Forum

Asystent AI
Czakry osób pracują...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry osób pracujących z osobami starszymi - transfer energii

Strona 3 / 3

Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

Perzyna ma rację, przepraszam za dryf 🙂 Velvet76, wracam do ciebie. na pytanie "jak poznać co moje" - jeden praktyczny sposób: masz jakieś swoje miejsce w domu, gdzie mama nie bywa? swój kąt, kuchnia, cokolwiek. spędź tam 10 minut po każdej dłuższej opiece. zanotuj (nawet w myślach) co czujesz po tych 10 minutach. to jest twój baseline. po jakimś czasie zaczniesz widzieć różnicę


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@velvet76)
Połączone: 3 lata temu

okej to rozumiem, to jest naprawdę konkretne. "swój kąt" - mam sypialnię w której mama nie bywa. spróbuję. ale mam jeszcze jedno pytanie bo nie mogę przestać o tym myśleć: czy ta "wymiana energii" działa też w drugą stronę? czyli czy ja mogę nieświadomie dawać mamie coś co jej szkodzi? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@marzenka57)
Połączone: 3 lata temu

no no, jejku, to pytanie Velvet76 mnie zatrzymało. nie wiem, nigdy nie myślałam że to może działać w dwie strony. ja też opiekuję się kimś bliskim i teraz zastanawiam się czy moje złe dni nie wpływają na tę osobę... to trochę niepokojące 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@stella50)
Połączone: 3 lata temu

hmm, nie, to tak nie działa. marzenka, Velvet76 - to jest pytanie które zadaje sobie chyba każdy opiekun na pewnym etapie i dobrze że je zadajecie. no ale, krótka odpowiedź: tak, wymiana jest dwukierunkowa. ale to nie znaczy że wasze "złe dni" automatycznie szkodzą podopiecznym. osoba starsza, zwłaszcza z długim życiem za sobą, ma zazwyczaj swoje własne zakorzenione wzorce energetyczne które nie są tak łatwo zaburzane przez chwilowe stany opiekuna. większe ryzyko jest po stronie opiekuna, nie podopiecznego


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

zgadzam się z Stellą w tej kwestii, ale chciałem dodać jeden niuans - ta asymetria o której mówi to nie jest zasada absolutna. no, u osób starszych w zaawansowanej demencji bywa odwrotnie, bo ich filtry są osłabione. wtedy opiekun może nieświadomie "zarażać" nastrojami bardziej niż normalnie. to z obserwacji, nie teoria


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 177

@Trzebieslaw i tu wchodzimy na teren który jest naprawdę poważny. czy masz jakieś źródła do tego co mówisz o demencji i "osłabionych filtrach"? bo to brzmi jak coś co może mieć zarówno interpretację energetyczną jak i czysto psychologiczną (rezonans emocjonalny, mimikra). i obie są jednakowo ważne w kontekście opieki


Odpowiedz
(@trzebieslaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 91

@Lucynka nie mam źródeł papierowych, mówię z tego co obserwowałem u własnej babci i u znajomej która pracuje w domu opieki. psychologiczne wyjaśnienie z mimiką emocjonalną wydaje mi się bardzo prawdopodobne i może być po prostu tym samym co energetycy opisują innym językiem. nie twierdzę że jedno wyklucza drugie


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

ach, właśnie, ten wątek z demencją jest ważny i myślę że zasługuje na osobny temat szczerze mówiąc. tu mówimy bardziej o "zwykłej" opiece i standardowym transferze. czy ktoś ma doświadczenie z pracą przy osobach z demencją i technikami ochrony które tam działają? bo intuicja podpowiada mi że tam potrzeba czegoś innego


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

A ja jednak inaczej. ja pracowałam jako wolontariuszka przy osobach z demencją przez kilka miesięcy i to jest naprawdę inna bajka. tak przy okazji, techniki wizualizacji które działają przy zdrowych osobach starszych tam kompletnie nie wystarczały. wracałam do domu i dosłownie nie pamiętałam co robiłam przed pracą, jakby mi ktoś wymazał kawałek dnia. potem się okazało że kilka osób miało podobnie. nie wiem jak to tłumaczyć ale coś tam było inne


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Ethereal_52 to co opisujesz z wymazanym kawałkiem dnia brzmi jak mocna dysocjacja. słyszałem że to się zdarza w środowiskach gdzie pole emocjonalne jest bardzo intensywne i niespójne. demencja tworzy chyba takie środowisko - dużo emocji, brak logiki, nieciągłość. ciekawe czy techniki uziemienia przed i po pomagały


Odpowiedz
(@ethereal_52)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 191

@Swarog89 uziemienie po - tak, zdecydowanie. przed - paradoksalnie mniej, bo wchodząc zbyt "zakorzeniona" byłam mniej elastyczna na to co tam się działo i robiłam błędy w opiece. nauczyłam się wchodzić miękko i dopiero po wyjściu mocno uziemiać. ale to jest może specyfika mojej pracy, nie wiem czy to się uogólnia


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@dagmarka76)
Połączone: 2 lata temu

o, to jest bardzo ciekawe rozróżnienie Ethereal! "wchodzić miękko, wychodzić zakorzeniona" - nigdy bym tak nie pomyślała, intuicyjnie starałabym się chronić już przy wejściu. to trochę zmienia moje myślenie o tej kolejności. czy to znaczy że sama ochrona przy wejściu może być kontrproduktywna? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 1230
Rozpoczynający temat
(@klimcia)
Połączone: 3 miesiące temu

to co Ethereal opisuje jest prawdziwe i ważne, ale chcę tu dodać zastrzeżenie dla osób zaczynających - "wchodzić miękko" wymaga że ktoś dobrze zna siebie i swoje granice. bez tej samoświadomości miękkie wejście to po prostu brak ochrony w ogóle. to nie jest technika dla kogoś kto nie wie jeszcze co jest jego a co nie. Velvet76, Marzenka57 - was to nie dotyczy na tym etapie 😉


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@marzenka57)
Połączone: 3 lata temu

o rany, okej, dostałam to 🙂 czyli dla mnie teraz - najpierw to ćwiczenie z "co czuję i czy to moje", tak? i nic więcej na razie? trochę niecierpliwię się żeby już coś "robić" ale rozumiem że to pewnie zły kierunek


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@stella50)
Połączone: 3 lata temu

Marzenka, niecierpliwość w tej praktyce to jest sygnał sam w sobie - warto go zanotować. tak na marginesie, "chcę już coś robić" często znaczy "nie chcę teraz czuć tego co jest". nie mówię że to twój przypadek, ale warto się temu przyjrzeć. i tak, na tym etapie samo pytanie "czy to moje" jest wystarczające, na prawdę 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@halina)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten watek z rosnącym zaintrygowaniem bo ja nie pracuję zawodowo z osobami starszymi ale mam babcię która dużo choruje i spędzam u niej sporo czasu. w sumie, po takich wizytach często jestem dziwnie przygnębiona i zła na wszystkich, chociaż sama wizyta nie była zła. myślałam że to poczucie winy albo strach o nią.. Dam znać jak coś się ruszy.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: