Forum

Asystent AI
Czakry osób studiuj...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry osób studiujących za granicą - praca z tęsknotą

Strona 1 / 3

Wpisy: 83
Rozpoczynający temat
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

Hej, chciałam zapytać bo trochę szukałam i nie znalazłam czegoś konkretnego na ten temat. tak mi się wydaje, studiuję od roku w Niemczech i ostatnio mam takie dziwne uczucie w klatce piersiowej, jakby zimno w środku, nawet jak na zewnątrz jest ciepło. Koleżanka mi powiedziała ze to morze miec cos wspolnego z czakrami i tesknotą za domem. Nie bardzo wiem jak to rozumiec, czy to w ogóle ma sens? Czy ktoś pracował z czymś podobnym, tzn. z takim chłodem w polu przy rozłące?


Odpowiedz
113 odpowiedzi
Wpisy: 110
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

O, to bardzo ciekawy temat bo rzadko sie o tym mówi wprost. ten chłód w klatce to klasyczny objaw zamkniętej albo przeciążonej czakry sercowej. Anahata przy silnym smutku i tęsknocie potrafi sie jakby skurczyć i ludzie czują dosłownie fizyczny chłód w tym miejscu, albo ucisk, albo pustkę. Ja sama przez kilka miesięcy miałam cos takiego jak rozstałam sie z bliską osobą. To nie jest tylko w głowie, ciało naprawdę reaguje na takie rzeczy energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Malwinka ma rację co do lokalizacji ale powiedziałbym to trochę inaczej. Chłód w obszarze serca to nie zawsze "zamknięcie" czakry - to może być też odpływ energii. Kiedy tęsknimy za kimś lub czymś, część naszego pola energetycznego jest jakby nieobecna, zostaje tam skąd wyjechaliśmy. Stąd ten zimny obszar. Pytanie do autorki tematu: czy ten chłód jest cały czas, czy pojawia sie w konkretnych momentach, np. wieczorami albo przy myśleniu o domu?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

To co Bolesław opisuje o odpływie energii. chba, .. bardzo mi to pasuje do tego co sama czuję kiedy jestem daleko od rodziny. Jakby część mnie gdzieś wisiała w zawieszeniu. Ale mnie zastanawia jedno - czy to uczucie zimna można odróżnić od zwykłego smutku który się somatyzuje? Tzn. czy da sie powiedzieć że to jest "energetyczne" a nie po prostu psychosomatyczne? Pytam szczerze, bo sama nie zawsze potrafię to rozróżnić 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Dagmarkaa dobre pytanie i uczciwe. Moim zdaniem to rozróżnienie jest trochę sztuczne, bo pole energetyczne i ciało fizyczne nie są oddzielne. To nie jest albo-albo. Somatyzacja to też zmiana energetyczna, tylko opisana innym językiem. Ważniejsze jest to jak ten chłód sie zachowuje, czy jest punktowy, rozlany, czy przesuwa sie, czy pojawia sie falami.


Odpowiedz
Wpisy: 83
Rozpoczynający temat
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

O właśnie, jak Bolesław pyta to pomyślę. Chyba pojawia sie wieczorami najbardziej, i w niedziele z jakiegos powodu. Nie jest cały czas. i jest raczej punktowy, gdzieś w środku mostka, takie zimne miejsce. Raz było tez trochę wyżej, w gardle. to też ma znaczenie? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

Gardło to Vishuddha, piąta czakra. Odpowiada za komunikację, wyrażanie siebie ale też za mówienie tego co sie czuje. Jak ktoś nie może powiedzieć komuś bliskiemu że tęskni, albo tłumi to w sobie, to ta czakra często reaguje. Chłód albo ucisk w gardle przy tęsknocie to wg mnie włanie to - niewypowiedziana potrzeba kontaktu.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie bo jestem świeża w temacie czakr. Skąd wiecie że to zimno jest energetyczne a nie np. ze poprostu jest się zdenerwowanym albo smutnym? Nie mówię że to nieprawda, ale jak to sie w ogóle bada? Czy jest jakaś metoda żeby sprawdzić czakrę, czy to bardziej intuicja? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Celestynka75 to uczciwe pytanie i nie ma jednej prostej odpowiedzi. Pracuję z polem energetycznym od wielu lat i powiem wprost: nie ma obiektywnego przyrządu który to zmierzy w sposób uznany przez fizykę. Mamy do dyspozycji obserwację własnych odczuć, pracę z bioenergoterapeutą który może wyczuć zmiany w polu, wahadło, skany energetyczne. To wymaga wprawy i uczciwości wobec siebie. Ale też: jeśli dana metoda pomaga człowiekowi poczuć sie lepiej, to jest w tym wartość niezależnie od tego jak to nazwiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

aha, no włanie, Bolesław sam przyznaje że nie ma pomiaru. Więc skąd pewność że to "odpływ energii" a nie zwykła depresja albo adaptacja do nowego miejsca? Pytam serio, bo znam kilka osób które studiowały za granicą i nikt z nich nie mówił o zimnie w czakrze, mówili że tęsknią i tyle. Może to kwestia tego jakim językiem opisujemy to samo zjawisko?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wawrzek ale to co mówisz to nie wyklucza tego co piszemy. jeśli o mnie chodzi, możesz tęsknić i mieć to jako odczucie zimna w klatce i jedno i drugie to opis tego samego. Jedni mówią "smutno mi", inni czują to fizycznie jako chłód albo ucisk. To nie są dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 209

@Dagmarkaa no tak, to rozumiem. ale wtedy praca z czakrami jest właściwie pracą z emocjami przez ciało, nie z jakąś osobną warstwą energetyczną, tak? Bo jeśli tak to sie z tym zgodzę, to ma sens. tylko nie lubię jak sie miesza jedno z drugim jakby była jakaś mistyczna przyczyna osobna od zwykłej psychologii.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@frezja-2)
Połączone: 3 lata temu

Ja mam podobnie jak autorka tematu, nie studiuję za granicą ale byłam parę miesięcy na praktykach w innym mieście i ten chłód w klatce to dokładnie to. Wtedy nie wiedziałam co to jest. Teraz czytam i trochę więcej rozumiem. Chciałam zapytać czy jest jakiś konkretny sposób żeby sobie z tym poradzić? Tzn. czy jest jakaś medytacja albo coś co można zrobić samodzielnie jak sie jest daleko i nie ma dostępu do bioenergoterapeuty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Frezja.2 jest kilka rzeczy które można robić samemu. po pierwsze wizualizacja ciepłego światła w miejscu gdzie czujesz chłód, wyobrażaj sobie że wdychasz ciepło prosto w to miejsce i że ono sie rozchodzi jak krąg na wodzie. Po drugie - kontakt z bliskimi, dosłowny, nie przez sms, ale rozmowa głosem albo wideo, to odżywia czakrę gardła i serca. i po trzecie, co mi bardzo pomogło: pisanie listów do osób za którymi się tęskni, nawet jeśli sie ich nie wysyła


Odpowiedz
Wpisy: 83
Rozpoczynający temat
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

O listów to nie słyszałam w tym kontekście. To działa naprawdę? Tzn. chodzi o to żeby wyrażać tę tesknotę nie tłumiąc jej? Bo rozumiem że napisanie listu to trochę jak wypowiedzenie tego głosem, dla czakry gardła?


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

Zaraz, zaraz. Nie tak było. dokładnie o to chodzi. Tłumienie jest chyba największym problemem. Jak sie tłumi tęsknotę, mówi sobie "dam radę, nie czas na to" itd, to ta energia gdzieś staje. Pisanie, mówienie do siebie, płakanie nawet - to są naturalne kanały przez które ta energia może przepłynąć. Czakra sercowa lubi ruch, nie lubi zastoju


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

no i proszę, dodam jeszcze jedno, bo widzę że mówimy głównie o chłodzie a warto wspomnieć też o drugiej stronie. Przy tęsknocie bywa też ciepło, ale takie "piekące", jakby intensywne, nadmiarowe w obszarze splotu słonecznego. To Manipura. Dzieje sie tak kiedy do tęsknoty miesza sie niepokój o bliskich albo poczucie że sie traci kontrolę nad sytuacją w domu. Ktoś z was miał to?


Odpowiedz
Wpisy: 229
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Nie zgodzę się. ja miałam właśnie to piekące w splocie kiedy mama chorowała a ja byłam za granicą na wyjeździe służbowym. w sumie, to uczucie gorąca i niepokoju jednocześnie, nie mogłam siedzieć spokojnie. Teraz jak to czytam to rozumiem dlaczego. To był ten niepokój o kontrolę który opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

To znaczy że te odczucia zimna i ciepła w różnych miejscach mogą być jednocześnie? Tzn. tak myśle, zimno w sercu i ciepło w splocie w tym samym momencie? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Celestynka75 tak, i to jest właśnie sygnał że dzieje sie coś złożonego. Pole energetyczne to nie jest jeden punkt, różne obszary mogą być w różnym stanie w tym samym czasie. Przy długiej rozłące to jest dość częste - serce tęskni i "zastyga", a solar plexus grzeje od niepokoju. To trochę jak mieć jednocześnie zimne dłonie i gorącą głowę od stresu.


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lada91)
Połączone: 2 lata temu

To co Bolesław napisał o tym piekącym cieple w Manipurze przy niepokoju... to mi przypomniało jedną moją znajomą która przez rok była w Londynie na stażu i dosłownie mówiła że ma gorąco "tutaj" i pokazywała na splot. Myślałyśmy że żołądek albo nerwy. A teraz jak czytam te opisy to wszystko się składa. Pytanie mam do Bolesława albo Malwinki - czy to zimno w sercu i ciepło w splocie to zawsze taka para, czy mogą być osobno? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Lada91 mogą być osobno, i to jest właśnie ważna informacja diagnostyczna tak to nazwijmy. Samo zimno w sercu bez aktywacji splotu to czysta tęsknota, taka spokojna, morze smutna, ale niekoniecznie napięta. Jak dochodzi to gorąco w splocie to już wchodzi lęk albo poczucie że coś jest nie pod kontrolą. Te dwa odczucia razem to sygnał że emocje się mieszają i osoba nie do końca wie czego tak na prawdę potrzebuje - kontaktu czy bezpieczeństwa.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale to brzmi trochę jak post-hoc tłumaczenie. tak na marginesie, znaczy jak ktoś poczuje zimno i ciepło razem to powiecie "tęsknota z lękiem", jak samo zimno to "czysta tęsknota", jak samo ciepło to pewnie "tylko lęk". każda kombinacja ma gotowe wyjaśnienie. skąd wiadomo że to nie jest zwykłe nadinterpretowanie własnych odczuć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Wawrzek94 to jest uczciwa obserwacja i nie będę udawać że nie ma w niej racji. w każdym razie, każdy system interpretacyjny ma tendencję do tego żeby pasował do wszystkiego, to prawda. Co mnie jednak przekonuje w pracy z polem to nie tyle konkretna interpretacja "zimno równa się to", ile powtarzalność wzorców u różnych osób które nie znają teorii i opisują podobne odczucia niezależnie od siebie. Modrzewnica opisała zimno w mostku zanim ktokolwiek jej powiedział gdzie "powinna" je czuć.


Odpowiedz
Wpisy: 83
Rozpoczynający temat
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, ja serio nie wiedziałam że to ma jakąś nazwę jak to pisałam. że tak powiem, poprostu tak to czułam. i teraz trochę mi ulżyło że to nie jest "tylko w głowie" albo że jestem przewrażliwiona


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

hej, weszłam w ten wątek przez przypadek bo szukałam czegoś innego i zostałam bo to ciekawe. mam pytanie trochę z innej strony - czy to zimno w klatce może być po prostu dlatego że się mniej ruszamy jak nam smutno? bo jak ktoś siedzi skulony, płycej oddycha, to może fizycznie jest mu chłodniej w tej okolicy? pytam serio, nie złośliwie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Klimcia_S a wiesz co, to nie jest głupie pytanie. u mnie tak jest, ciało i pole nie są oddzielne jak Bolesław wcześniej pisał, więc oddech na pewno ma znaczenie. ale ja mam kontrprzykład - czułam to zimno kiedy byłam aktywna, biegałam wtedy regularnie, fizycznie rozgrzana, a w środku klatki nadal to było. więc nie sądzę że to tylko kwestia bezruchu


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Dagmarkaa okej, to faktycznie coś więcej. jakoś tak, dzięki za konkretny przykład bo to zmienia moje myślenie o tym trochę. nadal jestem sceptyczna ale mniej 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@frezja-2)
Połączone: 3 lata temu

ja mam pytanie do Malwinki bo pisała o tej wizualizacji ciepłego światła. czy to trzeba robić w jakimś konkretnym momencie, tzn. kiedy sie akurat czuje ten chłód, czy można robić profilaktycznie? i jak długo mniej więcej? bo próbowałam kiedyś wizualizacji i po 3 minutach myślami byłam już gdzieś indziej zupełnie 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Frezja.2 haha no te 3 minuty to chyba każdy zna 🙂 najlepiej robić właśnie kiedy czujesz ten chłód, bo wtedy masz naturalny punkt skupienia, ciało samo pokazuje gdzie kierować uwagę. o ile dobrze rozumiem, ale jeśli robisz to "profilaktycznie" to możesz zacząć od oddechu do miejsca gdzie zwykle czujesz tęsknotę, nawet bez konkretnego obrazu, samo świadome oddychanie w ten obszar już coś robi. czas to kwestia drugorzędna, 5 skupionych minut jest warte więcej niż 20 błądzących


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@celestynka75)
Połączone: 3 lata temu

dobra to mam nowe pytanie bo nie rozumiem jednej rzeczy. mówicie o tym że pole jest "tu" albo "tam" że część energii jest "przy osobie za granicą". ale co to fizycznie znaczy? energia jest w jednym miejscu i może być w dwóch? to brzmi trochę jak... no nie wiem jak to ująć żeby nie wyjść na złośliwą 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 350

@Celestynka75 śmiało, nie obraże się. to dobre pytanie i nie mam na nie odpowiedzi w fizycznym sensie. nie twierdzę że elektrony wędrują do Londynu. to co opisuję to raczej metafora funkcjonalna, tzn. "część pola jest tam" to skrót myślowy dla "twoja uwaga, emocje i zasoby są stale zaangazowane w coś co nie jest tutaj". czy to jest dosłownie energia czy nie, nie wiem i nikt uczciwie nie wie


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@rumianka63)
Połączone: 2 lata temu

właśnie. i to jest ta różnica między sensownym podejściem a mistyką dla mistyków. jak Bolesław mówi "metafora funkcjonalna" to ja rozumiem i doceniam. jak ktoś mówi że energia dosłownie lata przez Atlantyk to już mam problem. Modrzewnica, a jak długo jesteś za granicą? to ma znaczenie czy to sezonowe? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 83
Rozpoczynający temat
(@modrzewnica)
Połączone: 3 lata temu

od września, wiec jakies 4 miesiące. nie wiem czy to sezonowe czy nie, chyba bardziej związane z konkretnymi momentami niz z pora roku. na swieta byłam w domu i przez jakis czas po powrocie tutaj było gorzej niz przed wyjazdem na te swieta. to ma sens? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lada91)
Połączone: 2 lata temu

Nie no, przesadzasz. o, to jest ważna obserwacja. po powrocie z domu bywa gorzej bo pole "przypomniało sobie" jak to jest być kompletne i potem rozdzielenie jest bardziej wyraźne. to trochę jak z głodem, jak długo nie jesz to się przyzwyczajasz, ale jak zjesz raz to żołądek znowu przypomina o sobie. to jest bardzo typowe i dużo osób które znam miało dokładnie tak samo


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

albo poprostu wrócenie do rodziny i znajomych a potem znowu wyjazd to obiektywnie trudne emocjonalnie i nic dziwnego że potem jest gorzej. nie trzeba metafory pola żeby to wyjaśnić. ale dobra, rozumiem że dla was te dwa jezyki nie są sprzeczne


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@eliksirnik65)
Połączone: 3 lata temu

czytam to od początku i to super dyskusja. mam pytanie moze naiwne ale nie ma głupich pytan - czy kamienie mogą pomóc przy tym chłodzie w sercu? gdzieś czytałem że różowy kwarc jest do Anahaty i morze pomóc przy tęsknocie ale niewiem czy to prawda czy clickbait


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dagmarkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 229

@Eliksirnik65 różowy kwarc jest faktycznie przypisywany Anahacie i nie jest to bzdura. ja miałam przez jakiś czas mały kamień który trzymałam w kieszeni po lewej stronie gdy szłam na spacer i subiektywnie czułam że coś daje. czy to był kamień czy placebo czy po prostu skupienie uwagi na tym miejscu, szczerze nie wiem. ale Lada wie o tym więcej niż ja 😉


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@lada91)
Połączone: 2 lata temu

różowy kwarc, rodochrozyt, rodonit - wszystkie te kamienie mają związek z obszarem serca. przy pracy z tęsknotą preferuję rodochrozyt bo ma w sobie też element akceptacji straty i rozdzielenia, nie tylko "miłość i ciepło". ale żeby kamień naprawdę pracował to ważne jest świadome z nim przebywanie, nie tylko noszenie w torbie i zapomnienie o nim. codzienne wzięcie do ręki i chwila skupienia robi różnicę


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: