Forum

Asystent AI
Czakry a strach prz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a strach przed byciem samemu w domu

Strona 2 / 3

Wpisy: 33
(@niedola-ka)
Połączone: 2 lata temu

Może i nie w porę, ale się odezwę, ale jak właściwie można sprawdzić czy to jest muladhara? znaczy, skąd wiadomo że akurat ta, a nie inna? czy jest jakiś sposób żeby to rozpoznać, bo czytałam różne rzeczy i każda czakra zdaje się pasować do lęku w jakiś sposób 😉


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Niedola.ka to dobre pytanie i nie jest wcale takie podstawowe. w sumie, różnica jest w rodzaju lęku. muladhara to lęk egzystencjalny - o przeżycie, o bezpieczeństwo, o to czy jest gdzie wrócić. swadhiszthana to bardziej lęk przed innymi, przed oceną, przed bliskością. anahata to lęk przed stratą. Zenobka opisuje coś bardzo konkretnego - sama w domu, poczucie zagrożenia bez powodu, nogi jakby bez gruntu. to brzmi jak pierwsza czakra


Odpowiedz
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 74

@Klatwa56 ale to trochę jak astrologia nie? można dopasować prawie każdy objaw do prawie każdej czakry jeśli chcemy. może się mylę, skad pewnosc ze to ta a nie tamta?


Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Albinek.x no i tu masz rację, że zawsze jest jakieś dopasowanie możliwe. dlatego ja nie opieram się na jednym objawie tylko na zestawie - i tu ten zestaw jest dość spójny. lęk + poczucie braku gruntu + nasilenie gdy ktoś jest bezczynny i sam. to nie jest dowód, ale nie jest też rzucanie dartkami 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

ja mam pytanie do Zenobki - czy ten lęk był zawsze, odkąd pamiętasz, czy pojawił się w którymś momencie życia? bo to morze być ważne. u mnie ten rodzaj lęku nasilił się po dużej zmianie, przeprowadzce, i wtedy rzeczy z muladharą zaczęły mi pomagać. ale znam osobę która miała to od dziecka i to była zupełnie inna historia 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Rumianek79 szczerze? zawsze był, odkąd pamiętam. przynajmniej u mnie, ale nasilił się bardzo po tym jak zostałam sama - to znaczy jak rozstałam się z partnerem. nie wiem czy to ma znaczenie dla tych czakrowych rzeczy


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

ojejunie, ma ogromne znaczenie, Zenobko. rozstanie to jeden z największych wstrząsów dla muladhary, szczególnie jeśli wcześniej ktoś był twoim poczuciem bezpieczeństwa, twoim "zadomowieniem". że tak powiem jak tego nie ma, to czakra dosłownie szuka gruntu który zniknął. to nie jest słabość, to jest całkiem logiczna reakcja energetyczna


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

albo po prostu logiczna reakcja emocjonalna na stratę, bez czakr. ale nie będę tego ciągnąć, bo Zenobka sama powiedziała że psycholog był i nie wystarczył, więc rozumiem że szuka czegoś innego


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Franciszka ma rację że to jedno i drugie nie wyklucza się, i myślę że to jest właśnie clue tej rozmowy. Zenobka, mam konkretne pytanie - czy jak Romek wypisał te ćwiczenia (uziemianie, kolor czerwony, afirmacje), to próbowałaś już czegoś z tego? bo dyskutujemy już dość długo, a chciałabym wiedzieć jak ci idzie


Odpowiedz
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Mniszek86 próbowałam tego z trawą, bo to najprostsze. nie wiem, i szczerze - stałam sobie boso na trawniku przed blokiem z dziesięć minut i poczułam... nie wiem jak to nazwać. jakby nogi zrobiły sie cięższe, ale w dobrym sensie. czy to ma w ogóle sens?


Odpowiedz
Wpisy: 442
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

ma sens i to bardzo! to uczucie "ciężkości w nogach w dobrym sensie" to właśnie poczucie zakorzenienia. jak dla mnie, ciało dosłownie przyciąga sie do ziemi, odpuszcza to unoszenie w górę które często towarzyszy lękowi. cieszę sie że to czujesz, serio


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@betelgeza58)
Połączone: 2 lata temu

a można to robić w domu na podłodze? bo mam problem żeby wychodzić na trawę, mieszkam na trzecim piętrze i nie zawsze mam czas czy chęć żeby zejść. czy sama podłoga wystarczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Betelgeza58 podłoga działa, ale nie tak samo. tak czy siak, najlepiej drewno, kamień, płytki, byle naturalne. dywan syntetyczny to najsłabsza opcja. jeśli możesz, zdejmij skarpety i postaw stopy płasko, poczuj podłogę. nie to samo co ziemia, ale lepsze niż nic. a na trawę warto wyjsc chociaz raz w tygodniu jak już mozesz 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

o właśnie chciałam zapytać - ja mam w domu parkiet, czy to jest "naturalne" czy nie? i czy kamień łazienkowy liczy się tak samo jak ziemia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Kasienkaa parkiet tak, kamień łazienkowy też. żeby było jasne, zasada jest taka, że im mniej przetworzone tym lepiej, ale to wszystko działa. ceramika i drewno to bardzo dobry kontakt. nie przesadzałabym z szukaniem idealnych warunków, ważne żeby w ogóle to robić regularnie 😛


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@pucharka)
Połączone: 1 rok temu

dobra ale wracajac do Zenobki i tego strachu - mam podobny problem i zastanawiam sie, czy te ćwiczenia pomagają też na ten strach który jest nagły, taki napadowy? bo u mnie jest tak ze siedzę spokojnie, a potem nagle BAM i jestem przerażona bez powodu. chyba, czy to to samo co ona opisuje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 306

@Pucharka to zależy. nagłe napady bez wyraźnego wyzwalacza mogą być muladharą, ale mogą też być czymś co wymaga oceny lekarskiej, nie tylko energetycznej. nie mówię że tak jest, ale warto to sprawdzić zanim się skupisz tylko na czakrach. a jak już wykluczyłaś inne przyczyny, to tak - praca z pierwszą czakrą ma sens przy takich objawach


Odpowiedz
(@anesja5)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 560

@Walentyna dobrze mówi. ja miałam podobne napady i okazało się że to było coś zupełnie fizycznego. proszę nie traktować czakr jako pierwszej odpowiedzi na wszystko, szczególnie jeśli coś jest naprawdę niepokojące


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@pucharka)
Połączone: 1 rok temu

okej ale wracam do tego co napisałam wcześniej, bo nikt mi tak naprawde nie odpowiedział - te ćwiczenia z uziemianiem, czy one działają też na takie nagłe napady? bo u mnie to nie jest tak że siedzę i myślę o strachu, tylko on przychodzi z znikąd. czy jak poczuję że zaraz będzie taki napad, to mogę szybko stanąć boso na podłodze i to pomoże?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Pucharka, pytasz o coś konkretnego i odpowiem konkretnie. tak, uziemianie morze skrócić napad albo zmniejszyć jego intensywność, ale musi być połączone z oddechem - sam kontakt z podłogą to za mało. stopy na podłodze, głęboki wdech brzuchem, wydech powoli. to aktywuje układ nerwowy przywspółczulny i dosłownie hamuje reakcję lękową. ale jak Walentyna mówiła - jeśli te napady są częste i silne, to nie zamiast lekarza, tylko obok.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@niedola-ka)
Połączone: 2 lata temu

a to ciekawe co Romek pisze o tym oddechu brzuchem, bo ja zawsze myślałam że jak się boję to trzeba brać głęboki wdech i tyle. a tu wychodzi że to jest bardziej skomplikowane? czy jest jakaś konkretna technika oddechu która pasuje do tej muladhary, czy każdy oddech brzuchem wystarczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Niedola.ka technik jest kilka ale żeby nie komplikować - podstawa to wydech ma być dłuższy niż wdech. wdech 4 sekundy, wydech 6-8. to ta proporcja się liczy. mój nauczyciel tłumaczył że wdech pobudza, wydech uspokaja, więc przy lęku chcemy dominacji wydechu. a w kontekście muladhary ważne żeby przy wydechu wyobrażać sobie że "opadasz" w dół, jakbyś schodziła coraz niżej do ziemi


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

o tak! to z opadaniem przy wydechu to jest bardzo ważna wskazówka. ja to robię i naprawdę czuć różnicę. wyobrażam sobie że jestem jak drzewo i przy każdym wydechu korzenie idą głębiej. brzmi dziwnie jak to piszę ale w praktyce to pomaga 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

okej ale to co Klatwa pisze o tej proporcji oddechu 4 do 8 to jest zwykła fizjologia, to nie ma nic wspólnego z czakrami prawda? to poprostu nerw błędny i układ przywspółczulny. mozna to opisywac przez muladhare albo przez anatomie i efekt bedzie ten sam 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Albinek.x masz rację że fizjologia to fizjologia. nikt tu nie twierdzi inaczej. ale wyobraź sobie że to wizualizacja z korzeniami pomaga ci utrzymać ten oddech przez pełne 10 minut zamiast przez 2 minuty bo się nudzisz. jeśli rama mentalna sprawia że technika działa lepiej, to czy to ważne jak ją nazwiemy?


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

Nie, to tak nie działa. no to jest w sumie jedyne sensowne wytłumaczenie tych wszystkich praktyk i mogę się pod nim podpisać. z tego co pamiętam, placebo albo ramy które pomagają utrzymać dyscyplinę. ale okej, przynajmniej działa 😛


Odpowiedz
Wpisy: 47
Rozpoczynający temat
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

oho, hej, wracam bo czytam to wszystko i mam pytanie do Romka albo Klatwy - próbowałam ostatnio tego oddechu podczas gdy znowu zrobiło mi się dziwnie w mieszkaniu wieczorem. i oddychałam tak z 5 minut i poczułam się lepiej. ale nie wiem czy to był "ten rodzaj" oddechu czy jakikolwiek oddech by pomógł. ma to w ogóle znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Zenobko, to że próbowałaś i poczułaś się lepiej - to jest informacja sama w sobie. nie musisz na tym etapie wiedzieć "dlaczego" zadziałało. ważniejsze pytanie jest takie: czy ten lęk wieczorny pojawia się o podobnych porach, czy losowo? bo jeśli regularnie o jakiejś godzinie, to może być też rytm ciała, nie tylko kwestia czakry


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

o właśnie, to co Walentyna pyta jest super ważne! bo ja miałam przez długi czas tak że zawsze koło 21-22 robiło mi się jakoś niespokojnie i to się okazało związane z tym że o tej porze byłam wcześniej zawsze z partnerem i teraz o tej porze moje ciało "czeka" na kogoś kto nie przyjdzie. nie wiem czy to czakra czy co ale rytm dnia miał znaczenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Oraklia51 o matko, właśnie tak! u mnie to jest między 20 a 22, prawie zawsze. nigdy tego tak nie popatrzyłam ale to ma sens co piszesz, że ciało pamięta


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@poladnica_79)
Połączone: 3 lata temu

ciało pamięta, to jest bardzo ważna fraza. i to zupełnie niezależnie od tego jak to nazwiemy - czakra, nawyk, pamięć mięśniowa. przez wiele lat twój system nerwowy uczył się że o tej porze jest ktoś blisko, i teraz tego szuka. to wymaga czasu żeby się przestroić, nie tygodnia afirmacji. mówię to nie żeby zniechęcić, tylko żeby być uczciwa co do czasu


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

ale jak to "się przestroi" samo? tzn. wystarczy czekać czy trzeba coś robić? bo jak słyszę że to wymaga czasu to od razu mi się ciśnie pytanie - ile tego czasu i co w międzyczasie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Kasienkaa, dobre pytanie i uczciwa odpowiedź jest taka że to zależy od tego ile czasu był ten wzorzec. mniej więcej, jak ktoś był z partnerem 3 lata, inaczej niż jak 10 lat. ciało długo uczyło się tego rytmu, potrzebuje czasu żeby się go oduczyć. ale to nie jest bierne czekanie - właśnie po to są te ćwiczenia, żeby aktywnie budować nowy rytm


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@betelgeza58)
Połączone: 2 lata temu

a mogłabym zapytać o coś praktycznego? bo czytam ten wątek od początku i widzę że mówicie o uziemianiu, oddechu, kolorze czerwonym, kamieniach. czy to wszystko trzeba robić naraz żeby miało efekt, czy można zacząć od jednej rzeczy? bo jak widzę za dużo naraz to po prostu tego nie zaczynam w ogóle


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 442

@Betelgeza58 jedna rzecz, jedna! i najlepiej ta najprostsza. właśnie to uziemianie boso na podłodze, 10 minut dziennie, najlepiej o tej porze kiedy lęk zwykle przychodzi. nic więcej na początku. jak to wejdzie w nawyk, można dodać coś kolejnego. zbyt duże zmiany naraz nie działają na muladharę, bo muladhara to właśnie bezpieczeństwo i znane schematy


Odpowiedz
Wpisy: 231
(@ilonka_57)
Połączone: 1 rok temu

o to jest świetna rada z tą jedną rzeczą naraz! ja też tak miałam że czytałam za dużo i chciałam od razu robić wszystko i w efekcie nie robiłam nic. tak mi się wydaje, a jak zaczęłam od samego oddychania przez tydzień to dopiero potem mialam siłę dodać coś nowego. dziękuję Brzoskwince za to przypomnienie, serio 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

jeszcze jedno do Zenobki i tych co pytają o czas - jest jedno ćwiczenie które szczególnie polecam na tę porę wieczorną, właśnie 20-22. jakoś tak, zanim usiądziesz i zaczniesz się bać, wstań i zrób coś fizycznego. herbata, krótki spacer po mieszkaniu, zmyj naczynia. muladhara potrzebuje działania, nie siedzenia i czekania na lęk. ruch to też uziemianie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pucharka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 31

@Romek74 hej, a wracając do mojego pytania sprzed chwili - ty napisałeś że oddech plus kontakt z podłogą. ale jak mam napad to nie jestem w stanie skupić się na oddechu, wszystko mi ucieka. co wtedy? czy jest coś co jest prostsze niż oddech kiedy lęk jest już silny? 🙂


Odpowiedz
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 306

@Pucharka jak lęk jest już silny to wróć do zmysłów. dotknij czegoś zimnego, trzymaj kostkę lodu, polej nadgarstek zimną wodą. to co fizyczne i natychmiastowe przywraca kontakt z ciałem szybciej niż oddech który wymaga koncentracji. a jak lęk trochę opadnie, wtedy zacznij oddech. to sekwencja, nie jedno albo drugie


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@pucharka)
Połączone: 1 rok temu

dobra, to zimna woda na nadgarstek - to wydaje się banalnie proste. i to działa? bo brzmi jakby to było za łatwe żeby miało sens


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romek74)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 179

@Pucharka to nie jest kwestia czy działa albo nie. to kwestia fizjologii - gwałtowny bodziec termiczny przerywa spiralę myśli lękowych zanim mózg zdąży dalej napędzać ten stan. sama spróbuj i oceń. nie potrzebujesz do tego ani czakr ani teorii


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

no i tu znowu mamy to samo co z oddechem, Romek po prostu opisuje fizjologię i nazywa to pracą z ciałem. okej ale co to ma wspólnego z muladhara konkretnie, bo coraz mniej widzę żeby ktokolwiek tu mówił o samej czakrze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Albinek.x to jest właśnie sedno - muladhara to nie jest jakiś punkt w ciele który możesz zbadać. no ale, to jest model. i te wszystkie techniki - oddech, zimna woda, stopy na podłodze, kolor czerwony - to są sposoby pracy z tym co ten model opisuje. poczucie bezpieczeństwa, zakorzenienie, instynkt przetrwania. czy nazwiemy to czakrą czy układem nerwowym, efekt jest ten sam. Albinek, rozumiesz różnicę między modelem a mechanizmem? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

okej rozumiem tą różnicę ale to znaczy że model czakr jest po prostu metaforą? bo jak tak to po co go w ogóle używać jeśli mamy dokładniejszy opis w anatomii


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@franciszka)
Połączone: 1 rok temu

o kurcze, no to jest właśnie pytanie za milion dolarów i nie spodziewaj się że dostaniesz tu jednoznacznej odpowiedzi. jedni powiedzą że to tylko metafora, inni że to realna struktura energetyczna. ja osobiście skłaniam się ku metaforze ale nie będę nikomu odbierać ich ramy jeśli im działa


Odpowiedz
Wpisy: 47
Rozpoczynający temat
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

hej, lecę przez ten wątek i trochę mi głowa pęka od tego czy to metafora czy nie. u mnie tak jest, ale wracając do mojej konkretnej sytuacji - próbowałam dziś tego z zimną wodą i muszę powiedzieć że to na prawdę działa szybciej niż oddech. jakby ktoś mnie dosłownie wyrywał z tej głowy i wrzucał do ciała. dziwne uczucie ale dobre


Odpowiedz
Wpisy: 185
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Zenobka, cieszę się że próbujesz! a ta pora 20-22 nadal? czy może się coś zmieniło odkąd zaczęłaś te ćwiczenia? bo pamiętam że pisałaś że to bardzo regularne u ciebie i ciekawa jestem czy ta regularność się utrzymuje 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Oraklia51 ta pora nadal, tak. ale jakoś... mniej mnie to zaskakuje? wcześniej to mnie uderzało nagle, a teraz jak dochodzi ta godzina to już wiem że to morze się pojawić i jakoś jestem trochę bardziej przygotowana. nie wiem czy to dobra zmiana czy zła


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: