Forum

Asystent AI
Czakry a zaburzenia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a zaburzenia odżywiania - głód fizyczny vs. głód emocjonalny

Strona 1 / 3

Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Ostatnio wpadłam na coś, co mnie trochę zatrzymało. Próbuję zrozumieć, jak czakry wiążą się z jedzeniem, a właściwie z tym, że czasem jesz i jesz, choć nie jesteś głodna. Albo odwrotnie - zapominasz o jedzeniu na cały dzień i nie czujesz żadnego głodu. Czy ktoś z was pracował nad tym od strony energetycznej? Zastanawiam się, która czakra jest tu kluczowa - mówi się o splecie słonecznym, ale czy tylko o nim?


Odpowiedz
169 odpowiedzi
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

To jest temat, który można ciągnąć bardzo długo. Splot słoneczny to oczywisty punkt wyjścia, ale w praktyce pracy z klientkami zauważam, że równie często zablokowana jest czakra sakralna. Głód emocjonalny rzadko kiedy siedzi tylko w jednym miejscu. A jak u ciebie wygląda ten wzorzec - raczej objadanie się, czy zanikanie apetytu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Rodis Raczej to drugie. Stres totalnie mi wyłącza głód. Mogę nie jeść przez pół dnia i nie mieć żadnego sygnału z ciała. A potem wieczorem nagle coś we mnie pęka i sięgam po cokolwiek, co jest pod ręką. Czyli jakby ciało przez cały dzień milczy, a potem krzyczy.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co opisujesz brzmi bardzo znajomo. Mnie zawsze uczono, że głód emocjonalny objawia się nagłością - jakbyś nie chciała czegoś konkretnego, tylko czegokolwiek, żeby wypełnić jakąś pustkę. I właśnie ta "pustka" kojarzy mi się z czakrą sakralną, nie splotowym. Czakra splotu słonecznego to raczej kontrola, perfekcjonizm, nadmierne spinanie się. Czy ktoś ma inne doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Ja szczerze nie rozróżniam tego u siebie w ogóle. Tzn. nie wiem, kiedy jem bo jestem głodna, a kiedy dlatego, że coś czuję. Czy jest jakiś sposób, żeby to w ogóle rozpoznać? Bo słyszałam, że medytacja na splot słoneczny ma pomagać, ale próbowałam i nie wiedziałam, co właściwie obserwować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Kenta_88 Właśnie to jest sedno problemu. Większość ludzi nie ma kontaktu z tymi sygnałami, bo przez lata je zagłuszali. Medytacja to dobry kierunek, ale pytanie, czy robisz ją przed jedzeniem, w trakcie, czy zupełnie oddzielnie od tej sytuacji. Bo to robi różnicę.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Taurus Zupełnie oddzielnie, wieczorem zazwyczaj. Ale teraz jak piszesz, że to robi różnicę, to zaczynam się zastanawiać - może powinam siedzieć w tej medytacji zaraz zanim sięgnę po jedzenie?


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Dobry pomysł, ale łatwo powiedzieć trudniej zrobić. Jak jesteś w trybie "muszę to zjeść TERAZ", to raczej nie siadasz do medytacji 🙂 Z mojej strony - pracowałem z rytuałami przed posiłkami, dosłownie chwila zatrzymania, trzy oddechy, ręka na splecie słonecznym. To nie jest medytacja, ale działa jak reset. Chyba że ktoś wie coś lepszego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Whisper Trzy oddechy z intencją to więcej niż myślisz. Ale jest jedno pytanie, które zawsze zadaję w takich sytuacjach - czy ty pracujesz tylko z splotem słonecznym, czy też z czakrą gardłową? Bo jeden z wzorców, który widzę w pracy z ludźmi, polega na tym, że problem z mówieniem o swoich potrzebach przekłada się bezpośrednio na gardziel i na jedzenie jako substytut wyrażania siebie.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Vladi Szczerze, o gardle nie myślałem w tym kontekście w ogóle. Ale teraz jak to napisałeś, to mi coś kliknęło. Mam tendencję do połykania słów i połykania jedzenia na raz. Zbieżność przypadkowa?


Odpowiedz
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Vladi trafił w coś ważnego. Czakra gardłowa i problemy z jedzeniem to klasyczne połączenie, które bywa ignorowane, bo większość źródeł skupia się na pępku i splecie. Ale "połykanie" emocji, milczenie o potrzebach, mówienie zawsze że "jest dobrze" - to siedzi w gardle i szuka ujścia właśnie przez usta, tylko nie słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No ale hej, nie przesadzajmy z tym gardłem. Podstawy mówią jasno że zaburzenia jedzenia to domena czakry splotu słonecznego i tyle. Czakra gardłowa to komunikacja i koniec. Mieszanie wszystkiego razem to tylko zamieszanie dla osób które zaczynają temat.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Dzikitaurus A skąd ten podział "i tyle"? Czakry działają jako system, nie jako osobne szufladki. Zresztą Rodis pracuje z tym na co dzień, więc jej obserwacje nie biorą się z książkowych definicji tylko z praktyki. Można się nie zgadzać, ale "i tyle" brzmi dość zamknięcie.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Gituska no wiadomo ze działają razem, ale jak ktoś pyta o zaburzenia jedzenia to musi miec punkt wyjścia. I tym punktem jest splot słoneczny, to jest podstawa podstaw. Nie mówię że gardło jest nieważne, mówię że zaczynamy od tego co wiadome.


Odpowiedz
Wpisy: 1207
 Arat
(@arat)
Połączone: 2 lata temu

Faktycznie warto mieć punkt wyjścia, ale mnie ciekawi coś innego w tym temacie. Caroletta pisała o głodzie fizycznym kontra emocjonalnym - czy ktoś próbował podejść do tego przez obserwację pory dnia? Bo zauważam, że mój własny "fałszywy głód" jest prawie zawsze wieczorny. I zastanawiam się, czy to nie jest też kwestia energii i wyciszenia na noc.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Arat To bardzo dobre spostrzeżenie i właściwie dotyka czegoś, o czym sama myślę. Ten wieczorny głód to dla mnie też moment, kiedy nie mogę zasnąć. Jakby ciało i głowa były w rozkroku. Sięgam po jedzenie i potem leżę bez snu. Czy ktoś łączy to z pracą z czakrami przed snem konkretnie?


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Caroletta właśnie to połączenie - jedzenie wieczorem i potem niemożność zasypiania - jest według mnie bardzo konkretnym sygnałem. Kiedy wieczorem jest niezaspokojony głód emocjonalny, ciało zostaje pobudzone. Splot słoneczny dosłownie "pracuje" zamiast wygasać. Próbowałaś kiedyś czegoś prostego - połóż rękę na splecie słonecznym przed snem i zapytaj siebie, co tak naprawdę potrzebujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Przepraszam, że się wtrącam, ale mam pytanie do Lady - jak to "zapytać siebie"? Tzn. w jakiej formie powinna przyjść odpowiedź? Bo jak próbuję coś takiego robić, to albo nic nie czuję, albo zaczyna mi się kręcić w głowie tyle myśli naraz, że nie wiem, która jest odpowiedzią a która to zwykły szum.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Nikita To co opisujesz jest absolutnie normalne na początku. Odpowiedź rzadko przychodzi jako gotowe zdanie. Częściej to obraz, emocja, albo po prostu zmiana w oddechu. Ale żeby to rozpoznać, trzeba trochę czasu i powtarzalności. Ile razy próbowałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Dołączam do wątku, bo mam do tego swoje doświadczenie. Przez długi czas pracowałam z rytuałami wyciszającymi przed snem i zauważyłam, że głód emocjonalny bardzo wyraźnie odpuszcza, gdy czakra sercowa jest otwarta, nie tylko splot. Jakby serce "nakarmione" uwagą i spokojem nie szukało już zastępnika w jedzeniu. Czy ktoś to testował?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Agatha.1, to co piszesz o sercu mnie zatrzymało. Myślałam dotąd głównie o splecie, bo tam czuję ten fizyczny dyskomfort wieczorem. Ale "nakarmienie uwagą" - to brzmi jakbyś dotykała czegoś zupełnie innego niż jedzenie. Czy możesz powiedzieć, jak ten rytuał wyciszający przed snem wyglądał u ciebie konkretnie? Bo mam wrażenie, że robiłam medytacje, ale może zbyt mechanicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Konkretnie to wyglądało tak: kładłam rękę na klatce piersiowej, oddychałam powoli i dosłownie pytałam siebie, czego mi dzisiaj brakowało w kontakcie z ludźmi. Nie co zjadłam, nie czy byłam głodna - tylko to. I prawie zawsze, jak dostałam jakąś odpowiedź, ten wieczorny pociąg do jedzenia był mniejszy. Jakby serce potrzebowało uznania zanim ciało zaczęło domagać się czegoś innego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Agatha.1 A jak dostałaś tę odpowiedź? Tzn. w jakiej formie? Pytam, bo Lady też mówiła o obrazach i emocjach, ale ja jak próbuję czegoś takiego to mam tylko hałas w głowie i potem jeszcze bardziej chcę coś zjeść, jakby skupienie się na tym wzmagało głód zamiast go wyciszać.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Nikita To co mówisz o nasileniu głodu przy skupieniu jest naprawdę ważne. To się zdarza, szczególnie gdy splot słoneczny jest mocno pobudzony - uwaga skierowana w dół ciała może wzmocnić sygnał zanim go wycisza. Pytanie do ciebie: czy próbowałaś kierować oddech wyżej, do klatki piersiowej, zamiast zaczynać od brzucha?


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Lady Nie, zawsze mi mówiono żeby oddychać przeponowo i koncentrować się na brzuchu. Że to uspokaja. Ale może dlatego to u mnie nie działa tak jak powinno? To by tłumaczyło dlaczego zamiast spokoju mam większy zamęt.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

To ciekawy punkt, bo ta zasada oddychania przeponowego jest w wielu tradycjach, ale w kontekście czakr to nie jest neutralna decyzja. Kierujesz energię tam, gdzie skupiasz uwagę. Jeśli splot jest już przeciążony, to dosłownie dokładasz do ognia. Nikita, od jak dawna masz ten wzorzec wieczornego głodu i problemów ze snem razem?


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Hej, może to głupie pytanie ale czy można w ogóle za dużo medytować na jakąś czakrę? Bo czytałem gdzieś że medytacja zawsze pomaga ale tu wychodzi że można coś podbić zamiast wyciszyć i trochę się gubię w tym.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Kanko Nie ma głupich pytań. I tak, jak najbardziej można niepotrzebnie aktywować obszar, który i tak jest już przeciążony. Medytacja nie jest neutralna - to praca z energią, a nie tylko relaks. Dlatego tak ważne jest, żeby wiedzieć, od czego zaczynasz. Czy twój splot jest zablokowany, czy przeciwnie - nadaktywny.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Rodis A jak to w ogóle rozróżnić? Tzn. jak sprawdzić czy mam zablokowany czy nadaktywny? Bo niby wiem że takie coś istnieje ale nie mam pojęcia jak to u siebie zbadać.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Kanko Są różne podejścia do tego, ale jedno z prostszych to obserwacja objawów. Nadaktywny splot to często niepokój, impulsywność, drażliwość, objadanie się. Zablokowany to raczej apatia, brak motywacji, niemożność podjęcia decyzji, pomijanie posiłków. Caroletta opisała ten wzorzec, gdzie przez cały dzień nic, a potem wieczorny wybuch - to może być kombinacja obu.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie, i tu widzę ze ta rozmowa się strasznie rozlewa. Najpierw mówiliśmy o głodzie emocjonalnym i fizycznym, potem o gardle, teraz o sercu, teraz o tym czy medytacja szkodzi. Może wróćmy do tematu - czakry a zaburzenia jedzenia, co konkretnie pomaga a co nie. Bo tak skaczemy ze tematu na temat i za chwile bedziemy gadać o wszystkim i niczym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Dzikitaurus Ale te wątki nie są od tematu, tylko wchodzą głębiej. Caroletta pytała o głód wieczorny i brak snu - to jest rdzeń dyskusji. Agatha powiedziała coś o sercu, Lady o oddechu, Taurus o nadaktywnym splecie - każde z tego bezpośrednio dotyczy tego, co opisała Caroletta. Jak dla mnie to jest jeden spójny wątek, nie rozlanie.


Odpowiedz
Wpisy: 1194
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do tego co powiedział Taurus o energii kierowanej oddechem - to jest sedno praktyczne. Ale mam pytanie do Lady i Agathy: czy pracujecie z tymi rytuałami wieczornymi liniowo, tzn. od dołu do góry, czy zaczynate od serca i stamtąd pracujecie w obie strony? Bo to robi dużą różnicę, jeśli problem jest właśnie między splotem a gardłem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Vladi U mnie zawsze od serca. Właśnie dlatego, że to co czuję wieczorem to częściej głód emocjonalny niż fizyczny, i serce jest dla mnie naturalnym punktem wejścia. Ale ciekawa jestem co ty widzisz w tej pracy od serca w obie strony - bo nigdy nie myślałam o tym, żeby iść jednocześnie w dół i w górę.


Odpowiedz
Wpisy: 1307
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam wrażenie, że brakuje jednego elementu. Mówicie o czakrach, ale czy ktoś z was pracował z tym przez tarot? Pytam, bo wieczorny głód emocjonalny i niemożność snu to często coś, co w kartach widać w konfiguracji Księżyca z kartami wody - i ta kombinacja bezpośrednio wskazuje na czakrę sakralną, nie tylko serce czy splot. Czy ktoś próbował takiego wieczornego odczytu zanim sięgnie po jedzenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Fraida Nie, ale jestem ciekawa jak by to wyglądało. Tzn. dosłownie robisz rozkład zanim pójdziesz do lodówki? Bo to brzmi jak coś, co mogłoby mnie zatrzymać, bo ja właśnie mam problem z tym automatyzmem, że idę zanim w ogóle pomyślę.


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Kenta_88 Tak, dosłownie. Nie duży rozkład, wyciągam jedną kartę i pytam "czego naprawdę szukam". Karta daje punkt zaczepienia do refleksji. Nie zawsze odpowiedź jest czytelna od razu, ale samo zatrzymanie działa. Trzy sekundy z kartą w ręku to więcej niż zero sekund refleksji przed otwarciem lodówki.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

To co Fraida mówi o Księżycu i czakrze sakralnej jest warte rozwinięcia. Księżyc w tarocie wiąże się z iluzją, z nierozróżnianiem rzeczywistego od wyobrażonego - i to jest dokładnie to, co się dzieje przy głodzie emocjonalnym. Ciało wysyła sygnał, ale jego źródło jest gdzie indziej. Caroletta, czy ten wieczorny głód zaczął się u ciebie w konkretnym okresie życia, czy był zawsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Czulu Zaczął się konkretnie, tak. Długo nie kojarzyłam, ale jak teraz patrzę wstecz, to zaczęło się w czasie, gdy byłam w sytuacji, w której dużo milczałam o swoich potrzebach. I właśnie to co Rodis mówiła wcześniej o gardle - mówienie zawsze że jest dobrze - to jest moje. Może to nie jest przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

To połączenie gardła z jedzeniem naprawdę ma głębszy wymiar rytualny. W wielu tradycjach garło traktuje się jako bramę między tym co wewnątrz a tym co na zewnątrz - i to dotyczy zarówno słów jak i jedzenia. Caroletta, skoro masz to powiązanie z milczeniem o potrzebach, czy próbowałaś kiedyś rytuału głosowego, nawet najprostszego - wydawania dźwięku albo śpiewu, dosłownie przed snem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Wiciol, to jest bardzo trafne co mówisz o gardle jako bramie. Siedziałam z tym chwilę i rzeczywiście - w tamtym czasie nie tylko milczałam o potrzebach, ale też dosłownie inaczej jadłam. Szybciej, więcej, jakby jedzenie miało zastąpić to co nie przeszło przez gardło w słowach. Mam pytanie do ciebie albo do Lady: czy praca z czakrą gardła przed snem ma sens jako punkt wyjścia, skoro u mnie ten głód wieczorny jest tak mocno związany z tym wątkiem?


Odpowiedz
Wpisy: 1587
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

To zależy od jednej rzeczy, którą chcę się najpierw upewnić. Czy wieczorny głód pojawia się u ciebie w konkretnym kontekście - po rozmowach z kimś, po ciszy, po dniu pracy z ludźmi? Bo to zmienia, czy gardło to punkt wejścia, czy raczej obszar do odblokowania w drugiej kolejności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Lady Po ciszy. Dni, w których dużo rozmawiałam z ludźmi, paradoksalnie są lepsze. Gorsze są dni, gdy jestem sama z myślami i nie mam gdzie ich wyrzucić.


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

To bardzo dużo wyjaśnia. Jeśli cisza wzmaga głód, to gardło jest blokadą, a nie kanałem przeciążonym. Zablokowane gardło to energia, która nie ma ujścia - i często szuka go przez inne otwory, dosłownie. Jedzenie staje się formą wyrazu tam, gdzie słowa nie mogą przejść. Mam pytanie: czy próbowałaś kiedyś czegoś tak prostego jak śpiewanie albo mówienie na głos - niekoniecznie do kogoś - w tych wieczornych momentach?


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Śpiewanie jako praca z czakrą? Poważnie to działa? Pytam bez ironii, bo to brzmi zbyt prosto żeby miało mieć efekt, ale może właśnie o to chodzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Kanko Wibracja dźwięku bezpośrednio wpływa na obszar gardła i krtani. To nie jest metafora, to fizjologia plus energetyka. Dlatego mantrowanie, śpiew gardłowy, nawet głośne czytanie angażuje czakrę gardła bardziej niż myślenie o niej. Proste nie znaczy nieefektywne.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Kanko Potwierdzam z własnego doświadczenia. Zaczęłam wieczorami po prostu nucić - bez celu, bez mantry - i rzeczywiście wieczorne podjadanie zmniejszyło się. Nie wiem czy to jest "czysta" praca z czakrą, ale coś w ciele się inaczej układa. Może to właśnie to.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Ale jak to nucenie ma działać jeśli ktoś mieszka z rodziną i czuje się przy tym głupio? Pytam serio, bo mnie właśnie to powstrzymuje od różnych praktyk wieczornych. Że nie ma się gdzie schować.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Nikita Rozumiem to doskonale. Ja przez długi czas robiłam wszystko po cichu właśnie z tego powodu. I wiesz co odkryłam? Że ta niemożność swobodnego wyrażenia się wieczorami sama w sobie jest sygnałem czakry gardła. Nie możesz nucić bo ktoś usłyszy, nie możesz powiedzieć co czujesz bo ktoś zareaguje - to jest dokładnie ten sam mechanizm co cisza, o której mówi Caroletta.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 473

@Agatha.1 O. To nigdy tak na to nie patrzyłam. Że samo środowisko może blokować czakrę, nie tylko moje wewnętrzne problemy. To trochę zmienia perspektywę, bo czułam się jakby to był wyłącznie mój problem do rozwiązania.


Odpowiedz
Wpisy: 1643
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

No ale wróćcie na chwilę do głównego pytania o sen. Bo Caroletta pisała też o przytłoczeniu energią i budzeniu się w nocy. Gardło gardłem ale jak to sie ma do konkretnego problemu ze spaniem? Bo mi się wydaje że tu chodzi o splot słoneczny ktory jest nadaktywny przed snem i to blokuje zasypianie, a nie gardło.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Dzikitaurus Nie do końca. Caroletta opisuje wzorzec, gdzie głód emocjonalny i fizyczny wiążą się z milczeniem o potrzebach - to jest właśnie połączenie splot + gardło. Nadaktywny splot może być skutkiem zablokowanego gardła. Energia musi gdzieś trafić, jeśli nie przeszła przez wyższe centrum. Więc to nie jest kwestia albo-albo.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1643

@Rodis No dobra ale skąd wiadomo że to gardło blokuje splot a nie na odwrót? Może to splot jest pierwotnym problemem i wpływa na wszystko powyżej? Nie twierdzę że mam rację, pytam.


Odpowiedz
(@vladi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1194

@Dzikitaurus To jest właściwie ważne pytanie diagnostyczne. Kierunek przepływu energii ma znaczenie przy planowaniu pracy. Caroletta, jest jeden konkret który mógłby to wyjaśnić: czy głód pojawia się przed tym uczuciem przytłoczenia energetycznego, czy po nim? Tzn. czy najpierw masz niepokój i potem głód, czy najpierw głód a potem nie możesz się uspokoić?


Odpowiedz
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Vladi Głód jest pierwszy. Potem pojawia się niepokój - już po tym jak zjem, często jakby jedzenie coś uruchamiało zamiast wyciszać. To może być właśnie ten klucz, bo nigdy tego tak nie rozłożyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

To co Caroletta opisuje - głód jako spust, po którym przychodzi niepokój - to jest bardzo specyficzny wzorzec. Jedzenie aktywuje splot słoneczny, bo to centrum odpowiedzialne za trawienie energii we wszystkich znaczeniach tego słowa. Jeśli splot był już napięty przez niemówione potrzeby z dnia, dodanie pokarmu jest jak dolanie benzyny. Mam pytanie do Lady: czy widziałaś wzorzec gdzie praca z sercem przed jedzeniem wieczornym mogłaby przerwać ten cykl?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Czulu Tak, i właśnie o to mi chodziło wcześniej gdy pytałam o kontekst. Serce jako mediator między splitem a gardłem. Jeśli serce jest otwarte, energia może przepływać bez zatrzymywania się w splecie. Ale tu jest jeden haczyk - praca z sercem przed jedzeniem wymaga że najpierw rozpoznasz głód emocjonalny. A to jest trudniejsze niż brzmi, szczególnie jeśli automatyzm jest silny.


Odpowiedz
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 508

@Lady A jak to rozpoznać w praktyce? Bo ja właśnie mam ten automatyzm - idę do lodówki zanim zdążę pomyśleć. Fraida mówiła o karcie tarota jako zatrzymaniu, ale czy jest coś dla kogoś kto nawet nie ma kart pod ręką?


Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Kenta_88 Jedna rzecz, która mi pomagała zanim w ogóle sięgnęłam po karty: ręka na mostku, trzy oddechy, pytanie w głowie - "co się dzieje". Nie "czy jestem głodna", tylko "co się dzieje". Pierwsze pytanie angażuje głowę, drugie angażuje serce. Różnica jest subtelna, ale działa inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To co Fraida mówi o formułowaniu pytania jest ważne i warto to rozwinąć w kontekście całej rozmowy. Przez całą tę dyskusję mówiliśmy o diagnozowaniu i technikach, ale może brakuje jednego ogniwa - intencji przed snem. Nie jako rytuał, ale jako pytanie zadane ciału: "co dzisiaj nie zostało wypowiedziane". To może być punkt wyjścia i dla spletu, i dla gardła, i dla serca naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
Rozpoczynający temat
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Whisper napisał o intencji przed snem - mam wrażenie że to może być właśnie ten brakujący element. Bo ja techniki znam, oddech znam, nakładanie rąk znam, ale idę spać bez żadnego pytania do siebie. Jakby dzień po prostu się urywał. I może dlatego ciało kontynuuje w nocy to, czego nie domknęłam za dnia?


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Caroletta dobrze to ujęła. Niedokończony cykl energetyczny nie znika - przenosi się. Jeśli wieczór nie ma domknięcia, ciało szuka go w nocy albo nad ranem. I tu właśnie wchodzi kwestia, o której mało się mówi: nie chodzi o to, żeby wyciszyć energię przed snem, ale żeby ją rozwiązać. To różnica między zakorkowaną butelką a opróżnioną.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Wiciol Ale jak się "rozwiązuje" energię? To brzmi dla mnie abstrakcyjnie. Masz na myśli jakiś konkretny ruch, oddech, coś fizycznego?


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Kanko Pytanie w punkt. Tak, konkret: długi wydech przez usta z dźwiękiem, dosłownie jak westchnienie ulgi, ale świadome. Trzy razy. Do tego świadome rozluźnienie brzucha - bo splot trzyma napięcie fizycznie, mięśniowo. To nie metafora, możesz to poczuć jeśli masz napięty brzuch od rana do wieczora.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: