Forum

Asystent AI
Czakry a strach prz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a strach przed byciem zapomnianym

Strona 2 / 3

Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

ojej rety, o właśnie! a ile czasu to zajęło? bo próbuję od jakiegoś czasu różnych rzeczy i nic, zero efektów i już tracę cierpliwość szczerze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 430

@Gencjana kilka miesięcy regularnej pracy, ale co rozumiesz przez "zero efektów"? bo efekty w pracy z czakrami rzadko są oczywiste na początku. czasem to jest że nagle inaczej reagujesz w jakiejs sytuacji i dopiero po czasie zauważasz że coś się zmienilo


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@gencjana)
Połączone: 6 miesięcy temu

oho, no dobra ale "inaczej reagujesz i po czasie zauważasz" to dla mnie trochę mało konkretne. bo jak mam wiedzieć że to efekt tej pracy a nie że poprostu minął czas i wszystko samo się ułożyło? serio pytam, bo właśnie to jest mój problem z całą tą pracą z czakrami


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 430

@Gencjana uczciwe pytanie. i szczerze? nie wiem czy zawsze da się to odróżnić. u mnie to był taki moment że w sytuacji, która wcześniej wywołała we mnie to charakterystyczne ściśnięcie w klatce, poprostu... nic. i nie dlatego że wyparłem, bo pamiętałem o co chodziło. poprostu coś się rozluźniło. ale masz rację że to nie jest dowód naukowy 😀


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

A ja jednak inaczej. gencjana zadala dobre pytanie i odpowiedz kalista jest uczciwa. tak przy okazji, ale to jest tez powod dla ktorego mam sceptycyzm wobec mierzenia efektow pracy z czakrami. jak nie ma zadnego kryterium rozroznienia to mozna wszystko co dobre przypisac czakrom a co zle - temu ze "praca jeszcze trwa" 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 177

@Wajdelota81 a jak mierzysz efekty terapii? albo medytacji? też nie masz twardego dowodu że to ta konkretna rzecz zadziałała a nie czas. to nie jest argument specyficzny dla czakr, to jest ogólny problem z oceną procesów wewnętrznych


Odpowiedz
Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

słuchajcie, chcę wrócić do tego co mówiłam wcześniej o kręceniu się w kółko z tym uczuciem. o ile dobrze rozumiem, kalikst pisał o byciu "obok" a nie "wewnątrz" uczucia i to mi trochę rozjaśniło, ale mam konkretne pytanie - jak to wygląda w praktyce? bo brzmi trochę abstrakcyjnie. jak siedzę i czuję ten lęk że jestem zapomniana, to jak właściwie mam być "obok" zamiast w środku?


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

u mnie pomogło dosłownie nazwać to co czuję na głos albo w myślach. nie "jestem zapomniana i to jest straszne" tylko "czuję teraz strach przed byciem zapomnianą". taka mała zmiana ale coś w tym jest, jakby się odsuwałeś o krok od uczucia i patrzyłeś na nie z zewnątrz 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

to co Antos opisuje to w sumie dokładnie to rozróżnienie między "ja jestem tym uczuciem" a "ja mam to uczucie". i mnie to naprawdę działa. jak mówię do siebie "czuję lęk" zamiast "boję się" to to nie jest ta sama pozycja wobec emocji. nie wiem czy to czakra czy co, ale energia faktycznie inaczej siedzi w ciele


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zenobka, to co opisujesz to jest konkretna technika z terapii poznawczej, nazywa się defuzja poznawcza. i naprawdę działa, są badania. ale nie wiem po co to przypisywać do czakr skoro ma własne solidne wyjaśnienie. to nie jest atak na was, po prostu mam taki odruch żeby called it what it is


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brygidka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 156

@Edek_60 a czy to wyklucza czakry? bo można powiedzieć że technika z terapii wpływa na pole energetyczne, tylko że terapeuta opisze to inaczej niż osoba pracująca z czakrami. ty masz odruch do wyjaśnień naukowych, inni do energetycznych. żadne nie jest chyba kompletne 😀


Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Brygidka_R nie, nie wyklucza. tylko że "może wpływa na pole energetyczne" to spekulacja bez podstaw, a "działa bo defuzja zmienia sposób przetwarzania emocji w mózgu" to jest coś sprawdzonego. wolę wiedzieć co mi faktycznie pomaga niż mieć poczucie że coś mnie leczy


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bogusia87)
Połączone: 2 lata temu

ojej, ta dyskusja między Edek i Brygidką jest naprawdę ciekawa ale trochę się gubię. czy to znaczy że praca z czakrami to tylko psychologia pod inną nazwą? bo jak tak to czemu nie iść po prostu do psychologa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Bogusia87 myślę że dla niektórych ludzi język czakr po prostu bardziej trafia, łatwiej im z nim pracować niż z suchymi terminami klinicznymi. i jeśli efekt jest ten sam to... chyba no tak? chociaż nie jestem pewna. a psycholog to i tak dobry pomysł niezależnie od czakr


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@heksanka62)
Połączone: 2 lata temu

mam wrażenie że ta dyskusja kręci się wokół tego czy czakry są "prawdziwe" a nie wokół tematu. wróćmy może do meritum, bo Przeclawa pytała o konkretną rzecz - co robić z tym strachem przed byciem zapomnianą. czy ktoś ma jakieś ćwiczenia poza siedzeniem z uczuciem?


Odpowiedz
Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

dziękuję Heksanka że wróciłaś do tematu 🙂 właśnie, bo ja mam poczucie że siedzę z tym uczuciem dość regularnie i coś się małymi krokami zmienia, ale zastanawiam się czy jest coś jeszcze co można robić. szczególnie jeśli chodzi o tę mowę o której rozmawialiśmy wcześniej. konkretnie - jakie słowa pomagają a jakie szkodzą kiedy mówię do siebie o sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

o, to jest świetne pytanie! ja zauważyłam że słowa które mówię o sobie w trzeciej osobie albo bardzo abstrakcyjnie ("ludzie mnie nie pamiętają") działają inaczej niż kiedy mówię o konkretnym zdarzeniu. "mam poczucie że Ania mnie pominęła na urodzinach" to jest coś z czym mogę siedzieć i pracować. "nikt mnie nie pamięta nigdy" to jest spirala i nic z tym nie zrobisz


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

to co Wiesia mówi o konkretnym vs abstrakcyjnym to chyba klucz. żeby było jasne, bo lęk przed byciem zapomnianą jako taki jest właśnie nieskończony i nie ma rozwiązania, jest zbyt ogólny. czy nie jest tak że ta czakra splotu słonecznego aktywuje się właśnie na tę ogólną, egzystencjalną wersję lęku a nie tę konkretną sytuacyjną?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

syriana, to interesująca teza ale skąd to wiesz? czy gdzieś to czytałaś czy to własna interpretacja? bo jeśli czakra splotu słonecznego to raczej poczucie własnej wartości i mocy sprawczej, a nie strach jako taki. strach przed zapomnieniem może siedzieć w kilku miejscach jednocześnie i nie wiem czy szufladkowanie tutaj pomaga


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Donat to moja własna interpretacja, nie twierdzę że to pewnik. ale co masz na myśli mówiąc "kilka miejsc jednocześnie"? to mnie interesuje bo mam wrażenie że u mnie ten strach jest i w gardle i niżej


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

no właśnie. strach przed byciem zapomnianą to nie jest prosta emocja. masz w tym lęk egzystencjalny który może siedzieć przy podstawie. masz kwestię własnej wartości, czyli splot. masz potrzebę bycia widzianą i słyszaną, to gardło. i masz serce, bo to jest też o miłości i połączeniu. to rzadko jest jeden punkt. i dlatego praca z "tą czakrą" jako jedyną może być błędem 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

to co Donat mówi ma sens i trochę zmienia perspektywę. tzn. przez cały wątek rozmawiamy jakby była jedna czakra za strach przed zapomnieniem i trzeba ją "naprawić". ale może to jest złe założenie już na starcie?


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@jagusieńka74)
Połączone: 2 lata temu

Pozwolę sobie wejść w środek, czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam podstawowe pytanie. czy jeśli ktoś w ogóle nie czuje żadnych odczuć fizycznych przy pracy z czakrami to znaczy że coś robi źle? bo ja nie czuję dosłownie nic i już zaczęłam myśleć że chyba to nie jest dla mnie


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@jagusieńka74)
Połączone: 2 lata temu

no i właśnie, bo to moje pytanie też jest jeszcze z poprzedniego posta - czy brak odczuć fizycznych to znaczy że robię coś źle? bo trochę czytam te wszystkie opisy i wszyscy czują ciepło, mrowienie, coś gdzieś ciągnie... a ja absolutnie nic. po prostu siedzę i nic.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Jagusienka74 to bardzo ważne pytanie i nie, nie robisz nic źle. odczucia fizyczne to jeden z możliwych sposobów w jaki ciało sygnalizuje pracę energetyczną, ale nie jedyny. część osób nie czuje nic somatycznie, za to dostaje obrazy, wspomnienia, emocje które nagle wyskakują albo po prostu sen jest głębszy. czy masz cokolwiek z tego?


Odpowiedz
(@jagusieńka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Donat hmm... głębszy sen chyba tak, ostatnio sypiam lepiej niż zwykle ale nie wiedziałam że to może być z tym związane. a co do emocji to raczej nie, chyba że to ze mnie tak jest że ich nie zauważam? nie wiem


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

i tu bym dodała że to też może być kwestia tego że te "odczucia" są bardzo łatwo sugestią. ktoś mówi że powinno mrowieć i nagle zaczyna mrowieć. nie mówię że to zawsze tak jest ale warto mieć to z tyłu głowy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 154
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

wracając do Przecławy i tego pytania o mowę, bo mnie to naprawdę nurtuje. zauważyłam u siebie że jak mówię o strachu przed zapomnieniem to prawie zawsze używam czasu teraźniejszego i twierdzącej formy. "ludzie mnie zapominają", "nie jestem ważna". i to jest właśnie ta pętla o której Donat mówił wcześniej, że mowa utrwala. próbowałam to zapisywać i potem przepisywać inaczej, i już sama czynność zapisywania coś zmieniała 😛


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@syriana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wiesia, ale jak to przepisywałaś? chodzi mi o to czy zmieniałaś na pozytywne afirmacje w stylu "jestem ważna i pamiętana" czy na coś innego? bo z afirmacjami mam mieszane doświadczenia, czasem działa a czasem mózg po prostu woła "nie, nieprawda" i jest gorzej niż było 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 154

@Syriana nie na afirmacje, to właśnie jest różnica. nie pisałam że "jestem ważna" bo jak mówisz, to brzmi pusto jak się w to nie wierzy. pisałam raczej coś w stylu "nie wiem jeszcze czy jestem pamiętana" albo "zdarzało mi się być zapamiętaną przez X". coś co jest prawdziwe ale nie tak kategoryczne 😉


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

to ma sens. takie zdania są bardziej... uczciwe wobec siebie? bo afirmacja którą krzyczysz a nie wierzysz to chyba włanie przykład tej mowy która działa przeciwko tobie


Odpowiedz
Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

Wiesia, to jest dokładnie to o co mi chodziło, dziękuję. trudno powiedzieć, bo ja próbowałam afirmacji i też miałam ten efekt że coś we mnie protestowało. a to co piszesz o przepisywaniu na coś prawdziwego ale mniej kategorycznego brzmi jak coś czego mogłabym spróbować. mam tylko pytanie, jak długo to robiłaś zanim cokolwiek poczułaś? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

to co Wiesia opisuje to w sumie jest technika przeformułowania z nurtu ACT, tam się to nazywa "rozluźnianie przekonań" albo coś w tym stylu. i tak, to ma sens psychologicznie. ale mam pytanie do wątku ogólnego, bo Donat wcześniej mówił że strach przed zapomnieniem siedzi w kilku czakrach jednocześnie. to jak się w praktyce pracuje z kilkoma naraz? bo to brzmi skomplikowanie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Edek_60 dobre pytanie i nie ma tu jednej odpowiedzi. przynajmniej tak to widzę, część praktyków idzie od dołu do góry, czyli zaczyna od muladhara, bo lęk egzystencjalny ma fundament. inni idą za tym gdzie czują napięcie. ale uczciwie mówiąc nie wiem czy "praca z kilkoma naraz" to dobry opis. to raczej że jeden temat dotyka kilku warstw i każda warstwa może potrzebować innego podejścia


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

a czy ktoś pracował z tym konkretnym strachem przez gardło? bo Donat wspominał że potrzeba bycia widzianą i słyszaną to gardło i to mi mocno uderzyło. szczerze mówiąc, ja jak się boję że zostanę zapomniana to dosłownie mam wrażenie że ściska mnie w gardle i trudniej mówić. czy to może być właśnie to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 430

@Zenobka_R o, to jest bardzo wyraźny sygnał. gardło to wisuddha i tak, blokada tam często wychodzi wlasnie jako ta niemożność wypowiedzenia sie, ściśnięcie, poczucie że cokolwiek powiem to i tak nie dotrze. u mnie to się kiedyś przejawialo jako mówienie bardzo cicho nawet jak nie chciałem. jakby glos sam się chował 😛


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

A niech to, to jest to! ja też mówię ciszej kiedy jestem w tym stanie. i to jest takie fizyczne że aż zastanawiam się czemu nie połączyłam tego wcześniej


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@brygidka_r)
Połączone: 3 lata temu

ale chwila, bo Kalikst i Zenobka mówią że cichy głos to objaw blokady gardła. a co jeśli ktoś po prostu ma cichy głos z natury albo jest introwertykiem? bo nie chciałabym żeby każda cecha fizyczna była nagle symptomem jakiejś blokady


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 430

@Brygidka_R sluszna uwaga i masz racje że nie chodzi o stały głos tylko o zmianę. jakoś tak, tzn. czy on jest cichszy niż zwykle kiedy pojawia się ten strach. to jest roznica między cechą a reakcja 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@lubczyk-2)
Połączone: 3 lata temu

ja tam zawsze czuje blokade w gardle jak sie boje ze cos powiem nie tak i mnie zignoruja, to jest to samo co bac sie bycia zapomniana troche? jak cos powiesz a nikt nie reaguje to jest tak jakby cie nie bylo


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: