Forum

Asystent AI
Czakry podczas odcz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas odczuwania zazdrości do czyjego szczęścia - energia porównania

Strona 1 / 2

Wpisy: 66
Rozpoczynający temat
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

Ostatnio miałam taką sytuację że koleżanka z pracy dostała awans, a ja... no wiadomo, zostałam gdzie byłam. I zamiast się cieszyć za nią to czułam taki dziwny ścisk w klatce, coś między zazdrością a jakimś wstydem że w ogóle tak czuję. Zaczęłam się zastanawiać czy to ma związek z czakrami, bo gdzieś czytałam że porównywanie się do innych to energia która blokuje konkretną czakrę. Tylko nie wiem którą. Splot słoneczny? Serce? Albo może obie? Macie jakieś doświadczenia z tym bo czuję że to nie jest zwykła zazdrość tylko coś głębszego energetycznie


Odpowiedz
94 odpowiedzi
Wpisy: 613
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ojej, to jest świetne pytanie i cieszę sie że ktoś to w końcu podniósł bo rzadko się o tym mówi wprost. Zazdrość o cudze szczęście to moim zdaniem jedna z bardziej złożonych energii jakie możemy w sobie nosić, bo ona uderza w kilka miejsc naraz. Splot słoneczny to pierwsze co się aktywuje, bo tam siedzi nasze poczucie własnej wartości i ta cała gra porównań, kto ma wiecej, kto jest lepszy, czemu nie ja. Ale czakra serca też dostaje po głowie, bo zazdrość to w gruncie rzeczy zamknięcie na miłość do siebie i do innych. Zablokowane serce to takie uczucie jakbyś w środku miała zaciśniętą pięść. Ty piszesz o tym ścisku w klatce, to jest właśnie ten sygnał. Mam wrażenie że u ciebie pracuje i splot i serce jednocześnie. A ta energia porównania o której piszesz to coś co ja nazywam roboczo wibracja kontrastu, czyli coś co pokazuje przepaść między tym gdzie jesteś a tym gdzie chciałabyś być. I to jest informacja, nie wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 740
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, ale czy ktoś sie zastanowił że ta zazdrość moze mieć kilka warstw i nie zawsze musi być o tę czakrę serca? bo jak mi było ze trzydzieści parę lat to miałem taki epizod, kolega kupił samochód, ja akurat byłem bez pracy, i to co czułem to nie był żal że on ma auto, tylko coś bardziej jadowitego, takie poczucie że wszechświat mnie olewa. I to jest według mnie bardziej pierwsza czakra albo nawet trzecia, nie serce. 🙂 Bo to nie było o miłości, to było o przetrwaniu i sprawczości


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 721

@Seba86 ma rację że zazdrość to nie jest jednorodna emocja i upraszczanie jej do "serce zablokowane" to zbyt duże skróty myślowe. W tradycji jogi manaomaya kosha czyli powłoka mentalna i pranamaya czyli energetyczna są od siebie nieodłączne, więc ta emocja rzeczywiście może pasować w kilku czakrach jednocześnie. Co do sprawczości, poczucia kontroli nad życiem, to faktycznie trzecia czakra, manipura. Natomiast to co Danka opisuje jako "wstyd że w ogole tak czuję" to jest bardziej interesujące energetycznie niż sama zazdrość, bo wstyd to według wielu źródeł najgęstsza energetycznie emocja i ona często osiada w splecie i w gardle, bo zaciskamy je kiedy coś tłumimy


Odpowiedz
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Zenobia o tym wstydem to trafiona uwaga szczerze. Bo ten ścisk to jedno, ale to że potem chodziłam cały dzień z poczuciem że jestem złym człowiekiem bo w ogole tak pomyślałam o koleżance, to było chyba gorsze. Jakbym karała samą siebie za to że w ogóle poczułam coś nieładnego. I w gardle faktycznie coś czułam, takie napięcie. Nie wiedziałam że wstyd może na tyle fizycznie działać


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

To co Seba pisze o pierwszej czakrze jest ciekawe, bo ja zawsze myślałam że zazdrość to tylko serce i splot, a tu wychodzi że podstawa tez może wchodzić w grę? ale w takim razie jak odroznic czy to podstawa czy splot daje te sygnały, bo fizycznie to przecież różne miejsca w ciele, prawda? Mam na myśli, da się to w ogole jakoś poczuć i odróżnić samemu czy trzeba kogoś do tego?


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

Moim zdaniem troszke za dużo filozofowania o czakrach a za mało zdrowego rozsądku. Zazdrość to emocja psychologiczna, nie energetyczna blokada. Można to przepracować afirmacjami i pracą z podświadomością, bez szukania czy to splot czy podstawa. afirmacje w stylu "ja mam dość" albo "sukces innych mnie inspiruje" działają na tę samą warstwę co te wasze czakry, tylko bez całej tej narracji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 431

@Kanimir.2 no tak, ale afirmacje to tylko nadpisywanie przekonania na wierzchu, nie praca z tym co siedzi głębiej. Nie mówię że nie działają bo działają, ale to trochę jak malowanie ściany bez szpachlowania dziur. I nie myl psychologicznego z energetycznym, to nie są sprzeczne warstwy, one współistnieją


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam to i zastanawiam sie czy to nie jest tak że ta cała "energia porównania" to w sumie my sami ją nakręcamy, np. 😛 przez media społecznościowe gdzie ciągle widzi się co inni mają, co inni osiągają. I to może być takie ciągłe drażnienie tych czakr bez przerwy, bez żadnej chwili spokoju żeby się zregenerować? Pytam bo sama mam z tym problem i nie wiem od czego zacząć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 613

@Granacik dokładnie to masz na myśli i to ważne spostrzeżenie. Ciągła ekspozycja na cudze "sukcesy" w social mediach to jest taki permanentny mały ukłucie w splot, raz za razem. Czakra nie ma czasu wrócić do balansu bo zanim się pozbiera to już kolejny bodziec. Ja swoim klientkom polecam minimum jeden dzień w tygodniu bez scrollowania i to nie jest filozofia, to jest prosta higiena energetyczna


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

A jak w ogóle można poczuć że czakra serca jest zablokowana przez zazdrość? Tzn. jakie są fizyczne sygnały poza tym ściskiem o którym pisze Danka, bo ja nigdy nie wiedziałam jak to rozpoznać


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Jowitka79, no, fizyczne sygnały to moze być napięcie między łopatkami, ucisk w mostku, czasem płytki oddech albo taki odruchowy wdech ktury się urywa. Ale uwaga, nie każdy ból w klatce to od razu blokada czakry i nie chcę żeby ktoś zrezygnował z wizyty u lekarza, bo postanowił że "to tylko serce anahata". To się musi zazębić, praca z czakrami to nie jest zamiennik diagnostyki. Mówię o towarzyszących odczuciach które pojawiają się w kontekście emocji, nie z grubsza.


Odpowiedz
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 740

@Turmalinka no i tu sie w pełni zgadzam, to ważne że to powiedziałaś bo co jakiś czas widze że ludzie traktują to jako substytut lekarza i to jest droga donikąd. Ale wracając do tematu, mnie zawsze bardziej ciekawi ta dynamika energetyczna kiedy zazdrość jest jednostronna, czyli ona czuje zazdrość ale ta koleżanka o tym nie wie. Czy ta energia i tak jakoś wpływa na obie osoby energetycznie, czy zostaje tylko w tym który zazdrości?


Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Seba86 to ciekawe pytanie bo jest takie pojecie w bioenrgetyce ze emocje wysyłane w stronę kogoś zostawiają ślad energetyczny, niekoniecznie u tej drugiej osoby ale w przestrzeni miedzy nimi. Niekturzy bioenergoterapeuci mówią o tym jako o nitkach, niewidocznych połączeniach ktore sie tworzą gdy mocno myślimy o kimś z intensywna emocją. Nie wiem czy to do końca prawda ale miałam takie doswiadczenie ze ktos mnie zazdrościł i czułam sie dosłownie osłabiona przez kilka dni zanim ktoś mi to wskazał 😛


Odpowiedz
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Mamunaa "nitki" i "ślady energetyczne" to pojęcia których nie da sie nijak zweryfikować, troszke za łatwo jest wszystko co czujemy tłumaczyć czyjąś zazdrością. Byłaś osłabiona przez kilka dni, no ale skąd wiesz że to przez konkretną osobę a nie przez stres, niedobór snu albo sezon grypowy? Pytam serio, nie złośliwie


Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Antaresaa wiem co masz na myśli i szczerze to nie mam na to dowodu naukowego. Ale bioenergoterapeuta który mi wtedy pomógł pracował na polu energetycznym i po sesji te objawy znikły bardzo szybko, szybciej niż by to zrobiły przy normalnym przeziębeniu. Możesz to tłumaczyć efektem placebo, ja tez niewiem na sto procent. Ale moje ciało coś poczuło i dla mnie to jest wystarczające


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@gorzyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do tego co pisała Danka na początku bo wydaje mi się że wątek troszke odszedł od sedna. Ona opisała bardzo konkretną sytuację, zazdrość o awans koleżanki, i to uczucie wstydu potem. I mnie zastanawia czy bioenergoterapia w ogóle wchodzi tu jako realna opcja regeneracji, czy jest to raczej temat do medytacji i samopracy? Bo bioenergoterapia kojarzy mi się bardziej z leczeniem przez energie a nie z przepracowywaniem emocji


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 721

@Gorzyslawa55 dobrze że to podniosłaś. Bioenergoterapia ma różne szkoły i różny zakres, jedni pracują czysto na fizycznym polu biologicznym, inni włączają pracę z emocjami przez ciało. W kontekście czakr i takich emocji jak zazdrość, część terapeutów rzeczywiście pracuje z polem aury i poszczególnymi ośrodkami, starając się rozładować nagromadzoną energię. Natomiast zakres tej pracy jest bardzo różny zależnie od terapeuty i szkoły. Nie powiedziałabym że to zły kierunek, ale wybrać kogoś trzeba ostrożnie bo rynek jest pełen osób z tytułem "bioenergoterapeuty" i certyfikatem z weekendowego kursu


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

A czy ktoś z was miał osobiste doświadczenie z bioenergoterapeuta właśnie w kontekście takich emocji, zazdrości, porównywania się? Bo jedno to teoria a drugie to jak to wyglada w praktyce na sesji. Co taki terapeuta w ogóle robi, jak to przebiega?


Odpowiedz
Wpisy: 66
Rozpoczynający temat
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie tego mi brakowało w tej dyskusji, konkretów o tym jak to wygląda od środka. Bo rozumiem że czakry reagują, rozumiem że splot i serce i może wstyd w gardle, ale co z tym zrobić poza medytacją i unikaniem social mediów? Czy do kogoś trzeba iść czy można to samemu jakoś przepracować?


Odpowiedz
Wpisy: 740
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

no dobra, Danka pyta o konkrety, to spróbuję opowiedzieć jak wyglądała moja jedna sesja z bioenergoterapeuta, bo akurat miałem coś zbliżonego tematycznie. terapeuta zaczął od tego ze poprosił mnie żebym powiedział co czuje i gdzie, bez filozofowania. potem pracował rękami nad ciałem, nie dotykając bezpośrednio, i pytał czy czuję ciepło, mrowienie albo cokolwiek w okolicach mostka i splotu. i wiesz co, faktycznie coś czułem, jakby lekki ucisk który stopniowo odpuszczał. nie powiem że wyszedłem odmieniony ale było jakieś rozluźnienie. czy to przez czakrę czy przez placebo? szczerze niewiem. ale fizyczny efekt był.


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@jowitka79)
Połączone: 1 rok temu

ojejej, ojej Seba a ile trwała taka sesja? i jak go znalazłeś, tzn czy to był ktoś polecony czy przez internet? pytam bo jak słucham tego co piszecie to mam wrażenie że ta bioenergoterapia to trochę jak czarna skrzynka, że albo działa albo nie i nigdy nie wiadomo dlaczego 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Jowitka79, mhm, to dobre pytanie ale zanim ktoś rzuci sie szukać terapeuty, przypomnę że warto sprawdzić czy dana osoba ma jakieś formalne przygotowanie albo rekomendacje. rynek bioenergoterapii jest w Polsce zupełnie nieuregulowany i to nie jest przenośnia, dosłownie każdy może się tak nazwać. 😀 sesja zazwyczaj trwa od czterdziestu pięciu do sześćdziesięciu minut, a dobry terapeuta powinien zapytać o historię emocjonalną i fizyczną zanim wogóle zacznie. jeśli od razu kładzie ręce bez żadnego wywiadu, to bym zachowała ostrożność.


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, "nieuregulowany rynek" to jest sedno problemu o którym tu nikt nie mówi wprost. idę do kogoś kto może nie mieć żadnego przygotowania, płacę za sesję i liczyć na to, że "pole energetyczne" zostanie naprawione? rozumiem że ludzie szukają różnych dróg ale przy takich emocjach jak zazdrość i wstyd naprawde efektywniej byłoby pójść do psychologa. to nie jest atak, to jest sugestia oparta na tym że psycholog ma przy najmniej weryfikowalną metodę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 431

@Kanimir.2 Kanimir, ale nikt tu nie mówi że bioenergoterapia zamiast psychologa. piszemy o tym jako o jednej z możliwości, nie o jedynej. i ta dychotomia "psycholog kontra bioenergetyka" jest trochę sztuczna, bo wiele osób robi i jedno i drugie i nie czuje że musi wybierać. natomiast masz rację że nieuregulowany rynek to realny problem i przed wyborem terapeuty naprawdę warto poszukać opinii.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

wracając do pytania Danki, bo chcę odpowiedzieć konkretnie. na sesji fokusującej się na czakrach i emocjach takich jak ta zazdrość/porównanie, terapeuta zazwyczaj najpierw skanuje pole energetyczne, tzn przesuwa dłonie wzdłuż ciała i szuka miejsc gdzie energia jest zagęszczona albo "pusta". potem pracuje nad tymi miejscami, najczęściej splotem i sercem w przypadku takich emocji. część terapeutów używa intencji i wizualizacji, część działa bardziej manualnie. na koniec jest zazwyczaj uziemienie, tzn praca z podstawą. nie zawsze jeden raz wystarczy, przy głębszych blokadach to może być kilka sesji.


Odpowiedz
Wpisy: 66
Rozpoczynający temat
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

okej Energetyczko, to zaczyna być bardziej konkretne. ale mam pytanie bo trochę mnie to zastanawia, piszesz o "skanowaniu pola energetycznego" - jak terapeuta wie że trafił w to miejsce? tzn czy to jest coś co sam czuje w rękach, czy pyta pacjenta, czy moze jakoś inaczej to wygląda? bo wyobrażam sobie że to musi być dosyć... subiektywne po obu stronach?


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Danka to bardzo dobre pytanie i tak, to jest subiektywne po obu stronach, ale to nie znaczy że bez sensu. dobry terapeuta będzie pytał co czujesz, będzie pracował dialogowo a nie w ciszy. ja miałam sesje gdzie terapeuta mówił "czy czujesz tu coś ciepłego" i faktycznie czułam zanim zdążył mi powiedzieć co robi. zbieżność? może. ale to powtarzało sie kilka razy w tej samej sesji i to mnie przekonało że coś w tym jest 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antaresaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 170

@Mamunaa, ale Mamunaa, to jest klasyczny efekt sugestii, terapeuta pyta "czy czujesz tu ciepło" i mózg zaczyna szukać ciepła i je znajduje bo tak działa percepcja. to nie jest dowód na skanowanie pola energetycznego. naprawde nie rozumiem jak można na tej podstawie wyciągać wnioski o energii czakr. serio pytam, nie złośliwie


Odpowiedz
(@mamunaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Antaresaa nie złośliwie ale trochę z góry. wiem jak działa sugestia, nie jestem naiwna. ale powiedz mi to, czemu po tej sesji ból w okolicach żeber który miałam od tygodnia zniknął na kilka dni? to tez sugestia? bo jakoś nikt mi tego nie powiedział że tak się stanie.


Odpowiedz
Wpisy: 721
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

ten spór między Mamunaa a Antaresaa to jest właśnie ten węzeł ktory jest trudny do rozwiązania bez badań, a badania nad bioenergoterapią są nieliczne i mają różną jakość metodologiczną. to co mogę powiedzieć to że efekt placebo jest realny fizjologicznie, tzn powoduje mierzalne zmiany w ciele, więc "to tylko placebo" to nie jest tak mała rzecz jak się wydaje. z drugiej strony nie jest to też dowód na istnienie pola energetycznego. można być z tym w tej niejednoznaczności albo nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gorzyslawa55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Zenobia ładnie to ujęłaś z tym placebo. ale chciałam wrócić do czegoś innego bo ta rozmowa coraz bardziej schodzi na "czy bioenergoterapia działa" a troszke zapomniamy o pytaniu Danki które było o czakrach i zazdrości jako takiej. ona pytała co z tym zrobić, nie tylko czy iść do terapeuty. czy są jakieś praktyki które mozna robić samemu, bez terapeuty?


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@aether_j)
Połączone: 3 lata temu

no wlasnie Gorzysława ma rację, bo nie każdy ma dostęp do dobrego terapeuty albo chęć i srodki żeby szukać. a ta zazdrość-porównanie to jest coś z czym ludzie mierzą sie codziennie, nie raz na rok. więc co z tego można wziąć i zastosować samemu, to by mnie bardziej interesowało praktycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

ojjj, skoro pytacie o samodzielną pracę, powiem kilka rzeczy, ale zastrzegam że to uproszczenie bo bez wyczucia własnego ciała to trudno robić dobrze. przy czakrze serca pomaga praca z oddechem, konkretnie świadome wydłużanie wydechu, bo to aktywuje nerw błędny i fizycznie rozluźnia mostek. przy splocie słonecznym pomocne jest uziemienie, dosłownie chodzenie boso, kontakt z ziemią, cokolwiek co przywraca poczucie stabilności. kamienie takie jak różowy kwarc czy awenturyn mają tradycyjnie przypisane działanie przy sercu, nie powiem że to pewnik, ale praca z intencją przy kamieniu to realna technika skupiania uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@stella60)
Połączone: 8 miesięcy temu

okej ale jak długo to trzeba robić żeby poczuć efekt? bo z tym oddechem to słyszałam już sto razy i nigdy nie wiem czy robię dobrze czy nie. czy jest jakaś konkretna technika z minutami albo powtórzeniami? troszke mam dość ogólników :/


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 613

@Stella60 rozumiem tę frustrację ale uczciwie powiem że nie ma jednej odpowiedzi bo to zależy od człowieka i od głębokości blokady. natomiast konkretnie, technika którą znam to wdech na cztery, zatrzymanie na cztery, wydech na sześć do ośmiu. rób to dziesięć minut dziennie przez tydzień i dopiero wtedy oceniaj. jeden raz nie wystarczy, to nie jest tabletka.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

a ja mam inne pytanie do tej dyskusji bo nikt jeszcze nie poruszył wątku, co z tą zazdrością po tym jak ją już "poczujemy i zidentyfikujemy". tzn Danka opisała że potem przyszedł wstyd że w ogóle tak pomyślała. i to wydaje mi sie równie ważne, bo to zamknięcie siebie w poczuciu winy za normalną emocję chyba tylko pogarsza tę blokadę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Granacik trafiony w sedno. bo właśnie o to mi chodziło od początku trochę, że to nie jest tylko ten moment zazdrości ale ta pętla po nim. poczułam zazdrość, potem wstyd z powodu zazdrości, potem złość na siebie za wstyd i tak kółko. i zastanawiam się czy ta praca z czakrami ma szansę to gdzies przerwać czy tylko wyciszyć jeden element?


Odpowiedz
Wpisy: 675
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

ta pętla którą opisuje Danka jest bardzo znajoma i mysle że właśnie tu jest clue całej dyskusji. zazdrość jako emocja to impuls, on trwa moment. ale ten wstyd i samokrytyka po nim to jest nakładka mentalna która może siedzieć tygodniami. i to właśnie ta nakładka może blokować czakrę długoterminowo, bardziej niż sam pierwotny impuls. czy ktoś to rozróżnia u siebie w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 740
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jemioła to dobre rozróżnienie. bo jak o tym myśle to u mnie ta pierwotna zazdrość o auto kolegi minęła dosyć szybko, to było parę godzin. ale to coś co potem siedziało, takie poczucie że jestem niewystarczający, to trwało dużo dłużej i bardziej mi dolegało fizycznie, taki ciężar w górnej części klatki. więc może ta praca z czakrami powinna być właśne o tym drugiego etapie a nie o samym impulse.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

to co mówi Seba o tym "niewystarczalności" to mi bardzo gra bo właśne to uczucie to chyba rdzeń energii porównania o której jest ten temat. i zastanawiam się czy to może mieć związek też z czakrą gardła, bo u mnie jak mam taki stan to pojawia się taki ścisk jakby chciałam coś powiedzieć ale nie mogę. że ta zazdrość zostaje nie wyrażona i gdzieś utknęła. czy ktoś miał podobnie?


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

właśnie to uczucie to chyba rdzeń energii porównania o której jest ten temat. i zastanawiam sie czy to może mieć związek też z czakrą gardła, bo u mnie jak mam taki stan to pojawia się taki ścisk w gardle, jakby coś chciało wyjść a nie może. czy ktoś jeszcze tak to czuje czy to tylko ja?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@turmalinka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 84

@Bibiannaa, to co opisujesz z gardłem to bardzo charakterystyczne i nie jesteś sama. czakra gardła odpowiada za wyrażanie siebie, więc jeśli tłumisz emocję, nie dajesz jej ujścia, ciało często sygnalizuje wlasnie tam. ścisk, suchość, kaszel bez powodu. to jest dość klasyczny objaw. ale wracając do wątku Danki, ta pętla wstyd-złość-wstyd ma moim zdaniem źródło głębiej, bo czakra gardła to raczej skutek a nie przyczyna. pytanie co siedzi w solarnej.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 675

@Turmalinka a skąd ta pewność że solarna a nie sakralna. bo zazdrość ma dużo wspólnego z pożądaniem, z tym "chcę mieć to co ma tamta osoba", a sakralna chyba bardziej o tym mówi? nie kwestionuję, naprawdę pytam bo sama nie jestem tu pewna.


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 613

@Jemiolka to dobra obserwacja i właśnie tu jest ta subtelność której wiele osób nie rozróżnia. sakralna rzeczywiscie wiąże się z pragnieniem i pożądaniem ale solarna bardziej z poczuciem własnej wartości i porównywaniem siebie z innymi. zazdrość o czyjeś szczęście to nie jest "chcę to mieć" w sensie posiadania, to jest "czemu on/ona zasługuje a ja nie", i to już jest solarny temat. te dwie czakry mogą być zaangażowane jednocześnie, to nie jest albo-albo.


Odpowiedz
Wpisy: 740
(@seba86)
Połączone: 6 miesięcy temu

no i tu widze że ta dyskusja zaczyna się robić ciekawa, bo to rozróżnienie między sakralną a solarną naprawde coś otwiera. bo jak teraz myślę o tej swojej zazdrości o auto kolegi, to ona miała chyba dwie warstwy. jedna to "chciałbym też mieć fajne auto" co jest bardziej sakralne, a druga to to głębsze "on jest lepszy ode mnie bo ma" i to jest już chyba to solarne poczucie niższości. i ta druga warstwa bolała bardziej i dłużej, co chyba pasuje do tego co Energetyczka mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 66
Rozpoczynający temat
(@danka_f)
Połączone: 3 lata temu

okej, to teraz mam konkretne pytanie do was wszystkich, bo chcę to dobrze zrozumieć. jeśli mam tę pętlę o której mówiłam, czyli zazdrość potem wstyd potem złość na siebie, to czy to sugeruje że te trzy czakry są po kolei zaangażowane? tzn najpierw solarna odpala, potem jakaś inna przy wstydzie, a potem przy złości na siebie znowu inna? bo zastanawiam się czy tak to działa liniowo czy bardziej wszystko naraz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

@Danka_F, z całym szanunkiem ale ta koncepcja "czakry odpalan po kolei jak żarówki" to jest trochę uproszczenie. nawet w ramach tej tradycji nie działa to jak kolejka. to nie są osobne narządy które się włączają i wyłączają. to bardziej przeplatające się systemy, przynajmiej tak to rozumiem. choć przyznam że sam nie jestem pewien czy w ogole ma sens mówić że "to działa tak a tak" skoro nie ma żadnego sposobu żeby to sprawdzić.


Odpowiedz
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 431

@Kanimir.2 Kanimir, ale Danka nie pytała czy to działa jak żarówki, ona pytała jak rozumieć tę sekwencję emocji. i to jest sensowne pytanie bo emocje faktycznie mają sekwencję. możesz być sceptyczny wobec czakr, okej, ale nie podważaj samego pytania jako naiwnego, bo to nieuczciwe w dyskusji.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: