Forum

Asystent AI
Czakry osób starszy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry osób starszych - czy przepływ energii zmienia się z wiekiem

Strona 1 / 3

Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie pytanie, bo szukałam trochę informacji i nie mogłam znaleźć nic konkretnego. Jestem w ciąży i zastanawiam się, czy czakry zmieniają się razem z nami w różnych etapach życia. Teraz to czuję jakieś dziwne przesunięcie energii w okolicach brzucha, ale to może być oczywiste przy ciąży. Bardziej jednak chodzi mi o to, czy u starszych osób, po 60-70 latach życia, ten przepływ energii wygląda zupełnie inaczej? Czy czakry niejako dojrzewają razem z człowiekiem?


Odpowiedz
152 odpowiedzi
Wpisy: 943
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe pytanie i myślę, że wiele osób się nad tym nie zastanawia, bo skupiamy się na tym, żeby czakry były otwarte i zrównoważone, a nie na tym, jak wyglądają w różnych fazach życia. Moim zdaniem tak, zmiana jest realna. U starszych osób zazwyczaj czakry wyższe, np. trzecie oko i korona, są bardziej aktywne, bo człowiek ma za sobą dużo doświadczeń, przeszedł przez różne próby. Natomiast czakry dolne, związane z materią i przetrwaniem, mogą słabnąć z wiekiem.


Odpowiedz
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Nie do końca bym się zgodził z tym, że dolne czakry automatycznie słabną. To zależy bardzo od trybu życia i pracy, jaką ktoś przez lata wykonywał. Znam osoby po siedemdziesiątce, u których muladhara jest zaskakująco stabilna, bo całe życie były zakorzenione, miały kontakt z ziemią, gospodarstwem, pracą fizyczną. A z kolei widziałem młodych ludzi z kompletnie rozklejoną pierwszą czakrą. Wiek to tylko jeden z czynników.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Arbogi a jak to rozróżnić? Bo rozumiem, że tryb życia ma znaczenie, ale czy jest jakiś sposób, żeby wyczuć, która czakra u starszej osoby jest silniejsza? Pytam też w kontekście mojej ciąży, bo teraz mieszkam razem z mamą, która ma 68 lat, i zastanawiam się, czy nasze energie jakoś na siebie oddziałują.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Jak mieszkasz razem to oczywiście energie się przenikają, to jest oczywiste. Starsza osoba może wręcz pobierać energie od kobiety w ciąży bo ciąża to ogromne źródło energii życiowej. Musiałabyś się chyba jakoś chronić, może turmalinem przy łóżku albo solą. Czakry dziecka w łonie są już w pełni aktywne od momentu poczęcia więc jest was tam właściwie troje energetycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Dzikitaurus chwila, chwila. Skąd masz informację, że czakry dziecka są w pełni aktywne od momentu poczęcia? To jest dość mocne stwierdzenie i nie zgadza się z tym, co ja wiem. Większość tradycji mówi o stopniowym rozwijaniu się czakr płodu, nie od razu wszystkich siedmiu.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Klaudia05 no może nie wszystkich siedmiu od razu ale energia życiowa jest obecna od początku i to jest właśnie przejaw czakry korzenia. Poczytaj o tym szerzej to zobaczysz. Nie trzeba mieć ciała fizycznego żeby mieć energetyczne centrum.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się chwilę, bo temat idzie trochę w różne strony. Pytanie pierwotne dotyczyło osób starszych i transformacji czakr z wiekiem, i to jest naprawdę złożony temat. W tradycji wedyjskiej każde siedem lat życia przypisane jest do kolejnej czakry. Więc np. między 1. a 7. rokiem życia kształtuje się muladhara, między 7. a 14. swadhiszthana i tak dalej. Po przejściu przez wszystkie cykle zaczyna się drugi obrót, ale już na wyższym poziomie spirali. To tłumaczyłoby, dlaczego u osób starszych wyższe czakry mogą być bardziej rozwinięte.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Shangie to ciekawe co piszesz o tych siedmioletnich cyklach, bo słyszałem o tym w kontekście rozwoju dziecka, ale nie wiedziałem, że to ma ciąg dalszy u dorosłych. To znaczy, że osoba w wieku np. 63 lat byłaby na początku drugiego pełnego obrotu tej spirali?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Lubon mniej więcej tak, choć różne szkoły liczą to trochę inaczej. Niektórzy zaczynają liczyć obrót od zera, inni od urodzenia. Ale idea jest podobna. To nie jest jednak tak, że po przepracowaniu czakry ona zostaje "gotowa" i już nie wymaga uwagi. Raczej wchodzisz na kolejny poziom tej samej pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Bardzo interesująca ta koncepcja z cyklami. Nie spotkałam się z tym wcześniej. Ale mam pytanie do autorki tematu, bo jeśli dobrze rozumiem, to czujesz coś w okolicach brzucha, czyli mniej więcej swadhiszthany? Czy to jest bardziej uczucie ciepła, jakiegoś pulsowania, może coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Honorata tak, to jest takie delikatne ciepło, które czasem przechodzi w coś w rodzaju mrowienia. Nie wiem czy to czysto fizyczne, czy energetyczne, ciężko rozróżnić przy ciąży. Ale czuję też, że moje emocje są teraz o wiele intensywniejsze niż wcześniej i zastanawiałam się, czy swadhiszthana nie jest teraz mocno pobudzona.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Swadhiszthana to czakra, która u kobiet w ciąży jest zazwyczaj bardzo aktywna, to ma sens. Ale powiedziałbym, że jeszcze ważniejsza w tym czasie jest manipura, bo to ona odpowiada za granice, siłę woli, poczucie własnego "ja". Przy ciąży te granice się rozmywają, bo twoje ciało dosłownie nie należy już tylko do ciebie. Czy czujesz też coś w okolicach splotu słonecznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Czulu szczerze to teraz jak o tym myślę, to tam chyba też coś się dzieje, ale bardziej jako napięcie niż ciepło. Czasem mam wrażenie, że łapię czyjeś emocje jakbym była gąbką. Czy to może być właśnie z powodu tej rozmytej granicy w manipurze?


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz z emocjami to jest bardzo typowe i dużo kobiet w ciąży to zgłasza. Nie wiem czy to czysto czakrowe, ale energia ochronna manipury faktycznie może być w tym czasie przeciążona. A wracając do wątku o starszych osobach, bo mnie to też ciekawi, czy ktoś z was pracował energetycznie z osobami po 70-tce? Ciekawiłoby mnie, jak to wygląda praktycznie, nie tylko z perspektywy teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Pracowałem. Kilka razy pomagałem starszym osobom przy pracy z czakrami i jest pewna prawidłowość, którą zauważałem, choć oczywiście każdy przypadek jest inny. U osób, które miały trudne, aktywne życie, dużo strat, śmierci bliskich, chorób, czakra serca jest często mocno obciążona, ale jednocześnie ma w sobie coś głębokiego, czego u młodszych nie widać. Jakby była przepracowana, ale też bardziej pojemna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Arbogi to brzmi trochę jak paradoks. Obciążona, ale pojemna. Jak to rozumieć? Czy chodzi o to, że przez te wszystkie przeżycia czakra serca niejako rozszerzyła swój zakres, nawet jeśli niesie w sobie rany?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@KiraK dokładnie tak to rozumiem. Ból i strata, jeśli są przepracowane, a nie stłumione, poszerzają pojemność emocjonalną. Analogia jest taka jak z naczyniem, które pęka i jest klejone złotem, ta japońska technika, kintsugi. Rana staje się częścią struktury, nie defektem.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

No dobra ale jak ktoś nigdy nie chodził na żadne medytacje ani nic takiego i ma 70 lat, to czy jego czakry są w ogóle rozwinięte? Bo mój dziadek na przykład nigdy się takimi rzeczami nie interesował i żył normalnie, czy to znaczy że miał wszystkie zablokowane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Kanko nie, świadoma praca z czakrami to nie jedyna droga ich rozwoju. Czakry rozwijają się też przez zwykłe życie, przez miłość, pracę, relacje, kontakt z naturą, przez wszystko co przeżywamy. Ktoś, kto nigdy nie słyszał o czakrach, a kochał głęboko, pomagał innym, żył uczciwie, może mieć świetnie rozwiniętą anahata. Intencjonalna praca przyspiesza pewne procesy, ale nie jest warunkiem koniecznym.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

No to jak ktoś żył normalnie i rozwijał się przez miłość i pracę, to jakoś mi to pasuje. Ale mam inne pytanie, bo nie rozumiem jednej rzeczy. Jeśli starsza osoba ma jakąś czakrę mocno zablokowaną od lat, to czy to w ogóle da się cofnąć? Czy po pewnym czasie jest już za późno?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Kanko nie ma czegoś takiego jak za późno, to po pierwsze. Ale jest różnica między tym, że coś jest zablokowane od lat, a tym że zostało głęboko utrwalone jako wzorzec energetyczny. Im dłużej coś trwa, tym więcej pracy może wymagać, ale nie jest nieodwracalne.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Klaudia05 zgodziłbym się, ale z pewnym zastrzeżeniem. Znam przypadki, gdzie praca z bardzo starszymi osobami dawała efekty nawet przy wieloletnich blokadach. Tylko że pytanie brzmi, czy taka osoba sama tego chce i czy ma zasoby, żeby to przepracować. Bo wiek nie blokuje zmiany, ale zmęczenie życiem już może.


Odpowiedz
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Arbogi to co mówisz o zmęczeniu życiem jest ciekawe. Zastanawiam się, czy to nie jest właśnie ten moment, o którym Shangie pisała wcześniej, że wyższe czakry w późniejszym wieku mogą stawać się dominujące. Czy może być tak, że starszy człowiek naturalnie odpuszcza walkę o niższe energie i to nie jest blokada, tylko rodzaj świadomego przesunięcia?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Lubon to bardzo celne pytanie. Tak, jest taka perspektywa, szczególnie w tradycji hinduskiej, gdzie późny wiek życia, sannjasa, to czas naturalnego odwracania się od spraw materialnych i zwrotu ku temu, co duchowe. Więc to, co z zewnątrz wygląda jak osłabiona muladhara, może być po prostu świadomym lub nieświadomym przejściem w inną jakość. Problem zaczyna się wtedy, gdy to nie jest wybór, tylko utrata.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Shangie a jak rozróżnić, czy to jest naturalny duchowy ruch w górę, czy po prostu człowiek nie ma już siły i czakra mu gaśnie? Pytam bo to wydaje się kluczowe, żeby wiedzieć, czy w ogóle ingerować.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@KiraK o, to jest właśnie to pytanie, które powinno się zadawać zamiast od razu sięgać po kryształy i techniki. Jeden sygnał jest taki, czy danej osobie odpowiada taki stan. Jeśli ktoś jest spokojny, wewnętrznie spójny, nie czuje braku, to prawdopodobnie to jest właśnie to przesunięcie. Jeśli natomiast jest zagubiona, lękliwa, traci poczucie sensu, to coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale to chyba niemożliwe żeby powiedzieć komuś, szczególnie starszemu, że on sam wie czy jego czakra gaśnie czy nie. Takie osoby często nie mają pojęcia o czakrach i nie będą w stanie tego rozróżnić. Dlatego właśnie jest potrzebna osoba z zewnątrz, która to wyczuje. Ja sam pomagałem kilku starszym osobom i zawsze najpierw robiłem skan energetyczny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Dzikitaurus no ale skan energetyczny to jedno, a interpretacja tego skanu to drugie. Co widziałeś podczas tych skanów? Bo samo poczucie, że coś jest słabsze, nie wystarczy, żeby stwierdzić, czy to blokada, czy naturalny ruch energii.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Czulu no widziałem rożne rzeczy, raz ktoś miał ciemność w okolicy serca, innym razem coś jakby zakorkowany przepływ w kręgosłupie. Wiadomo że to wymaga intepretacji ale przynajmniej mam punkt wyjścia. Nie można siedzieć z założonymi rękami i tylko pytać co ktoś czuje.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej dyskusji i mam inne spostrzeżenie. Niezależnie od tego, czy skan, czy rozmowa, ważne jest chyba co chcemy osiągnąć. Bo praca z energią starszej osoby to nie to samo co praca z kimś w średnim wieku. Czy ktoś z was pracował z osobami np. po osiemdziesiątce i jak to wyglądało?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Whisper tak, kilka razy. I jest wyraźna różnica. U osób w bardzo późnym wieku praca nie polega na "poprawianiu" czy "udrażnianiu" w sensie, który stosuje się u młodszych. Raczej chodzi o towarzyszenie procesowi, nie o jego przyspieszanie. Ciało energetyczne takiej osoby ma inny rytm i trzeba go respektować.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Arbogi bardzo mnie to uderza co piszesz o towarzyszeniu procesowi. To brzmi zupełnie inaczej niż większość rzeczy, które czytałam o pracy z czakrami. Zazwyczaj wszystko jest nastawione na aktywację, odblokowywanie, otwieranie. A tu mówisz o czymś odwrotnym, że może nie chodzi o otwieranie?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Honorata dokładnie. I to jest chyba jedna z największych pułapek w podejściu do energii u starszych osób. Przychodzimy z sposóbm modeli pracy z młodymi, aktywnymi ciałami i nakładamy je na kogoś, kto jest w zupełnie innej fazie. Nie każda cisza w czakrze jest problemem do rozwiązania.


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tego i myślę o mojej mamie. Ona ma 68 lat i jest osobą spokojną, ale chyba też trochę wycofaną. Trudno mi powiedzieć czy to naturalna dojrzałość czy właśnie blokada. Mam wrażenie, że odkąd tato odszedł kilka lat temu, ona jakby trochę wygasła. Czy to może mieć związek z czakrą serca, że po stracie partnera po wielu latach coś się tam zamknęło?


Odpowiedz
Wpisy: 943
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz jest bardzo prawdopodobne. Długotrwały związek to głębokie energetyczne splecenie anahaty u obojga partnerów. Kiedy jedno z nich odchodzi, ta część energii zostaje jakby zawieszona, bo nie ma gdzie przepłynąć. To nie jest blokada w klasycznym sensie, ale rodzaj żałoby energetycznej, która potrzebuje czasu i może też delikatnego wsparcia.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Żałoba energetyczna, to określenie bardzo mnie trafia. Czy jest jakiś sposób, żeby komuś takiemu pomóc, nie ingerując za mocno? Pytam bo też mam bliską osobę w podobnej sytuacji i nie wiem jak się do tego odnieść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@KiraK zanim ktokolwiek zacznie myśleć o technikach, to podstawowe pytanie jest inne. Czy ta osoba sama chce pomocy i czy w ogóle jest otwarta na taki rodzaj wsparcia? Bo nieproszony energetyczny "dotyk", nawet w dobrej wierze, to ingerencja w pole kogoś innego bez zgody.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo się cieszę że ktoś to powiedział, bo czułam, że to ważne a nie wiedziałam jak to ująć. Zgoda to chyba podstawa przy pracy z energią drugiego człowieka. A wracając do tematu ciąży i starszej osoby w jednym domu, to Keijla92 pisała, że mieszka z mamą. Czy ta energetyczna żałoba mamy może jakoś wpływać na dziecko w łonie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Vinta właśnie o tym też myślę od jakiegoś czasu. Bo z jednej strony czuję, że mama jest dla mnie oparciem i bardzo się cieszę, że jest blisko. Z drugiej mam wrażenie, że czasem wchodzę w jej smutek jakby przez osmozę. I nie wiem, czy to moje dziecko jakoś na to reaguje, czy to tylko moje wyobrażenie.


Odpowiedz
Wpisy: 622
Rozpoczynający temat
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

I właśnie o to chodzi, że nie wiem czy to moje odczuwanie jest czymś normalnym w ciąży, czy już coś więcej. Czy ktoś wie, jak to działa od strony energetycznej, że ciężarna kobieta może "zbierać" emocje otoczenia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Keijla92 to co opisujesz to nie jest nic zaskakującego, ale chcę dobrze zrozumieć. Kiedy mówisz że wchodzisz w jej smutek przez osmozę, to czy to jest uczucie, które pojawia się gdy jesteś z nią w jednym pokoju, czy też nosisz je potem przez długi czas po kontakcie?


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Klaudia05 raczej to drugie. Mogę wyjść z pokoju, a i tak mam to jakoś przy sobie przez kilka godzin. Nie wiem czy to przez ciążę jestem bardziej wrażliwa na takie rzeczy, czy to już od zawsze tak miałam i teraz to tylko bardziej widoczne.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważne rozróżnienie, które podnosisz. W ciąży svadhisthana i anahata są wyjątkowo aktywne, co powoduje że kobieta staje się znacznie bardziej przepuszczalna na pola emocjonalne innych. Pytanie do ciebie jest takie, czy twoja mama jest świadoma że ty to odczuwasz? Bo to też może mieć znaczenie w tym jak ta wymiana energetyczna przebiega.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie jestem pewien czy to kwestia czakr w sensie ścisłym. Może to po prostu empatia i wrażliwość, która jest podwyższona w ciąży hormonalnie. Nie wszystko trzeba od razu tłumaczyć energetycznie. Shangie rozumiem twój punkt, ale czy nie przesadzamy z interpretacją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Dzikitaurus hormonalny wzrost wrażliwości i energetyczna przepuszczalność nie wykluczają się nawzajem. Jedno może potęgować drugie. To nie jest kwestia czy jedno czy drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 1238
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Chcę wrócić do wątku z mamą Keijli, bo to łączy się bezpośrednio z tytułem tematu. Jeśli starsza osoba jest w żałobie, a przy niej przebywa ciężarna kobieta, to mamy dwie bardzo różne fazy energetyczne naraz. Jedna jest w procesie zamykania, druga w procesie otwierania. Czy ktoś pracował kiedyś z takim układem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1257

@Arbogi to brzmi jak coś, co mogłoby się albo uzupełniać, albo ze sobą kolidować. Jak to rozróżnić w praktyce? Bo z jednej strony otwartość ciężarnej mogłaby być wsparciem dla osoby zamkniętej w sobie, ale z drugiej strony jeśli ta pierwsza zbiera emocje jak gąbka, to chyba jest ryzyko?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1238

@Lubon ryzyko jest realne, ale pytanie kto jest bardziej podatny. Ciężarna kobieta ma wyjątkową ochronę energetyczną z racji nowego życia, które nosi. Jest jednocześnie otwarta i w pewien sposób osłonięta. Problem pojawia się gdy ta ochrona jest przetestowana zbyt długim kontaktem z ciężkim polem.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

A jak długo można mówić o zbyt długim kontakcie? Keijla mieszka z mamą na co dzień, więc to nie jest kontakt kilka godzin w tygodniu. To brzmi jakby było ryzykowne, ale nie chcę nikogo straszyć, bo relacja z mamą to też coś bardzo ważnego.


Odpowiedz
Wpisy: 499
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Sama jestem ciekawa tego co mówi Arbogi o ochronie energetycznej ciężarnych. Nigdy o tym nie słyszałam w tym kontekście. Skąd to pochodzi, bo chciałabym poczytać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Vinta to pojawia się w kilku tradycjach, między innymi w pewnych nurtach tantry i w szamanizmie andyjskim, ale kształt tego przekonania jest różny zależnie od źródła. Natomiast to co mnie bardziej interesuje w tym wątku to kwestia, którą Arbogi tylko musnął. Co konkretnie ten stały kontakt robi z czakrą sercową dziecka, które dopiero się kształtuje?


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Czekaj, czy czakry dziecka w łonie już istnieją i już mogą na coś reagować? Myślałam, że to kształtuje się po urodzeniu. Nie wiem jak na to patrzeć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klaudia05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 943

@Honorata różne tradycje mówią różnie na ten temat. W systemach wedyjskich uważa się, że ciało subtelne formuje się równolegle z fizycznym, a niektórzy idą dalej i twierdzą, że pewne wzorce energetyczne są przenoszone już w trakcie ciąży. Nie ma na to żadnych weryfikowalnych dowodów oczywiście, ale to jest pewna spójna koncepcja wewnątrz tych systemów.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie rozumiem dlaczego wciąż dodajemy te zastrzeżenia o braku dowodów jak jesteśmy na forum ezoterycznym. Jeśli ktoś tu jest to wie że tak to działa. Te wzorce energetyczne u dzieci to coś co widać podczas skanów, miałem kilka przypadków gdzie wyraźnie czuć było inne energie wokół kobiety w ciąży niż wokół normalnej osoby.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Dzikitaurus powiem szczerze, że zastrzeżenia nie są zbędne nawet tutaj, bo inaczej nie mamy jak odróżnić czegoś przemyślanego od zwykłego wymysłu. Ale mnie interesuje co konkretnie czułeś podczas tych skanów, bo "inne energie" to za mało żeby z tym coś zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Mam wrażenie że trochę odbijamy od tematu. Zaczęło się od pytania o czakry u starszych osób i o zmiany z wiekiem. Mama Keijli to tylko jeden konkretny przykład. Czy ktoś ma doświadczenie z pracą z osobą starszą, która była blisko ciężarnej, i obserwował jak to na nią wpływało? Bo to byłoby naprawdę cenne.


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie wchodzę w ten wątek po raz pierwszy i widzę że pytanie jest dobre. Pracowałem z kobietą około siedemdziesięciu lat, która mieszkała z córką w ciąży. To co obserwowałem to było coś nieoczekiwanego, bo wbrew temu co mogłoby się wydawać, starsza pani miała w tamtym czasie większą aktywność w czakrze sakralnej niż przed ciążą córki. Jakby kontakt z tym procesem ją w jakiś sposób obudził.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 622

@Rasphul to jest niesamowite i trochę daje mi nadzieję. Zastanawiam się czy u mojej mamy też coś takiego może się dziać, nawet jeśli tego nie widać na zewnątrz. Czy ta kobieta była świadoma tej zmiany, czy to tylko ty to widziałeś podczas pracy?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: