To jest ważne rozróżnienie. Zmiana nie jest problemem, dysharmonia jest. I to chyba odnosi się też do mamy Keijli, bo tam mamy żałobę nałożoną na naturalne procesy starzenia, i te dwie rzeczy razem mogą tworzyć właśnie taką dysharmonię. Keijla, jak dawno tata odszedł?
Niecały rok. Właściwie osiem miesięcy. Mama ciągle jest w tym silnie, choć zewnętrznie stara się funkcjonować normalnie. Córka jest teraz ważna, to ją trzyma.
Osiem miesięcy to jeszcze świeże. I zastanawiam się, bo Rasphul mówił o manipurze i svadhisthanie aktywowanych przez żałobę i ciążę jednocześnie, czy ta aktywacja jest dla mamy zasobem czy obciążeniem? Bo może być obydwoma.
Hej, przepraszam że się wtrącam, bo mam wrażenie że trochę nie nadążam. Czakra jest aktywowana ale zablokowana, to znaczy że energia tam jest ale nie może przepłynąć? Jak korek w rurze?
To jest dobre pytanie i nie sądzę żeby była jedna odpowiedź. Znam osoby starsze które przez lata pracy nad sobą mają bardzo spokojne pole energetyczne, i znam takie które zgromadziły tyle nierozwiązanych bloków że to pole jest bardzo ciężkie. Wiek sam w sobie nie decyduje.
A wracając do tytułu wątku i do pytania z początku o ciążę, czy to znaczy że babcia w ciąży córki, starszy człowiek z tym rozrzedzonym dołem, będzie inaczej wchodziła w relację z energią nienarodzonego dziecka niż matka? Inaczej to odbiera, inaczej na nią wpływa?
To jest pytanie które mnie tu właściwie przyprowadziło, tylko nie umiałam go tak sformułować. Czy mama jest chroniona przez ten swój wiek i doświadczenie, czy bardziej otwarta i przez to może bardziej podatna na przeciążenie tym wszystkim co teraz przeżywa?
To pytanie które zadała Keijla jest chyba najważniejsze w całym tym wątku. I nie ma na nie prostej odpowiedzi, bo oba scenariusze są możliwe jednocześnie. Doświadczenie życiowe daje pewien rodzaj filtra, ale żałoba po stracie partnera po wielu dekadach związku to jeden z najgłębszych wstrząsów energetycznych jakie znam. To nie jest coś, przed czym chroni wiek.
No ale chwila, to jak ta mama Keijli ma w ogóle wiedzieć co czuje energetycznie jeśli nigdy się tym nie zajmowała? Mówi że ma żołądek ściśnięty, ale ona pewnie myśli że to stres, nie żadna czakra. Jakby ktoś jej powiedział że to manipura albo svadhishthana to by pewnie nie wiedziała o czym mowa.
Hej, a ja mam może głupie pytanie, ale czy w ogóle da się coś zrobić dla tej mamy Keijli skoro ona sama nie wie że ktoś się tym zajmuje? Znaczy Keijla tu pyta w jej imieniu, ale mama nie wie o tej rozmowie chyba. Czy to cokolwiek zmienia?
Zostańmy przy tym co powiedzieli Rasphul i Arbogi, bo to mi się wydaje ważniejsze dla Keijli w tej chwili. Ten wzorzec, starsza kobieta, wdowa, ciąża córki, żałoba świeża, to nie jest rzadka konfiguracja. Rasphul, czy widziałeś coś takiego w swojej praktyce, kogoś w podobnej sytuacji?
