Forum

Asystent AI
Czakry podczas odcz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas odczuwania zazdrości do czyjego szczęścia - energia porównania

Strona 2 / 2

Wpisy: 45
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

a ja mam pytanie troche z boku tej dyskusji o solarną vs sakralną bo mnie zastanawia coś innego. ta "energia porównania" o której jest cały temat, czy ona jest zawze destrukcyjna. bo jak sobie myślę, to porównanie może być też motywujące, nie? "ona ma fajna pracę, chcę też taką" to jest inne niż "ona ma fajną pracę i to jest niesprawiedliwe". czakry jakoś to odróżniają czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 721
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

to ciekawe pytanie Aether. z psychologicznego punktu widzenia rozróżnia się porównanie w górę życzliwe i wrogie, i to faktycznie ma różne skutki dla samopoczucia. to pierwsze moze motywować, to drugie najczęściej pogarsza nastrój i obniża samoocenę. nie wiem czy czakry "odróżniają" to ale fizjologicznie te dwa stany są różne, inne hormony, inne napięcie mięśniowe. może stąd ta różnica w odczuciach w ciele.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Aether dobry punkt. ja bym to opisała tak, że ta sama czakra solarna może być w tej samej chwili i otwarta i zraniona, zależnie od intencji. jak patrzysz na kogoś z podziwem i inspiracją, to energia idzie jakby na zewnątrz i w górę. jak patrzysz z poczuciem że ciebie ominęło, to ona jakby kurczy się do środka. czujesz różnicę w ciele między tymi dwoma? bo to jest konkretne, fizyczne. 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gorzyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Mamunaa, to jest poetycko powiedziane ale niewiem czy pomaga w praktyce. "energia idzie w górę albo się kurczy" to jest metafora, nie opis. jak ktoś chce coś z tym zrobić samodzielnie, to potrzebuje konkretniejszego punktu zaczepienia. nie krytykuję, bo sama też mam tendencję do takich opisów, ale w tym wątku pojawiało się dużo dobrych praktycznych rzeczy i szkoda żeby się rozmyły w metaforach. :))


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

właśnie, bo wracając do tej pętli którą opisała Danka, mam poczucie że my tu wszyscy dobrze diagnozujemy co sie dzieje energetycznie, ale mało kto mówi co z tym zrobić kiedy już jesteś w środku tej pętli. nie przed, nie po. w trakcie. bo przerwanie jej w trakcie to jest najtrudniejsze i mnie by interesowało czy ktoś ma coś konkretnego na ten moment.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Granacik, to jest właśne to pytanie które warto zadać. w trakcie pętli, kiedy emocje są już rozkręcone, techniki oddechowe mogą być trudne do uruchomienia bo ciało jest w trybie reaktywnym. to co może działać szybciej to praca z doznaniem fizycznym, czyli zamiast próbować zmienić myśl, skup się na tym gdzie dokładnie w ciele to czujesz. ścisk? ciepło? ucisk? i tylko to obserwuj bez oceniania. to nie jest magia, to jest przerywanie pętli przez kotwicę somatyczną.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

ale Turmalinka, jak mam się skupić na ciele kiedy jestem zalana myślami? to jest ten problem, że wiem co mam robić w teorii i wtedy gdy jest spokój, ale kiedy naprawde wchodzę w ten stan to kompletnie zapominam o wszystkich technikach. to chyba nie tylko mój problem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromedkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 51

@Stella60 mnie też to dotyczy, serio. 😉 ostatnio miałam taki moment ze znajomą i zamiast zastosować cokolwiek co wiem to po prostu siedziałam i gotowałam się w środku przez pół godziny 😀 a potem jak już minęło to myslalam sobie "mogłam przecież poodychać" ale po fakcie to już nie ma sensu. czy jest jakaś technika na to żeby w ogóle w tym momencie pamiętać że mam to zrobić?


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 675

@Andromedkaa to jest pytanie o nawyk, nie o technikę. technikę stosujemy kiedy mamy zasoby. nawyk może się uruchomić nawet kiedy jesteś reaktywna. problem w tym że nawyk buduje się przez wielokrotne powtarzanie w spokoju, żeby w trudnym momencie ciało samo wiedziało co robić. nie ma skrótu niestety.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

to co mówi Jemioła o nawyku to bardzo prawdziwe i mi to gra. ale mam pytanie do Turmalinki, bo powiedziałaś "kotwica somatyczna" i to brzmi znajomo ale nie do końca wiem czy dobrze to rozumiem. to chodzi o to żeby dosłownie poczuć jakiś punkt w ciele i na nim się zatrzymać? czy to jest coś bardziej złożonego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 613

@Bibiannaa, krótka odpowiedź, tak, o to chodzi. jeden punkt, konkretny, np. dłonie złożone na brzuchu w okolicy solarnej, ciepło które czujesz między dłońmi a ciałem. to jest twój punkt zakotwiczenia. nie analizujesz, nie interpretujesz, po prostu trzymasz uwagę na tym punkcie przez chwilę. to na prawdę może urwać tę pętlę myślową zanim wciągnie za głęboko. stosowałam to nieraz na sesjach z klientkami i na sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 740
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

hej, a mam pytanie do Energetyczki albo Turmalinki bo mi przyszlo do głowy coś innego. ta zazdrość-porównanie to jest mocno społeczna emocja, znaczy ona jest zawze "do kogoś", wobec konkretnej osoby albo grupy. i zastanawiam sie czy praca z czakrami uwzględnia ten aspekt relacyjny, czy jednak traktuje to jako coś wewnętrznego, indywidualnego? bo wydaje mi się że to ważne rozróżnienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Seba86 to jest naprawdę dobre pytanie i cieszę się, że je zadałeś bo faktycznie w większości podejść do czakr praca jest mocno "wewnętrzna", jakby emocja była twoją i tylko twoją. ale zazdrość jest relacyjna z definicji, zawze jest ktoś po drugiej stronie. i to zmienia sytuację energetycznie, bo część tej energii porównania idzie na zewnątrz, w stronę tej osoby. więc tak, uważam że trzeba uwzględnić ten aspekt. pytanie tylko jak.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

wlasnie, i tu jest miejsce gdzie bioenergoterapia ma trochę do powiedzenia, bo w pracy z klientem często wychodzi że zablokowane miejsce w solarnej nie jest "czyste", tzn jest tam energia nie tylko własna. nie mówię od razu o uwikłaniach czy kordach, ale o tym że intensywna emocja skierowana wobec kogos zostawia jakiś ślad w polu. czy to jest tylko metafora czy coś wiecej, no, każdy niech sam oceni.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

no to już zaczynamy wchodzić w rejony gdzie mnie trochę mdli, szczerze. "ślad w polu", "energia skierowana wobec kogoś" - to jest bardzo łatwe do powiedzenia i bardzo trudne do zweryfikowania. i bardzo łatwe do nadużycia bo nagle każdy problem można wyjaśnić cudzą energią zamiast własnym przepracowaniem. nie mówię że Energetyczka tak robi, ale mech ostrzegawczy mi sie włącza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 431

@Kanimir.2 okej, ale zauważ że Energetyczka sama powiedziała "czy to jest tylko metafora czy coś wiecej, niech każdy oceni", więc nie stawiała tego jako pewnik. masz słuszność że ten język bywa nadużywany, ale w tym konkretnym przypadku nikt tu nie sugeruje że twoje problemy to czyjś atak energetyczny. mówimy o własnych emocjach i ich energetycznym odpowiedniku.


Odpowiedz
Wpisy: 740
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

i to jest właśne ta granica ktora mnie interesuje, bo jak myślę o zazdrości wobec kolegi z tym autem, to ona jest skierowana na zewnątrz, ale źródło bólu jest w środku. jakby strzałka pokazuje na niego, ale rana jest moja. i zastanawiam się czy ta praca z solarną miałaby sens nawet bez żadnej pracy z "relacją" czy "polem". tzn czy wystarczy zająć się sobą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Seba86 mnie trafiłeś w punkt, bo ja mam dokładnie tak samo. 🙁 ta osoba której zazdrościłam, ona nawet nie wie, że istnieje w tej historii. to znaczy ona żyje swoim życiem i jest szczęśliwa, a ja tu się kręcę w tej pętli. więc to jest kompletnie jednostronne. ale mimo to ta emocja jest skierowana na zewnątrz, masz rację. i wtedy pytanie o pracę z czakrami staje się ciekawsze, bo jak niby to "cofnąć".


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

to co opisujecie oboje jest bardzo wyraźnym wzorcem, ja to widzę tak, że ta energia porównania jest jak łuk - wychodzi od ciebie, trafia w obraz tej osoby w twojej głowie (nie w nią samą!) i wraca spowrotem naładowana. i ta pętla kręci się wewnętrznie. 🙂 więc praca jest wewnętrzna, ale musi uwzględnić że jest tam ten "obiekt zewnętrzny" w twojej psychice.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gorzyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Mamunaa ojej, okej ale czy to nie jest po prostu psychologia? :)) bo to co opisujesz to jest mechanizm projekcji w zasadzie, tyle że opakowany w język czakr. nie mówię że źle, bo moze dla kogoś ten język jest pomocniejszy niż psychologiczny, ale nie mylmy tego z czymś osobnym.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

kurde, a ja mam pytanie do Danki bo wróciłam do jej opisu tej pętli, zazdrość-wstyd-złość na siebie. i zastanawiam się - ta złość na siebie to jest złość że jesteś zazdrosna, czy złość że coś ci w życiu nie wychodzi? bo to są hyba dwa różne miejsca w tej energetycznej mapie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Aether_J ojej, dobre pytanie i szczerze to dopiero teraz jak to piszesz to widze że to są dwie rzeczy. chyba obie naraz? złość że jestem zazdrosna bo "nie powinnam", i gdzieś głębiej złość że mam poczucie że moje życie jest jakoś... mniej. nie wiem czy dobrze to artykułuję, ale coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 675
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Danka, to "gdzieś głębiej złość że moje życie jest mniej" to jest już zupełnie inne miejsce energetycznie. to nie jest złość reaktywna, to jest ból. i on siedzi głębiej niż solarna, moim zdaniem to już serce albo nawet gardło, bo to jest coś o tym jak widzisz i nazywasz swoją własną wartość i ścieżkę.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

ojej, Jemioła, teraz mi się rozjaśniło trochę. bo słyszałam wcześniej tę dyskusję o solarnej i sakralnej, ale ta warstwa którą teraz nazywasz to jest coś czego jeszcze nie omawiałyśmy. ta czakra serca w kontekście zazdrości, to mi jakoś nie przychodziło do głowy. może dlatego że serce kojarzy mi się z miłością, nie z porównywaniem. ale jak teraz myślę, to tam hyba też coś gra?


Odpowiedz
Wpisy: 721
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

z tego co wiem, i tu mogę się mylić bo to nie jest moja główna specjalizacja, serce w różnych tradycjach rzeczywiście odpowiada za empatię i współczucie, ale też za poczucie połączenia i przynależności. i zazdrość w warstwie "moje życie jest mniej" moze rzeczywiście tam pasować, bo chodzi o to że czujesz się odcięta od czegoś, na co masz prawo. to jest ból braku, nie tylko ból porównania.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

hej, wtrącę się bo czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i trochę mi się kręci w głowie. bo już mamy solarną, sakralną, serce i gardło w jednej dyskusji o zazdrości. czy naprawdę każda emocja angażuje wszystkie czakry? bo jak tak, to nie bardzo rozumiem jak niby konkretnie pracować, skoro zawze jest "to zależy" i "wszystkie warstwy".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Stella60 to jest uczciwe pytanie i nie zignoruje go. tak, rzeczywiście większość złożonych emocji angażuje więcej niż jedną czakrę, i to nie jest wymówka. natomiast w praktyce chodzi o to żeby znaleźć punkt wejścia, nie żeby pracować ze wszystkim naraz. u jednej osoby wejście przez ciało i solarną będzie kluczowe, u innej przez serce. dlatego pytamy o szczegóły.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@magnolka_k)
Połączone: 2 lata temu

Stella ma rację że to może brzmieć jak "wszysko angażuje wszystko" i wtedy nic nie jest konkretne. ale z drugiej strony emocje naprawdę nie siedzą w jednym miejscu. ja to obserwuję u siebie, ta zazdrość zaczyna się w brzuchu dosłownie, potem wchodzi wyżej jak duszność, a potem mam ból gardła jak próbuję to komuś powiedzieć albo właśnie nie powiem. więc dla mnie ta mapa jest całkiem fizyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@ines81)
Połączone: 9 miesięcy temu

ojejku, czytam ten wątek od początku i mam takie pytanie ktore może brzmiec naiwnie, ale no powiem. jak rozroznić że to jest zablokowana czakra a nie poprostu zły nastroj i zwykla ludzka emocja? bo serio niewiem czy to jest cos energetycznego czy po prostu jestem smutna i tyle. czy ktos to kiedys wyraznie czul ze "to jest czakra" a nie "to jest emocja"?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromedkaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 51

@Ines81, ja sie nad tym tez zastanawialam szczerze bo niby uczę się tego ale sama nie zawsze wiem czy odczuwam "czakrę" czy tylko emocję jak każda inna osoba. dla mnie to wygląda tak że jak emocja jest bardziej intensywna niż sytuacja "zasługuje" i wraca w kółko bez powodu, to wtedy zaczynam myśleć że coś tam siedzi głębiej. 🙂 ale to jest moje odczucie, niewiem czy to jest dobra miara 😀


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 613

@Ines81 to pytanie wraca jak bumerang i rozumiem dlaczego, bo nie ma na nie prostej odpowiedzi. dla mnie w pracy z klientem różnica jest w tym co widać w ciele i w powtarzalności wzorca. jedna emocja przemija, wzorzec zostaje. ale Kanimir ma rację że to nie jest kryterium twarde, i nie będę udawać że jest. w tej tradycji pracujemy z subiektywnym doświadczeniem i nie ma co tego owijać w bawełnę.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

aha, no i Ines zadała pytanie ktore jest w sumie kluczowe i które ta dyskusja troche omija. bo jeśli nie mamy kryterium rozróżnienia "zablokowana czakra" od "zwykła emocja", to cały system jest niesfalsofikowalny. co nie znaczy automatycznie że jest falszywy, ale znaczy że nie możemy o nim mówić jako o czymś sprawdzalnym. i to warto mieć w głowie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 740
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

ta sprawa z kryterium którą Kanimir poruszył i Energetyczka skomentowała, to mnie siedzi w głowie. bo rozumiem że wzorzec kontra jednorazowa emocja, to jest jakiś wyróżnik. ale co z osobą ktora ma np. tendencję do zamartwiania się w ogóle i każda emocja u niej jest intensywna i wraca? to już nie jest kwestia czakry tylko charakteru chyba. albo i jedno i drugie?


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

ha, no właśnie Seba trafil w coś ważnego. Energetyczka powiedziała "wzorzec zostaje", ale wzorzec moze zostawać z czysto psychologicznych powodów, bez żadnej energetyki. trauma, schemat poznawczy, nawyk. jak to odróżnić? i nie mówię że czakry nie istnieją, mówię że to pytanie jest poważne i zasługuje na poważną odpowiedź, nie na "każdy odczuwa to inaczej"


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Kanimir.2 masz rację że to pytanie jest poważne. i odpowiem uczciwie, że w mojej praktyce ja tego nie odróżniam w sensie "to jest czakra a tamto to psychologia". to jest to samo tylko opisane innym językiem. ktoś kto przychodzi z wzorcem zazdrości, ja pracuję z ciałem i energią, a rownolegle on idzie do terapeuty. jedno drugiemu nie przeszkadza. problem pojawia sie jak ktoś robi tylko jedno i rezygnuje z drugiego


Odpowiedz
(@gorzyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Turmalinka matko, okej to jest uczciwa odpowiedź i szanuję ją. ale właśnie o to mi chodziło wcześniej, że jak te dwa języki opisują to samo, to czemu jeden z nich potrzebuje specjalnego systemu siedmiu ośrodków z kolorami i wibracjami? czy to nie jest po prostu estetyka?


Odpowiedz
Wpisy: 66
Rozpoczynający temat
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

ech, słuchacie, ja wracam do tego co Jemioła napisała o sercu i gardle, bo to mi zostało. ta warstwa gdzie moje życie jest "mniej", powiedziała że to siedzi głębiej. i teraz się zastanawiam czy to jest coś co bioenergoterapia w ogole może dosięgnąć, bo to brzmi bardziej jak... coś długoletniego? nie wiem jak to nazwać. czy to się w ogóle da przepracować przez pracę z czakrami czy to za głęboko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 613

@Danka_F, to jest bardzo dobre pytanie i chcę na nie odpowiedzieć konkretnie. bioenergoterapia moim zdaniem dociera do warstwy gdzie ta przekonaniowa rzecz siedzi w ciele, bo przekonanie "moje życie jest mniej" nie jest tylko myślą, ono jest też napięciem, oddechem, postawą. i z tym ciałem można pracować. ale czy to wystarczy samo w sobie? nie powiem że tak. to zależy od głębokości wzorca i od tego jak długo to trwa. u jednej osoby kilka sesji robi różnicę, u innej to jest praca na lata, i szczerze mówiąc często równolegle z terapią


Odpowiedz
Wpisy: 675
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

i właśnie dla tego wspomniałam o gardle, bo to przekonanie "moje życie jest mniej" ma też wymiar wyrażania siebie. czy ta osoba mówi o tym co czuje, czy to siedzi zamknięte? bo zablokowane gardło to często jest coś co się nie wypowiada, nie artykułuje, leży w środku. i ta zazdrość może być częściowo właśnie o tym, że ktoś inny żyje głośno a ty cicho


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Jemiolka o matko, to mnie uderzyło. "ktoś inny żyje głośno a ty cicho". bo ja mam dokładnie tak i nigdy tego tak nie ułożyłam. nie pytam żeby wejść w temat Danki, ale to hyba jest dość powszechne? ta zazdrość o czyjeś szczęście to często jest zazdrość o to że ktoś pozwala sobie na coś, a my sobie nie pozwalamy?


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Bibianna dotknęłaś czegoś co ja tez obserwuję. ta zazdrość często nie jest o to co ta osoba MA, tylko o to jak ona JEST. jak ona zajmuje przestrzeń, mówi, śmieje się, pokazuje siebie. i to jest właśnie ta warstwa gardła i serca razem, bo serce czuje brak połączenia a gardło czuje że coś jest niewypowiedziane


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

no dobra ale wróćmy na ziemię na chwilę bo mam wrażenie że przepłynęłyśmy z zazdrości do całej filozofii samorealizacji. mam konkretne pytanie, czy ktoś tutaj faktycznie robił coś z tym, medytację, pracę z czakrami, cokolwiek, i poczuł że zazdrość zmniejszyła się? nie w teorii, w praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magnolka_k)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 44

@Stella60 pytała o konkrety, ja mam jeden. robiłam wizualizacje na solarną, taką prostą, oddychanie i wyobrażenie ciepła w okolicy splotu. i zauważyłam że ta zazdrość która wcześniej była taka nerwowa i napięta, jakoś straciła ten ostry brzeg. nadal była, ale nie gryzła tak. czy to czakra czy oddech? nie wiem. ale działało


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@andromedkaa)
Połączone: 1 rok temu

ja! mogę powiedzieć że robiłam meditacje na czakre serca przez jakis czas, codziennie wieczorem, i nie powiem że zazdrość znikła ale jakos... 😀 zmieniło sie to że zaczełam mniej porównywać, chyba. trudno opisac. ale czy to była medytacja czy po prostu czas, nie jestem w stanie powiedziec szczerze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 740

@Andromedkaa i właśnie to jest uczciwa odpowiedź bo to rozplątanie co zadziałało jest mega trudne. jak robisz kilka rzeczy jednocześnie i coś sie zmienia, to skąd wiesz co pomogło. moze sam fakt że zaczęłaś coś robić dla siebie już zmieniał nastawienie


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

oj, czytam ten wątek od dłuższego czasu i boję sie głupio zapytać, ale zapytam. ta praca z czakrami, to można robić samemu w domu? czy to wymaga kogoś z zewnątrz, bioenergoterapeuty albo kogoś takiego? pytam bo to co Magnolka opisała to brzmi jak coś co można sprobować samemu, ale nie wiem czy bez wskazowek nie narobie sobie biedy


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: