Forum

Asystent AI
Czakry a potrzeba m...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a potrzeba mówienia o sobie - egocentryzm od strony energii

Strona 1 / 2

Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ostatnio wpadłem na pewien temat który mnie trochę rozgrzał i nie daje mi spokoju. Chodzi o tą całą potrzebę gadania o sobie, ciągłego bycia w centrum, opowiadania o własnych przeżyciach przy każdej okazji. Normalnie ktoś by powiedział - egocentryzm, narcyzm, może jakaś nerwica. ale jak patrzę na to od strony czakr, to zaczyna mi się układać zupełnie inaczej. Mam wrażenie że ta nadmierna gadatliwość, to ciągłe "ja, ja, ja" może być powiązana z czakrą gardła - wishuddha, tak? Ale jednocześnie gdzieś czytałem, że korzeń tego problemu jest głębiej, w manipurze albo nawet w anahata. Ktoś ma jakieś przemyślenia na ten temat? Pytam bo nie chcę wyciągać pochopnych wniosków


Odpowiedz
71 odpowiedzi
Wpisy: 679
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie to ciekawe pytanie, bo ja bym nie patrzyła na to tak jednoznacznie. jakoś tak, czakra gardła to tak, odpowiada za ekspresję, komunikację, ale jeśli ktoś mówi DUŻO i głównie o sobie, to niekoniecznie jest tam nadmiar energii. Paradoksalnie może być tam blokada, i ta gadanina to taki mechanizm kompensacyjny. Słyszałam taką teorię, ze nadmierna mowa o sobie to często deficyt w sakralnej albo solarnej, czyli brakuje poczucia własnej wartości na głębokim poziomie i osoba próbuje to sobie jakoś "dopełnić" przez słowa. Ale sama nie jestem pewna czy kupuję to w 100%.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

To co Irenka pisze ma sens, choć ja bym to jeszcze rozwinęła. chyba, w tradycji wedyjskiej mówi się, że każda czakra ma swój cień, czyli swój aspekt nierozwinięty i przerozwinięty. Jeśli w manipurze - trzeciej czakrze, słonecznym splocie - mamy ego, które nie zostało "przepracowane", to rzeczywiście szuka ujścia wyżej. Wishuddha staje się wtedy megafonem dla niespełnionego ego. Ale jest jeszcze jeden wymiar, o którym rzadko się mówi: jeśli anahata, serce, jest zamknięta, człowiek nie czuje prawdziwego połączenia z innymi i wtedy mówi o sobie, bo to jedyna forma kontaktu którą zna. Nie potrafi słuchać, bo słuchanie wymaga otwarcia. Czy ktoś z was miał kiedyś do czynienia z kimś takim i próbował to jakoś adresować energetycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@bronisia)
Połączone: 2 lata temu

Oj, to trochę jak moja siostra 🙂 ona przy każdej rozmowie wszystko zawraca na siebie, dosłownie WSZYSTKO. z mojego doświadczenia, nigdy o tym nie myślałam od strony czakr, ale teraz jak to czytam to zaczynam rozumiec. Dziękuję Nokturnina za ten wątek o sercu, bo to mnie uderzyło. Ona faktycznie jest strasznie zamknięta emocjonalnie mimo że pozornie dużo mówi. Czy jest jakiś sposób żeby jej jakoś pomóc, bez że ona wie co robię? Chodzi mi o taką pracę na odległość albo coś.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sigilia60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Bronisia poczekaj, bo tu trzeba to rozróżnić: praca na odległość na kogoś bez jego zgody to już zupełnie inny temat i naprawdę odradzam wchodzenie w to bez solidnych podstaw. Możesz nieumyślnie narobić bigosu sobie i jej. Zostańmy przy tym co możesz zrobić dla siebie w takiej relacji, bo to jest coś co jest w zasięgu i nie wymaga niczyjej zgody.


Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Sigilia60 no i tu jest właśnie ten punkt który mnie interesuje. bo rozumiem ze czakry własne to twoja działka. Ale padło słowo "intencja" i ja właściwie chciałem zapytać o coś konkretnego: czy jest możliwe nagrywanie intencji w jakiś obiekt albo przestrzeń tak, żeby ona działała na kogoś kto tam przebywa? Nie mówię o ataku energetycznym, raczej o takim delikatnym balansowaniu przestrzeni. Czy ktoś w ogóle to praktykuje?


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

no hej, wchodze w ten watek bo mnie ciekawi to "nagrywanie intencji". brzmi troche jak nowa terminologia dla starego zamawiania 🙂 serio pytam, co to znaczy w praktyce? zapiszesz intencje na kartce i podkłdasz pod poduszkę czy chodzi o cos innego, bardziej energetycznego?


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

nagrywanie intencji to pojęcie które pochodzi z różnych tradycji, choć sama nazwa jest dosyć nowa. trudno powiedzieć, w skrócie: chodzi o to, że skupiona intencja może zostać "zakotwiczona" w przedmiocie, kamieniu, krysztale, albo nawet w powietrzu danego miejsca poprzez medytację, oddech, dźwięk lub zapis symboliczny. Niektórzy robią to przez mantry, inni przez pisanie. Kamienie takie jak ametyst albo różowy kwarc mają podobno dużą pojemność na takie zapisy energetyczne. Ale - i to ważne - skuteczność tej metody zależy w ogromnej mierze od stanu twojej własnej anahaty podczas procesu. Jeśli ty sam nie masz otwartego serca, intencja niesie lęk albo kontrolę, nie miłość.


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

Podglądam tę rozmowę i muszę powiedzieć że mam mieszane uczucia. Sama notuję swoje eksperymenty od jakichś trzech lat i intencje w kamieniach próbowałam. Efekty? Trudne do ocenienia obiektywnie. Nie wiem czy cokolwiek się "zapisało" czy po prostu sama się uspokoiłam robiąc rytuał i moje nastawienie się zmieniło. I to jest mój problem z całym tym tematem - skąd wiadomo że coś zadziałało na zewnątrz, a nie tylko na mnie samą?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Obsydiankaa a czy to jest w ogóle złe jeśli zadziałało tylko na ciebie? Serio pytam. Może właśnie o to chodzi, że zmieniając swoje pole energetyczne zmieniasz sposób w jaki wchodzisz w interakcję z tą osobą, i ona reaguje inaczej nie dlatego ze dostała jakiś sygnał, ale dlatego ze ty jesteś inna. To by wyjaśniało wyniki bez konieczności wierzenia w telepatię energetyczną


Odpowiedz
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Irenka.1 no to jest uczciwa odpowiedź i tak, to możliwe. Ale wtedy to nie jest "nagrywanie intencji w przestrzeń" tylko po prostu praca nad sobą. Co jest zupełnie jasne, tylko nazwijmy rzeczy po imieniu.


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@mistralia80)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten watek od początku i mam pytanie bo trochę się zgubiłam. mniej więcej, czy egocentryzm o którym mówił na początku Bard ma sie do nagrywania intencji jakoś konkretnie, czy to sie rozjechało w dwie strony? bo ja chciałabym wrócić do tego z czakrą gardła, bo to mnie bardziej interesuje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 555

@Mistralia80 dobra racja, trochę poleciałem w bok z tym nagrywaniem. ale widzę to tak: jeśli ktoś ma problem z nadmiernym mówieniem o sobie i chcemy to zaadresować czakrowo, to właśnie wtedy pojawia się pytanie co z tym robić praktycznie. i nagrywanie intencji wydało mi się jedną z opcji. Ale no tak, wróćmy do wishuddhy - co konkretnie można zrobić jeśli u kogoś ta czakra gardła "przecieka" przez tę gadatliwość?


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@sigilia60)
Połączone: 3 lata temu

No dobra, to powiem co wiem z praktyki. Przy nadaktywnej wishuddha, która objawia sie właśnie gadulstwem, egocentryzmem w mowie, przerywaniem innym, poleca się przede wszystkim pracę z milczeniem i słuchaniem - brzmi banalnie ale medytacja z intencją słuchania naprawdę robi różnicę. swoją drogą, poza tym kamień: niebieski kyanit albo akwamaryn, noszony przy gardle, ma działanie równoważące a nie blokujące, bo nie chcemy zabetonować tej czakry tylko ją wyregulować. I jedno ćwiczenie które daje efekty: pięć minut dziennie siedzisz i wyobrażasz sobie że nie masz ust. Tylko uszy. Dziwne, ale działa na świadomość.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@korundka03)
Połączone: 3 lata temu

to ćwiczenie z uszami brzmi dziwnie ale jakoś mnie to przyciąga, spróbuję 🙂 a czy to jest bezpieczne robić bez niczyjej pomocy? bo nie chcę czegoś zaburzyć


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

wróćmy do tego co powiedziała Nokturnina o anahata, bo to mnie bardzo uderzyło. z tego co pamiętam, sama od dawna mam wrażenie, że ludzie którzy ciągle mówią o sobie są po prostu strasznie samotni w środku. I to pytanie o czakrę serca mi to potwierdzilo jakoś energetycznie. Tylko zastanawiam sie - jak w ogóle rozpoznać czy u siebie mam zamkniętą anahata? Czy jest jakiś objaw który to zdradza poza tym oczywistym że ciężko ci kochać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 313

@Otylijka zamknięta anahata to nie zawsze brak miłości, bo to jest właśnie pułapka. z mojego doświadczenia, czasem wygląda jak nadmiar - nadopiekuńczość, ciągłe poświęcanie się, bycie dla wszystkich. Za tym kryje się strach przed odrzuceniem, a nie prawdziwa otwartość. Sygnały fizyczne jakie podają różne tradycje: chroniczne napięcie w klatce piersiowej, płytki oddech, tendencja do garbienia się jakby chronić serce. Też płakanie bez konkretnego powodu albo odwrotnie, zupełna niemożność płaczu nawet kiedy coś boli.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

hej a mnie sie nasuwa pytanie z innej strony - czy ten egocnetryzm moze byc tak naprawde wadą kogoś kto ma za mocną manipure? bo w pracy mam szefa który jest typ: ja, ja, ja i on jest strasznie zdecydowany, dominujący, wszystko musi być po jego, i wygalda mi to bardziej na solarny splot niz na gardlo. moze obydwie sa zaburzone naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Tobiasz85 i tu włanie leży pies pogrzebany, bo rzadko kiedy mamy do czynienia z jedną izolowaną blokadą. Czakry tworzą system naczyń połączonych i zaburzenie w jednym miejscu niemal zawsze ciągnie za sobą inne. Twój szef to może być klasyczny przykład: nadaktywna manipura daje mu ten napęd, dominację, potrzebę kontroli. A wishuddha pcha to wyżej i zamienia w słowa które kręcą się wokół jego własnej osoby. Anahata zamknięta po środku sprawia, że nie ma empatii dla rozmówcy. To taki nieszczęsny trójkąt 😛


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

spoko to mam takie praktyczne pytanie do wszystkich. jak by nie patrzeć, zakładając ze ktoś chce zająć sie tym u siebie, bo sam zauważa ze za dużo mówi o sobie i chce to zmienić, od czego ma zacząć? od gardła, od serca, od brzucha? bo to trochę jak z leczeniem objawu vs przyczyny i nie wiem która czakra jest tutaj objawem a która przyczyną 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Erazm85 szczera odpowiedź: nie ma jednej odpowiedzi na to. no, to zależy od człowieka. Dlatego zanim zaczniesz grzebać w konkretnych czakrach, naprawdę polecam najpierw kilka sesji z kimś kto umie czytać pole energetyczne, albo przynajmniej porządna samoobserwacja przez jakiś czas. Bo możesz zacząć leczyć gardło a problem siedzi w korzeniu i tylko zmarnujesz czas 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@korundka03)
Połączone: 3 lata temu

to co powiedziała Irenka o samoobserwacji zanim weźmiesz się za konkretne czakry - tak, to ma sens. Ale mam pytanie bo jestem ciekawa: jak ta samoobserwacja ma wyglądać w praktyce? bo "obserwuj siebie" to trochę ogólnik. mam prowadzić dziennik, nagrywać siebie, siedzieć w ciszy i co?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Korundka03 to nie jest ogólnik, to jest fundament. Dziennik to dobry pomysł, ale nie taki gdzie piszesz "dziś byłam smutna". Chodzi o konkretne obserwacje: kiedy zaczęłam mówić o sobie? co ją poprzedzało? co czułam w gardle, w klatce piersiowej? Dosłownie notuj fizyczne odczucia, nie tylko emocje. Po kilku tygodniach zaczną wyłaniać się wzorce i to jest twój materiał do pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

no dobra ale żeby być szczerym to ja mam wrazenie ze ten cały egocentryzm to niekoniecznie zawsze jest problem czakrowy. jeśli o mnie chodzi, moj szef o którym pisałem wczesniej jest po prostu narcyzem i nie sadze zeby jakakolwiek medytacja to zmieniła. tzn mówię to bez złosliwości ale chba trzeba tez rozroznic kiedy to jest kwestia energetyczna a kiedy zwykła osobowosć człowieka


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Tobiasz85 no i tu dotykasz bardzo ważnej rzeczy, bo w środowisku ezoterycznym jest tendencja do tłumaczenia wszystkiego czakrami, a to bywa pułapka. Zaburzenia osobowości to jednak inna kategoria i naprawdę nie każde "ja ja ja" da się przepracować kryształem przy wishuddha. Nie mówię że energia nie gra roli, ale mieszanie porządków może być nieuczciwością wobec siebie i wobec osoby której próbujesz pomóc 😛


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

no i tu się z Marchewką zgadzam w całości. tak myślę, jest taka moda żeby wszystko co trudne w człowieku zamienić w 'problem czakrowy bo łatwiej to zaakceptować niż powiedzieć sobie że ktoś jest po prostu trudną osobą. to nie jest żadne rozwiązanie, to jest inaczej nazwana ucieczka od diagnozy


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

poczekajcie chwilę, bo tu jest ważna subtelnosc. z tego co pamiętam, nikt nie mówi, że ezoteryka zastępuje psychologię. Te dwie rzeczy mogą istnieć równolegle i często pracują razem u osób które mają tego świadomość. Pytanie o czakry w kontekście egocentryzmu nie jest pytaniem "czy to da się uleczyć ametystem", tylko pytaniem o energetyczny korelat pewnego wzorca. To jest inna warstwa opisu tej samej rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

ok Nokturnina, rozumiem tę warstwę opisu i przyjmuję to. w każdym razie ale włanie dlatego wróćmy do tego nagrywania intencji bo wydaje mi się że to jest punkt gdzie te warstwy się przecinają. jeśli dobrze rozumiem, intencja nagrana w przestrzeni ma działać niezależnie od tego czy "odbiorca" pracuje nad sobą czy nie. i tu mam problem bo to brzmi jak próba ominięcia czyjejś własnej pracy nad sobą


Odpowiedz
Wpisy: 60
(@obsydiankaa)
Połączone: 3 lata temu

no i właśnie to mnie od początku niepokoi w tym wątku. jak dla mnie, nagrywanie intencji w przestrzeń, kamień, whatever - w stosunku do innej osoby bez jej wiedzy, to jest interwencja w czyjąś autonomię energetyczną. Nieważne jak piękna ta intencja jest. Mam notatki z kilku takich eksperymentów i naprawdę nie potrafię powiedzieć czy cokolwiek zadziałało, ale etycznie - to jest pole minowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Obsydiankaa tu mówi ważną rzecz i warto ją rozwinąć. w sumie, widziałam w różnych grupach jak "wysyłanie uzdrawiającej energii" komuś przeradza się w bardzo subtelną formę kontroli. Robimy to z miłością, ale czy ta osoba prosiła? To jest pytanie które trzeba sobie zadać zanim w ogóle sięgniemy po jakąkolwiek technikę, czy to intencja, czy kamień, czy cokolwiek innego 😀


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@mistralia80)
Połączone: 2 lata temu

hej a czy ja mogę zapytać coś głupiego, ale to mi siedzi od jakiegoś czasu. czy jeśli nagrywam intencję dla SIEBIE, np. żebym sama lepiej słuchała innych i mniej mówiła o sobie, to też jest to jakiś problem etyczny? bo tutaj to chyba jest tylko moja sprawa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sigilia60)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Mistralia80 absolutnie nie ma problemu etycznego, to jest praca na własnym polu i to jest właśnie ten właściwy kierunek użycia takich technik. Kamień z intencją dla siebie, afirmacja, rytuał skierowany do wewnątrz - to inna kategoria niż działanie na zewnątrz. I w kontekście całego wątku o czakrze gardła, to jest najsensowniejsze co można zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@otylijka)
Połączone: 9 miesięcy temu

ojej ojej, nawiązując do tego co mówił Bard o wishuddha i anahata razem. mam wrażenie że w tej rozmowie ciągle rozdzielamy te dwie czakry, ale moje doświadczenie jest takie że one u mnie zawsze wchodzą w parę. kiedy mam zamknięte serce, automatycznie zaczynam więcej mówić o sobie, jakby słowa miały zapełnić tę pustkę. ktoś jeszcze to czuje? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bronisia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 68

@Otylijka o tak, dokładnie tak to u mnie wyglada. naprawdę dokładnie. kiedy jestem samotna albo czuję się niezrozumiana to zaczynam gadać o sobie bez końca i potem się wstydzę. nigdy nie połączyłam tego z anahata, raczej myślałam że po prostu jestem nieznośna 🙂 ale to co piszesz to ma dla mnie sens. bardzo dziękuję że to napisalas


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@pawelek)
Połączone: 3 lata temu

czytam ten wątek od jakiegoś czasu i powiem szczerze, trochę jestem sceptyczny. te wszystkie połączenia garło-serce-brzuch brzmią przekonująco jak się czyta, ale jak mam to sprawdzić? to znaczy skąd wiem że moje "gadanie o sobie" to kwestia energetyczna a nie po prostu zły nawyk albo wychowanie? jest jakaś metoda żeby to odróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Pawelek uczciwe pytanie i szczera odpowiedź: nie ma prostego testu. Jeśli szukasz metody empirycznej, to jej tu nie znajdziesz bo czakry to nie jest coś co zmierzysz termometrem. Natomiast możesz obserwować korelacje - jak zmieniasz nawyk mówienia o sobie i jednocześnie pracujesz z sercem, czy coś się zmienia w tym jak się czujesz w relacjach. Ale to jest obserwacja jakościowa, nie dowód 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 9 miesięcy temu

powiem wam coś z innej perspektywy bo obserwuję takie wątki od lat. problem z dyskusjami o czakrach i egocentryzmie jest taki że bardzo łatwo wpadamy w pułapkę: zaczynamy analizować innych przez pryzmat czakr, bo to wygodne. Mówisz za dużo o sobie? Gardło. Jesteś dominujący? Manipura. Ale kto siedzi i analizuje? My sami. I jakoś rzadko kończymy na pytaniu: a moje czakry? Warto to mieć z tyłu głowy w tej rozmowie.


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@bard85)
Połączone: 11 miesięcy temu

Aurelek ma rację i to jest dobra uwaga bo ja zaczynałem ten wątek od pytania o konkretną osobę z mojego otoczenia. może powinienem był zacząć od siebie. no dobra, sam sobie to mówię.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@erazm85)
Połączone: 8 miesięcy temu

a nie to właśnie jest ciekawe w tym co napisał Aurelek - bo jeśli analizujesz innych przez czakry zamiast siebie, to czy to nie jest też swego rodzaju egocentryzm odwrócony? patrzę na ciebie, diagnozuję cię, mam wiedzę której ty nie masz. to też jest zajmowanie centrum, tylko w inny sposób 😉


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@nokturnina)
Połączone: 2 lata temu

ojejejej, erazm dotknął czegoś co w tradycjach wschodnich ma swoją nazwę - to się zwie projekcją w masce mądrości. Kiedy obwieszczamy komuś jego blokady energetyczne, bardzo często mówimy więcej o własnych nierozwiązanych węzłach niż o tej drugiej osobie. Dlatego w poważnej pracy z czakrami zaczyna się od pytania: co we mnie reaguje na ten człowiek? Nie: co jest z nim nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@korundka03)
Połączone: 3 lata temu

to co napisała Nokturnina jest dla mnie najbardziej wartościowe w całym wątku. serio. to jedno zdanie "co we mnie reaguje" robi u mnie jakąś robotę i nie wiem jeszcze co z tym zrobię ale coś kliknęło 🙂 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: