własnym ciele. I szczerze? Trochę mi jest obojętne, bo efekt dla osoby jest ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

ha, o właśnie, to jest takie pytanie które mnie od początku tego wątku chodzi po głowie. o ile dobrze rozumiem, czy ma znaczenie dlaczego coś działa jeśli działa? Bo jak ta wizualizacja albo taniec biodrem pomaga komuś to jest to nieważne czy to czyści "energię" czy po prostu rozładowuje napięcie emocjonalne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Zielarka ma znaczenie w jednym konkretnym sensie. Jeśli wierzysz że twój problem to "energia byłego zakodowana w czakrze", to mozesz przez lata chodzić na sesje i szukac tego co zewnętrzne, zamiast przepracować własne emocje. mechanizm jest ważny bo wpływa na to co robisz dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

no dobra, to ma sens, nie pomyślałam o tym tak. Dzięki.


Odpowiedz
Wpisy: 69
 Wela
(@wela)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie doczytałam całą dyskusję od góry i trochę mi głowa pęka, ale w dobrym sensie, bo naprawdę dużo tu mądrych głosów. Mam jeszcze jedno pytanie do bardziej doświadczonych, czy ta czakra sakralna naprawdę może być "przymknięta" przez dłuższy czas po trudnym doswiadczeniu? Bo u mnie tak jakby tak było, przez parę miesięcy nie miałam ochoty na nic co z przyjemnością związane, nie tylko seks ale w ogóle, jedzenie, spotkania, wszystko było płaskie.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Wela to co opisujesz brzmi raczej jak objawy emocjonalne, moglo to być coś w rodzaju przygnębienia albo wypalenia, i tak też można to opisać przez pryzmat czakry sakralnej, bo ona odpowiada właśnie za przyjemność, chęć życia, płynność. Ale żebym mogl powiedzieć coś wiecej musialabym wiedzieć w jakim to było kontekście. czy to było po konkretnym zdarzeniu czy narastało stopniowo?


Odpowiedz
 Wela
(@wela)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 69

@Ewaryst po konkretnym zdarzeniu, właśnie po pierwszym razie który był, powiedzmy, niezbyt dobrowolny z mojej strony. nie wiem czy to właściwe miejsce żeby o tym pisać ale skoro pytasz 🙂


Odpowiedz
(@mediumka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 445

@Wela, to jest zdecydowanie temat na inną rozmowę i inne wsparcie niż forum ezoteryczne. To co opisujesz to coś poważnego i naprawdę warto z tym pójść do kogoś konkretnego, psychologa albo terapeuty. Mówię to bez żadnej oceny, z troską. Czakry to może być pomocny język do opisania tego co czujesz, ale to nie wystarczy jako jedyne sposób do przepracowania czegoś takiego 😀


Odpowiedz
(@swietopelk)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Mediumka ma rację i dobrze że to powiedziała. To co Wela opisuje to nie jest kwestia czakry sakralnej w sensie energetycznym, to jest konkretne doświadczenie które wymaga konkretnego wsparcia. Mogę dodać że wiele tradycji, właśnie te które pracują z czakrami, mówi że trauma dosłownie zatrzymuje energię w ciele, i to może brzmieć jak "zablokowana czakra", ale odpowiedź na to nie jest sesja bioenergoterapeutyczna tylko praca z ciałem i emocjami pod okiem kogoś naprawdę przygotowanego.


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Wela, cieszę się że napisałas, ale Mediumka i Swietopelk mają rację. Mam nadzieje że dobrze teraz. A wracając do wątku, bo chcę żeby ta dyskusja nadal miała sens dla innych, mam pytanie do Ewarysta. Czy jest w ogóle sposób żeby samodzielnie ocenić stan czakry sakralnej bez pomocy terapeuty? Jakieś pytania do siebie, obserwacje?


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Romcia, tak, jest kilka sygnałów które warto obserwować samodzielnie. tak czy siak, czakra sakralna w nadaktywnosci to może być impulsywnosc emocjonalna, silne uzależnienie od przyjemności, trudność z granicami. W niedoczynnosci to włanie ta płaskość o ktorej Wela pisała, brak checi, trudnosc z odczuwaniem przyjemności, zamknięcie na bliskosc. Ale uwaga, to są opisy objawów emocjonalnych. Każdy z nich ma też wytłumaczenie poza energetyczne i to nie znaczy że jedno wyklucza drugie. Obserwuj siebie przez kilka tygodni, bez szukania konkretnej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@ildefons82)
Połączone: 1 rok temu

jasne ale wracajac do tego co Ewaryst napisal o sygnałach, bo to jest konkretne i uzyteczne. Ta nadaktywnosc ktorą opisujesz, ta impulsywnosc i trudnosc z granicami, to jak to sie ma do pierwszego razu? Bo rozumiem ze mowi sie ze pierwszy raz "otwiera" czakre sakralna, ale czy to znaczy ze od razu moze byc nadaktywna? Troche mi to nie gra.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Ildefons82 to dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Wszystko zalezy od kontekstu tego pierwszego doswiadczenia. Jesli bylo ono świadome, dobrowolne, w bezpiecznej relacji, to tak, można powiedziec ze czakra sakralna sie otwiera ale lagodnie, stopniowo. jesli natomiast bylo traumatyczne albo niegotowe w sensie emocjonalnym, to ten "otwarciu" towarzyszy chaos energetyczny, nie porządkowanie. To wtedy nie jest kwestia nadaktywnosci ani niedoczynnosci w klasycznym sensie, tylko dysregulacji.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, czytam to od kilkudziesieciu postow i mam takie pytanie ktore pewnie brzmi głupio, ale serio nie rozumiem. Skad wiecie co sie dzieje z czakra podczas czegos tak intymnego? To znaczy, czy ktos to badal, obserwował, czy to bardziej teoria? Bo czesto pisecie o tym jakby to była pewna wiedza a nie przypuszczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Zielarka nie brzmi głupio, to jest całkiem sensowne pytanie. tak na marginesie, tylko ze na forum ezoterycznym dostaniesz raczej odpowiedzi z doswiadczenia i tradycji niz ze sprawdzonych badan 🙂 ja sama traktuje to troche jak mape, nie jak rzeczywistosc. Mapa moze byc uzyteczna nawet jesli nie oddaje kazdego detalu terenu.


Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Zielarka, mam wrazenie ze to pytanie rozbija sie o cos wazniejszego, mianowicie po co w ogole uzywa sie tego jezyku czakr jesli nie jestesmy pewni czy to dziala tak jak opisujemy. I tu wlasnie wchodzi to co Edek mowil kilka postow wyzej o mechanizmie, ze opis ktory przyjmujesz wplywa na to jak interpretujesz swoje doswiadczenia i co z nimi robisz. Dla mnie jezyk czakr po prostu pomaga nadac jakis ksztalt rzeczom ktore trudno opisac inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

No i to jest wlanie to pytanie, ktore zawsze trzeba zadawac w tych dyskusjach. Szczera odpowiedź jest taka że to jest tradycja przekazu, nie badanie naukowe. Różne szkoły jogi i tantry opisywaly to przez wieki i stąd mamy te koncepcje. Ale czy to prawda w sensie mierzalnym? Nikt nie wie. Mozna to traktowac jako metafore ktora bywa uzyteczna albo jako rzeczywistosc energetyczna. Oba podejscia cos daja, jesli sie ich uzywa z głową 😛


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@augurka)
Połączone: 7 miesięcy temu

włanie włanie, bo np jak mi ktos mowi "poczułam cos w brzuchu jak weszłam w ta relacje" to jest trudne do opisania i przepracowania. A jak powiemy "czakra sakralna zareagowala" to nagle mamy jakis punkt zaczepienia i mozna cos z tym zrobic. Nie wiem czy to prawda energetycznie ale działa jako język 😉


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@swietopelk)
Połączone: 3 lata temu

Jest tu jednak pewne ryzyko o ktorym warto powiedziec. przynajmniej u mnie, jezyk ktory nadaje ksztalt doswiadczeniu, takze moze to doswiadczenie zniekształcic. Jesli ktos powie ci, ze twoja czakra sakralna jest "zablokowana przez energie byłego", to zaczniesz interpretowac kazda trudnosc przez ten filtr. Dlatego ten język jest uzyteczny, ale wymaga ostroznosci. Szczegolnie w kontekscie pierwszego doswiadczenia seksualnego, ktore i tak jest intensywne i latwo je nadinterpretowaac.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: