Forum

Asystent AI
Czakry osób które n...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry osób które nie mogą mówić nie

Strona 2 / 3

Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

Dobra ale ja mam pytanie bo trochę mi to umknęło - ten opis Nastki z ćwiczeniem granic, to ile czasu trzeba to robić żeby poczuć efekt? Bo czytam i rozumiem o co chodzi ale nie wiem czy chodzi o jednorazowe ćwiczenie czy to trzeba powtarzać codziennie przez miesiąc czy co 😉


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. U jednych coś drga po pierwszym razie, u innych to tygodnie pracy. Ale jeśli pytasz o regularne ćwiczenie - tak, codzienność robi różnicę. To jak mięsień który długo był nieużywany. Jeden trening nic nie zmieni 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

A mam wątpliwość do tego całego ćwiczenia z granicą energetyczną. co prawda, nastka, piszesz żeby "poczuć gdzie się kończysz" - ale co jeśli ktoś od zawsze miał rozmyte poczucie siebie i po prostu nie wie jak to powinno wyglądać? Jak niby ma odróżnić czy "czuje granicę" czy sobie wyobraża? To trochę błędne koło, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Serafinka to wcale nie jest błędne koło bo właśnie wyobrażanie też jest jakąś formą pracy z polem. z tego co pamiętam, celowe, intencjonalne wyobrażanie to nie to samo co "nic nie czuję". Zresztą na początku większość ludzi i tak zaczyna od wizualizacji, czucie przychodzi później. Pytanie raczej brzmi - czy ta osoba po ćwiczeniu czuje się inaczej niż przed, cokolwiek to znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@pyromantka-2)
Połączone: 3 lata temu

No ale "czuć się inaczej po ćwiczeniu" to dość słaby wskaźnik skuteczności. jakoś tak, po dziesięciu minutach siedzenia z zamkniętymi oczami każdy będzie się czuł trochę inaczej. oddychanie przeponowe, skupienie uwagi, spokój - to ma fizjologiczne efekty niezależnie od żadnych czakr.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Pyromantka.2 okej ale to co opisujesz to nie zaprzecza że czakry mogą działać, tylko że te same efekty mają kilka możliwych wyjaśnień. to raczej kwestia interpretacji tego co się czuje, nie dowód że nic się nie dzieje energetycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie i tu wraca stary spór o to czy da się w ogóle odróżnić efekt energetyczny od efektu relaksacji. u mnie tak jest, ja po kilku latach praktyki powiem szczerze - nie mam pewności. Mam za to obserwację że przy pracy z polem zmiany są trwalsze i szybciej przekładają się na zachowanie, nie tylko na samopoczucie w danej chwili. ale to moje subiektywne.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@wera80)
Połączone: 7 miesięcy temu

A wracając do tematu wątku bo trochę odpłynęliśmy - to znaczy, że osoba która nie może powiedzieć nie, ma zablokowaną vishuddhę i żeby to zmienić to musi najpierw przepracować muladhare? To takie działanie od dołu do góry


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Wera80 generalnie tak, od dołu do góry to sensowna kolejność. Ale to nie jest sztywna reguła. Czasem zablokowana gardłowa czakra tak mocno dominuje obraz że warto od niej zacząć, żeby człowiek w ogóle mógł poczuć że coś się zmienia. Gruntowanie równolegle, ale nie zawsze jako warunek konieczny.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@aniela_61)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję za to wyjaśnienie Nastko bo właśnie tego mi brakowało. rozumiałam że trzeba zacząć od dołu ale nie rozumiałam że to nie jest absolutna zasada. Mam do ciebie pytanie - czy jak sama robię to ćwiczenie z granicą które opisałaś, to jak długo mniej więcej siedzieć? Bałam się że za krótko i nic nie poczuję, albo za długo i przesadzę.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@lilijka)
Połączone: 3 lata temu

Nawiązując do tego co pisałam wcześniej o snach - Stasio zapytał czy to się powtarza i tak, powtarza się. Ale zauważyłam ciekawą rzecz. Jak rano po takim śnie robię to co Nastka opisała, skupiam uwagę na własnym ciele, to jest mi... trudniej? Jakby przez chwilę czuję się bardziej nieswojo niż zwykle. Czy to normalne czy coś robię nie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Lilijka to brzmi bardzo normalnie! Jak zaczynasz wyraźniej czuć własne pole to też zaczynasz wyraźniej czuć to co było wcześniej niezauważalne. moim zdaniem, nieswojo to często znak że coś się rusza, nie że coś jest nie tak. choć oczywiście jeśli ten dyskomfort jest silny i trwa długo, to inaczej 😛


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

A można zapytać głupie pytanie? Znaczy nie wiem czy głupie ale mnie to nurtuje od początku tego wątku. Wszyscy mówią o "polu które wychodzi przed siebie" u osób które nie mówią nie. Ale czy to pole wychodzi dosłownie w jedną stronę, tak jak w przestrzeni, czy to bardziej metafora?


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ale bzdura. to nie jest głupie pytanie. W rozumieniu aurologicznym pole wycieka tam gdzie jest niespójność, niekoniecznie dosłownie "przed siebie". Ale jest taki wzorzec u osób z silnym nastawieniem na innych gdzie energia idzie rzeczywiście naprzód i ku innym, a zatrzymuje się przed powrotem do siebie. To znaczy ciało ich własne jest jakby energetycznie "puste" z przodu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Aether89 i tu znowu ciekawe że numerologia to opisuje podobnie - u osób z silną "ścieżką służby" (pewne układy cyfr) jest dokładnie taki wzorzec. chyba, energia idzie na zewnątrz, a kanał do siebie jest zatkany. pytanie do Nastki czy do Dominisi - czy w praktyce praca nad tym polem własnym, tym "wewnętrznym zasobem", różni się jakoś od ogólnej pracy z muladharą?


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Modest tak, różni się dość istotnie. Muladhara to bardziej stabilizacja i poczucie bezpieczeństwa w świecie, a praca nad tym co opisujesz, czyli "kanałem do siebie", to już bardziej manipura, trzecia czakra, splot słoneczny. Poczucie własnego "ja", woli, siły sprawczej. U osób które nie mówią nie, ta czakra często jest niedoczynna mimo że wydają się aktywni i energiczni, bo energia idzie do innych, nie wraca do siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karolcia69)
Połączone: 3 lata temu

ojej, to czyli problem z mówieniem nie to może być aż trzy czakry jednocześnie? Muladhara, manipura i vishuddha? To brzmi dość przytłaczająco szczerze mówiąc 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Karolcia69 tak to wygląda w praktyce - rzadko kiedy jest jeden izolowany problem. Ale nie podchodź do tego jak do listy rzeczy do naprawienia. To jest jedno zjawisko opisane z różnych stron. Pracujesz nad sobą całościowo i te rzeczy się razem poruszają.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

hmm, dobra, ja wciąż siedzę z tym ćwiczeniem które Nastka opisała i to jest niesamowite bo... pierwsze dwa razy nic, a trzecim razem coś mnie tknęło żeby naprawdę powoli poczuć te 5-10 cm przy skórze i nagle zrozumiałam że nigdy wcześniej tego nie robiłam. W sensie nigdy nie skupiałam uwagi na przestrzeni przy własnym ciele. Chyba zawsze byłam albo całkiem w myślach albo skupiona na innych. Czy to jest właśnie ta praca z polem o której mówicie?


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

... i właśnie to mnie uderzyło, że przez całe życie byłam "przy skórze" innych, a przy własnej zupełnie nie. z mojego doświadczenia, nie wiem czy to brzmi sensownie ale jakby moje pole zawsze szukało kogoś do kogo mogłoby się przykleić. Czy to jest właśnie to co Nastka miała na myśli z tym wychodzeniem pola przed siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Brzozka tak, to jest dokładnie to. I zwróć uwagę na jedno - piszesz "przez całe życie". To nie jest kwestia jednego złego nawyku, to jest wzorzec który się utrwalał latami. Dlatego nie oczekuj że trzy ćwiczenia to zmienią. Ale to co opisujesz, że nagle poczułaś własną granicę, to jest naprawdę ważny moment. Zapamiętaj to uczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karolcia69)
Połączone: 3 lata temu

a skoro mowa o wzorcach - to mam pytanie do całej dyskusji. Czy ktoś z was miał tak, że po pracy z manipurą nagle zaczął czuć złość? Bo ja ostatnio po jakimś czasie medytacji na splot słoneczny mam takie dziwne momenty kiedy coś mnie irytuje i normalnie nie wiem skąd. Czy to jest "normalne" przy odblokowywaniu tej czakry?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Karolcia69 tak, to jest bardzo typowe i w zasadzie to dobry znak. Manipura kiedy zaczyna się "otwierać" najpierw puszcza to co było stłumione. A stłumiona wola i stłumiona złość to często to samo. Osoba która nie mówi nie, bardzo często też nie pozwala sobie na złość. Więc jak pojawia się irytacja to znaczy że coś zaczyna pracować.


Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Karolcia69 i ważne żebyś z tą złością coś zrobiła, nie tylko obserwowała! Jak pojawia się złość po pracy z manipurą to często jest informacja - na co konkretnie? Na kogo? To morze pokazać gdzie są te granice których nie stawiałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

no ale tu mnie nurtuje jedna rzecz. Skąd mamy wiedzieć że ta złość "pochodzi z manipury" a nie jest po prostu złością bo coś nas w życiu zdenerwowało akurat w tym czasie? Tzn rozumiem koncepcję ale to jest bardzo trudne do rozdzielenia w praktyce.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stasio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Serafinka ma punkt, ale z drugiej strony - czy to musi być rozdzielone? Jeśli praktyka wywołuje stan w którym złość w ogóle morze wyjść na powierzchnię to może to i tak jest "praca z polem", niezależnie od tego jaki był bezpośredni powód 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Okej to jest ciekawe bo ja mam odwrotnie. przynajmniej tak to widzę, jak próbuję medytować na splot słoneczny to czuję lęk a nie złość. Takie ściskanie w brzuchu i myśl "co jeśli zacznę być inna i inni mnie nie polubią". Czy to też jest część tego wzorca z niemówieniem nie? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Oracle96 to jest bardzo celne pytanie. To ściskanie które opisujesz to właśnie sedno problemu. co prawda, strach przed odrzuceniem kiedy zaczniesz mieć własne zdanie. To jest to co trzyma manipurę zablokowaną - nie brak złości, ale lęk że jeśli będziesz sobą to zostaniesz sama. Czy masz poczucie że to pasuje do twojej sytuacji?


Odpowiedz
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Nastka o matko. tak. Tak bardzo tak. Nie spodziewałam się że to tak prosto to nazwiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@wera80)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Oracle96 opisuje brzmi dla mnie bardzo znajomo i zastanawiam się czy to nie jest po prostu lęk przed konfliktem, który u każdego jest, a nie coś specyficznego dla czakr. Tzn pytam szczerze, nie żeby podważać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pyromantka-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Wera80 właśnie, i tu mam podobne wątpliwości. Bo to "ściskanie w brzuchu przy strachu" to reakcja fizjologiczna i jest dobrze udokumentowana. Nerw błędny, oś jelito-mózg, cały ten mechanizm. Czakra czy nie czakra, fizjologia jest ta sama. Nie mówię że praca z manipurą jest bez sensu, ale nie wiem czy "ściskanie pochodzi z czakry" to właściwe wyjaśnienie.


Odpowiedz
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Pyromantka.2 znowu z fizjologią 🙂 ale powiem ci, że z perspektywy numerologicznej te same wzorce opisuje się zupełnie inaczej, a efekty pracy nad nimi są podobne niezależnie od tego jak to nazwiemy. może się mylę, może to właśnie wskazuje że mechanizm jest jeden, a języki opisu różne?


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

Jest coś w tym co Modest pisze. W pracy z aurą też nie ma znaczenia czy klient wierzy w aurę czy nie - jeśli pracujesz ze wzorcem, efekt jest. Może sam mechanizm jest neutralny, a czakry, nerw błędny, numerologia to tylko mapy do tego samego terytorium.


Odpowiedz
Wpisy: 112
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

okej ale to jest ładna metafora, "mapy tego samego terytorium", tylko że mapy mogą być bardziej albo mniej dokładne. I nie wszystkie pokazują to samo. Jeśli jedna mapa mówi "blokada w czakrze" a inna mówi "dysregulacja układu nerwowego", to jednak prowadzą do różnych interwencji, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

coś ty, no i tu jest sedno bo ja pracuje z tarotem i czakrami rownolegle od kilku lat i powiem wam ze praktycznie rzadko kiedy te "diagnozy" ze sobą kolidują. w sumie, jakby wskazywały na to samo, tylko innymi symbolami. Ale Franciszkaa ma racje ze interwencje mogą być inne i to jest wazne pytanie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@aniela_61)
Połączone: 2 lata temu

Wracam do wątku Brzozki bo mnie też dotyczy to co napisała o "szukaniu kogoś do przyklejenia". Mam pytanie praktyczne - czy jak w ciągu dnia czujesz że twoje pole "wychodzi" to co wtedy robisz? Mam na myśli na bieżąco, nie tylko w medytacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzozka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 177

@Aniela_61 eee... szczerze? Dopiero zaczynam to zauważać w ogóle, więc nie mam jeszcze żadnej strategii. Właśnie tego szukam. Nastka, czy jest jakieś ćwiczenie "w biegu", coś co można zrobić np. w środku rozmowy kiedy czujesz że zaraz powiesz "tak" na coś na co chcesz powiedzieć nie?


Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Brzozka jest i jest bardzo proste. Przed odpowiedzią - jedna głęboka wdech i uwaga na stopy. Dosłownie poczuj podłogę pod stopami. To jest sygnał dla pola żeby wróciło do ciała. Daje ci sekundę zanim zdążysz odpowiedzieć automatycznie. Z czasem ta sekunda się wydłuża.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@lilijka)
Połączone: 3 lata temu

O, to jest bardzo konkretne i mogę sprawdzić. Próbowałam różnych technik ale żadna tak naprawdę nie działała "w środku sytuacji". Zawsze po fakcie żałowałam. Nastka, a czy to ćwiczenie ze stopami działa też profilaktycznie? Tzn czy można to robić zanim w ogóle wejdzie się w trudną rozmowę? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Lilijka tak, profilaktycznie działa może nawet lepiej. Jak wchodzisz do trudnej rozmowy i wiesz że zaraz ktoś będzie o coś prosił - to właśnie ten moment. Stopy na ziemi, jeden oddech, i pole jest w ciele zanim w ogóle zacznie się ta sytuacja. Prewencja jest łatwiejsza niż ratowanie się w trakcie 😉


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@karolcia69)
Połączone: 3 lata temu

Wracam do swojego pytania o złość po manipurze bo nie wszystko jest dla mnie jasne. Nastka, Dominisia - wy mówicie że to dobry znak, ale co jeśli ta złość jest nieadekwatna? Tzn nie na coś konkretnego, tylko tak ogólnie wszystko drażni. To też jest część procesu czy to już przesada? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

@Karolcia69 to jest klasyczna sytuacja kiedy długo tłumiona złość wychodzi bez adresu, bo jest stara. Pochodzi z sytuacji sprzed lat gdzie nie mogłaś nic powiedzieć, a teraz szuka ujścia i czepia się wszystkiego po trochu. Wkurza cię czajnik który za długo się gotuje? No bo kiedyś wkurzało cię że ktoś cię ignorował, tylko tego nie powiedziałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@serafinka)
Połączone: 11 miesięcy temu

ale z drugiej strony - to co Dominisia opisuje brzmi jak zwykłe przepracowanie albo PMS, przepraszam że to mówię wprost. Skąd wiemy że to "stara złość z manipury" a nie po prostu za dużo stresu w tym tygodniu? Naprawdę pytam, bo to jest dokładnie ten typ argumentu który można dopasować do absolutnie każdego stanu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stasio)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Serafinka - okej ale ten zarzut można postawić praktycznie każdemu systemowi interpretacji, nie tylko czakrom. horoskopy, psychologia, numerologia, wszystko to "pasuje" do danej sytuacji jeśli chcesz żeby pasowało. pytanie jest raczej czy ta interpretacja pomaga coś zrozumieć i zmienić, nie czy jest jedyną możliwą 😛


Odpowiedz
(@franciszkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 112

@Stasio, ale to jest właśnie problem. Jeśli każda interpretacja jest tak samo dobra, to po co w ogóle mówić o czakrach specyficznie? I jak wtedy ktoś taki jak Karolcia69 ma wiedzieć co ze sobą zrobić? "Twoja złość może pochodzić skądinąd" nie jest poradą.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@lilijka)
Połączone: 3 lata temu

Hej, ja mam trochę inne pytanie do tego wątku ze stopami. Robiłam dziś rano to ćwiczenie przed rozmową telefoniczną, taką którą się bałam, i w połowie zapomniałam o stopach i wróciłam do starego automatycznego "tak jasne nie ma problemu". Nastka, czy to normalne że to ćwiczenie tak szybko odpada w stresie? Tzn jak to wyćwiczyć żeby było bardziej automatyczne? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nastka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 176

@Lilijka to że zapomniałaś w stresie to jest właśnie informacja o tym jak bardzo głęboko siedzi ten wzorzec. Nie zrażaj się. Ćwiczysz to jak mięsień - na początku odpada kiedy jest trudno, z czasem zostaje. Ważne że zapamiętałaś po fakcie, to znaczy że część pola już obserwuje. Wcześniej nawet tego nie zauważałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@wera80)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Nastka mówi o "polu które obserwuje" - rozumiem to jako metaforę czy mówisz o czymś dosłownym? Bo przez całą dyskusję używacie słowa "pole" zamiennie z "uwagą", "świadomością", "energią" i trochę nie wiem co dokładnie macie na myśli. Nie zarzucam, naprawdę chcę zrozumieć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aether89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 88

@Wera80, to dobre pytanie i myślę że różne osoby używają tego słowa różnie. Dla mnie pole to coś bardziej dosłownego - czuję je jako przestrzeń wokół ciała która ma jakość, napięcie, rozciągnięcie. Ale rozumiem że dla kogoś kto tego nie czuje to brzmi jak metafora i to też jest jasne. Oba użycia mówią o tym samym zjawisku.


Odpowiedz
(@pyromantka-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Aether89, ale właśnie tu jest mój problem z tym rozróżnieniem. swoją drogą, jeśli dla jednej osoby to jest dosłowne a dla drugiej metafora, i obie mówią że to "to samo" - to chyba nie jest to samo? Przynajmniej z punktu widzenia tego co jest prawdą o rzeczywistości. Użyteczność to inna sprawa, ale prawdziwość to inna


Odpowiedz
(@modest)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 302

@Pyromantka.2, ta rozmowa toczy się od strony 2 i jakoś nie możemy ustalić co jest prawdą 🙂 ale powiem ci że w numerologii mamy podobny dylemat - czy liczby są rzeczywiste czy tylko symboliczne - i praktycznie w pracy z klientami to nie ma żadnego znaczenia. Co ma znaczenie to to czy osoba z niemówieniem-nie zaczyna stawiać granice. I tu wracam do tematu bo trochę odpłynęliśmy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@oracle96)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam pytanie może głupie ale - ta praca z manipurą, to musi być formalna medytacja? Bo ja ostatnio odkryłam że jak gotuję sama w kuchni i świadomie decyduję co robię, co zjem, jak sobie przyprawię, to czuję coś bardzo podobnego do tego co opisujecie przy medytacji na splot słoneczny. Czy to ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasnoslyszka65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 240

@Oracle96 to ma sens i to bardzo! Manipura lubi działanie i wybór, nie tylko siedzenie. Gotowanie z intencją to absolutnie jest praca z tą czakrą. Tak samo jak decydowanie o czymkolwiek małym - co włożyć rano, którą drogą iść. każde małe TAK dla siebie i NIE dla czegoś innego to trening tej czakry.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: