Forum

Asystent AI
Czakry a zanik zain...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a zanik zainteresowania seksem - gdzie się gubi ta energia

Strona 1 / 2

Wpisy: 79
Rozpoczynający temat
(@nikodema_50)
Połączone: 3 lata temu

Cześć, chciałam zapytać o coś co mnie troche niepokoi od jakiegoś czasu. Mam wrażenie że gdzies po drodze zgubiłam zainteresowanie seksem i zastanawiam się czy to może być kwestia czakr. Czytałam że czakra sakralna (ta druga, Svadhisthana) odpowiada za seksualność i kreatywność ale nie bardzo wiem jak sprawdzić czy u mnie coś z nią nie gra. Czy ktoś miał podobnie i wie co może być przyczyną? Nie chodzi mi o jakieś medyczne sprawy, bardziej o ten energetyczny aspekt.


Odpowiedz
81 odpowiedzi
Wpisy: 715
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

To bardzo dobre pytanie i cieszę się że ktoś w końcu to poruszył, bo to temat który ludzie omijają. Tak, Svadhisthana to właśnie ta czakra której szukasz - situada tuż pod pępkiem, jej żywioł to woda, kolor pomarańczowy. Ale zanim zaczniesz szukać problemu tylko tam, zapytałabym najpierw: czy czujesz też jakis ogólny brak energii życiowej, brak radości, może też kreatywność gdzies uciekła? Bo Svadhisthana to nie tylko seksualność, ona zarządza całą tą sferą przyjemności i płynności w życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Oj no tak, dokładnie tak to działa. Jak Svadhisthana jest zablokowana to człowiek robi sie jakiś taki... sztywny, bez polotu. I właśne ten brak ochoty na seks to klasyczny objaw. Ale wiecie co, ja bym jeszce dodał że warto patrzeć też na czakrę podstawy (Muladhara), bo ona dostarcza energię do całego systemu i jak tam jest niedobór to wyższe czakry po prostu nie mają z czego czerpać. Mam to opisane gdzies w jednej ksiązce Anny Parfy jeśli ktoś chce to poszukam tytułu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Mikolajek61 zatrzymaj się chwilę bo już mieszasz porządki. Muladhara to podstawa, zgoda, ale jej blokada objawia się głównie lękami egzystencjalnymi, problemami z poczuciem bezpieczeństwa, nie bezpośrednio brakiem popędu. Nie rzucaj hasłami jakby to było jedno i to samo. A Anna Parfa to popularna autorka poradnikowa, nie źródło do cytowania w poważnej rozmowie o czakrach.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

A mogę zapytać jak w ogole sprawdzić stan czakry sakralnej u siebie? Tzn. czy jest jakiś sposób żeby to poczuć albo zobaczyć? Sama próbuję medytacji i czasem coś czuję w okolicach brzucha, ale nie wiem czy to to.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 715

@Nekromantka95 To co czujesz w okolicach brzucha podczas medytacji to bardzo dobry znak że już nawiązujesz kontakt z tym obszarem. Czakry można "sprawdzać" na kilka sposobów - przez skanowanie ciała w medytacji, przez pracę z wahadłem (chociaż ja bym nie zaczynała od tego), albo przez obserwację własnego życia. Bo czakry manifestują się w bardzo konkretnych wzorcach: Svadhisthana zablokowana to nie tylko seks, to tez blokada twórcza, trudność z wyrażaniem emocji, może tendencja do kontrolowania wszystkiego. Czy coś z tego ci odpowiada?


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@nebularia50)
Połączone: 3 lata temu

O matko, czekałam na taki temat! Ja od paru miesięcy mam dokładnie to samo co opisuje autorka wątku. Totalnie zanikło, zero zainteresowania, a wcześniej nie miałam z tym problemu. próbowałam medytacji przy muzyce z częstotliwością 417 Hz (podobno odpowiada dla Svadhisthany), coś jakby mi trochę pomogło, ale niewiem czy to efekt placebo czy naprawdę. Czy ktoś próbował dźwiękoterapii w kontekście tej czakry?


Odpowiedz
Wpisy: 106
(@eliksirnik52)
Połączone: 3 lata temu

Dźwiękoterapia to dość szerokie pojęcie. Częstotliwość 417 Hz owszem pojawia sie w różnych systemach jako przyporządkowana do Svadhisthany, ale samym słuchaniem muzyki na słuchawkach przy komputerze raczej głębokiej pracy z czakra sie nie zrobi. To może być przyjemne i relaksujące, co samo w sobie ma wartość, ale nie mylmy tego z realną pracą energetyczną.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@rojnik55)
Połączone: 1 rok temu

A co to w takim razie jest ta "realna praca energetyczna"? Bo jak zaczynałam to mi mówiono żeby oddychać i wizualizować kolory i co z tego? 🙁 Stałam tak z zamkniętymi oczami i wyobrażałam sobie pomarańczowe koło i nic. Ile czasu to wogole zajmuje bo mam wrażenie że marnuję czas


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 715

@Rojnik55 Wizualizacja koloru to jeden z elementów, ale sama w sobie bez zakorzenienia w ciele niewiele da. Praca z Svadhisthaną wymaga żebyś pracowała nie tylko głową ale ciałem - ruch bioder, taniec, pływanie, wszysko co jest płynne i zmysłowe. To czakra wody, ona lubi ruch, lubi przepływ. Stanie w bezruchu i myślenie o pomarańczowym kole to trochę jak leczenie gardła przez myślenie o lekarstwach. Ale też, i to ważne, nie da się zrobić tego w tydzień.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, pływanie i taniec to coś o czym rzadko się mówi w kontekście czakr a to naprawdę działa! Sama zaczęłam chodzić na zajęcia z tańca brzucha jakiś czas temu i serio poczułam jakieś odblokowanie. Nie wiem czy to Svadhisthana czy poprostu endorfiny, ale coś się ruszyło 🙂 A poza tym jak się przez rok żyje w napięciu i stresie to żadna czakra nie ma jak funkcjonować normalnie, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam sie tylko skad macie pewnosc ze to w ogole czakra a nie po prostu fizjologia albo psychologia. Stres, zmęczenie, problemy w związku, leki, hormony, dieta, sen, wszystko to wpływa na libido w sposób udokumentowany i zmierzalny. Nie mówię że energetyka jest bez sensu, ale zanim ktoś zacznie "odblokowywać Svadhisthane" to może warto sprawdzić czy nie ma po prostu niedoboru żelaza albo problemów z tarczycą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodema_50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Przemko wiadomo że medycyna jest ważna, to nie jest tak że ignoruję tę stronę. Ale pytam o podejście energetyczne bo mnie to interesuje i bo te inne aspekty już sprawdziłam lub sprawdzam. Chyba mogę pytać o oba wymiary jednocześnie, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

A czy to nie moze być tak, że czakra jest zablokowana właśnie PRZEZ ten stres i przyczyny fizyczne? Tzn. że to idzie w obie strony? Bo jak organizm jest wyczerpany to energia nie płynie, a jak energia nie płynie to ciało jeszcze bardziej cierpi. Intuicyjnie mi się to wydaje logiczne ale może ktoś wie więcej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eliksirnik52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 106

@Glifia99 słuchajcie, to jest właściwe rozumienie. W tradycji wedyjskiej ciało fizyczne i ciało energetyczne to nie dwa oddzielne systemy, one na siebie wpływają wzajemnie. Blokada energetyczna może mieć źródło w traumie emocjonalnej, ale tez w nawyku ciała, w złej postawie, w spięciu mięśni okolic miednicy. I odwrotnie, praca z ciałem uwalnia energię. Dlatego Eliksirnik52 mowi: zanim sięgniesz po medytację, sprawdź czy w ogóle nie masz chronicznego napięcia w pasie biodrowym.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

ojej no, no właśne i tu jest klucz, bo miednica to siedziba Svadhisthany. Jak ktoś przez lata siedzi w napiętej pozycji przy biurku jak ma blokadę bioder w sensie dosłownym, to ta energia nie ma jak płynąć w górę. Ja sam miałem taki etap i po tym jak zacząłem robić ćwiczenia na otwieranie bioder z jogi to coś się naprawdę zmieniło. Więc moze zanim ktoś szuka głębszych przyczyn to zacząć od prostych ćwiczeń na elastyczność?


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

kurcze, dobrze że wspomniałeś o jodze, bo to jest coś konkretnego. Ale chcę sprostować jedną rzecz, bo widzę że w tym wątku pojawia się kilka uproszczeń. Svadhisthana nie "zarządza energią seksualną" w takim popularnym, trochę tabloidowym sensie. To jest ośrodek emocji, relacji, kreatywności, ale tez ego w sensie indywidualności. Seksualność jest jednym z przejawów tej energii, nie jej jedynym sensem. Ktoś może mieć bardzo aktywną Svadhisthanę i jednocześnie brak zainteresowania seksem z zupełnie innych powodów.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

To skąd w takim razie wiadomo że problem leży wlasnie tam a nie gdzieś indziej? Pytam serio bo to co mówisz trochę komplikuje sprawę.


Odpowiedz
Wpisy: 715
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie o to chodzi, że zazwyczaj nie ma jednej czakry która jest "winna". Energetyka człowieka to system naczyń połączonych. Jeśli ktoś przychodzi z problemem takim jak tutaj, to bym patrzyła na kilka rzeczy naraz: Svadhisthana (energia twórcza, przyjemność), Muladhara (bezpieczeństwo, ugruntowanie, bo jak czujesz się zagrożona to ciało zamyka się na przyjemność), ale też Anahata, czakra serca, bo blokada w relacjach i emocjach potrafi zablokować wszysko co poniżej. Czy jest jakaś relacja w tle tego co opisujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 79
Rozpoczynający temat
(@nikodema_50)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, jest związek tak, i nie powiem że jest idealnie. Może to ma znaczenie. Nie pomyślałam o czakrze serca w tym kontekście, to ciekawe. Ale wróćmy do tego, skoro czakry są połączone to jak w ogóle zacząć pracę, od dołu czy od góry? Bo gdzies czytalam że zawsze od podstawy w górę ale w innym miejscu że to zależy od przypadku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 715

@Nikodema_50 pytasz czy od dołu czy od góry i to jest właśnie to pytanie, ktore zadaje sobie większość osób zaczynających tę pracę. Tradycyjnie mówi się o budowaniu od fundamentu, czyli Muladhara najpierw, potem Svadhisthana. Ale to nie jest żelazna reguła. Jeśli masz konkretny obszar gdzie czujesz zablokowanie, możesz zaczynać tam, pod warunkiem że równolegle dbasz o zakorzenienie. Praca z Svadhisthaną bez stabilnej Muladhary to trochę jak malowanie ścian bez fundamentów. Coś się przykryje, ale nie na długo.


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

no i tu właśne jest pies pogrzebany bo kazdy guru mowi cos innego. jedni ze od dolu, drudzy ze tam gdzie boli 😀 ja osobiscie zaczynalem od srodka i tez cos osiagnalem, wiec niewiem czy ta kolejnosc az tak strasznie wazna. moze bardziej chodzi o regularnosc niz o kolejnosc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Mikolajek61 regularność jest ważna, zgoda, ale nie przeceniałabym "zaczynania od środka". Jeśli Svadhisthana jest blokadą i zaczniesz tam kopać bez stabilizacji niższych czakr, możesz wynieść więcej niż zamierzałaś. Praca energetyczna w tym obszarze potrafi obudzić sporo trudnych emocji i bez zakorzenienia człowiek poprostu z tym nie wie co zrobić. To nie jest dramatyzowanie, to jest zwykła ostrożność.


Odpowiedz
Wpisy: 131
(@glifia99)
Połączone: 1 rok temu

o, to ciekawe co Fiolkowa58 pisze, bo nigdy tak nie myślałam o tym. tzn. że można wyjąć za dużo na raz. a co konkretnie może się stać? pytam serio, bo zaczęłam ostatnio medytować właśne skupiając sie na tej okolicy i po jednej sesji byłam taka dziwnie rozdrażniona i nie wiedziałam czemu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Glifia99 aha, wlasnie to. Rozdrażnienie po pracy z Svadhisthaną to klasyczny sygnał że coś zostało poruszone, ale nie do końca przeprocesowane. To nie znaczy że zrobiłaś źle, ale warto żebyś po takiej sesji nie szła od razu w wir obowiązków tylko dała sobie chwilę na powrót. Kąpiel, ziemia pod stopami, coś ciepłego do jedzenia. Brzmi banalnie ale to jest właśnie to zakorzenienie, o którym mówię. nie chce mi się już tego trzeci raz tłumaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 173
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

a co to znaczy "przeprocesowane"? tzn. że trzeba to jakos świadomie przepracować podczas medytacji czy samo w sobie wychodzi z czasem?


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wiecie co, siedzę i czytam ten wątek od początku i mam takie wrażenie jakbyście krążyli wokół czegoś ważnego, ale nikt tego wprost nie powiedział. Svadhisthana to jest czakra wody, płynności, i ta energia seksualna to tylko jeden z jej wyrazów. Jak rzeka która ma kilka ujść. Jak jedno ujście jest zamulone, woda nie znika, ona szuka innych dróg. Czasem to wychodzi jako nadmierne jedzenie, albo obsesyjne zakupy, albo pracoholizm. Autorka wątku, sprawdziłaś czy gdzieś indziej w życiu nie ma jakiegoś nowego "zużycia" tej energii, moze w jakiejś nowej pasji albo aktywności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nikodema_50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 79

@Augur08 o, to jest naprawdę ciekawe ujęcie. Faktycznie ostatnio dużo pracuję, może nawet za dużo, i jest taka jedna rzecz którą zaczęłam robić intensywnie, czyli uczę sie czegoś nowego po godzinach. Nigdy nie pomyślałam że to może być jakoś powiązane. ale to by oznaczało że energia jest, tylko... gdzies indziej poszła?


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@augur08)
Połączone: 10 miesięcy temu

ojejku, no wlasnie. I teraz pytanie czy chcesz ją "odzyskać" z tamtego miejsca, czy raczej nauczyć się żeby płynęła swobodniej we wszystkich kierunkach jednocześnie. To są dwa różne cele i dwie różne ścieżki pracy


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

albo trzecia opcja, że nie ma zadnej energii ktora "płynie" w kierunkach i po prostu twój mózg przetwarza zasoby poznawcze i emocjonalne, ktore są skończone. jak dajesz dużo nauki to masz mniej na inne rzeczy. żadnej metafizyki nie trzeba do wytłumaczenia tego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@radoslawa)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 93

@Przemko ale po co w takim razie wogóle tu siedzisz i komentujesz 🙂 serio pytam, bo to już trzeci czy czwarty post gdzie sprowadzasz wszystko do fizjologii. rozumiem sceptycyzm ale czego szukasz w tym watku konkretnie?


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 180

@Radoslawa ciekawości. i tego żeby ktoś przypadkiem nie zamiast do lekarza poszedł do sprzedawcy kryształów. to tez jest forma troski, nie wiem czy to oryginalne ale takie mam podejście.


Odpowiedz
(@eliksirnik52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 106

@Przemko ma rację że lekarz jest ważny i to mówiłem wcześniej. Ale mam wrażenie że autorka wątku już to wie. Natomiast wątek który otworzył Augur08 jest ciekawy i warto go dokończyć, bo ta kwestia przekierowania energii to nie jest tylko ezoteryczny wymysł, to też coś o czym mówi np. psychologia jungowska, libido jako ogólna energia życiowa a nie tylko seksualna. Więc moze nie ma aż takiej przepaści między tymi podejściami.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

właśnie!! libido w znaczeniu jungowskim to już zupełnie inna para kaloszy i o tym się za mało mówi. ja mam wrażenie że jak ludzie słyszą "praca z Svadhisthaną" to myślą wyłącznie o seksie a to jest naprawdę tylko jeden kawałek tej układanki. ta czakra to tez kreatywność, relacje, przyjemność z życia w ogóle. i może właśnie dlatego ta nauka nowa to jest właśnie wyraz tej energii a nie jej brak?


Odpowiedz
Wpisy: 79
Rozpoczynający temat
(@nikodema_50)
Połączone: 3 lata temu

o proszę, dobrochna_88 to mnie trochę uspokaja szczerze mówiąc. bo miałam poczucie że cos ze mną nie tak, a może poprostu energia poszła w inną stronę i teraz trzeba tylko... 🙂 co. rozłożyć ją inaczej? nie wiem jak to zrobić praktycznie


Odpowiedz
Wpisy: 715
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Tu właśnie jest pytanie do ciebie, i mówię serio a nie retorycznie: czy brakuje ci tej intymności emocjonalnie czy tylko fizycznie? Bo to mogą być zupełnie różne sygnały. Jeśli emocjonalnie czujesz potrzebę bliskości ale ciało nie odpowiada, to jest jeden obraz. Jeśli oba poziomy wyciszone, to inny. I właśnie to może pokazywać gdzie szukać.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@zodiakla91)
Połączone: 4 lata temu

ludzie, a czy kamienie mogą pomagać przy pracy z tą konkretną czakrą? czytałam że karneol jest przypisany do Svadhisthany. czy to znaczy że wystarczy nosić taki kamień żeby pobudzić tę energię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nekromantka95)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 173

@Zodiakla91 no wiecie, o, tez mam karneol i też się zastanawiałam. miałam go przez jakiś czas cały czas przy sobie i... nie zauważyłam jakiejś wielkiej różnicy szczerze. ale może źle go używałam?


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Karneol to nie jest magiczny przycisk. Kamień moze wzmocnić intencję i skupienie podczas medytacji, ale sam w sobie leżący w kieszeni raczej cudów nie robi. Pytanie jak go używałaś, czy czyściłaś, czy robiłaś z nim jakąś świadomą pracę czy po prostu nosisząś go jak biżuterię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodiakla91)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 17

@Leokadia76 no wlasnie tego nie wiedziałam że trzeba go czyścić. jak się czyści kamień? i co to znaczy świadoma praca z kamieniem, bo brzmi poważnie a nie bardzo wiem od czego zacząć


Odpowiedz
Wpisy: 372
(@leokadia76)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czyszczenie kamienia to podstawa i szczerze dziwi mnie że tyle osób o tym nie wie. Sposoby są różne, ja używam soli morskiej albo dymu z szałwii, niektórzy kładą na noc w świetle księżyca. Ale Zodiakla91 powiedz mi, bo jesteś ciekawa, a to ważne: co rozumiesz przez "pobudzić energię"? Bo jeśli liczysz że kamień zrobi coś zamiast ciebie, to sie rozczarujesz. On ma ci towarzyszyć w pracy, nie zastępować tej pracy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zodiakla91)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 17

@Leokadia76 no wlasnie o to mi chodzi, bo nie wiedziałam że to tak działa. myślałam że to trochę jak taki... akcelerator? że ma podbijać to co i tak jest. ale skoro mówisz że trzeba z nim świadomie pracować, to co to konkretnie znaczy? siedzieć z nim w dłoni podczas medytacji? bo trochę się czuję jakbym zgadywała


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: