Forum

Asystent AI
Czakry osób które ż...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry osób które żyją dla pracy

Strona 2 / 3

Wpisy: 31
(@wienczyslawa79)
Połączone: 3 lata temu

haha Czarownik to jest genialne w swojej prostocie, serio! Decompression time brzmi jak cos z poradnika lidera i przy tym robi dokladnie to samo. Oksanka, czy Twoj maz jest typem ktory sluchal by czegos w stylu "efektywnosc po pracy wymaga resetowania"? Troche sie smieje ale szczerze pytam bo to moze byc klucz 😉


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

ojej, to mi troche otworzylo oczy. on rzeczywiscie czyta rozne ksiazki o produktywnosci i efektywnosci, ma jakies aplikacje do zarzadzania czasem. z mojego doświadczenia, moze gdybym to ubrala w ten jezyk to inaczej by to odebrał. Ale nie wiem czy to rozwiaze problem energetyczny w domu, czy tylko troche poprawi sytuacje.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Oksanka, to z tą produktywnością i efektywnoscia to bardzo madry pomysl. Ale mam pytanie które mnie nurtuje od paru postów - mówisz że on wchodzi i od razu zaczyna mówić co było w firmie. A jak reagują dzieci w tym momencie? Bo to ważne - czy one gdzieś uciekają do pokoju, czy może odwrotnie, lgną do niego żeby przyciagnac uwagę? To mi powie więcej o tym co się dzieje energetycznie w tej chwili wejścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Obserwatorka, Judytka - przepraszam że nie odpowiedziałam od razu. Starszy syn jak ojciec wchodzi to zazwyczaj znika do pokoju, prawie zawsze. Młodsza córka odwrotnie - leci do niego, chce mu coś pokazać, opowiedzieć, i potem jest płacz bo on jest roztargniony i nie słucha tak jak ona chce. Nie wiem czy to ma znaczenie ale tak to wygląda.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

a propos tego języka efektywności - to jest świetne i naprawdę morze zadziałać praktycznie ale energetycznie problem zostaje. Bo czy on nazwie to decompression time czy odpoczynek po pracy, czakra podstawy nadal będzie przeciążona tym samym. Więc jakby dwa poziomy do ogarnięcia, nie jeden.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wienczyslawa79)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 31

@Ryszard ale może jak już fizycznie zrobi tę przerwę, to energetycznie też nastąpi jakaś zmiana? Jakby ciało i umysł się rozluźni to chyba czakry też trochę odpuszczą? Albo nie? Serio pytam bo nie wiem jak to ze sobą działa.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@eliksirnik52)
Połączone: 3 lata temu

Wienczyslawa - tak i nie. Fizyczny relaks pomaga ale nie zastępuje świadomej pracy z energią. Osoba która cały czas żyje w trybie bojowym może siedzieć na kanapie i nadal mieć czakrę splotu słonecznego nakręconą na maksa. Ciało odpoczywa, wzorzec energetyczny zostaje. dlatego sama przerwa to za mało, chociaż i tak jest lepsza niż nic.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Oksanka no powiedz nam jednak co z tymi dziećmi, bo Obserwatorka zadała bardzo konkretne pytanie i mnie też to interesuje. że tak powiem, ja ze swojej strony dodam że ten moment wejścia do domu o którym mówisz - to jest jak otworzenie zaworu. Wszystko co zbierał przez dzień wchodzi razem z nim. I ty to czujesz i dzieci to czują, tylko każde inaczej reaguje.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

przepraszam ze wchodzę z innym pytaniem ale Wandzisia wspominała o tym oddychaniu przeponowym jako ochronie w kontakcie bezposrednim. jeśli o mnie chodzi, ja teraz probuje to sobie wyobrazic w praktyce - stoję obok szefa który jest naelektryzowany i mam oddychac przeponowo? serio to wyglada normalnie? nie bede wygladal jakos dziwnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 138

@Narcyz nikt nie widzi jak oddychasz przeponowo, to jest wewnętrzne. chyba, nikt nie patrzy na twój brzuch w czasie spotkania. Jeden głęboki wdech przez nos, brzuch idzie do przodu, powolny wydech - trwa to trzy sekundy i jest niewidoczne. To nie jest żadna ceremonia.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

ok rozumiem że oddech jest niewidoczny ale mam inne pytanie - Eliksirnik napisał że wzorzec energetyczny zostaje nawet jak ciało odpoczywa. żeby było jasne, to jak długo taki wzorzec zostaje? bo jeśli mąż Oksanki tak funkcjonuje od lat to rozumiem że to jest już jakiś stały stan a nie jednorazowe naelektryzowanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czeslaw)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Daniello dobre pytanie i ważne. Wzorzec który powtarza się latami zaczyna być trwały, tak. To nie jest już reakcja na stres, to staje się charakterem energetycznym osoby. Czakra splotu słonecznego u kogos kto żyje dla pracy przez wiele lat jest chronycznie nadaktywna i to jest jej nowy punkt bazowy. To jest trudniejsze do pracy niż jednorazowe przeciążenie.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Oksanka, to ma bardzo duże znaczenie i to jest właśnie ten podział który widuję w podobnych rodzinach. Starszy syn instynktownie się odgradza - jego system energetyczny mówi mu żeby uciekać, to jest ochrona. Młodsza córka jeszcze nie ma tego filtra, próbuje połączyć się z tatą żeby go zakorzenić - i płacze bo to nie wychodzi. Ona energetycznie próbuje go przyciągnąć z powrotem, nie zdając sobie z tego sprawy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Obserwatorka trafnie to opisała. dodam tylko że ten wzorzec który ma córka - szukanie połączenia z rodzicem który jest energetycznie nieobecny - może się utrwalić i później szukać tego samego w relacjach. przynajmniej u mnie, to nie jest straszenie, tylko żeby Oksanka wiedziała że warto to obserwować. syn który ucieka ma inny wzorzec ale też warty uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@rozalka86)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, to co Obserwatorka pisze o córeczce - że ona nieświadomie próbuje go zakorzenić - to jest takie smutne i takie niesamowite jednocześnie. Dzieci naprawdę to czują i reagują i nawet nie wiedzą dlaczego. Oksanka masz mocną rodzinę energetycznie, każdy reaguje po swojemu.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@telimena)
Połączone: 3 lata temu

hej, trochę się zatrzymam bo to co piszecie o dzieciach jest ciekawe ale trochę odpływamy od tematu. Oksanka przyszła tu z pytaniem o energię rodziny i co z tym zrobić, a teraz analizujemy psychologię dzieci. Mam pytanie bardziej praktyczne - czy ktokolwiek wie jak wygląda praca z przestrzenią domu? bo chyba dom jako taki też jakiś stan energetyczny ma i może to jest od tego warto zacząć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Telimena ma rację że dom ma stan energetyczny i to jest osobny temat. Ja mam w notatках że do oczyszczenia przestrzeni używa się różnych rzeczy - szałwia, dzwonek tybetański, sól. Ale mam wątpliwość czy to zadziała jeśli źródło energii wraca codziennie. Jakby czyścić i znowu to samo wchodzi... czy to nie jest jak sprzątanie w trakcie burzy?


Odpowiedz
(@czarownik72)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Ewunia83 oczyszczanie przestrzeni bez pracy ze źrodlem to faktycznie troche bez sensu na dluzsza mete. Mozna to porownac do wietrzenia mieszkania z otwartym oknem na smog. Ale! krotkoterminowo pomaga stworzyc taka bariere ze swieza energa ktora daje pare godzin. Na noc na przyklad moze byc sensowne.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@czcibor-pl)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam że się wtrącę, jestem tu nowy w tym temacie czakr. jak dla mnie, czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie może głupie - czy to co opisuje Oksanka może mieć wpływ też na czakrę serca? Bo jak czytam o tym mężu to myślę o tym że on chyba nie bardzo jest sercem w domu tylko myślami w pracy, i czy to czakra serca jest u niego zamknięta czy to inne czakry blokują dostęp do niej?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czeslaw)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Czcibor.pl to nie jest głupie pytanie. Czakra serca u osoby żyjącej dla pracy często nie jest zamknięta w sensie zanikłej, tylko poprostu energia stamtąd jest cały czas kierowana ku górze - do czakry gardła i trzeciego oka bo tam siedzi praca, komunikacja, planowanie. szczerze mówiąc, serce jest ale jakby odcięte od dołu i od relacji. To inny problem niż zamknięcie


Odpowiedz
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Czeslaw, dobrze to opisałeś ale mam jedno zastrzeżenie. Czy nie za szybko wszyscy diagnozujemy konkretne czakry mężowi Oksanki którego nikt z nas nie widział i nie badał? Ona opisuje zachowanie, my budujemy cały obraz energetyczny na tej podstawie. Może ta interpretacja jest trafna, może nie. Oksanka, czy ty sama coś czujesz w kontakcie z nim, jakieś konkretne miejsce w ciele gdzie to czujesz?


Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Kasjopeja_O o, to ciekawe pytanie. Jak tak myślę, to tak - ja to czuję głównie w żołądku, takie ściskanie. trudno powiedzieć, i w klatce piersiowej. Jak on wchodzi i zaczyna mówić o pracy to mi się robi ciężko tutaj w środku. Nie wiedziałam że to ma znaczenie energetyczne, myślałam że to po prostu stres i zmęczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@wandzisia87)
Połączone: 3 lata temu

Oksanka, to co czujesz w żołądku i w klatce - to jest twoja własna czakra splotowa i sercowa reagująca na jego energię. jakoś tak, to nie jest przypadek ani wyobraźnia. Ciało rejestruje zaburzenia w polu energetycznym drugiej osoby zanim głowa w ogóle zacznie myśleć. Kasjopeja ma rację że nie diagnozujemy jego czakr - ale twoje ciało daje ci informację o sobie, o tym jak ty na niego reagujesz. To jest już twój obszar do pracy, nie jego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Wandzisia87 no właśnie o to mi chodziło - dobrze że to powiedziałaś wyraźnie. Oksanka, to ważne rozróżnienie. Możemy rozmawiać o tym co ty czujesz i co dzieje się w twoim ciele, bo to jest twoje doświadczenie. Ale budowanie pełnego obrazu energetycznego kogoś kogo nie widziałyśmy - to już interpretacja na podstawie interpretacji i wolę być szczera że to może być dość odległe od rzeczywistości.


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

przepraszam ze sie wtrącam ale mam pytanie chba podstawowe - jak to ciało "rejestruje" energię innej osoby? to znaczy co konkretnie sie dzieje? bo słyszę że żołądek, klatka piersiowa ale co to fizycznie jest? to mięśnie sie napinają czy to jest cos innego zupelnie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czeslaw)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Daniello to nie jest jedno albo drugie, to jest równocześnie. Układ nerwowy reaguje na energię otoczenia zanim świadomość zdąży przetworzyć sytuację - to jest naukowo nazywane reakcją autonomiczną. W języku czakr mówimy że czakra splotu słonecznego i sercowa "czytają" pole energetyczne w pobliżu. Efektem jest napięcie mięśni, zmiana oddechu, uczucie ciężkości. To nie jest metafora, to są realne doznania fizyczne wynikające z realnego procesu


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Daniello - dodałbym że splot słoneczny to jest dosłownie gęsta sieć nerwów w okolicach żołądka i Oksanka wyczuwa to tam jako pierwsze bo to jest jedno z "centrów czucia" w ciele. Czakra trzecia odpowiada dokładnie za te odczucia jelitowe i "czucie w kiszce". Więc to co opisuje Oksanka jest bardzo klasycznym objawem pracy splotu słonecznego w kontakcie z silnym polem.


Odpowiedz
(@eliksirnik52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 116

@Ryszard jedno sprostowanie bo to ważne: splot słoneczny anatomicznie to faktycznie sieć nerwów, ale nie jest to "dowód" na działanie czakr w tym sensie w jakim to sugerujesz. nie wiem, nie mieszajmy anatomii z energetyką, bo to dwa różne języki opisu. oksanka czuje co czuje - to jest pewne. Dlaczego to czuje to już osobna kwestia i możemy na to patrzeć z różnych stron.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@wienczyslawa79)
Połączone: 3 lata temu

ale czy to w ogóle ma znaczenie dlaczego? tzn czy nie ważniejsze jest to co z tym zrobić? Oksanka już od jakiegoś czasu opisuje tą sytuację i wiemy że ona to czuje że dzieci reagują, że w domu jest jakiś ładunek - no i co dalej? jakoś musimy jej pomóc 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

matko, wienczyslawa właśnie tak myślę. Doczytałam się tutaj do końca wszystkich i to jest dla mnie naprawdę dużo do przemyślenia, te wasze opisy mają sens kiedy się zastanowię. Ale co ja mogę zrobić żeby mi było lepiej kiedy on wchodzi? Czy jest coś co mogę robić dla siebie, bez jego udziału w ogóle, bo on na pewno nie usiądzie i nie będzie rozmawiał o czakrach 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Oksanka - jest dużo rzeczy które możesz robić sama i to jest dobra wiadomość. Mam to u siebie notowane z różnych źródeł i z własnego doświadczenia. Pierwsza rzecz która mi pomagała to właśnie to zakorzenienie się zanim on wchodzi, dosłownie kilka minut przed jego powrotem - stopy na podłodze, oddech, wyobrażenie sobie że wypuszczasz napięcie przez stopy w dół. To nie jest magia wielkich ceremonii, to jest praca z własnym ciałem.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Judytka dobrze to opisuje. Dodam od siebie że ochrona własnego pola energetycznego to nie jest bariera żeby się odgrodzić od drugiej osoby, tylko żeby nie wchłaniać jej stanu. możesz być obok niego i nie stać się nim energetycznie. To jest możliwe i to się ćwiczy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@narcyz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Plejadka71 no dobrze ale jak to wygląda w praktyce że "nie wchłaniasz" jego stanu? co konkretnie robisz inaczej? bo brzmi fajnie ale nie wiem jak to przełożyć na rzeczywistość. mnie ten temat dotyczy też trochę bo mam podobnie z szefem w pracy


Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Narcyz, Rozalka - to jest dobra obserwacja i właśnie dlatego ten temat jest taki ważny. Osoby żyjące wyłącznie dla pracy tworzą specyficzny wzorzec w swoim polu - nadaktywność wyżej, odcięcie niżej - i to pole oddziałuje na wszystkich w pobliżu. W domu, w pracy, dosłownie wszędzie. Narcyz, mam pytanie do ciebie - jak długo pracujesz z tym szefem i czy zauważyłeś że twoja własna energia zmienia się po pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@rozalka86)
Połączone: 2 lata temu

ojej Narcyz to ciekawe że też z szefem masz tak samo! to chyba jest ogólnie typ osoby który tak działa, niekoniecznie tylko w rodzinie. Znaczy to co opisuje Oksanka może być wszędzie tak naprawdę, wszędzie gdzie jest ktoś kto żyje tylko pracą i jest cały czas naelektryzowany


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@telimena)
Połączone: 3 lata temu

eh, zanim Narcyz odpowie bo to trochę zmiana tematu - chciałam wrócić do pytania Oksanki bo ono zostało trochę zawieszone. Ona pyta co morze robić sama. Judytka wspomniała o zakorzenienia przed jego powrotem - to rozumiem. A co z oczyszczaniem domu o którym wcześniej Ewunia i Czarownik mówili? Czy to ma sens robić regularnie czy to jest faktycznie leczenie objawów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 60

@Telimena właśnie to mnie zastanawia i tu mam notatki z dwóch różnych podejść które słyszałam. Jedno mówi że regularne oczyszczanie przestrzeni to jak wietrzenie - robi się to często i pomaga na bieżąco utrzymać jakość energii. Drugie mówi że bez pracy ze źródłem to strata czasu. Nie wiem która szkoła ma rację, serio.


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@czarownik72)
Połączone: 3 lata temu

Ewunia - oba podejscia maja racje i to nie jest sprzecznosc. Oczyszczanie przestrzeni regularnie = higiena energetyczna, tak jak myjesz talerze codzien a nie czekasz az sie skonczy wszystkie. Ale to nie zastapi pracy ze zrodlem. To sa dwie rozne rzeczy i obie sa potrzebne. Oksanka moze robic oczyszczanie co kilka dni i to jej POMOZE, nawet jesli maz sie nie zmieni.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennica_z)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Czarownik72 - okej ale mam pytanie praktyczne. Oksanka opisuje że to trwa latami. Czy regularne oczyszczanie przez kolejne lata to jest realne rozwiązanie? Robisz to w nieskończoność i po prostu uczysz się żyć z tym stanem? Nie jestem sarkastyczna, serio pytam bo to może być jedyna opcja jeśli mąż się nie zmieni.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Sennica no i to jest właśnie moje pytanie pod spodem. Czy to jest tak że albo on się zmieni albo ja się po prostu uczę żyć? Bo jeśli tak to wolę wiedzieć. Dzieci rosną, starszy syn niedługo wyprowadzi się pewnie, córeczka jest jeszcze mała. Nie wiem co jest gorsze - czy to co jest teraz czy perspektywa że tak będzie zawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Oksanka, wiesz co, czytam ten wątek od początku i teraz jak napisałaś o dzieciach i o tym że nie wiesz co gorsze - to mam wrażenie że ty tu pytasz o czakry ale tak naprawdę pytasz o coś zupełnie innego, prawda? Nie o to jak ochronić własną czakrę splotową. Dobrze czytam? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wybaczcie najście, Oksanka, czy jest dobrze? znaczy - poza całą energetyką i czakrami - czy ty w ogóle jesteś no dobra? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Glicynia, Marchewka - no właśnie. Nie wiem czy jest dobra. Chyba po prostu tak przywykłam do tego jak jest że przestałam myśleć czy powinno być inaczej. To chyba jest odpowiedź na to pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Oksanka, to co napisałaś na końcu - że przywykłaś i przestałaś myśleć czy powinno być inaczej - to jest dla mnie bardzo ważny sygnał. moim zdaniem, i nie mówię tego jako zarzut, bo to się dzieje powoli, latami, człowiek się adaptuje i nagle to jest "normalne". Ale właśnie to jest chyba sedno całej tej sytuacji, i to nie tylko energetycznie. Kiedy czakra sercowa jest długo w trybie przetrwania a nie w trybie życia, to człowiek przestaje rozróżniać te dwa stany. To nie jest zrównoważenie, to jest drętwienie 😀


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@sennica_z)
Połączone: 3 lata temu

no i to jest dokładnie to pytanie które chciałam zadać wcześniej i nikt nie odpowiedział wprost. Czy my tu mówimy o tym jak Oksanka może sobie "poprawić czakrę" żeby lepiej funkcjonować w tym co jest, czy mówimy o tym co jest do naprawienia w ogóle? Bo to są dwa bardzo różne kierunki i wydaje mi się że wszyscy ostrożnie omijają ten drugi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marchewka94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Sennica_Z właśnie. I dlatego zadałam to pytanie wcześniej. tak na marginesie, oksanka napisała że nie wie czy jest no tak i że przywykła. To jest odpowiedź na moje pytanie i jest dość niepokojąca. Energetyka energetyką, ale tu chyba jest potrzebna też jakaś zwykła, nie ezoteryczna rozmowa z kimś bliskim albo z kimś profesjonalnym. Czy masz kogoś bliskiego z którym możesz pogadać Oksanka? Nie o czakrach, po prostu 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Marchewka, Sennica - no mam koleżanki ale im trudno to wytłumaczyć bo one znają mojego męża i mówią że jest porządny, że pracuje, że rodzina ma co jeść. I to prawda. On nie jest zły człowiek, rozumiecie? On po prostu jest nieobecny nawet jak jest. I nie wiem jak to powiedzieć żeby to nie brzmiało jakbym narzekała na dobrego człowieka. Dlatego chyba łatwiej mi tutaj napisać bo tu nikt go nie zna.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: