Forum

Asystent AI
Czakry osób które z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry osób które zawsze ulegają wymuszeniom

Strona 2 / 3

Wpisy: 99
(@ildefons)
Połączone: 11 miesięcy temu

auć, hmm, no tak ale mam wrażenie ze ta rozmowa trochę zaczyna brzmieć jak: nie rób nic sam, zawsze idź do specjalisty. tak mi się wydaje, a co jeśli ktoś po prostu nie może, nie stać go, nie ma dostępu. czy naprawdę nie ma nic co można zrobić samodzielnie i bezpiecznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marianka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Ildefons jest różnica między "rób wszystko sam" a "nie rób nic". może się mylę, są rzeczy które są relatywnie bezpieczne na początek i nie wymagają prowadzenia. Oddech, uziemienie, praca z ciałem w rodzaju chodzenia boso po trawie, pisanie dziennika odczuć z ciała. To nie jest praca bezpośrednio z czakrą, ale przygotowuje grunt. I nie uruchamia lawiny.


Odpowiedz
Wpisy: 259
Rozpoczynający temat
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

o, to mnie interesuje. czyli zanim w ogóle siadasz do medytacji na manipurę, powinna przez jakiś czas robić te rzeczy które wymieniłaś Marianko? to brzmi jakby był jakiś sensowny porządek w tym. czy to jest gdzieś opisane czy to z twojej praktyki


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@hela84)
Połączone: 4 lata temu

dodałabym do tego co Marianka mówi jeszcze jedno - prowadzenie dziennika emocji jest niedoceniane. żeby było jasne, nie opisywanie wydarzeń, tylko włanie odczuć w ciele przy różnych sytuacjach. Jak ktoś przez tygodnie nie ma kontaktu z własnym ciałem, to nawet medytacja nic nie zdziała bo nie ma z czym pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@salomejka_r)
Połączone: 3 lata temu

a czy dziennik odczuć to jest coś skomplikowanego? bo nigdy nie robiłam czegoś takiego i nie wiem jak to wglada. szczerze mówiąc, czy to po prostu zapisujesz co czujesz w brzuchu albo w klatce kiedy np ktoś cię o cos prosi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hela84)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 76

@Salomejka_R tak, dokładnie tak to wygląda. z tego co pamiętam, chodzi o to żeby zdania były bardzo proste i konkretne. Nie "czułam się źle" tylko "kiedy on powiedział żebym została dłużej w pracy, poczułam ściśnięcie w okolicach żołądka i jakby coś ciężkiego w klatce". Im konkretniej tym lepiej. Z czasem zaczyna się widzieć wzorce 😛


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@oliwkaa)
Połączone: 3 lata temu

ha, o tym dzienniku to może wątek na osobny temat bo to jest tak naprawdę podstawa i widze ze wiele osób o tym nie wie. ale wracając do koleżanki Witchling - czy ona sama chce pracować z tym wzorcem czy to bardziej ty jako osoba z zewnątrz widzisz że powinna? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 259

@Oliwkaa dobre pytanie i trochę mnie zaskoczyłaś. jakoś tak, ona sama powiedziała ze chce coś z tym zrobić, jest zmęczona tym wzorcem, mówi ze czuje sie stale wyczerpana przez te relacje gdzie ciagle daje a nie dostaje. Więc motywacja jest, tylko nie wie od czego zacząć. Tyle ze ja sie tez zastanawiam czy nie projektuje na nią troche swoich obserwacji 😉


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

no popatrz, to co napisała Witchling na końcu to jest ważna obserwacja. tak przy okazji, bardzo czesto jest tak ze ktoś bliski "identyfikuje problem" w kimś innym i chce pomóc, i to wychodzi z dobrego miejsca, ale niekoniecznie ta osoba sama widzi to tak samo. I wtedy praca z czakrami czy cokolwiek innego jest skazana na porażkę bo nie ma prawdziwej motywacji wewnętrznej.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie bo ja też znam faceta o którym pisałem wcześniej i sam sie zastanawiam czy nie narzucam mu swojej interpretacji. w każdym razie, on nigdy nie powiedział że chce to zmieniać. może to po prostu jego sposób na życie i nie mój interes?


Odpowiedz
Wpisy: 115
(@wisielczyni)
Połączone: 2 lata temu

Trzygłów, ale tu nie chodzi o "narzucanie interpretacji". moim zdaniem, jak ktoś ma wzorzec uległości to często nie widzi ze go ma, właśnie dlatego ze ten wzorzec jest nieswiadomy. To nie znaczy ze masz go zmieniać, ale nie myl braku świadomości z wyborem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Wisielczyni ale to jest strasznie śliski grunt. Ty decydujesz że ktoś ma "nieswiadomy wzorzec" i że właśnie dlatego nie wie że go ma? To jest nieweryfikowalne. Może on naprawdę jest po prostu z natury ustępliwy i jest z tego zadowolony. Gdzie granica między obserwacją a projekcją?


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, ale to nieprawda. magus ma rację i to jest jeden z większych pułapek w tej pracy. przynajmniej tak to widzę, diagnostyka czakralna innych ludzi bez ich zgody i pytania jest problematyczna. Widzę zablokowaną manipurę u znajomego - okej, ale co z tym robię? Mówię mu? On chce tego słuchać? Trzeba być bardzo ostrożnym z "pomaganiem" komuś kto nie prosił o pomoc 😛


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@aurella69)
Połączone: 1 rok temu

oj, to co Fiolkowa napisała to jest bolesne bo sama przez długi czas byłam po tej drugiej stronie, znaczy to inni "wiedzieli lepiej" co mi dolega i co powinnam zrobić. i wiesz co, nawet jak mieli rację, to przez to ze czułam sie diagnozowana bez pytania, zamykałam sie i nie chciałam słuchać. Dopiero jak sama doszłam do momentu że chcę zmian, cokolwiek ruszyło 😀


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@grimoire)
Połączone: 3 lata temu

Aurella, a pamiętasz co konkretnie sprawiło że sama doszłaś do tego momentu? Pytam bo doczytałam się tutaj do końca od początku i zastanawiam sie czy jest coś co przyspiesza takie przebudzenie, czy to zawsze musi być jakiś kryzys


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurella69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 31

@Grimoire u mnie był kryzys, nie będę ukrywać. z mojego doświadczenia, ale znam osoby które doszły do tego spokojniej, przez zwykłe obserwowanie siebie. Myślę ze nie ma jednej drogi. Czasem ciało daje tak wyraźny sygnał że nie można go zignorować - u mnie był to długotrwały ból pleców który okazał sie mieć bardzo wyraźny emocjonalny komponent 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@benek61)
Połączone: 3 lata temu

ból pleców to w ogole temat. czytałem coś o tym że środkowy odcinek kręgosłupa odpowiada manipurze. o ile dobrze rozumiem, czy to jest jakas potwierdzona korelacja czy bardziej metafora


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Benek61 to zalezy od systemu. W klasycznej anatomii czakr kręgosłup jest osią wzdluz której biegna wszystkie główne czakry, ale nie ma prostego mapowania "ten odcinek kręgosłupa to ta czakra". Manipura jest w okolicach splotu słonecznego, mniej wiecej pepek i trochę wyżej. Bole plecow w tym rejonie moga mieć zwiazek z napieciami w tej strefie, ale nie powiedziałbym że to potwierdzona korelacja w sensie naukowym, raczej obserwacja kliniczna u praktyków.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@twilighta)
Połączone: 1 rok temu

dobra, wchodzę bo muszę zapytać. cały czas słyszę że manipura odpowiada za sprawczość, decyzyjność, siłę własną. ale co to znaczy w praktyce kiedy ta czakra jest "zablokowana"? że człowiek po prostu nie umie odmawiać? to trochę za proste żeby mi wystarczyło jako wyjaśnienie


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@twilighta)
Połączone: 1 rok temu

oho ho, bo mi nie wystarczy że "nie umie odmawiać". nie wiem, znam ludzi którzy nie odmawiają i są bardzo zadowoleni z życia. a znam takich którzy ciągle mówią nie i są wiecznie nieszczęśliwi. więc co tak naprawdę blokuje tę czakrę, bo to nie może być samo nieodmawianie


Odpowiedz
Wpisy: 290
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

to jest dobre pytanie i dobrze że je postawiłaś, bo rzeczywiście samo "nie umie odmawiać" to opis zachowania, nie przyczyna. przynajmiej u mnie, manipura w kontekscie uległości to bardziej chodzi o to, że czlowiek nie ma dostepu do własnego odczucia czego chce. Nie wie co jest jego granica, bo granica wymaga kontaktu z własnym centrum. bez tego centrum kazda decyzja jest pozyczana od otoczenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 182

@Gustlik68 okej ale to co opisujesz brzmi jak definicja z jakiejś książki o czakrach. czy ty naprawdę myślisz że to jest oddzielna kategoria od zwykłej psychologii? bo to co nazywasz "brakiem kontaktu z centrum" psycholog nazwie problemem z poczuciem własnej wartości albo ze zdefiniowaniem granic. i będzie miał na to konkrety, badania, metody. a nie "centrum"


Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Magus68 nie mówię że to jest oddzielna kategoria. Mowie że to jest ten sam fenomen opisany innym językiem. I dla czesci ludzi język ciała i energii dziala lepiej niż język psychologii, bo jest bardziej bezposredni, mniej intelektualny. Ktoś kto całe zycie racjonalizuje swoje zachowanie nie przebije się przez kolejny system pojeciowy. ale jak poczuje cieplo lub napięcie w brzuchu - to jest coś konkretnego


Odpowiedz
Wpisy: 259
Rozpoczynający temat
(@witchling82)
Połączone: 3 lata temu

och, o właśnie, to co Gustlik mówi to jest coś co sama widzę u koleżanki. że tak powiem, ona jest bardzo inteligentna, wszystko rozumie głową, może ci powiedzieć dlaczego tak reaguje na prośby, jakie ma dzieciństwo i tak dalej. a i tak ucieka na każde "zrób to dla mnie". bo wiedzieć o sobie to jedno, a czuć to drugie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@hela84)
Połączone: 4 lata temu

i właśnie dlatego praca z ciałem i czakrami może być skuteczna tam, gdzie sama terapia słowna utknęła. nie dlatego że jest "magiczna", tylko dlatego że omija ten mechanizm intelektualizowania. ciało nie kłamie tak łatwo jak głowa


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@magus68)
Połączone: 2 lata temu

okej, to brzmi rozsądnie. ale wciąż mam jeden zarzut. szczerze mówiąc, skąd wiecie że to co czujecie w brzuchu podczas tej medytacji to jest "manipura" a nie po prostu stres albo skurcz mięśni? to jest dla mnie ten moment gdzie ta koncepcja staje się nieweryfikowalna


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fiolkowa58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 326

@Magus68 a czy to musi być weryfikowalne żeby działało? nie mówię że nie masz racji w sensie naukowym. trudno powiedzieć, masz. ale praca z obrazem ciała działa nawet jeśli "manipura" to tylko metafora. Metafory mają moc, to jest chyba nawet udowodnione w psychologii narracyjnej czy jak to się tam nazywa.


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@marianka77)
Połączone: 3 lata temu

dokładnie co Fiolkowa mówi. Pracuję z tym od lat i mnie już przestało interesować czy to jest "prawdziwa energia" w sensie fizycznym. Pytanie jest jedno - czy po tej pracy coś się zmienia w życiu człowieka. I odpowiedź z doświadczenia: tak, zmienia się. To mi wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@trzygłow-2)
Połączone: 3 lata temu

hej, wracam do tego co pisałem wcześniej o tym znajomym. po tej dyskusji trochę inaczej o tym myślę. chyba naprawdę mieszałem dwie rzeczy - to że ja widze u niego problem, i to że on sam chce coś zmieniać. morze poprostu mu nie powiem nic, ale jak sam kiedyś zapyta to wtedy mu o tym powiem. czy to brzmi sensownie? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisielczyni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 115

@Trzyglow.2 brzmi sensownie i dojrzale, szczerze. i myślę że to jest właśnie ta granica o której tu dużo mówimy, tyle że po drugiej stronie. nie narzucać ale być dostępnym. to też jest jakaś forma pracy z własną czakrą serca zresztą 😉


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale ja mam bardzo konkretne pytanie bo trochę gubie sie w tej filozofii. tak myślę, koleżanka Witchling chce zacząć coś robić z tym swoim wzorcem. to jakie są KONKRETNE pierwsze kroki? bo czytam tę dyskusję od początku i jest dużo teorii ale mało praktyki. co ona ma konkretnie robić w przyszłym tygodniu? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marianka77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 71

@Ravenna_90 rozumiem niecierpliwość, ale to nie działa jak przepis. Pierwsze kroki które mogę powiedzieć ogólnie: dziennik odczuć z ciała (o tym już była mowa), codzienne kilka minut uważności na okolice splotu słonecznego, i jedno ćwiczenie które lubię - przed każdą prośbą od kogoś, zanim odpowie, niech zrobi jeden spokojny wdech i pyta siebie "co ja teraz czuję w brzuchu". Tylko tyle na start 😛


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@ravenna_90)
Połączone: 3 lata temu

okej, to brzmi wykonalnie. a jak długo zanim będzie coś czuć? bo rozumiem że to nie jest magia od razu ale jakiś orientacyjny czas?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@hela84)
Połączone: 4 lata temu

nie ma orientacyjnego czasu, to jest naprawdę indywidualne. z tego co pamiętam, niektórzy już po kilku tygodniach mówią że coś się zmienia, inni pracują miesiącami zanim cokolwiek poczują. poza tym "poczuć" to nie jest ten sam moment co "zmienić wzorzec". to są dwa osobne etapy.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@oliwkaa)
Połączone: 3 lata temu

właśnie, i myślę że warto to powiedzieć wprost tej koleżance zanim zacznie. że to jest praca, nie terapia błyskawiczna. bo jeśli za tydzień nie poczuje przełomu to morze uznać że to nie działa i rzuci. a byłoby szkoda bo wzorce które się budowały latami nie znikają po dwóch medytacjach


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@salomejka_r)
Połączone: 3 lata temu

mam pytanie trochę z boku tego tematu. czy ten wzorzec ulegania to może mieć związek z tym jak sie wychowało? bo jak slucham tej dyskusji to mi sie koleżanka Witchling opisuje trochę tak jakby ta kobieta nigdy nie miała prawa powiedzieć nie w domu. czy czakry mogą coś powiedzieć o przyczynie, nie tylko o skutku? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gustlik68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 290

@Salomejka_R tak, i to jest bardzo dobre spostrzezenie. u mnie tak jest, w pracy z czakrami mowimy o tym że wzorce energetyczne ksztaltuja się w dziecinstwie i czesto są wlasnie odpowiedzią na środowisko, które nagradzało ustępliwość albo karało asertywność. manipura u dziecka które slyszy "nie marudź", "nie badz egoistą", "pomysl o innych" - taka manipura uczy się że bycie sprawczym jest niebezpieczne. I to zostaje 😉


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@aurella69)
Połączone: 1 rok temu

No dobra, to co Gustlik napisał to mi coś poruszyło. bo ja dokładnie tak miałam. nie w kontekście ulegania innym, bardziej w kontekście robienia czegoś dla siebie. przez długi czas nie umiałam wydać pieniędzy na siebie bez poczucia winy. i kiedy ktoś mi powiedział że to może być związane z manipurą i historią dzieciństwa, to coś kliknęło. nie od razu, ale kliknęło. taki dziennik który polecała Marianka też u mnie działał, tylko musiałam być z sobą naprawdę szczera a to jest trudniejsze niż wygląda


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@grimoire)
Połączone: 3 lata temu

a czy ta praca z historią dzieciństwa w kontekście czakr jakoś się nazywa? bo szukałam czegoś na ten temat i natrafiałam na różne podejścia ale nie wiedziałam które jest bardziej "czakrowe" a które jest po prostu psychologią przykrytą duchowym słownictwem


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: