Forum

Asystent AI
Czakry osób które n...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry osób które nie umieją się bawić

Strona 1 / 3

Wpisy: 616
Rozpoczynający temat
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

ach, mam ostatnio dziwną obserwację i nie wiem czy ktoś miał podobnie. Chodzi o ludzi, którzy kompletnie nie potrafią się bawić, nie puszczają, nie śmieją się, wszystko na serio, ciągłe napięcie. I teraz - wiem, że to brzmi banalnie, ale kiedy siedzę obok takiej osoby dłużej, coś mnie ściska, dosłownie fizycznie. jakby ich pole wpływało na moje czakry, głównie na splotową albo nawet na sakralną. zaczęłam się zastanawiać czy to przenoszenie stanu przez pole energetyczne jest w ogóle zjawiskiem które da się tu opisać czy tylko moje myślenie życzeniowe? 🙂


Odpowiedz
127 odpowiedzi
Wpisy: 205
(@willowa96)
Połączone: 2 lata temu

O, dokładnie to samo! Mam jedną koleżankę w pracy i po dwóch godzinach z nią czuję się jak po tygodniu bez snu. tak czy siak, wcześniej myślałam że to zmęczenie zwykłe, ale teraz już chyba wiem że to jej pole mnie dosłownie wysysa. Pytanie czy ona robi to świadomie czy nie, bo chyba raczej nie?


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

To nie jest myślenie życzeniowe, to jest całkiem znane zjawisko w pracy z bioenergią. Osoby które żyją w chronicznym napięciu, bez kontaktu z radością, mają zazwyczaj bardzo ściśnięte czakry - szczególnie sakralną i splotu słonecznego, ale też często sercową. I to napięcie promieniuje. pole człowieka sięga dalej niż skóra, to nie jest kwestia wiary tylko fizyki kwantowej (no, upraszczając). pytanie jakie mam do Ciebie: czy to uczucie ściskania pojawia się od razu przy kontakcie, czy dopiero po jakimś czasie? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Turmalinka02 Raczej po czasie, może po 20-30 minutach? Jakby pole musiało najpierw "nałożyć" się na moje. i to ciekawe co piszesz o sakralnej bo właśnie tam czuję to najbardziej, taki ucisk trochę powyżej pępka i jakby chłód 😛


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@stellaria93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zależy jak to rozumiemy. Bo samo w sobie pojęcie "pola" jest tutaj trochę workiem w który można wrzucić wszystko. tak przy okazji, jeśli chodzi o realny wpływ czyjegoś stanu emocjonalnego na nasze ciało, to tak, to jest obserwowalne i ma nawet częściowe potwierdzenie w neurobiologii (neurony lustrzane i tak dalej). Ale czy to są dosłownie czakry? Tego już nie jestem taka pewna. Wolę mówić że to jest wpływ pola, nie przypisywać mu od razu konkretnej czakry, bo potem ludzie leczą splotową zamiast zwrócić uwagę na całość 😀


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@wela_94)
Połączone: 3 lata temu

A mam takie pytanie do ogółu: czy nie jest tak, że my sami przyciągamy uwagę do tych uczuć dlatego że wiemy z kim siedzimy? Znaczy, gdybyście nie wiedzieli że ta osoba "nie umie się bawić", to czy dalej byście czuli ten ucisk? Serio pytam, bo to ważne przy takich obserwacjach


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 148

@Wela_94 Hmm, właściwie to dobry punkt. Sama miałam raz sytuację że siedziałam z kimś obcym i poczułam to ściskanie zanim w ogóle zdążyłam się zorientować jaki on jest. Więc chyba jednak to nie zawsze jest autosugestia


Odpowiedz
(@wela_94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 81

@Pentaklia90 Okej, to jest konkretny przykład, to ma sens. Ale jedna jaskółka wiosny nie czyni, i chętnie bym usłyszała więcej takich przypadków gdzie uczucie pojawiło się zanim była wiedza o osobie.


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do samego tematu, bo mnie to bardziej interesuje od strony tych osób co nie umieją się bawić - co jest zablokowane? Bo mi się wydaje że sakralna to nie jest jedyna tutaj, prawda? Sakralna to radość, kreatywność, zmysłowość... ale jeśli ktoś jest totalnie zaciśnięty, bez śmiechu, bez luzu, to może też gardłowa? Bo brak wyrażania? 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Salomea63 Dokładnie tak to widzę. Często spotykam się z kombinacją: zablokowana sakralna plus sercowa. Brak zabawy u dorosłego człowieka to bardzo często wyuczona ochrona, ktoś dostał po głowie kiedy się cieszył, kiedy był spontaniczny. I to zostaje. Sercowa zamknięta bo się nie bezpieczny, sakralna zamknięta bo nie wolno. I to czuć w polu tej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Ale zaraz, to znaczy że jak siedzimy obok takiej osoby, to nasze czakry zaczynają naśladować jej układ? Jakby kopiować zablokowanie? Bo tak to rozumiem z tego co piszecie i to trochę przeraża 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Eremitka Nie do końca kopiować. Raczej wchodzić w resonans - a raczej powiedzmy: twoje pole zaczyna "odpowiadać" na pole tej osoby. Jeśli twoje czakry są dobrze zakorzenione i otwarte, możesz się obronić bez większego wysiłku. Problem jest kiedy masz już jakieś swoje słabe punkty, np. twoja sercowa też jest trochę zamknięta, i wtedy cudze zablokowanie jakby "aktywuje" twoje własne.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@kielichowa_83)
Połączone: 2 lata temu

To mnie akurat zawsze zastanawiało - skąd wiedziec że to wpływ kogoś innego, a nie że po prostu sam/sama jestem w złym miejscu danego dnia? Bo jak wyjdę od tej "napięciowej" osoby i mi przejdzie, to skąd wiem że to nie po prostu ulga po nieprzyjemnej rozmowie, a nie jakaś energia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stellaria93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 198

@Kielichowa_83 Właśnie to jest to pytanie. I nie ma na nie prostej odpowiedzi. Można oczywiście robić praktyki uziemienia przed i po, sprawdzać różnicę, prowadzić coś w rodzaju dziennika. Ale szczerze, większość ludzi tego nie robi tylko mówi "to jej energia mnie wyczerpała". A to może być po prostu trudna rozmowa i normalny kortyzol 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

No ale z drugiej strony te eksperymenty z polami człowieka, Kirlianowskie fotografie i takie tam, jednak coś pokazują że coś tam jest i to wychodzi poza ciało. o ile dobrze rozumiem, więc może i tak się przenosi. Ja po każdym spotkaniu z moim szefem - a facet jest dokładnie taki jak opisujecie, nigdy nie uśmiechnięty, wszystko po bożemu i na poważnie - mam bóle głowy. Serio, co raz to samo 😛


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@wajdelotaa)
Połączone: 2 lata temu

hej, a co to znaczy dokladnie ze czakra jest zablokowana? Jak to mozna poczuc u siebie? Bo czytam te posty i nie bardzo kumam jak to rozroznic od zwyklego zlego samopoczucia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@willowa96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Wajdelotaa O, dobre pytanie! Najprościej: zablokowana czakra to jakiś obszar ciała gdzie energia "stoi", nie płynie. Możesz to czuć jako napięcie, ucisk, chłód, pustkę, albo chroniczny ból w danym miejscu. Np. sakralna to okolice pod pępkiem, i jeśli tam masz zawsze spięcie, trudno ci się śmiać, jesteś sztywny w biodrach, to może być znak.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

Ten temat dotyka czegoś bardzo istotnego. trudno powiedzieć, człowiek który zakazał sobie zabawy - bo to jest zawsze zakaz, mniej lub bardziej świadomy - nosi w sobie bardzo specyficzny rodzaj zamknięcia, który różni się od zwykłego smutku czy zmęczenia. To jest jakby wewnętrzna cenzura radości. I takie osoby emitują pole które jest ciasne, jakby kurczyło przestrzeń wokół. Nie zdziwiłabym się że to właśnie dlatego jesteśmy przy nich fizycznie nieswojo, nasze ciało energetyczne wchodzi w kontrakcję odpowiadając na tę ciasnote.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

no popatrz ale jak można komuś pomóc w takiej sytuacji, nie narzucając się? Bo mam jedną osobę w rodzinie która jest dokładnie taka i zastanawiam sie czy jest jakis sposob żeby jej pole jakoś... nie wiem, otworzyć? Albo chociaż żeby mniej mi to wchodziło?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@starlight75)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Andromedka_W To są dwa osobne pytania i ważne żebyś je rozdzieliła. moim zdaniem, otwieranie czyjejś czakry bez jej wiedzy i zgody to ingerencja w cudze pole - i to bez względu na intencje może przynieść więcej zamieszania niż pożytku. Natomiast ochrona swojego pola to już twoje prawo i twój obowiązek wobec siebie. przed kontaktem z taką osobą warto zrobić proste uziemienie - wyobraź sobie korzenie wychodzące ze stóp głęboko w ziemię, a wokół ciała świetlistą otoczkę. to nie jest cuda-wianki, to naprawdę działa jako intencja ochronna.


Odpowiedz
(@andromedka_w)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 293

@Starlight75 Dobra, rozumiem że to dwie osobne kwestie. mniej więcej, ale jak konkretnie chronić swoje pole kiedy siedzi się np. przy stole obiadowym z taką osobą co godzinę? Bo nie mogę wychodzić co chwilę do drugiego pokoju żeby się "wyzerować", to wygląda dziwnie.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@willowa96)
Połączone: 2 lata temu

O, to jest super praktyczne pytanie bo mnie też to dotyczy! Ja stosuję taką metodę że przed wejściem do pomieszczenia gdzie ta osoba jest, wyobrażam sobie taką bańkę ze złotego światła wokół siebie. Brzmi banalnie ale u mnie działa, serio. Chodzi o to żeby intencja była czysta, nie mur obronny tylko granica z miłością - wtedy podobno własna czakra sercowa nie zamyka się tylko zostaje otwarta ale chroniona.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 264

@Willowa96 Złota bańka, jasne. A jak ktoś nie ma wyobraźni wizualnej to co, nie może się chronić? Serio pytam bo połowa ludzi to niewidzący i dla nich te wizualizacje są kompletnie niedostępne


Odpowiedz
(@willowa96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 205

@Tojadek No to można używać oddechu albo słów zamiast obrazu. przynajmniej u mnie, ale mnie bardziej ciekawi co ty proponujesz zamiast tego, bo samo podważanie bez alternatywy niespecjalnie pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@tojadek)
Połączone: 12 miesięcy temu

A ja jednak inaczej. nie proponuję nic, bo nie wiem czy w ogóle takie przenoszenie istnieje w sposób który można blokować. mam wrażenie że dużo tutaj jest życzeniowego myślenia a mało weryfikacji. Ale spoko, nie chcę psuć dyskusji


Odpowiedz
Wpisy: 616
Rozpoczynający temat
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracam do wątku bo mnie pytanie Andromedki też dotyczy. że tak powiem, ja mam taką osobę w pracy, siedzimy w jednym biurze. I właśnie o to mi chodzi w tym temacie - nie o jednorazowe spotkanie, tylko o długi kontakt. Czy po kilku tygodniach takiej ekspozycji mozna trwale naruszyć własne pole? Bo mam wrażenie że coś we mnie "stwardniało", nie mogę dobrze uśmiać się nawet w domu


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz to klasyczny objaw długotrwałego wpływu środowiskowego na czakry. Nie tyle "zarażenie", co wejście w chroniczny pattern energetyczny - twoje ciało się adaptuje i zaczyna naśladować ten wzorzec bez twojej zgody. Sakralna i sercowa to pierwsze ofiary. Ile mniej więcej trwa ten kontakt codzienny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Turmalinka02 Jakies trzy, może cztery miesiące. I właśnie w tym czasie coś we mnie jakby... zgasło. Na poczatku czułam ten ucisk tylko w pracy, teraz jest też w domu i rano po wstaniu 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 477
(@salomea63)
Połączone: 2 miesiące temu

Ojej, to brzmi naprawdę niedobrze. Apolonia, a czy ta osoba w pracy wie że tak na ciebie wpływa? Nie mówię żeby ją konfrontować, ale zastanawiam się czy ona sama jest świadoma swojego stanu, czy to takie całkowicie nieświadome przenoszenie 😀


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@eremitka)
Połączone: 1 rok temu

Czyli to znaczy że można kogoś "zarazić" zamknięciem czakr bez wiedzy obu stron? Że ani dawca ani biorca nie musi być tego świadomy? To trochę przerażające jeśli tak 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stellaria93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 198

@Eremitka Słowo "zarazić" jest tutaj na prawdę problematyczne, bo sugeruje jakiś mechanizm biologiczny albo fizyczny, ktorego nikt nie potrafil do tej pory opisać mierzalnie. jak dla mnie, powiedziałabym raczej: długi kontakt z kimś w silnym stanie emocjonalnym wpływa na nas poprzez całe mnóstwo kanałów - mowę ciała, ton głosu, dopasowanie emocjonalne, stres spoleczny. To wszystko jest realne i ma skutki. Czy to "czakry" czy inaczej to nazwiemy, efekt jest podobny 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@kielichowa_83)
Połączone: 2 lata temu

Stellaria ma rację że mechanizm jest niejasny, ale mnie i tak interesuje co praktycznie robić. Apolonia, próbowałaś jakichś kąpieli solnych po pracy? Ja jak mam ciężkie dni energetycznie to sól morska w wannie robi coś z tym napięciem, dosłownie po pół godziny czuję się inaczej. nie twierdzę że to czyści czakry, ale coś robi 😀


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@druid-pl)
Połączone: 2 lata temu

No ja tam nie wiem co to robi, ale sól faktycznie działa, u mnie też. Może po prostu się rozluźniasz w ciepłej wodzie, a może jest coś więcej, trudno powiedzieć. a propos tego co Apolonia mówi że w domu też to czuje - ja po tygodniu w pracy z moim szefem mam tak samo, w weekend do południa jestem jak zombie, żona już to zauważyła


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@pentaklia90)
Połączone: 1 rok temu

Musisz mi wybaczyć ale nie. a czy ktoś próbował odwróconego podejścia - zamiast się chronić, celowo wnosić do tego pola coś radosnego? Nie wiem, może to naiwne, ale czy można "zarazić" kogoś radością tak jak ona nas zaraża zamknięciem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@turmalinka02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 107

@Pentaklia90 To nie jest naiwne, ale jest trudne i wymaga znacznie większego zasobu energii niż samo dbanie o siebie. Pole radości i otwartości jest "głośniejsze" niż pole zamknięcia, ale żeby je utrzymać w środowisku które ciągnie w dół, trzeba być bardzo dobrze uziemionym. Inaczej szybko się wyczerpujesz. Niektórzy terapeuci to robią świadomie, ale to praca a nie codzienna rzeczywistość.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@wela_94)
Połączone: 3 lata temu

Wcinam się na chwilę, ale ta cała rozmowa o "przenoszeniu pola" zaczyna mi przypominać dyskusję o niewidocznych wiatrach. każdy mówi że coś czuje, nikt tego nie mierzył, wszyscy mają "dowody" w postaci własnych wrażeń. Nie mówię że te wrażenia są fałszywe - ale skąd wiecie że ich przyczyną jest czakra tej konkretnej osoby a nie po prostu napięta sytuacja w pracy, hałas, złe powietrze, strach przed szefem? Serio, ktoś to rozdzielał?


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@jaspisowa-1)
Połączone: 1 rok temu

Wela, to pytanie wraca jak bumerang w tym wątku i rozumiem skąd ale jest w nim ukryte założenie że jeśli czegoś nie da się zmierzyć, to nie istnieje. Ludzie opisują tu bardzo spójne doświadczenia cielesne - ucisk, chłód, "stwardnienie" wewnętrzne. Czy nazwa "czakra" jest właściwa to kwestia umowna, ale samo zjawisko wydaje mi się godne uwagi niezależnie od terminologii.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@wajdelotaa)
Połączone: 2 lata temu

hej, przeczytałem prawie cały watek i mam pytanie - czy jak ktos nie umie sie bawic to ON sam tez to czuje ze cos mu nie gra? czy on mysli ze jest normalnie a inni czuja ze cos z nim nie tak? bo zastanawiam sie czy ta osoba z pracy Apolonii wie w ogole ze cos sie dzieje


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@pogoda-2)
Połączone: 1 rok temu

To pytanie Wajdelotaa dotyka czegoś bardzo ważnego, bo właśnie to jest serce sprawy. Człowiek który zablokował dostęp do zabawy i lekkości rzadko odczuwa to jako brak - on odczuwa świat jako poważny, odpowiedzialny, pełen obowiązków, i to mu się wydaje normalnym sposobem istnienia. Dla niego to inni są niepoważni. Blokada nie boli, przynajmniej nie wprost - boli pustka którą czuje gdy wszyscy wokół się śmieją a on nie rozumie z czego. To jest bardzo samotne miejsce w środku


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@rozmarynek)
Połączone: 1 rok temu

ojra, ojej, to co Pogoda napisała brzmi tak smutno... Czy taka osoba może się "odblokować" sama, bez pomocy? Albo czy w ogóle jej to wychodzi bez świadomości że coś jest zamknięte


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@rozmarynek)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, to co Pogoda napisała brzmi tak smutno. przynajmniej tak to widzę, .. Czy taka osoba może się "odblokować" sama, bez pomocy? Albo czy w ogóle jej to wychodzi bez świadomości że coś jest zamknięte?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: