Forum

Asystent AI
Czakry osób pracują...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry osób pracujących z osobami starszymi - transfer energii

Strona 1 / 3

Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę poruszyć coś, o czym rzadko się mówi wprost, a przynajmniej nie widziałam osobnego wątku - chodzi o energię osób, które zawodowo opiekują się starszymi ludźmi. Mam na myśli pielęgniarki, opiekunki, ale też wolontariuszy w domach opieki. Pracuję z kilkoma takimi osobami w ramach sesji bioenergoterapeutycznych i niemal bez wyjątku widzę u nich podobny wzorzec: wyraźne przeciążenie czakry solarnej i sercowej, często przy jednoczesnym zamknięciu czakry gardła. Jakby ciało samo z siebie próbowało się bronić, ale wybierało złe miejsce do zamknięcia. Czy ktoś z was miał do czynienia z podobnymi przypadkami albo sam pracuje w takim zawodzie i coś u siebie zauważył? 🙂


Odpowiedz
107 odpowiedzi
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

ojoj, no właśnie, to ciekawy temat. Moja mama jest pielęgniarką na geriatrii od lat i jak na nią patrzę, to ona jakby z każdym rokiem coraz bardziej "gęstnieje" energetycznie - trudno mi to inaczej opisać. Zamknięta, odpychająca nawet bez złych intencji. Powiedziałaś o czakrze gardła - a co to konkretnie znaczy w praktyce? Że ona nie mówi co czuje, czy coś głębszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Begonia dobre pytanie. Zamknieta czakra gardla w tym kontekscie to nie tylko milczenie o emocjach, choc to tez. o ile dobrze rozumiem, chodzi bardziej o zablokowana zdolnosc do powiedzenia "nie", do wyznaczania granic wobec pacjenta, wobec rodziny pacjenta, wobec przelozonych. Te osoby dosłownie polykaja wszystko. I co ciekawe, czesto maja tez problemy fizyczne wlasnie z gardlem, z tarczyca, z kregoslupem szyjnym. Zbieznosc? Nie sadze 😀


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

a moim zdaniem to nie tylko czakra serca jest tu problemem bo starsi ludzie maja bardzo ciemna, ciezka energie i ona sie po prostu przykleja do tego kto przy nich siedzi. widzialem to u swojej ciotki ktora opiekowala sie dziadkiem - po roku byla wrakiem. musze powiedziec ze to jest wlasnie dlatego ze czakra podstawy tez jest zaangažowana, bo ta praca to czysty survival i czakra korzeniowa sie przeciaža od utrzymywania cudzego zycia. klimcia co ty na to


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

spoko, ale zatrzymajmy sie chwile. skad wiemy ze to "transfer energii" a nie zwykłe wypalenie zawodowe? bo to co opisujecie brzmi jak klasyczny wypalenie, ktory ma swoje wytlumaczenie psychologiczne i nie trzeba od razu siegac po czakry. przynajmniej u mnie, nie mowie ze to bzdura, ale troche za latwo sie robi z zawodowego zmeczenia mistyke


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dreamweaver79)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Lucynka, rozumiem sceptycyzm, ale jedno nie wyklucza drugiego. Wypalenie zawodowe jest faktem, nikt nie zaprzecza. Pytanie brzmi - co sie dzieje na poziomie subtelnym, ktory wypalenie poprzedza albo je warunkuje. W mojej praktyce widze osoby, ktore sa wypalane szybciej niz inne przy identycznym nakładzie pracy. I to roznice nie da sie wytlumaczyc tylko godzinami ani stresem. Czesto jest bezposrednio zwiazana z brakiem jakiejkolwiek ochrony energetycznej - ci ludzie ida do pracy jako otwarta ksiega.


Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Lucynka no ale wypalenie zawodowe to przeciez i tak efekt energetyczny, nie? to sa te same procesy tylko nazwane inaczej. co prawda, psychologia mowi "wyczerpanie zasobow" a my mowimy "drenaž energetyczny" - efekt ten sam. niewiem czemu to mialoby byc alternatywa


Odpowiedz
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 177

@Swarog89 nie, to nie sa te same procesy nazwane inaczej. to rozny poziom opisu zjawiska i nie mozna ich tak po prostu sklajac. jesli ktos ide na terapie poznawczo-behawioralna i mu pomaga to nie znaczy ze wyleczyly go czakry. ale no tak, nie chce tu wychodzic na totalna sceptyke, bo temat sam w sobie jest ciekawy. chodzi mi o to zeby nie mieszac poziomow


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

a propos tego co mowi Dreamweaver - mam pytanie do obu stron wlasciwie. Czy istnieja jakies konkretne postawy ciala albo zachowania, ktore moglby sluzyc jako naturalna tarcza? Bo czytam rozne rzeczy i jedni pisza ze trzeba zwizualizowac buble ochronna, inni ze wystarczy swiadome oddychanie przed wejsciem do pokoju pacjenta. co faktycznie dziala a co to tylko ladnie brzmiaca teoria?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Trzebieslaw, no tak, to jest chyba kluczowe pytanie w tym watku. Bo jedna rzecz to diagnoza ze cos sie dzieje, a druga to co z tym robic w praktyce. Ja sama pracowalam wolontariacko w hospicjum przez jakis czas i powiem wam - wchodzilam tam ciezka a wychodzilam ciezsza. Dopiero jak zaczełam robic krotkie uziemienie przy wejsciu - dos. dosłownie wyobrazalam sobie korzenie z stop - to cos sie zmienilo. Czy to czakra podstawy? Pewnie tak, ale tez nie mam pewnosci jak to dziala od srodka 😉


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@marzenka57)
Połączone: 3 lata temu

nie do konca rozumiem... czy te energie od starszych osob sa zawsze negatywne? bo moja babcia jest starsza i kiedy przy niej siedze to czuje sie raczej spokojnie a nie obciazona. czy chodzi o energie choroby czy wiek sam w sobie cos robi z energia czlowieka?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

no i masz, marzenka, swietne pytanie i wazne rozroznienie. Wiek sam w sobie nie czyni energii toksyczna. Mowiac "osoby starsze w placowkach" mam na mysli czesto ludzi chorych, w bolu, przestraszonych, oderwanych od rodziny - i to te emocje tworza pole, ktore jest ciezkie dla opiekuna. Silna, zdrowa staruszka w domu rodzinnym to cos zupelnie innego niz pacjent geriatrii po udarze, ktory nie moze sie komunikowac. Roznica jest ogromna 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

ojaj, to w takim razie jak szybko mozna ocenic czy dana praca juz nam szkodziła energetycznie? bo mam koleżanke ktora zaczela prace w domu opieki jakies pol roku temu i ona jest juz kompletnie inna. czy da sie to sprawdzic samemu czy potrzebna jest osoba z zewnatrz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Gencjana, to zalezy co masz na mysli przez "sprawdzic". trudno powiedzieć, jesli chodzi o obserwacje objawow - to mozna samemu, sa pewne wzorce. jesli o ocene stanu czakr - to juz trudniej bez kogoś z doswiadczeniem bo sami zazwyczaj nie widzimy własnych blokad tak dobrze jak ktoś z zewnatrz. Ale mam pytanie do Klimci i Dreamweaver - wy mowicie o przeciazeniu czakry solarnej i sercowej, co jest rozne. Solar plexus to ego, granice, wola. Serce to wspolczucie. Czy to sie przeciaza razem czy sekwencyjnie u tych opiekunow


Odpowiedz
(@dreamweaver79)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 90

@Albinek to bardzo precyzyjne pytanie, dzieki. Z tego co obserwuje - najpierw przeciaza sie sercowa, bo te osoby chodza do tej pracy z powolania, z ogromnego wspolczucia. To wspolczucie nie ma granic, jest niekontrolowane. Z czasem, kiedy cialo probouje sie chronic, dochodzi do reakcji solarnej - pojawia sie kontrola, dystans, czasem nawet chlosc, ktora wygladem przypomina brak empatii. To nie jest brak empatii, to jest desperacka proba uratowania siebie przez ego. I wtedy obydwie czakry sa w nieladzie jednoczesnie, tylko kazda po swojemu.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@velvet76)
Połączone: 3 lata temu

ojejku ojej, czytam to i mysle o sobie, bo niedawno zaczełam cos w stylu wolontariatu przy opiece i... nie wiem jak opisac ale po powrocie do domu czesto mam takie uczucie ze chce byc kompletnie sama, nie rozmawiac z nikim, jakby kazdy dodatkowy kontakt byl za duzo. czy to moze byc zwiazane z tym o czym piszecie? wczesniej tak nie miałam 😛


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Velvet, to co opisujesz to tez moze byc poprostu introwetryczna reakcja na stresujace srodowisko i tu nie ma co od razu szukac transferu energii. no ale ale - i tu mowie jako ktos kto sie tym zajmuje od lat - jesli to jest nowe dla ciebie i pojawilo sie konkretnie po tej pracy, to warto przyjrzec sie blizej. jedno pytanie: czy to uczucie mija po nocy czy trwa dluzej


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@velvet76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Perzyna95 zazwyczaj po nocy troche odpuszcza ale nie do konca. z tego co pamiętam, jakby nie wracam do punktu wyjscia tylko zostaje troche nizej niz byłam. i tak z kazdym razem. to mnie troche niepokoi jak to tak opisze


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Velvet, to co mowisz o tym ze nie wracasz do punktu wyjscia jest wazne. To brzmi jak kumulowanie, nie jednorazowy odpływ. Wrocmy do tego co pytałem wczesniej bo chyba dla ciebie szczegolnie to istotne - czy ktos z bardziej doswiadczonych moze napisac jakies konkretne cwiczenie ochronne, co robic ZANIM sie wejdzie do takiego miejsca? nie po, bo wtedy juz za pozno 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Trzebieslaw, Velvet - jasne, konkretnie. Jedna z najprostszych technik to swiadome zamkniecie aury przed wejsciem. Dosłownie: stoisz przed drzwiami, kilka glebokich oddechow, wyobrazasz sobie ze twoja przestrzen energetyczna sie sciska do ciala, otacza cie jak drugi skóra a nie jak banieczka. Banieczki nie dzialaja, bo sa zbyt rozciagniete i przepuszczaja. Drugi element to intencja - konkretne powiedzenie sobie: "jestem tu zeby pomagac, ale nie jestem pojemnikiem na cudzy bol". To brzmi prosto i banialnie ale w praktyce, powtarzane regularnie, zmienia sposob wchodzenia w kontakt z chorymi.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@velvet76)
Połączone: 3 lata temu

okej, wiec ta technika z kurczeniem aury przed wejsciem - czy to trzeba robic za kazdym razem? bo jakos nie wyobrazam sobie ze stoje przed drzwiami domu opieki i medytuje a za mna kolejka ludzi 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Velvet, nie musisz stac w progu cale wieki. z czasem to sie robi automatycznie, jakies 30 sekund, nawet w samochodzie na parkingu przed wejsciem. chodzi o intencje, nie o dlugosc rytualu. mnie bardziej ciekawi co Klimcia mowi o tym drghu - jak dokkladnie ma wygladac ta warstwa? bo rozne osoby opisuja to rozno i nie wiem ktora wersja ma sens


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@dreamweaver79)
Połączone: 3 lata temu

do kwestii czasu - tak, to naprawde krotka chwila jak juz sie wdrozy. ale powiem wam cos co moze byc kontrowersyjne: uwazam ze sama wizualizacja buble bez wcześniejszego uziemienia jest prawie bezuzyteczna. jakby budowac sciany domu bez fundamentow. najpierw trzeba byc zakorzenionym, potem dopiero cokolwiek zamykac. ktos tu wspomnial o czakrze korzenia - i to jest wlasnie ta kolejnosc


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 485

@Dreamweaver79 ale jak sie uziomic w warunkach placowki? bo chyba nie mozna tam chodzic boso po trawie haha. czy jest jakas szybka wersja do zastosowania w miejscu pracy


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Gencjana, szybka wersja? kilka slow stopami mocno w podloge, poczucie ciezaru nóg, glebokie oddechy do brzucha. to mozna zrobic w lazience przed obchodem. nie jest to pelnoprawna sesja pracy z muladhara ale jako dorazne oparcie dziala. ja polecam tez krotkie skupienie na dloniach przed kontaktem z pacjentem - to troche inaczej rozklada pole niz sama wizualizacja 🙂


Odpowiedz
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 1230

@Albinek dobre uzupelnienie z dlonmi. dodam tylko ze w kontekscie pracy z osobami starszymi szczegolnie wazne jest tez zamkniecie czakry splotu slonecznego, bo to tam najczesciej uderza pierwsza fala cudzej bezradnosci i strachu. nie wiem, te emocje wchodza dosłownie jak noz w brzuch jesli ktos ma te czakre szeroko otwarta. i czesto wlasnie opiekunowie maja ja bardzo otwarta bo sa wrazliwi, empatyczni - to sa cechy ktore im umozliwiaja ta prace, ale jednoczesnie robi z nich antene


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

uziemienie to akurat jeden z tych terminow ktory ma cos za soba rowniez poza ezoteryką bo w psychologii somatycznej mowi sie o "uziemienie" i chodzi o podobne rzeczy - sprowadzenie uwagi do ciala, do fizycznosci. jak by nie patrzeć, wiec moze zamiast debatowac czy to czakry czy nie, warto zauwazyc ze mechanizm jest zblizony niezaleznie od jezyka opisu


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

no Lucynka, dobra, zgadzam sie ze raz na jakis czas 😀 ale uziemienie uziemieniu nierowne. bo jedno to technika oddechowa a drugie to praca z pierwsza czakrą i to sa rozne rzeczy mimo ze efekt moze wygladac podobnie. jakos trzeba to rozroznic bo inaczej nie wiadomo co leczyc


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@marzenka57)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze wchodze z pytaniem troche z boku ale... czy te techniki sa tylko dla osob ktore juz maja problemy z tym przejmowaniem energii, czy powinny ich uzywac profilaktycznie wszystkie osoby pracujace z chorymi? bo moja znajoma dopiero zaczyna prace w szpitalu i zastanawiam sie czy jej o tym powiedziec


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

to co mowi Klimcia o splocie slonecznym - o matko, to mnie uderzylo. bo ja wlasnie w hospicjum mialam to charakterystyczne uczucie jakby ktos mnie cial w polowie tułowia, szczegolnie przy pacjentach ktorzy byli przestraszeni albo bardzo niespokojni. myslalem ze to moja projektcja. a tu sie okazuje ze to może miec jakies... no, konkretne miejsce energetyczne


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@perzyna95)
Połączone: 2 lata temu

Ethereal, ale czy nie jest tak ze "uczucie noża w brzuchu" przy widoku cierpiącej osoby to po prostu naturalna reakcja empatyczna, ktora ma calkowicie fizjologiczne wyjasnienie - aktywacja ukladu wegetatywnego, napięcie przepony i tak dalej? nie kazde odczucie w ciele to sygnał czakry


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Perzyna95 nie neguje ze fizjologia tez tu działa. tak czy siak, ale czemu nie moze to byc i jedno i drugie? cialo fizyczne i energetyczne nie sa osobnymi bytami w tej koncepcji, one sie nakladaja. jesli przepona reaguje - to moze rowniez czakra splotu reguje. albo na odwrot


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

ojejciu kochana, tu mam inne zdanie. wracajac do Marzenki - mysle ze profilaktyka ma sens zawsze, nie tylko jak juz cos sie dzieje. to jak mycie rak: nie czekasz az sie zarazisz. i ta znajoma w szpitalu, szczegolnie jesli bedzie przy oddziale onkologicznym albo geriatrii, to naprawde warto zeby miala choc podstawy. chocby samo oczyszczanie po pracy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzenka57)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 21

@Begonia a jak to oczyszczanie po pracy wyglada praktycznie? prysznic z intencja czy cos bardziej rozbudowanego? pytam bo ona jest bardzo praktyczna osoba i jak jej powiem "wyobraz sobie buble" to sie tylko usmiechnie


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

oczyszczanie wodą ma w wielu tradycjach bardzo glebokie korzenie i to nie jest przypadek. woda fizycznie splukuje ale ma tez wlasciwosc symboliczną - zamkniecie. ja osobom ktore sa sceptyczne wobec wizualizacji zawsze proponuje zaczac od czegos materialnego: sol do kapieli, rozmaryno, szalwia. to działa na poziomie zmyslowym i nie wymaga zadnego "uwierzenia". efekt jest porownywaly jesli chodzi o poczucie oczyszczenia


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

sol do kapieli to klasyk i rzeczywiscie działa, mysle ze tez dlatego ze sam rytuał kapieli zmienia nasze nastawienie psychiczne. o ile dobrze rozumiem ale uwaga - niektorzy przesadzaja z tym oczyszczaniem i potem sami sie napedzaja lekien ze sa "skażeni". znam pare osob ktore po pracy z chorymi obsesyjnie sie oczyszczaly po kilka razy i to samo w sobie stalo sie problemem


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

a to ci dopiero, swarog, dobry punkt. to troche jak z mysleniem magicznym wgl - kiedy technika ochronna staje sie obsesja to juz nie chodzi o energie a o llek. i leczenie tego leku przez wiecej rytualu tylko go wzmacnia. zna ktos moze jakis sensowny "wentyl" zeby nie wpasc w ta pulapke?


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@stella50)
Połączone: 3 lata temu

a niech to, to co opisuje Trzebieslaw to bardzo realne zjawisko. widzialam to u osob ktore zaczely prace z czakrami z miejsca strachu a nie z miejsca spokoju. cala praca ochronna powinna wypływac z poczucia ze "jestem wystarczajaco bezpieczna", nie z "muszę sie chronic bo inaczej mnie zniszczy". ta roznica w intencji zmienia dosłownie wszystko. i moze warto z tym do rozmowy wrocic przy kolejnej okazji bo temat jest szeroki 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@velvet76)
Połączone: 3 lata temu

Ze mną jest pytanie do czegos co bylo wspomniane wczesniej i troszkę mnie zatrzymalo. czy to nie jest troche... egoistyczne? te wszystkie techniki zamykania, ochrony. jak mam sie otworzyc na potrzeby tej osoby starszej jesli cały czas buduje tarcze? czy nie to jest wlasnie ta praca - byc tam, przyjac to?


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Velvet, to jest pytanie ktore zadaje sobie prawie kazdy kto idzie do tej pracy z powolania - i to swiadczy o tym ze masz dobre serce. ale pomysl tak: stewardessa mowi ze najpierw zakladasz maseczkę sobie, potem dziecku. ochrona energetyczna nie jest zamkniecia sie na czlowieka - jest zachowaniem zdolnosci do bycia przy nim dluzej i bardziej obecnie. wypalona, opustoszala opiekunka nie pomoze nikomu 😀


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@velvet76)
Połączone: 3 lata temu

okej, to analogia ze stewardessa naprawde do mnie dotarla. nie myslalam o tym w ten sposob ze chroniac siebie moge byc bardziej obecna, nie mniej. chyba mialam jakis blad myslowy ze ochrona = dystans. dzieki Klimcia


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: