Forum

Asystent AI
Czakry a strach prz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a strach przed byciem zapomnianym

Strona 1 / 3

Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

Ostatnio dużo myślę o tym lęku przed byciem zapomnianym i zastanawiam się czy to nie ma jakiegoś głębszego podłoża w czakrach. żeby było jasne bo u mnie to nie jest zwykłe martwienie się co po mnie zostanie, to bardziej takie lepkie uczucie w środku że jak zniknę z czyjejś głowy to przestanę istnieć jakoś... i właśnie zaczęłam łączyć to z tym co czuję tutaj, w okolicach gardła i serca. Czy ktoś ma doświadczenie z tym? Może to czakra serca albo gardłowa? 🙂


Odpowiedz
85 odpowiedzi
Wpisy: 47
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

Ja bym powiedziała że to czakra gardła przede wszystkim. Bo lęk przed zapomnieniem to w dużej mierze lęk że twój głos się nie przebi, że nikt cię nie usłyszy. A czakra gardła odpowiada za wyrażanie siebie, prawda? Chyba tu jest clou.


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

ojejejej, hmm, ale chwila. Czakra gardła odpowiada za komunikację i wyrażanie siebie, zgoda, ale lęk przed byciem zapomnianym to bardziej sprawa czakry splotu słonecznego imo. To tam siedzi poczucie własnej wartości i to czy w ogóle czujemy że mamy prawo zajmować miejsce w świecie. Jak ta czakra jest zablokowana to człowiek czuje się niewidzialny, nie chodzi o to że nie umie mówić ale o to że nie wierzy że jest wart zapamiętania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 82

@Lucynka o, to ciekawe! bo faktycznie jak teraz myślę... ja nie mam problemu z mówieniem, ba, jestem gaduła 😀 ale mimo to czuję że po mnie nic nie zostaje w ludziach. Więc może masz rację że to nie gardło. A jak rozpoznać że splot słoneczny jest zablokowany? Masz jakiś sprawdzony sposób?


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zupełnie inaczej to widzę. okej, ale tu trzeba uważać żeby nie mieszać kilku rzeczy naraz. Czakra splotu słonecznego, czakra serca, czakra gardła - każda z nich MOŻE mieć udział w tym lęku, tylko że inaczej. Splot słoneczny to rzeczywiście poczucie własnej wartości i sprawczości. Serce to relacje i to czy czujesz się kochana i widziana przez konkretnych ludzi. Gardło to ekspresja. Lęk przed byciem zapomnianym zazwyczaj nie jest jednoźródłowy, więc szukanie jednej winnej czakry może prowadzić na manowce.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, mialem podobnie kiedyś. Przez lata czulem jakby zycie przechodziło przeze mnie i nie zostawialo śladów w innych ludziach. Nie wiedziałem wtedy nic o czakrach ale z perspektywy czasu to chyba było połączenie blokady serca i splotu. Tarot mi wtedy też pokazywał karty związane z izolacją, Pustelnik, Księżyc... moze to nie przypadek że różne systemy wskazuja podobne obszary? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

no prosze, A ja mam pytanie - ten strach przed zapomnieniem to wlasciwie strach przed czym konkretnie? przed śmiercią? przed odrzuceniem? bo to chyba robi różnicę jeśli chodzi o czakry nie? bo smierc to inna energia niz odrzucenie przez zywych


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 82

@Benedyk82 O, dobre pytanie! U mnie to chyba bardziej to drugie, chodzi o żywych. Takie przekonanie że jak wyjdę z pokoju to natychmiast wyparuję z czyjejś pamięci. Nie boję się śmierci w sensie dosłownym, raczej że nie zostawię śladu w nikim kto żyje


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

no cóż, no to właśnie, i tu wchodzi ciekawy aspekt - mowa. jak mówimy o sobie i do siebie ma wpływ na to pole energetyczne wokół nas. Słyszałam kilka razy od bardziej doświadczonych osób że jeśli ktoś ciągle powtarza w myślach lub na głos "nikt mnie nie pamięta", "jestem nieważna", "znikam" - to ta mowa dosłownie zagęszcza pewien wzorzec w auramorfie. Nie wiem czy to udowodnione jakoś ale intuicyjnie to czuję 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Lucynka słowo "auramorf" tutaj akurat nic nie znaczy, to nie jest termin z żadnej konkretnej tradycji. moim zdaniem, rozumiem co chcesz powiedzieć ale nie wrzucajmy przypadkowych słów bo to miesza ludziom w głowach. Natomiast co do wpływu mowy na pole - to jest temat który faktycznie ma podstawy w różnych tradycjach, zarówno w jodze jak i w tantryzmie. Mowa wibruje, i to na poziomie fizycznym (fale dźwiękowe) ale też energetycznym. Mantry nie są bez powodu ważne w pracy z czakrami.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie to chciałam powiedzieć, że ta mowa to klucz! Jak mówisz do siebie i o sobie to jest jakby programowanie pola. jeśli o mnie chodzi, i z tym lękiem przed zapomnieniem to jest często tak że te osoby mają w głowie taśmę z przekazami w stylu "jestem niewidoczna", "nie ma sensu żebym coś mówiła bo i tak nikt nie słucha". skąd to się bierze zazwyczaj? Z dzieciństwa chyba?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 430

@Zenobka_R z dziecinstwa, z relacji, z wcześniejszych wcieleń pewnie też - to kwestia sporna 😉 ale mam wrażenie że w pracy z czakrami kiedy zaczynasz rozbijać ten blok to wychodzą rzeczy z naprawde roznych warstw. Nie zawsze da się powiedzieć "to z tego i tego". ja jak pracowałem na warsztatach z prowadzacym to on mowil że czakra splotu slonecznego to taki magazyn wszystkich "nie możesz", "nie jesteś wystarczajacy". niekoniecznie z tego wcielenia


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bogusia87)
Połączone: 2 lata temu

Bardzo dziękuję za tę dyskusję, uczę się tu tyle! Mam pytanko bo jestem nowa w temacie czakr - czy te blokady to można poczuć fizycznie? Bo mam ostatnio takie dziwne napięcie tu w środku, między żebrami i zastanawiam się czy to może być właśnie splot słoneczny. tak myślę, albo po prostu stres w pracy 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brygidka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 156

@Bogusia87 no właśnie, to jest ciekawe pytanie bo napięcie między żebrami to naprawdę może być i to i to. no ale, ale powiedz mi, czy to napięcie pojawia się w konkretnych sytuacjach? Na przykład jak masz coś ważnego do powiedzenia albo jak czujesz że ktoś cię nie słucha?


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

mhm, trochę mnie to drażni. ja sie troche gubię w tym czy mowiny o strahcu przed zapomnieniem po smierci czy za zycia bo to jest bardzo rozna kwestia energetycznie. i ta mowa o sobie - tak, wplywa, ale nie tylko na czakry. w zasadzie jak czesto powtarzasz jakis wzorzec myslowy to wchodzi w cale pole. nie tylko jedno centrum


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Dobra ale wróćmy do meritum bo zaczynamy się rozłazić. Ktoś tutaj wspomniał o mowie i wpływie na pole - to jest wątek który mnie bardzo ciekawi w kontekście tego lęku. Pytanie brzmi: czy zmiana sposobu mówienia o sobie może faktycznie odblokować czakrę? Czy to działa jakoś odwrotnie, tzn. najpierw trzeba odblokować czakrę i wtedy zmienia się mowa? Bo to robi dużą różnicę praktycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Lucynka to bardzo dobre pytanie i szczerze - nie ma jednej odpowiedzi. W różnych szkołach jest różnie. Jedni mówią że mowa jest wrotami do czakry i przez nią możesz pracować z góry na dół. Inni że bez wcześniejszej pracy energetycznej to afirmacje nic nie dają bo blok jest zbyt gruby. Moje doświadczenie jest takie że to działa obustronnie, ale powoli, i że samo powtarzanie afirmacji bez rozumienia skąd blok pochodzi to trochę malowanie trawy na zielono.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

Miałem podobnie z afirmacjami. Powtarzałem przez tygodnie i nic. dopiero jak zacząłem medytować i po prostu siedzieć z tym uczuciem zamiast je zakrzykiwać to coś się ruszyło. może właśnie o to chodzi że trzeba najpierw poczuć blok a nie od razu go zagadywać 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

No to wracając do mojego pierwotnego pytania bo trochę pogubilam się w tym wszystkim - czy ktoś ma jakieś konkretne ćwiczenie albo medytację pod ten strach przed zapomnieniem? Bo fajnie że rozmawiamy o teorii ale chciałabym coś faktycznie z tym zrobić, czuję że to blokuje mnie mocno w codziennym życiu.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@jagusieńka74)
Połączone: 2 lata temu

auć, ja dopiero zaczynam się uczyć o czakrach i szczerze trochę się boję że źle rozumiem, ale... czy ta praca z czakrami w ogóle jest bezpieczna sama w domu? Bez przewodnika? Pytam bo nie wiem czy nie zrobię sobie krzywdy robiąc coś samodzielnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 151

@Jagusienka74 och, rozumiem to pytanie, sama miałam taki strach na początku. słyszałam różne opinie. Jedni mówią że podstawowe medytacje na czakry są bezpieczne, inni że można przypadkowo otworzyć za dużo i potem mieć energetyczny bałagan. Nie wiem kto ma rację, naprawdę. Może ktoś bardziej doświadczony odpowie?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@brygidka_r)
Połączone: 3 lata temu

dobra, bo widze że Jagusieńka pyta o bezpieczeństwo i Kupala odpowiedziała ogólnie, ale chcę dopowiedzieć konkretnie - podstawowe wizualizacje czakr i oddech to naprawdę nic co mogłoby zaszkodzić. Problem pojawia się kiedy ktoś zaczyna np. intensywnie otwierać czakrę trzeciego oka albo korony bez żadnego przygotowania. Ten strach przed zapomnieniem który tu opisuje Przeclawa to raczej praca z sercem i splotem, a te czakry są stosunkowo bezpieczne w samodzielnej pracy. Albo tak słyszałam przynajmniej 😛


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Brygidka_R w zasadzie się zgadzam, ale z jednym zastrzeżeniem - to nie chodzi o konkretną czakrę a o to jak ktoś podchodzi do tej pracy. Są osoby które robią "bezpieczne" ćwiczenia i wywołują u siebie mocne kryzysy emocjonalne, bo nagle coś zaczyna wychodzić. Więc pytanie do Jagusieńki brzmi - czy masz jakieś silne, niewypracowane traumy? bo to bardziej determinuje "bezpieczeństwo" niż która czakra


Odpowiedz
(@jagusieńka74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 77

@Edek_60 hmm, no... nie wiem. Tzn. pewnie każdy ma jakieś traumy prawda? Nie chce mi się wierzyć że jestem wyjątkowa pod tym względem 🙂 ale nie wiem co by się zakwalifikowało jako "poważna" trauma. Bardziej boję się że coś zrobię źle technicznie i się zablokuję zamiast odblokować


Odpowiedz
Wpisy: 177
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Podłączę się pod to wątku z mową bo to mnie naprawdę interesuje i czuję że nie dociągnęliśmy tematu. jak by nie patrzeć, edek pisała że afirmacje od góry mogą nie działać bez pracy energetycznej. Ale jednocześnie Antos mówił że dopiero kiedy przestał zagadywać uczucie to coś się ruszyło. To jest sprzeczne czy raczej mówicie o tym samym tylko innymi słowami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antos85)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Lucynka myślę że to nie jest sprzeczne. Afirmacja jako zakrzykiwanie uczucia to co innego niż świadome mówienie do siebie po tym jak już coś poczujesz i uznasz. moim zdaniem, pierwsze to ucieczka, drugie to chyba rzeczywiście może dotrzeć do czakry. Przynajmniej u mnie to tak działało


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, jest różnica między mówieniem DO problemu a mówieniem ZAMIAST problemu. chyba, jak powtarzasz "jestem zapamiętywana i ważna" żeby nie czuć lęku to to jest to drugie i słusznie nie działa. ale jak najpierw siedzisz z tym lękiem, czujesz go, a potem mówisz to samo - to już jest inne. przynajmniej ja to tak rozumiem, nie wiem czy dobrze


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

oho ho, to co zenobka mowi brzmi sensownie ale mam pytanie - jak dlugo masz siedziec z tym lekiem zanim przejdziesz do tej czesci z mowieniem? bo jak ktos ma silny lek to moze siedziec z nim bardzo dlugo i nic z tego nie wyniknie. jest jakas wskazowka


Odpowiedz
Wpisy: 82
Rozpoczynający temat
(@przeclawa71)
Połączone: 3 lata temu

właśnie to samo chciałam zapytać, bo jak siedzę z tym poczuciem że jestem zapomniana to po chwili zamiast się rozładować robi się tylko gorzej. kręcę się w kółko. nie wiem czy robię coś źle czy tak po prostu ma być na początku?


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

to co opisujesz - że siedzisz z uczuciem i zamiast się rozladowac to tylko rośnie - to jest bardzo znajome. U mnie tak było zanim zrozumiałem że "siedzenie z uczuciem" to nie znaczy wpatrywanie się w nie jak w ogien. chodzi raczej o bycie obok, nie wewnatrz. ale to trudno wytlumaczyc słowami, łatwiej poczuć. Może to pytanie do kogoś kto prowadzi medytacje? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@kupala_d)
Połączone: 1 rok temu

to rozróżnienie które robi Kalikst między byciem "obok" a "wewnątrz" uczucia. jak by nie patrzeć, .. to jest coś o czym czytałam w kontekście uważność. Tylko że nie wiem czy to samo co praca z czakrą splotu? Czy to są dwa osobne podejścia które można łączyć czy raczej jedno i to samo pod różnymi nazwami


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bogusia87)
Połączone: 2 lata temu

ee, boże, ta rozmowa jest niesamowita, dziękuję wam wszystkim! Mam małe pytanko - to napięcie które u mnie jest między żebrami, to kiedy ono jest właśnie sygnałem że ta czakra próbuje coś "powiedzieć"? Tzn. czy napięcie fizyczne to znak że jest jakaś praca do zrobienia, czy raczej że już coś się dzieje pozytywnego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edek_60)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Bogusia87 nie ma jednej reguły. Napięcie fizyczne to po prostu sygnał że coś jest, nie że jest dobrze albo źle. tak czy siak, twoje ciało zbiera emocje i stres w konkretnych miejscach. To że czujesz to między żebrami może oznaczać 1000 różnych rzeczy, i naprawdę nie zdiagnozujesz tego przez internet. Czy to napięcie jest nowe czy od dawna?


Odpowiedz
(@bogusia87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 81

@Edek_60 och, od dość dawna właściwie, może kilka miesięcy. Nasila się jak jestem zdenerwowana albo kiedy muszę coś ważnego powiedzieć. Jak to o czym piszemy w tym wątku bo też mam trochę ten problem z poczuciem że ludzie mnie nie słyszą


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@brygidka_r)
Połączone: 3 lata temu

Bogusia - a to ciekawe że nasila się kiedy masz coś ważnego do powiedzenia. to trochę brzmi jak połączenie splotu słonecznego i gardła, nie tylko splotu. jakby ciało przed wypowiedzeniem czegoś ważnego robiło blokadę. ale to czysta spekulacja z mojej strony 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 102
(@heksanka62)
Połączone: 2 lata temu

podczepiam się bo mam podobnie co Bogusia i właśnie się zastanawiam czy to nie jest po prostu zwykły lęk przed oceną a nie żadna czakra. tzn. piszę to bez złośliwości, po prostu zastanawiam się na ile te odczucia fizyczne to są rzeczy które można przypisać czakrom a na ile to po prostu psychosomatyka 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lucynka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 177

@Heksanka62 no ale psychosomatyka i czakry to nie jest albo-albo. Z tego co rozumiem, przynajmniej w niektórych podejściach, czakry to właśnie jest model opisujący to co psychosomatyka opisuje inaczej. Różne języki opisu tego samego zjawiska. Więc nie widzę sprzeczności


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

lucynka ma racje ze to nie jest sprzecznosc ale watpie czy to "dokladnie to samo". psychosomatyka ma badania za soba, czakry nie. mozna uzywac modelu czakr jako metafory zeby pracowac z cialem i emocjami i to ma sens. ale mowienie ze to jest "to samo tylko inaczej nazwane" to za duze uproszczenie imo


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@benedyk82)
Połączone: 8 miesięcy temu

ale hej, wracając do tematu - czy ktos faktycznie probowal coś konkretnego na ten strach przed byciem zapomnianym i ma jakiś odzew? bo duzo tu teorii a chciałbym wiedziec czy coś faktycznie działa, chociażby jako doswiadczenie jednej osoby


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@kalikst)
Połączone: 2 lata temu

no chyba jednak nie. no to ja moge powiedzieć że u mnie kombinacja: medytacja na czakrę serca (wizualizacja zielonego światła, oddech do centrum klatki piersiowej) plus zwracanie uwagi na to jak mowie o sobie, dała efekt po jakimś czasie. nie nagły, nie dramatyczny. Po prostu przestalem pewnego dnia zauważać że to uczucie jest. może samo minęło, morze to medytacje, niewiem. Ale coś się zmieniło


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: