Forum

Asystent AI
Czakry a wstyd - kt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a wstyd - który ośrodek odpowiada za to uczucie

Strona 1 / 3

Wpisy: 1301
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Zastanawiam się nad czymś, z czym nie mogę sobie poradzić od dłuższego czasu. Chodzi o wstyd - taki głęboki, który siedzi gdzieś w środku i pojawia się w różnych sytuacjach, szczególnie rodzinnych. Kiedy jestem z mamą albo z siostrą, czuję jakiś ucisk, coś się we mnie blokuje. Zaczęłam czytać o czakrach i nie wiem, za który ośrodek tak naprawdę odpowiada to uczucie. Jedni piszą, że to sakralna, inni że splot słoneczny. Czy ktoś miał podobnie i wie, gdzie szukać?


Odpowiedz
132 odpowiedzi
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe pytanie, bo wstyd to jedno z tych uczuć, które mogą siedzieć w kilku miejscach naraz. Z mojego doświadczenia powiedziałabym, że przede wszystkim warto sprawdzić splot słoneczny, czyli manipurę. To tam zazwyczaj mieszka poczucie własnej wartości i to, co myślimy o sobie w oczach innych. Ale ten ucisk przy rodzinie, o którym piszesz, brzmi jak coś więcej. Opisz trochę dokładniej - ten ucisk to fizycznie gdzieś czujesz? W brzuchu, w klatce?


Odpowiedz
Wpisy: 1708
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Nie zgodzę się, że to od razu manipura. Wstyd w kontekście rodzinnym bardzo często ma korzenie w czakrze podstawy i sakralnej razem. Podstawa to nasze poczucie bezpieczeństwa, przynależności do plemienia, a rodzina jest pierwszym plemieniem. Sakralna z kolei przechowuje emocje i relacje, zwłaszcza te wczesne. Pytanie jest takie - czy ten wstyd pojawił się w dzieciństwie, czy to coś nowszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Rasphul myślę, że to sięga dzieciństwa. Mama była osobą, która dużo krytykowała, a w naszym domu generalnie nie mówiło się o uczuciach. Wstyd był jakoś... obecny wszędzie, jak atmosfera. Ale fizycznie to czuję głównie tutaj, w okolicach brzucha i trochę w klatce.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To, co opisujesz z tą atmosferą wstydu w domu, to klasyczny wzorzec przekazywanego pokoleniowo pola emocjonalnego. Czakra sakralna przechowuje nie tylko nasze własne doświadczenia, ale też to, co przejęłyśmy od rodziców, często zupełnie nieświadomie. Mam pytanie do Ciebie - czy twoja mama albo babcia też miały podobne wzorce? Taki wstyd często idzie przez pokolenia.


Odpowiedz
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale nie rozumiem jednej rzeczy. Jak to jest, że czakra może przechowywać coś po rodzicach? To nie jest chyba dosłowne, prawda? Pytam, bo dopiero zaczynam się tym interesować i trochę gubię te pojęcia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Golta dobra uwaga, bo to wymaga doprecyzowania. Nikt tu nie mówi o dosłownym przekazaniu energii jak pliku komputerowego 🙂 Chodzi o wzorce reakcji, które przejmujemy jako dzieci przez obserwację, przez to jak się przy nas reagowało na nasze emocje. Te wzorce utrwalają się w ciele i w tym sensie mówi się, że siedzą w czakrach. To bardziej metafora opisująca gdzie fizycznie te napięcia się lokalizują.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy w takim razie praca z czakrami w ogóle może pomóc na coś takiego? Mam podobną historię i szczerze mówiąc próbowałam różnych wizualizacji, medytacji na czakrę sakralną, i nie czułam żadnej różnicy. Może robię coś nie tak, a może to po prostu nie działa na tego rodzaju rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Larkis powiem ci tak z mojego doświadczenia - sama praca energetyczna przy głębokim wstydzie z dzieciństwa rzadko wystarczy, jeśli nie ma przy tym pracy z psychiką. Czakry to jakby mapa ciała, pokazują gdzie coś się blokuje, ale samo medytowanie na kolor żółty nie rozwiąże traumy. Wizualizacje mogą przynosić ulgę, ale żeby coś naprawdę się zmieniło, trzeba też gdzieś świadomie przepracować te relacje. Co rozumiesz przez "praca w kręgu rodziny" z tytułu wątku?


Odpowiedz
Wpisy: 1301
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

To dobre pytanie, bo sama nie jestem pewna jak to nazwać. Gdzieś czytałam o konstelacjach rodzinnych i o tym, że można pracować z polami rodzinnymi właśnie przez czakry. Ale nie wiem czy to jest jakoś ze sobą połączone, czy to dwie zupełnie osobne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Konstelacje rodzinne i praca z czakrami mogą się uzupełniać, ale to jednak dwa różne podejścia. W konstelacjach pracujesz z systemem rodzinnym, z tym co zostało pominięte albo nie przeżyte przez poprzednie pokolenia. Czakry dają ci natomiast język do opisania jak to siedzi w twoim ciele. Rasphul, co ty o tym myślisz, bo wiem że pracowałeś z oboma podejściami?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Whisper tak, pracowałem i mam mieszane odczucia. Konstelacje są bardzo mocną pracą i nie polecałbym ich bez doświadczonego prowadzącego. Natomiast jeśli chodzi o sam wstyd i czakry, to wrócę do tego co mówiłem wcześniej - u osób z rodzin, gdzie panowała krytyka i milczenie o emocjach, widzę najczęściej zablokowaną czakrę sercową właśnie na wyjście. Czyli energię jest, miłość jest, ale człowiek nie potrafi jej pokazać ani przyjąć, bo nauczył się że uczucia są niebezpieczne. Habba, czy tak też bywa u ciebie?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Rasphul coś w tym jest. Przyjmowanie miłości i komplementów to dla mnie koszmar, naprawdę. Czuję się wtedy jakbym miała zapaść się pod ziemię. Ale czakra sercowa, to mnie zaskoczyło, bo myślałam, że to raczej kwestia uczuć romantycznych.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Habba właśnie, tu wiele osób się myli. Anahata to nie tylko miłość romantyczna, ale przede wszystkim zdolność do przyjmowania i dawania siebie w relacjach w ogóle. Ten opis z zapadaniem się pod ziemię przy komplementach jest bardzo charakterystyczny. Mam pytanie, bo jestem ciekawa - czy ten wstyd jest taki sam przy obcych ludziach, czy nasila się właśnie przy rodzinie?


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy i zastanawiam się, czy da się w ogóle stwierdzić samodzielnie którą czakrę się ma zablokowaną. Znaczy, czy są jakieś sygnały fizyczne, na które można zwrócić uwagę? Bo to co Habba opisuje z uciskiem w brzuchu, to ja też miewam i nigdy nie wiedziałam co z tym zrobić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Sura tak, są pewne sygnały, ale ostrożnie z ich interpretacją, bo ciało jest skomplikowane i jeden objaw może mieć wiele źródeł. Klasycznie mówi się, że napięcia w dolnej części brzucha i okolicy bioder to sakralna, ucisk w nadbrzuszu to manipura, ścisk w klatce i gardło to sercowa i gardłowa. Ale sam objaw fizyczny to za mało, żeby coś stwierdzić. Ważniejsze jest to, w jakich sytuacjach się pojawia i jakie myśli idą razem z tym odczuciem.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@karia-0)
Połączone: 1 rok temu

Mam może głupie pytanie, ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Jeśli wstyd pojawia się przede wszystkim w relacjach rodzinnych, to znaczy że problem jest w czakrze odpowiadającej za relacje, tak? Ale to której to jest czakra? Bo mam wrażenie, że każda czakra jakoś wiąże się z relacjami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Karia.0 masz rację i to jest właśnie trudność. Nie ma jednej czakry od relacji rodzinnych. Muladhara, podstawa, to nasze zakorzenienie w rodzinie i plemieniu. Sakralna to emocje w bliskich relacjach. Sercowa to miłość i akceptacja. W przypadku wstydu z rodziny pracuje się zazwyczaj z całą kolumną od podstawy do serca, bo te blokady rzadko siedzą w jednym miejscu. Piszę o tym, bo często widzę, że ludzie skupiają się na jednej czakrze i się frustrują że efektów nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i zastanawiam się, czy tarot mógłby coś pomóc w określeniu, gdzie jest blokada. W sensie, są karty które wprost odnoszą się do tematów wstydu i rodziny, jak trójka mieczy albo czwórka kielichów. Może to jest jakiś punkt wyjścia zanim zacznie się głębszą pracę z czakrami?


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wróćcie proszę do kwestii pracy z tym w rodzinie, bo mnie to najbardziej interesuje. Mam podobną sytuację co Habba i zastanawiam się jak w ogóle zacząć, kiedy rodzina nie jest zainteresowana żadną pracą nad sobą. Czy można coś zrobić samemu dla siebie, nie wciągając reszty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Luiza75 to właśnie jest klucz do tego tematu i myślę, że wiele osób tu ma dokładnie ten sam problem. Praca z czakrami w kontekście rodzinnym dzieje się przede wszystkim w sobie, nie z rodziną. Nie potrzebujesz zgody mamy ani siostry żeby zacząć uwalniać te napięcia. Pytanie tylko, czy masz jakieś doświadczenie z medytacją albo pracą z ciałem, bo od tego zależy co warto zacząć próbować?


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

To co napisała Bylica ma sens, że to dzieje się w sobie, ale jak to konkretnie wygląda w praktyce? Mam na myśli, czy jest jakiś sposób na to, żeby podczas pracy z czakrą np. sakralną, świadomie uwolnić właśnie ten wzorzec po mamie, a nie jakiś inny swój własny lęk? Bo boję się, że kręcę się w kółko i nie wiem czego właściwie dotykam.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Luiza75 to trudne pytanie i szczerze, nie ma na to prostej techniki. Ale z doświadczenia powiem, że kluczowe jest to, żeby podczas pracy zauważyć, kiedy pojawia się coś co nie ma twojego smaku. Znaczy, emocje które są nieproporcjonalnie silne albo jakby cudze. To nie jest pewna metoda, ale to jakiś trop. Co czujesz kiedy próbujesz siedzieć z tym uczuciem wstydu, nie uciekać od niego?


Odpowiedz
(@luiza75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 469

@Bylica szczerość za szczerość: czuję że chcę natychmiast zmienić temat, wewnętrznie. Jakby coś się zamykało. Nie wiem czy to blokada czakry sakralnej czy po prostu normalny mechanizm obronny psychiki.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Luiza75 właśnie to jest interesujące, bo to co opisujesz, to zamykanie się, może być dokładnie tym samym zjawiskiem opisywanym dwoma językami. Psychologia powie o dysocjacji albo unikaniu, praca energetyczna powie o skurczeniu czakry. Pytanie jest co ci bardziej pomaga jako punkt wejścia do pracy. Nie jedno jest prawdziwe a drugie fałszywe.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 892

@Rasphul a skąd wiadomo który język, jak to nazwałeś, jest lepszy dla konkretnej osoby? Pytam, bo sama nie wiem od czego zacząć i ta wielość podejść mnie trochę przytłacza.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Golta to przeważnie wychodzi metodą prób. Niektórzy reagują bardziej na obrazy i energię, wizualizacja czakry im coś otwiera. Inni potrzebują rozmowy i logicznego śledzenia skąd dany wzorzec pochodzi. Nie ma jednego przepisu. Habba, a ty co czujesz, że ci bardziej pomaga, kiedy próbujesz dotknąć tego wstydu?


Odpowiedz
Wpisy: 1301
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Szczerze? Łatwiej mi przez ciało niż przez rozmawianie o tym. Jak próbuję analizować skąd to pochodzi, to mój umysł zaczyna szukać winnych i tracę wątek. A jak siedzę z odczuciem w brzuchu i oddycham, to coś się dzieje, choć nie umiem tego nazwać.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz z pracą przez ciało jest bardzo bliskie temu, co w pracy z czakrami nazywa się podejściem oddolnym, czyli zaczynasz od fizyczności, od muladhary i sakralnej, a nie od prób zrozumienia głową. I wiesz co, to często szybciej dociera do głębszych warstw. Mam pytanie, czy przy tym oddechu w brzuchu pojawia się coś konkretnego, jakiś obraz, słowo, wspomnienie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Zorka pojawia się takie poczucie bycia małą. Nie konkretne wspomnienie, ale właśnie ta jakość, bycia bardzo małą i jakby za dużą jednocześnie. Nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Ma sens i to dużo. To bycie za dużą przy jednoczesnym uczuciu małości to klasyczny paradoks wstydu. Dziecko, które jest za duże ze swoimi emocjami jak na atmosferę w domu, kurczy się żeby zmieścić. Ta czakra, mówię o sakralnej, przechowuje właśnie tę decyzję o skurczeniu. Zorka, czy miałaś kiedyś podobny obraz w pracy z klientkami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Kapturek tak, i to ciekawe, że ten paradoks pojawia się bardzo często niezależnie od historii. Różne rodziny, różny wstyd, a to poczucie kurczenia się jest podobne. Jakbyśmy wszyscy nauczyli się tego samego ruchu.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

A czy to kurczenie się to jest właśnie to, co potem siedzi w ciele jako napięcie? Bo mam przewlekłe napięcie w dolnym brzuchu i lekarze nic nie znajdowali, i zawsze czułam że to jest coś innego. Ale nigdy nie łączyłam tego ze wstydem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Larkis mogłoby tak być, ale ostrożnie bym była z takim wnioskiem, bo napięcia w brzuchu mają też mnóstwo innych przyczyn i nie chcę żebyś rezygnowała z diagnostyki medycznej bo forum coś sugeruje. Powiem tylko, że to o czym mówisz brzmi znajomo. Czy to napięcie nasila się w konkretnych sytuacjach, na przykład przy kontakcie z rodziną?


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Kapturek faktycznie tak, przed wizytami u rodziców zawsze. Ale myślałam że to po prostu stres, nie myślałam o tym w kategorii czakr.


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Ja też mam to z wizytami u rodziny i przez lata myślałam że to żołądek. Ale to co piszecie o czakrze sakralnej jako miejscu przechowywania emocji z rodziny, to jakoś inaczej na to patrzę teraz. Chociaż nadal nie do końca rozumiem jak to działa mechanicznie, jeśli mogę tak powiedzieć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Sura nie ma co rozumieć mechanicznie, bo to nie jest mechanika. Ciało reaguje na relacje i wspomnienia przez napięcia mięśniowe, przez układ nerwowy, przez oddech. Czakry to jeden z języków opisujących to samo zjawisko. Nie pytaj jak to działa jak prąd w gniazdku, bo nie tak to funkcjonuje.


Odpowiedz
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 892

@Whisper ale to trochę frustrujące, że nie wiadomo jak to działa. Jak mam ufać czemuś, czego nie rozumiem? Nie mówię że nie wierzę, pytam szczerze.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Golta to jest uczciwe pytanie i nie każdy musi wierzyć w czakry jako dosłowną rzeczywistość energetyczną. Dla niektórych to metafora, która pomaga pracować z ciałem i emocjami. Dla innych to realna struktura subtelna. Efekt często jest podobny niezależnie od tego w co wierzysz, bo praca z uwagą na ciało działa niezależnie od ramy pojęciowej.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co pisała wcześniej Habba o tym poczuciu bycia małą, mam wrażenie że tarot mógłby tu być pomocny jako coś do wglądu, bo jest karta Księżyca która właśnie o tym jest, o rzeczach ukrytych i tym co wyłazi z głębi. Ale nie wiem czy to pasuje do tematu czakr, może ktoś wie jak to połączyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Elfin Księżyc faktycznie ma te nuty głębi i nieświadomości, ale jeśli mówimy o wstydzie rodzinnym i czakrach, to ja bym bardziej patrzyła na piątkę kielichów albo szóstkę, która często wskazuje na coś z przeszłości, co jeszcze nie zostało domknięte. Nie jako wyrocznię, ale jako punkt do refleksji. Habba, czy próbowałaś kiedyś karty przy pracy z tym tematem?


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dobema)
Połączone: 1 rok temu

No i właśnie, szóstka kielichów to ta nostalgia, ale też powrót do czegoś, co nie zostało przepracowane. Nie chcę zamieniać tej rozmowy w czytanie tarota, bo to inny wątek, ale te karty czasem bardzo dosłownie pokazują gdzie siedzi wstyd w kontekście rodzinnym. Dobema wraca jednak do pytania Habby, bo ono jest tu kluczowe, czy to poczucie bycia małą pojawia się tylko z rodziną czy też z innymi ludźmi?


Odpowiedz
Wpisy: 1301
Rozpoczynający temat
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Z rodziną jest najsilniejsze, ale tak, z każdą sytuacją gdzie czuję że ktoś mnie ocenia. Na przykład w pracy, jak muszę coś zaprezentować. Ten sam ścisk w brzuchu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Habba to jest bardzo ważne co mówisz, bo to sugeruje że wzorzec wyszedł poza rodzinę i stał się ogólnym sposobem bycia w świecie. Czakra sakralna, jak i korzeń, mogą przechowywać coś co zaczęło się jako reakcja na konkretnych ludzi, a potem ciało zaczyna uruchamiać to samo w każdej sytuacji z podobnym "zapachem". Czy ten ścisk jest taki sam, takie samo miejsce, taka sama jakość?


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 1301

@Kapturek tak, identyczne miejsce. Ale w pracy jest jakby twardszy, bardziej zwięzły. Z rodziną to jest szersze, jakby obejmowało całą dolną część. Nie wiem czy to coś znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 2484
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

to naprawdę coś znaczy, bo różna jakość napięcia może wskazywać na różne warstwy. To co opisujesz jako szersze z rodziną, to brzmi jak coś głębszego, bardziej pierwotnego. To co w pracy, bardziej kontrolowane. Ale nie chcę za dużo interpretować, bo jesteś jedyną osobą, która to czuje od środka.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego wszystkiego i mam pytanie może naiwne, ale jak właściwie odróżnić napięcie z czakry od zwykłego napięcia mięśniowego? Bo mi się wydaje że to to samo, ciało jest ciałem. Skąd wiecie że to coś więcej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Larkis to nie jest naiwne pytanie, to jest w zasadzie jedno z najtrudniejszych pytań w całej tej dziedzinie. I szczerze, nie wiem czy da się to odróżnić w sposób obiektywny. Ale zauważ, że pytasz "skąd wiem że to coś więcej", jakby napięcie mięśniowe było mniej ważne. A może to jest dokładnie to samo i nie trzeba tego rozdzielać?


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Rasphul to zmienia perspektywę. Ale jak tak, to po co w ogóle język czakr? Co daje ta etykieta?


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Larkis daje mapę. Jak mam mapę, wiem gdzie szukać. Mogę powiedzieć "to jest okolica sakralnej" i od razu mam skojarzenia, emocje, relacje, twórczość, granice. Bez mapy siedzę z bólem brzucha i nie wiem co z nim zrobić. Mapa niekoniecznie musi być dosłownie prawdziwa, żeby była użyteczna.


Odpowiedz
Wpisy: 892
(@golta)
Połączone: 2 lata temu

Ok, to rozumiem. Mapa. Ale czy przypadkiem ta mapa nie sprawia, że zaczynamy wszystko dopasowywać do gotowego wzoru? Jak boli brzuch, to od razu "sakralna, wstyd, rodzina". A może boli brzuch bo coś zjadłam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Golta to jest uczciwa obawa. Dlatego zawsze mówię, że praca z czakrami nie zastępuje zwykłego rozeznania. Ból po nieświeżej rybie to nie blokada sakralnej. Ale nawracające, przewlekłe napięcia, które nie mają jasnego fizycznego źródła, i które korelują z konkretnymi sytuacjami emocjonalnymi, to już inne pytanie. Rozeznanie jest kluczowe.


Odpowiedz
Wpisy: 316
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

A można zapytać, jak to rozeznanie wygląda w praktyce? Bo ja siedzę z tym napięciem przed wizytami u rodziny i nawet nie wiem od czego zacząć, żeby to przepracować. Czy jest jakiś pierwszy krok?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Sura zanim odpowiem na to jak, chcę zapytać co się dzieje podczas tych wizyt. Czy wiesz co konkretnie wywołuje napięcie, czy to bardziej mgła, jakieś ogólne nieprzyjemne poczucie bez konkretnego powodu?


Odpowiedz
 Sura
(@sura)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 316

@Kapturek bardziej mgła. Jakbym wchodziła w jakiś stary tryb i przestawała być sobą. Nie potrafię nawet powiedzieć co dokładnie jest nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 2140
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz Sura, to jest właśnie ten moment, w którym stara struktura energetyczna przejmuje sterowanie. W tradycyjnej pracy z czakrami powiedzielibyśmy, że pole rodzinne ma silniejszy wzorzec niż twoje własne. Wchodzisz w zasięg i coś się nadpisuje. To nie jest metafora, ciało naprawdę to robi, przeskakuje w stare schematy nerwowe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elfin)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 507

@Bylica czy tarot mógłby w ogóle pomóc przy rozpoznaniu tego wzorca? Pytam serio, bo nie wiem czy to pasuje do takiej pracy czy tylko do wróżenia.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2140

@Elfin może pomóc jako sposób wglądu, ale nie jako odpowiedź. Karta może pokazać coś co już wiemy podświadomie, ale nie powie ci co robić. W kontekście wzorców rodzinnych i wstydu, to co się pojawia w rozrzucie, może być punktem wejścia do rozmowy z sobą, nie wyrocznią.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@kasieczka)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam takie poczucie, że wszyscy mówią o sakralnej, ale czy pierwsza czakra, ta korzeniowa, nie powinna być tu równie ważna? Wstyd wobec rodziny to chyba też coś z przynależnością, z poczuciem prawa do bycia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2484

@Kasieczka trafiłaś w coś istotnego. Muladhara to właśnie poczucie prawa do istnienia, a wstyd bardzo często atakuje dokładnie to. Poczucie że nie powinienem być jaki jestem, że muszę być inny, żeby zasłużyć na miejsce w rodzinie. To jest korzeniowe. Sakralna przechowuje emocje, ale korzeniowa przechowuje prawo do bycia sobą.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: