Hej, mam takie pytanie bo szukałem na forum i nie znalazłem nic konkretnego. Czy jak się uczy nowej umiejętności, to konkretne czakry są bardziej aktywne albo mogą się blokować? Pytam bo od kilku tygodni uczę się gry na gitarze i jakoś czuje że coś mi przeszkadza, jakiś opór wewnętrzny. Nie wiem czy to kwestia czakr czy poprostu jestem leniwy haha. słyszałem że czakra gardła odpowiada za wyrażanie siebie, to może ona? Czy jest wogole jakaś praca z czakrami którą mozna zrobić żeby nauka szła łatwiej?
Temat całkiem ciekawy, rzadko ktoś o tym pisze w kontekście uczenia się czegoś nowego. Czakra gardła (wiszuddha) na pewno ma znaczenie przy gitarze, bo to jest ekspresja, twórczość, ale nie tylko ona. Przy nauce każdej umiejętności manualnej bardzo ważna jest czakra podstawy i sakralna, bo to stamtąd pochodzi cierpliwość i wytrwałość. Jak masz ten "opór" o którym piszesz, to bym najpierw sprawdziła właśnie te dwie dolne, bo blokada w podstawie często objawia się właśnie jako niemożność skupienia się i kończenia tego co się zaczęło. Masz jakieś inne objawy poza tym oporem?
oo, właśnie szukałam czegoś takiego! ja tez ostatnio zaczełam sie uczyć czegoś nowego (kurs rysunku) i mam identyczne odczucia. Ale mnie bardziej ciekawi czakra trzeciego oka w kontekście nauki, bo myślałam że to ona odpowiada za przyswajanie wiedzy? Albo może to solarna? Nie wiem za bardzo jak to rozróżnić 🙂
akurat wahadełko do czakr to nie jest takie proste jak piszą na różnych stronach. Tzn można ale trzeba wiedzieć jak to interpretować i to nie jest metoda dla każdego. Sama używam wahadełka ale przy czakrach wolę inne metody. Poza tym szczerze, to że czujesz "opór" przy nauce gitary może być poprostu dlatego że gitara jest po prostu trudna na początku i tyle. Nie wszystko musi być od razu związane z czakrami.
Czytam tę rozmowę i mam jedno pytanie do wszystkich - skąd wlasciwie bierze sie przekonanie że "praca z czakrą X" przyspiesza naukę umiejętności Y? Czy ktoś z was widział jakieś badania, albo chociaż powtarzalne doświadczenia różnych osób które by to potwierdzały? Bo mogę uwierzyć że medytacja ogólnie pomaga się skupić i to przekłada się na naukę, ale że konkretnie czakra gardła a nie np. oddechowa medytacja to już inna kwestia.
Muszę się tu wtrącić. Lonia ma rację w jednym, efekt jest realny, ale warto rozróżniać co tak na prawdę się dzieje. Medytacja, wizualizacja, praca z oddechem, to wszystko ma udokumentowany wpływ na skupienie i przyswajanie. Czakry są modelem opisowym, mapą tej pracy. I traktowanie ich jako mapy jest sensowne. Problem zaczyna się gdy ktoś myśli że sama "aktywacja czakry" wyręczy go z ćwiczenia. Przy nauce gitary - ćwiczenie rąk nie ma substytut
okej ale nikt chyba nie mówi że czakry zastąpią ćwiczenie? przynajmniej ja tak nie rozumiem tego tematu. chodzi raczej o to żeby iść na trening czy na lekcje z lepszym nastawieniem i energią, no nie? ja np jak zrobie krótką medytację przed rysowaniem to mi naprawdę idzie lepiej, trudno mi to tłumaczyć inaczej niż że coś się "ustawia" wewnątrz. dzięki Cesarzyca za to rozróżnienie, to jest fajny punkt 🙂
hej, mogę głupie pytanie? bo czytam i troche się gubię. czyli jeśli np dziecko uczy się czegoś nowego, to też ma te czakry aktywne? i czy można pracować z czakrami dziecka żeby mu pomóc się uczyć? pytam bo mam młodszą siostrę i zastanawiam się czy mogłabym jej jakoś pomóc energetycznie. ma problem z koncentracją
a dlaczego właściwe praca z czakrami dzieci jest bardziej ryzykowna? szczerze nie rozumiem tego mechanizmu. przecież intencja jest dobra, siostra chce pomagać. czy chodzi o to że dziecko jest bardziej podatne na sugestię i może np uwierzyć że "jest chore energetycznie"? czy o coś innego?
hej ale wróćmy troche do głównego tematu bo mi zależy 🙂 pytalem o czakry podczas nauki konkretnie. cesarzyca, napisałaś że medytacja i wizualizacja mają udokumentowany wpływ, to możesz powiedzieć co konkretnie polecasz? jak to ma wyglądać w praktyce, np przed ćwiczeniem gitary? jakaś krótka rzecz, 10-15 minut?
wchodze w ten temat bo mnie ciekawi ta kwestia energii do nauki. ja gdy zaczynam cos nowego to mam zawsze taki etap euforii na poczatku a potem ściana. i zastanawiam sie czy to jest wlasnie kwestia czakry solarnej ktora Lonia wymieniala, ze motywacja spada? czy to jest typowe i jak to obejsc energetycznie? nie chce rezygnowac z rzeczy po dwoch tygodniach.
dobra, odpowiadam Znachornikowi bo pytał konkretnie. Medytacja przed nauką nie musi być długa, naprawdę. Ja robię tak: kilka minut skupienia na oddechu, świadome "ustawianie intencji" przed sesją ćwiczeń i tyle. Żadnych skomplikowanych wizualizacji, żadnego wywoływania czakr. To co to robi z głową to jest wyciszenie gonitwy myśli i przestawienie się na tryb uczenia. Czy to są "czakry"? Nie wiem i szczerze mnie to nie obchodzi jak to się nazywa. Efekt jest realny.
przepraszam że wchodze ale mam proste pytanie - czy można robić tę medytację na czakrę solarną bez żadnych przygotowań? tzn siadasz i skupiasz sie na brzuchu i to tyle? bo czytam o tym kolorze żółtym i mantrach i nie wiem czy to wszysko naraz jest potrzebne czy wystarczy sam oddech
o rany, hej, czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam wrażenie że troche mieszamy ze sobą dwie różne rzeczy. Jedna to praca z czakrami jako taka, a druga to poprostu techniki skupienia przed nauka. To nie jest to samo, nawet jeśli efekt bywa podobny. Sam nie jestem specjalistą od czakr, bardziej runami sie zajmuję, ale z tego co czytałem, intencja przy pracy z czakrą jednak jest inna niż przy zwykłym mindfulness. Czy ktoś kto to praktykuje od lat czuje faktycznie różnicę między jednym a drugim?
wracam do tego co Jowitka pisała o ścianie motywacji, bo to mnie bardzo uderzyło! ja mam DOKŁADNIE tak samo z rysunkiem, opisywałam na początku. i też sie zastanawiam czy to jest jakaś prawidłowość energetyczna, bo chyba za duże zbiegnięcie żeby tylko przypadek. może to jest właśnie ten moment kiedy czakra solarna sie wyczerpuje? albo w ogóle nie chodzi o solarną tylko o jakiś cykl który dotyczy wszystkich czakr przy uczeniu sie?
ta "ściana motywacji" którą opisujecie to jest bardzo dobrze opisane zjawisko w psychologii uczenia się, nie trzeba siegac do czakr żeby to wyjaśnić. nazywa się plateau i pojawia się gdy początkowe szybkie postępy wynikające z podstawowego opanowania materiału zwalniają bo dalej trzeba już ciężej pracować. Nie mówię że praca z czakrami nie pomaga, bo moze pomaga. Ale żeby twierdzić że czakra solarna "się wyczerpuje", to chciałabym wiedzieć co to znaczy i jak to odróżnić od zwykłego znużenia.
no, o matko, tyle tu sie dzieje od kiedy ostatnio zaglądałam! wracam do tematu bo mi bliski. ja od jakiegoś czasu robię afirmacje przed uczeniem sie nowych rzeczy i kombinuje to z oddechem na plexi, nie wiedziałam ze to sie tak nazywa ze solarna. i rzeczywiscie mi pomaga! jestem ciekawa czy ktoś łączy afirmacje z pracą z czakrami i jak to wygląda - czy afirmacja ma być "tematyczna" pod konkretną czakrę czy ogólna?
wracam do wątku z dziećmi, bo mnie to nie daje spokoju. Cesarzyca i Lonia pisały żeby ostrożnie, żeby certyfikowany terapeuta przy dzieciach itd. ale co z sytuacją gdy dziecko samo jest ciekawe? mam na myśli że Renia pisała że siostra "chętnie" do tego podchodzi. czy to zmienia cokolwiek w ocenie ryzyka?
ech, ja wchodzę w temat od strony kamieni bo to moja dzialka 🙂 słyszałam że cytryn i tygrysie oko są dobre właśne do czakry solarnej i do motywacji przy nauce. czy ktoś używał kamieni w połączeniu z medytacją na czakry? ciekawa jestem czy to się w ogóle uzupełnia czy to są jednak dwa osobne systemy
oj, słuchajcie, przepraszam że tak wprost ale trochę śmieszy mnie ta dyskusja o tym co bezpieczne a co nie dla 12-latki, jakbysmy mówili o chirurgii a nie o medytacji. ja rozumiem ostrożność, ok ale jednak przesadzamy z dramatyzowaniem. jak byłam w tym wieku to siadałam z mamusią i medytowałysmy razem i jakoś nic mi z głowy nie wypadło. inna sprawa ze nie wiem co konkretnie Renia miała zamiar robic, wiec moge gadac nie na temat
ale to nadal nie wyjaśnia mechanizmu. mówisz "reaguje intensywniej", a ja dalej niewiem co to konkretnie znaczy. co się może stać złego? bo jak nie wiem co może pójść nie tak, to nie umiem ocenić czy to realne ryzyko czy dmuchanie na zimne
hej wchodze, bo tez to przechodzę, ta nauka nowej umiejetnosci i brak energi w połowie. u mnie chodzi o nauke gitary i jest dokładnie tak jak opisuje Jowitka, tydzień euforii i potem nuda i zniechęcenie. czy jest jakaś szybka praktyka którą mozna zrobic dosłownie przed wzienciem gitary w ręce? nie mam czasu na długie medytacjce ale cos krótkeigo moze pomoglob?
dobra wiec wracam do mojego pytania bo nikt nie odpowiedział wprost. co konkretnie może pójść nie tak przy pracy z czakrami u dzieci? Cesarzyca pisała ze 12-latka reaguje intensywniej ale to jest odpowiedź bez treści. co się może stać? przegrzanie? nadmierne pobudzenie? coś innego? bo dalej nie wiem czy to realne ryzyko
ludzie, a wracając do kamieni bo nikt mi nie odpowiedział! czy ktoś wogole używa kamieni przy nauce? pytałam o cytryn i tygrysie oko przy solarnej. mam oba w domu i zastanawiam sie czy kłaść je gdzieś przy sobie podczas ćwiczenia czy trzymać w dłoni czy co 🙂 😀
no właśnie to jest ten problem który próbowałem podnieść wcześniej i jakos mi to uciekło. smiertka pisze "niewiem czy działa ale efekt jest" i dla mnie to jest sedno całej tej rozmowy. bo jeśli efekt jest, to czy naprawde ważne jest skąd on pochodzi? pytam serio, nie złośliwie
słuchajcie, ale czy ktoś w ogole sprawdzał jak to wygląda przy nauce konkretnie technicznej? bo tutaj głównie słyszę o rysunku, gitarze, tarocie. a co z czymś bardziej... niewiem, matematyką, programowaniem, czymś gdzie nie ma tyle "odczuć". bo zastanawiam sie czy w ogóle czakra solarna ma sens przy czymś gdzie siedzisz i po prostu wkuwasz
z perspektywy psychologii uczenia sie nie ma znaczenia czy uczysz się gitary czy programowania, mechanizm motywacji i plateau jest identyczny. więc jeśli techniki skupienia pomagają przy jednym, to prawdopodobnie pomagają przy drugim. natomiast muszę przyznać, że twoje pytanie mnie zatrzymało, bo rzeczywiscie większość opisów doświadczeń tutaj to umiejętności artystyczne. czy ktoś próbował przy nauce czegoś ścisłego?
