Forum

Asystent AI
Czakry a zamieszani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a zamieszanie powodowane presją rodziny


Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wiedunia76)
Połączone: 3 lata temu

jejku, hej, piszę bo ostatnio mam taki dziwny stan i niewiem jak to nazwać. Chodzi o presję ze strony rodziny - mama, teściowa, mąż - każde ma jakieś oczekiwania i ciągle coś nie tak. I od jakiegoś czasu czuję jakby coś we mnie było... puste. Nie wiem czy to dobrze mówię. Jakby w środku był taki obszar bez energii, takie miejsce gdzie nic nie ma i właśnie przez to chyba nie mogę się zebrać w sobie, nie mam siły reagować normalnie, wszystko mnie przerasta. Ktoś z was coś takiego czuł? Słyszałam że to może mieć związek z czakrami, że jak jest za duży nacisk z zewnątrz to jakieś pole energetyczne się jakby zapada. Ale niewiem czy dobrze to rozumiem 🙂


Odpowiedz
34 odpowiedzi
Wpisy: 85
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz to klasyczne objawy pustki w polu energetycznym. no, zazwyczaj kiedy ktoś doznaje długotrwałego stresu albo presji z wielu stron naraz, pole aury robi się niespójne i mogą powstawać takie miejsca gdzie energia po prostu nie krąży. Nie zapada się dosłownie, raczej jakby zastygała albo wypływała. Pytanie tylko które czakry są u ciebie najbardziej dotknięte, bo to zależy od tego skąd pochodzi ta presja. Rodzina, relacje, poczucie obowiązku - to zazwyczaj sploty w okolicach czakry solarnej albo sercowej. Czujesz tę pustkę bardziej w klatce piersiowej czy gdzieś niżej, w brzuchu?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

Też miałam coś takiego przy trudnym okresie z rodziną i muszę powiedzieć że Mystria dobrze wskazuje kierunek. Ja notowałam swoje stany i porównywałam z tym co czytałam - ta pustka o której piszesz brzmi jak zakłócenie w czakrze solarnej, czyli Manipura. To ona odpowiada za poczucie własnej mocy, za granice, za to żebyś mogła powiedzieć "nie" i żeby twoje "nie" cokolwiek znaczyło. Jak rodzina z każdej strony wywiera presję to ta czakra dosłownie traci siłę. Fizycznie można to czuć jako taką dziurę gdzieś w okolicy splotu słonecznego.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

Klatka no właśnie ta granica jest płynna i dlatego warto obserwować kiedy to się pojawia. Jak masz te odczucia konkretnie w sytuacjach presji albo konfliktu, nie bez powodu, to raczej wskazuje na energetykę a nie na dolegliwość fizyczną. Chociaż jedno nie wyklucza drugiego, czakra solarna jest powiązana z układem trawiennym i u mnie na przykład przy dużym stresie energetycznym zawsze dostawałam problemów z żołądkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@izoldka92)
Połączone: 2 lata temu

ojejciu kochana, słuchajcie, ja trochę studzę entuzjazm. Nie twierdzę że czakry nie mają sensu, ale to co opisuje Wiedunia to brzmi jak wypalenie. I taka "pustka w polu" to bardzo ładna metafora ale... co tak naprawdę wiemy o tym mechanizmie? Bo widzę że Mocarnaa i Mystria mówią to całkiem pewnie, jakby to była diagnoza. A skąd ta pewność że to splot słoneczny a nie na przykład krtań, bo ta odpowiada za wyrażanie siebie i tłumienie głosu w relacjach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 85

@Izoldka92 masz rację że nie ma tu pewności i nie chciałam tego powiedzieć jako diagnozy. Dlatego właśnie zapytałam gdzie Wiedunia czuje tę pustkę, bo to ona wie najlepiej. Wizualizacja i czucie to indywidualna sprawa. Co do gardłowej - tak, też może grać rolę jeśli te oczekiwania rodziny powodują że tłumi swój głos i nie mówi co naprawdę czuje. Ale to nie albo-albo, czakry rzadko reagują pojedynczo.


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wiedunia76)
Połączone: 3 lata temu

rety, no właśnie ten żołądek to mnie trafiliście. tak mi się wydaje, ciagle mam problemy z brzuchem jak jest jakieś rodzinne spotkanie, a sama w sobie czuję tę pustkę chyba bardziej w środkowej części, niewiem jak to dokładnie opisać, jakby coś było wyssane. I rzeczywiście rzadko mówię co myślę bo po co, i tak nikt nie słucha albo zaraz się zacznie awantura. Wiec może i krtaniowa ma w tym swój udział.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Tego akurat nie łykam. oj, klasyczny schemat! Pustkę w polu można poczuć gdy czakry są zbyt długo tłumione przez otoczenie. mniej więcej, ja bym powiedziała że masz obie zablokowane - solarną I gardłową jednocześnie, to bardzo częste u kobiet które żyją w środowiskach gdzie się od nich wymaga a nie słucha. Najlepiej w takiej sytuacji zapalić żółtą świecę przy solarnej i niebieską przy gardłowej i po prostu posiedzieć w ciszy z intencją otwarcia. Sama tak robiłam i naprawdę pomaga.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izoldka92)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Geranium no i tu właśnie mam wątpliwości. zapalanie świec to ładny rytuał ale czy to rzeczywiście robi coś z czakrą czy z samopoczuciem? Bo od palenia świecy zmiana nastroju jak najbardziej ale to chyba nie jest odblokowanie energetyczne? Trochę się boję że ktoś w trudnej sytuacji zapali świeczkę, poczuje się chwilę lepiej i pomyśli że problem rozwiązany, a ta presja rodzinna dalej będzie.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Izoldka ma punkt, rytuał bez intencji i bez pracy nad sobą to dekoracja. jakoś tak, ale z drugiej strony intencja podczas rytuału to nie jest nic magicznego, to po prostu skupienie uwagi - i to już ma realny efekt na to jak człowiek przetwarza sytuację. Więc nie odrzucałbym świec, ale to nie jedyne narzę... no, nie jedyna metoda. Co mówisz na medytację ukierunkowaną na te czakry?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

Klatka jest kilka podejść. Ja zaczynałam od prostej wizualizacji - kładziesz rękę na obszarze solarnym, wyobrażasz sobie żółte ciepłe światło które powoli wypełnia tę przestrzeń gdzie czujesz pustkę. Oddech brzuszny jednocześnie. Nie musisz rozumieć mechanizmu, po prostu dajesz uwagę temu miejscu. To może nie być spektakularne ale robione regularnie naprawdę zmienia odczucie. U mnie trwało kilka tygodni zanim cokolwiek poczułam wyraźniej.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@turkusowa63)
Połączone: 3 lata temu

Hej, ja się znam bardziej na numerologii niż na czakrach ale słuchajcie - ten wątek presji rodziny i pustki brzmi znajomo bo sama przez to przeszłam. jak by nie patrzeć, pytanie do tych bardziej doswiadczonych - ta pustka w polu, to ona po tym jak presja ustaje sama się wypełnia czy trzeba aktywnie coś robić? Bo może jak rodzina odpuści to i problem zniknie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 85

@Turkusowa63 to ważne pytanie i uczciwa odpowiedź jest taka: zależy jak długo ta presja trwała. tak czy siak, jak to jest krótkotrwałe to pole często samo wraca do równowagi jak sytuacja się zmienia. Ale jeśli ktoś latami żyje w takim ścisku energetycznym, te miejsca bez energii mogą się utrwalić jako wzorzec - i wtedy samo ustąpienie presji nie wystarczy, bo ciało i pole energetyczne "nauczyły się" tego stanu. Wtedy potrzebna jest świadoma praca.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@egzorcysta08)
Połączone: 3 lata temu

Czytam to i mam pytanie - te czakry to są jakieś fizyczne miejsca w ciele czy to bardziej metafora? Bo nigdy do konca nie moglem tego rozgryźc. I co to jest pole energetyczne dosłownie, da się to jakoś zmierzyć?


Odpowiedz
Wpisy: 527
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Egzorcysta, to jest dobre pytanie i nie ma jednej prostej odpowiedzi. Z punktu widzenia tradycji jogi i ajurwedy to nie jest metafora - to są konkretne ośrodki energii subtelnej, powiązane z układem nerwowym i gruczołami wydzielania wewnętrznego. Nikt tego nie zmierzył przyrządami w sensie zachodniej nauki, ale to nie znaczy że nie istnieje - po prostu nauka nie ma jeszcze narzędzi. Efekty pracy z czakrami można zaobserwować w zmianie samopoczucia, zachowania, fizycznych dolegliwości. To tyle ile wiem, nie twierdzę że mam pełen obraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@egzorcysta08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 4

@Gienia okej, dzieki. czyli cos jak meridiany w akupunkturze? Tego tez nie widac na rentgenie ale podobno dziala.


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wiedunia76)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do swojej sytuacji - chciałam zapytać czy ta pustka może dawać też takie fizyczne objaw poza żołądkiem. żeby było jasne, bo ostatnio mam wrażenie że jakby moje myśli "wypadają", zaczynam coś i nie kończę, gubię wątki w rozmowie i to mnie przestraszyło trochę. Czy to może być związane z tym samym?


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@ostrze66)
Połączone: 3 lata temu

Wiedunia, zatrzymałam się na tym co piszesz na końcu i chcę powiedzieć wprost - to co opisujesz czyli gubienie wątków, trudność z kończeniem myśli, poczucie pustki, problemy z żołądkiem - to są objawy które absolutnie mogą mieć podłoże energetyczne, ale mogą też być objawem przewlekłego stresu, depresji albo czegoś innego zupełnie fizycznego. przynajmniej u mnie, praca z czakrami może być częścią układanki, ale jeśli to trwa długo i nasila się to bym naprawdę zachęcała żebyś porozmawiała z lekarzem równolegle. Nie zamiast, ale obok. Energetyka i medycyna nie muszą się wykluczać i nikt kto poważnie podchodzi do tych tematów nie powie ci żebyś ignorowała ciało.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

To co Ostrze napisała jest ważne i nie chcę żeby umknęło w tym całym wątku. Wieduniu, te objawy które opisujesz - urywające się myśli, problem z kończeniem - to naprawdę może być wiele rzeczy naraz. Pusty ośrodek energetyczny długo ignorowany potrafi dawać takie właśnie sygnały na poziomie mentalnym, nie tylko fizycznym. Ale pytanie jest inne - od kiedy to masz? Bo to zmienia obraz 😛


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wiedunia76)
Połączone: 3 lata temu

no ba, no włanie Ostrze mnie wystraszyła tym co napisała, bo tak szczerze to nawet nie pomyślałam żeby iść do lekarza, myślałam że to po prostu jakiś stres i przemęczenie od tej całej sytuacji z rodziną. A z tymi myślami to mam może od miesiąca, może trochę dłużej, trudno powiedzieć bo z początku nie zwracałam uwagi. Czy miesiąc to już długo w kontekście tych czakr? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@ostrze66)
Połączone: 3 lata temu

a to ci dopiero, nie chcę nikogo straszyć, ale naprawdę - idź do lekarza, zrób podstawowe badania, tarcyza, morfologia, witaminy. Potem jeśli wszystko w porządku to wracaj i możemy rozmawiać o polu energetycznym ile wlezie. Ale wypalanie kogos w kierunku czakr zanim sprawdzi czy nie ma anemii albo problemów z tarczycą to byłoby z mojej strony nieodpowiedzialne. Miesiąc z takimi objawami to wystarczający powód żeby sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@galaktyka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ostrze ma racje, tarczyca potrafi robic cuda z mysleniem i koncentracją, sama przez to przeszlam. szczerze mówiąc, i co ciekawe - w ujęciu energetycznym tarczyca i tak wiaze sie z gardłową, więc jedno drugiemu nie przeczy. Ale fizyczne sprawdzenie jest pierwsze, bez dyskusji 😀


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@izoldka92)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, nie. no i wreszcie ktoś to powiedział wprost. tak przy okazji, nie twierdzę że czakry są bez sensu, naprawdę nie twierdzę, ale ten wątek szedł w kierunku "zrób wizualizację żółtego światła" i nikt nie zapytał Wieduni kiedy ostatnio była u lekarza. cieszę się że Ostrze to napisała bo ja miałam już pisać i nie wiedziałam jak to ująć żeby nie wyjść na złośnicę 😀


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@pokrzywka95)
Połączone: 3 lata temu

Mnie z kolei takie pytanie bo jestem ciekawa - czy jeslki ktos ma np zablokowaną czakrę sloneczną przez długi czas to to sie odbija na myslelniu? Bo mnie wydawalo sie ze to bardziej kwestia emocji a nie koncentracji. Moze sie myle


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Pokrzywka95 tak, Manipura wpływa też na poczucie sprawczości i siły woli, a jak tego nie ma to myśli faktycznie mogą być chaotyczne - bo brakuje centrum, siły żeby "trzymać" uwagę. trudno powiedzieć, przynajmniej tak to rozumiem z tego co czytałam i co sama obserwowałam u siebie. Ale to nie wyklucza żadnych fizycznych przyczyn oczywiście.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@klatwa)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i zastanawiam się czy ta pustka którą opisuje Wiedunia morze się przenosić? Znaczy - czy jeśli ktoś w rodzinie ma bardzo silne własne blokady energetyczne to morze to wpływać na nasze pole? Bo mam wrażenie że kiedy jestem długo z pewną osobą z mojej rodziny to potem czuję się jakby "opróżniona" i zastanawiam się czy to w ogóle możliwe energetycznie czy ja to sobie wymyślam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Klatwa absolutnie tak! To się nazywa energetyczny wampiryzm i jest bardzo realny. jeśli o mnie chodzi, niektóre osoby nieświadomie pobierają energię z otoczenia, szczególnie w sytuacjach stresu. i właśnie dlatego po takich spotkaniach rodzinnych czujemy pustkę w polu - bo oddaliśmy swoją energię. Turmalin czarny na ochronę polecam, naprawdę działa.


Odpowiedz
(@ninka_73)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 547

@Geranium, wampiryzm energetyczny to trochę duże słowo na coś co można opisać zwyczajnie - po prostu niektóre osoby są wyczerpujące emocjonalnie i to ma realne przełożenie na zmęczenie. nie wiem, nie trzeba od razu zakładać że ktoś ci wysysa energię dosłownie. Efekt może być ten sam ale przyczyna jest może prostsza.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@geranium)
Połączone: 1 rok temu

ojej no, ninka, nie zgodzę się. Obserwuję to od lat i różnica między zwykłym zmęczeniem po trudnej rozmowie a tym po kontakcie z prawdziwym wampirem energetycznym jest wyraźna. To inny rodzaj pustki, inaczej zlokalizowany, inaczej się też regeneruje. Ale rozumiem że nie każdy to czuje tak samo.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@turkusowa63)
Połączone: 3 lata temu

Hej, wracając do pytania Wieduni o ten miesiąc - z perspektywy numerologicznej miesiąc to nie tak dużo ale i nie mało, zależy od intensywności tej presji rodzinnej. Mnie bardziej interesuje jak ta sytuacja z rodziną w ogóle wygląda, bo pisała że rzadko mówi co myśli i to brzmi jak coś co trwa długo, a nie od miesiąca.


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@wiedunia76)
Połączone: 3 lata temu

No tak, ta sytuacja z rodziną to jest coś co ciągnie się od bardzo dawna, właściwie od kiedy pamiętam. Rodzice mają pewne oczekiwania i ja gdzieś po drodze przestałam ich zawodzić a zaczęłam poprostu... spełniać te oczekiwania żeby miało być spokojnie. I może właśnie dlatego ten żołądek mi zawsze buntuje na spotkaniach, bo ciało wie lepiej niż głowa co się tak naprawdę dzieje. Tak to sobie tłumaczę.


Odpowiedz
Wpisy: 85
(@mystria)
Połączone: 3 lata temu

To co teraz napisałaś jest kluczowe. "Przestałam zawodzić a zaczęłam spełniać oczekiwania żeby było spokojnie" - to jest właśnie opis jak blokuje się i solarną i gardłową równocześnie przez lata. tak na marginesie, długoletnia adaptacja do cudzych wymagań zostawia dokładnie taki ślad w polu o jakim piszemy. I odpowiadając na wcześniejsze pytanie - miesiąc? Nie. To się buduje latami.


Odpowiedz
Wpisy: 24
(@sylkaa)
Połączone: 2 lata temu

A czy kamienie mogą pomóc przy takiej długoletniej blokadzie? Bo czytałam że cytryn jest do solarnej ale nie wiem czy to w takiej poważnej sytuacji w ogóle ma sens czy to tylko do lekkich rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mocarnaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Sylkaa cytryn jak najbardziej ale przy długotrwałych blokadach kamienie to raczej wsparcie a nie główna robota. Myślę że Wiedunia potrzebuje czegoś głębszego - regularnej praktyki, może kogoś do pracy energetycznej, a kamień może być pomocniczy przy tym, nie zamiast tego. sama używam cytrinu ale w połączeniu z medytacją, nie samodzielnie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@egzorcysta08)
Połączone: 3 lata temu

Nie rozumiem jednej rzeczy - jak to możliwe że ktos zyje lata w takiej sytuacji i dopiero teraz zaczyna to odczuwac fizycznie? Czy to nie jest tak ze ciało wytrzymuje a potem w pewnym momencie po prostu mówi dość? Pytam szczerze bo to by tlumaczylo ten nagly miesiac pogorszenia.


Odpowiedz
Udostępnij: