ojej wy znwou 😀 sluchajcie, ja mam konkretny problem bo bylam przed chwila w galerii i znowu kupiłam dwie rzeczy ktore nie byly mi potrzebne i teraz mi serce sciska. to juz kolejny raz w tym miesiacu. czy ta manipura moze byc tak aktywna ze to aż fizycznie czuc po fakcie?
hmm jak tak pytasz to chyba bardziej wstyd. takie poczucie ze powinnam wiedziec lepiej. a jeszcze do tego te pieniadze mi teraz brakuje bo mam malo w tym miesiacu i wiedzialam ze nie powinnam ale i tak kupilam.
to co opisuje Wandalena to klasyczny przykład gdzie te trzy poziomy z warsztatu wchodzą jeden po drugim. ciało (ściskanie, wstyd), wzorzec (kolejny raz w tym miesiącu, wiem że nie powinnam ale i tak), przekonanie (pewnie coś w stylu "nie zasługuję żeby mieć wystarczająco" albo "przyjemność muszę sobie kupić"). pytam wprost Wandalena - czy to zakupowe poczucie ulgi jest chwilowe? zaraz potem wraca gorszy stan?
właśnie to mnie zastanawia w tym co Wandalena opisuje - bo to brzmi naprawdę jak mechanizm który sie kręci w kółko. i boję się że sama praca z oddechem przed wyjściem do sklepu nie wystarczy jeśli to pętla. czy ktoś to przeszedł i wyszedł z niej tylko przez pracę z czakrami, bez żadnego innego wsparcia?
to jest uczciwe pytanie Fenakit i warto przy nim zostać. moim zdaniem sama praca energetyczna z manipurą rzadko kiedy wystarczy przy pętli zachowań kompulsywnych, bo tam jest zwykle głębszy wzorzec emocjonalny który potrzebuje świadomego przepracowania. praca z czakrą moze być bardzo pomocna jako element, ale jeśli ktoś rozpoznaje się w tym schemacie, ulga, gorszy stan, znowu ulga, to rozmowa z psychologiem albo terapeutą może być tu poprostu ważniejsza niż kolejna technika energetyczna. to nie jest deprecjonowanie pracy z czakrami, to jest powiedzenie, że mają swoje miejsce i swoje granice.
