Forum

Asystent AI
Czakry u osób zafas...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry u osób zafascynowanych smutkiem - kultura melancholii

Strona 1 / 2

Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@whisperia)
Połączone: 2 lata temu

Hej, chciałam napisać o czymś co mnie od jakiegoś czasu nurtuje. Uczę się ostatnio sporo o czakrach i przy okazji natrafiłam na pewien temat który mnie nie daje spokoju - mianowicie, czy osoby które jakby lubią smutek, które się otaczają melancholią, klimatami gotyckimi, ponurymi książkami i muzyką - czy u nich czakry są jakoś specyficznie ustawione? Mam na myśli takich ludzi co nie są smutni dlatego ze coś złego się dzieje, tylko po prostu to ich styl życia i estetyka. Znam kilka takich osób i zastanawiam się czy to kwestia jakiegoś zablokowania czy może odwrotnie - jakiegoś szczególnego otwarcia jakiejś konkretnej czakry. Ktoś się na tym zna?


Odpowiedz
60 odpowiedzi
Wpisy: 107
(@solstice89)
Połączone: 2 lata temu

a niech to, ciekawe pytanie. Melancholia jako wybór, nie jako stan wynikający z traumy - to dość subtelna sprawa energetycznie. W tradycji wschodniej smutek w tej postaci często wiąże się z czakrą serca i gardłową jednocześnie. Ale to nie jest zwykłe zablokowanie - raczej pewien specyficzny przepływ, gdzie energia schodzi do wewnątrz zamiast rozchodzić się na zewnątrz. Jakbyś miała na myśli kogoś konkretnego to moze daj wiecej szczegolow.


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Zanim ktos to za bardzo rozkreciz pozwole sobie wtrącić - bo generalnie mam wrażenie, ze temat jest fajny ale mozna tu łatwo wpaść w pułapkę. że tak powiem, patologizujemy albo romantyzujemy stan, który jest po prostu preferencją kulturową i estetyczną. To ze ktoś lubi Joy Division i Kafkę nie mówi NIC o jego czakrach - no chyba ze ktoś ma inny punkt widzenia i moze mi powiedziec na jakiej podstawie? 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@whisperia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 150

@Irga no rozumiem co mówisz, ale właśnie o to mi chodziło - czy to estetyka wpływa na energię ciała czy energia ciała przyciąga tę estetykę? Ja raczej myślę w tę drugą stronę, że coś wewnątrz predysponuje człowieka do szukania takiego klimatu. co prawda, i wcale nie chcę mówić, że to złe albo ze cos jest z nimi nie tak 🙂


Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Irga, to co opisujesz z bratem to bardzo ciekawy przypadek. szczerze mówiąc, "Żyje za szybą" - to jest klasyczny opis rozejścia miedzy czakrą trzeciego oka a czakrą korzenia. Taka osoba jest bardzo rozwinięta w górnych centrach energetycznych ale dolne czakry sa jakby przyhamowane. Warto sie zastanowić czy on ma jakiś kontakt z naturą, z ciałem fizycznym - to by pomogło to zbalansować.


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Jest coś w tym co piszesz. Tarot też zreszta pokazuje ze melancholia ma swoje energie - dziewiatka mieczy na przyklad jest klasyczną kartą tego stanu. tak myślę, ale w sensie czakrowym - tu bym patrzyla przede wszystkim na czakrę splotu słonecznego. Osoby które wybierają smutek jako estetykę często mają tam dość specyficzną dynamikę: nie tyle zablokowanie co takie jakby zawężenie strumienia energii, która idzie mocno do środka. Nie wiem czy to dobre określenie ale chba wiesz o co mi chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@przemko)
Połączone: 1 rok temu

Hm, no przepraszam ale "zawężenie strumienia" to jest metafora, nie wyjaśnienie. Co to oznacza w praktyce dla kogoś kto jest na etapie uczenia się? Bo czytam ten wątek i mam wrażenie ze idziemy w stronę poetyckich opisów a nie w stronę czegoś co da się zastosować 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@solstice89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Przemko A co ty rozumiesz przez "zastosowanie"? Bo praca z czakrami to NIE jest mechanika. Jezeli szukasz instrukcji obsługi to może nie to forum 🙂 Metafora bywa dokładniejsza niz techniczny opis kiedy mowimy o subtelnych ciałach energetycznych.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wtrące się bo temat mi bliski. Pracowałam z kilkoma osobami które określiłabym jako "estetów smutku" i z mojego doświadczenia - najbardziej charakterystyczny był u nich specyficzny stan czakry trzeciego oka. Jakby bardzo aktywna, otwarta na symbole, ale jednocześnie odcięta od czakry splotu słonecznego. Jakby głowa chodziła pełną parą a ciało stało w miejscu. Dlatego taka osoba moze byc bardzo wnikliwa intelektualnie i artystycznie, ale ma problem z działaniem w świecie.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

To znaczy, ze takie osoby to w ogóle nie mają napędu do działania? Bo znam kogoś kto pasuje do tego opisu idealnie i rzeczywiście, on dużo myśli, dużo czyta, jest strasznie mądry, ale jakoś nigdy nic nie robi z tym co wie.. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Zanetka81 Nie powiedziałabym że "nie mają napędu" - raczej ze ich energia naturalnie idzie w głąb zamiast na zewnątrz. To nie jest wada sama w sobie, raczej pewien wzorzec. Problem pojawia się kiedy sami zaczynają z tego powodu cierpieć albo kiedy ta melancholia przestaje byc estetycznym wyborem a staje się czymś co ich pochłania.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@irga77)
Połączone: 3 lata temu

O jejku, to brzmi tak jak mój brat. On całe życie taki jest - czyta filozofów, słucha muzyki której nikt nie zna, ogólnie super człowiek ale przez lata miałam poczucie ze żyje jakby za szybą. w sumie, on sam mówił ze smutek to jedyne uczucie które jest dla niego czyste i prawdziwe. Nigdy nie myślałam o tym w kontekście energii ale teraz to widzę inaczej. Czy można mu jakoś pomóc nie zmieniając go przy tym? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 584
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Zanim Irga77 zacznie leczyć brata za pomocą czakr - może warto też wziąć pod uwagę że to co opisujesz brzmi jak coś co psychiatria by nazwała inaczej i co moze wymagać innego podejścia. jak by nie patrzeć, nie mówię że wykluczające ale ostrożność 😀


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@irga77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Irga Mój brat jest zdrowy psychicznie, miał badania, terapię itd. i sam mówi ze jest szczęśliwy po swojemu. Po prostu jest inny. Właśnie dlatego pytam o czakry bo nie szukam diagnozy tylko zrozumienia.


Odpowiedz
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Irga No właśnie, to ważne pytanie które sobie zadałaś. czyje potrzeby tu grają pierwsze skrzypce - jego czy twoje? Bo jeśli on jest szczęśliwy, a ty chcesz żeby "coś zdziałał" wedle twojej miary - to czakry tego nie zmienią ani nie powinny.


Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Irga ma racje. I to jest w ogóle temat-rzeka jeśli chodzi o energetykę - kiedy praca z czakrami jest dla siebie, a kiedy ktoś chce "naprawić" drugą osobę. To drugie rzadko działa i rzadko jest etyczne, nawet w najlepszych intencjach.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wrzosowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

matko, też mnie ten temat wciągnął. Zastanawiam sie czy to nie ma jakiegos zwiazku z nauką - bo jak ktoś wybiera melancholię jako styl to chba siłą rzeczy inaczej przetwarza informacje, prawda? Ja na przyklad najlepiej uczę sie wieczorami przy przytłumnionym świetle, przy spokojnej muzyce, i mam wrażenie ze wtedy jakby moje odczucia są wyostrzone. Czy to moze być ten sam mechanizm?


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@mikolajek73)
Połączone: 3 lata temu

Melancholia a nauka - to akurat ma sens energetycznie. trudno powiedzieć, kiedy swiadomosc zwalnia, wchodzi w tryb yin, wtedy dolne częstotliwości dają dostep do głębszych warstw wiedzy. starożytni Egipcjanie wiedzieli o tym dobrze, dlatego rytuały wtajemniczenia odbywały się w ciemności i ciszy. To nie przypadek ze esteci smutku są często bardzo oczytani.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@przemko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Mikolajek73 Starożytni Egipcjanie, tryb yin, głębsze warstwy wiedzy - skąd to bierzesz? Serio pytam, bo to są bardzo pewne twierdzenia. chba, jakie masz źródła do tego Egiptu?


Odpowiedz
(@mikolajek73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 62

@Przemko No to jest wiedza która jest dostępna w różnych opracowaniach, nie musisz mi wierzyc. Zreszta nie o Egipt tu chodzi tylko o mechanizm - a ten jest opisany u Anodei Judith jeśli chcesz konkret


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do początku bo trochę odpłynęliśmy - mnie najbardziej ciekawi ten aspekt z edukacją który pojawił się w wątku. bo rzeczywiście, osoby które naturalnie żyją w takim obniżonym, kontemplacyjnym trybie - one często mają niesamowitą zdolność do nauki przez intuicję i skojarzenia. Tylko ze system edukacji jest zbudowany pod kogoś kto ma aktywny splot słoneczny, działa przez działanie i osiąganie. co sądzicie - czy taka "melancholijna" konfiguracja czakr jest w pewnym sensie niezgodna ze współczesną szkołą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Hortensja_66, to bardzo trafne spostrzeżenie. może się mylę, myślę ze tak, szkoła jest bardzo "sploty słoneczne" - wyniki, rywalizacja, aktywność. A ktoś kto ma naturalną dominantę w górnych czakrach i kto przetwarza rzeczy w głąb a nie na zewnątrz - taki ktoś moze wyglądać na leniwego albo niezaangażowanego, a w rzeczywistości pracuje tylko inaczej. Znacie moze przypadki takich osób ze swoich szkol albo z rodziny?


Odpowiedz
Wpisy: 150
Rozpoczynający temat
(@whisperia)
Połączone: 2 lata temu

ha, ojej, ten wątek z edukacją mnie bardzo wciągnął bo właśnie o tym myślałam od jakiegoś czasu. Sagea05 napisałaś cos super ważnego - ze szkoła jest "sploty słoneczne" i ze ktoś kto przetwarza inaczej po prostu wypada z tego systemu. Ale mam pytanie - czy to znaczy ze taka osoba jest w jakiś sposób energetycznie niekompatybilna z tradycyjną edukacją? Bo jak to naprawić, skoro system jest jaki jest?


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie to jest ta trudna część. Nie wiem czy "naprawić" to właściwe słowo - to trochę jakbyś pytała jak naprawić fakt ze ktoś jest praworęczny w świecie lewych nożyczek 🙂 Raczej bym pytała jak taka osoba może sama sobie stworzyć warunki do nauki które jej służą. Bo energetycznie - to możliwe, trzeba tylko wiedzieć na co zwrócić uwagę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@przemko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Sagea05 no dobra ale to co opisujesz to jest po prostu inna metoda uczenia się. jest coś takiego jak style uczenia sie, typy osobowości, itd. Po co nam czakry żeby to opisać? Naprawdę pytam, nie złośliwie - bo widzę ze wy w tym widzicie coś czego ja nie widzę i chciałbym zrozumiec.


Odpowiedz
(@solstice89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Przemko Czakry opisują to samo co style uczenia się, tylko innym językiem i z innego punktu wyjścia. Jeden mówi o neurologii, drugi o energii. Pytanie brzmi który opis jest dla ciebie użyteczny. Jeśli model czakrowy pomaga komuś zrozumieć siebie i zmienic coś w swoim życiu - to po co go podważać


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

no cóż, właśnie chciałam coś dodać do tego co Sagea pisała wcześniej. bo mnie się wydaje ze ten problem z nauką u "melancholicznych" osób to nie jest tylko kwestia czakr - to jest tez kwestia rytmu. Te osoby często uczą się lepiej kiedy same decydują o tempie. A szkoła to jest system który nie lubi własnego tempa. Znacie kogoś takiego z własnego doświadczenia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wrzosowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 68

@Hortensja_66, ja! Ja totalnie tak mam. mogę siedziec godzinami nad czymś jednym jeśli mnie to wciągnęło, ale jak muszę "zrobic zadanie do jutra" to nic z tego nie wynika. jak dla mnie, zastanawiam się czy to ma związek z tą czakrą trzeciego oka o której Naparstnica pisała wcześniej - ze jest aktywna ale jakoś inaczej ukierunkowana.


Odpowiedz
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Wrzosowa To co opisujesz - to wygląda mi na silną czakrę trzeciego oka ale przy jednocześnie słabszej czakrze splotu słonecznego w trybie wykonawczym, jeśli tak można to powiedzieć. Czakra splotu słonecznego odpowiada za wolę działania na zewnątrz, za "muszę zrobic to teraz". Jak ta czakra nie współpracuje z głową, to wiedza jest, ale nie ma napędu żeby ją zastosować 🙁


Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Naparstnica62 A to da sie jakoś przepracować? Bo właśnie - wracam do tego znajomego o którym pisałam - on jest dokładnie taki. Czyta, rozumie, potrafi tłumaczyć innym, ale sam nic z tym nie robi. I mam wrażenie ze on sam nie rozumie dlaczego tak jest 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

tak, da sie - ale to nie jest praca "jednej sesji". To wzorzec który często jest głęboko zakorzeniony. Pytanie czy on sam chce to zmieniać bo jesli mu dobrze z tym jak jest, to może nie ma po co. Warto zapytać najpierw czy on sam odczuwa to jako problem.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@irga77)
Połączone: 3 lata temu

no i tu wracamy do mojego brata, haha. On właśnie mówi ze nie odczuwa tego jako problem. Że jest szczęśliwy. A ja z boku widzę człowieka który mógłby tyle zdziałać i jakoś nie działa. To może ja jestem tym problemem, a nie on? Serio zastanawiam się teraz nad tym 😉


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

czytam ten wątek od początku i mam pytanie może trochę z boku - mówiliście o czakrze trzeciego oka i splotu słonecznego, ale co z czakrą serca? Bo wydaje mi się ze w tej całej melancholii to ona tez gra dużą rolę. Nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Kryska O, to bardzo dobre pytanie. Czakra serca przy melancholii - to jest ciekawe. Bo ona moze byc na różne sposoby zaangażowana. Czasem jest jakby nadwrażliwa, otwarta za bardzo na piękno i smutek świata jednocześnie. Stąd to poczucie że "za dużo czuję".


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@mikolajek73)
Połączone: 3 lata temu

czakra serca w melancholii to dla mnie yin miłości - nie ta ekspansywna yang miłość co szuka i zdobywa, tylko ta która przyjmuje, kontempluje, trwa. Dlatego melancholik woli słuchać muzyki niz tworzyc, woli czytac niz pisac. To jest inna jakość tej samej energii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Mikolajek73 skąd to rozróżnienie yin/yang dla czakry serca? Bo nie spotkalem się z tym w żadnym konkretnym źródle - to twoja własna interpretacja czy coś czytałeś?


Odpowiedz
Wpisy: 62
(@mikolajek73)
Połączone: 3 lata temu

to jest moja interpretacja ale oparta na tym jak yin i yang działa w różnych tradycjach. moim zdaniem, yin jest przyjmujące, yang jest ekspansywne - to jest podstawa. Zastosowanie do czakr to logiczne rozwinięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@zielarz61)
Połączone: 3 lata temu

no dobra, logiczne rozwinięcie ale własne. Różnica jest taka ze brzmi to jak pewnik a nie jak hipoteza. Mówię to bo sam tez tak czasem robię i potem ktoś mi słusznie wytyka 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@galaktyka66)
Połączone: 3 lata temu

mhm, wracając na chwilę do tematu edukacji bo mi się wydaje ze go trochę zostawiliśmy - ktoś kto żyje w tym melancholijnym trybie i trafia do standardowej szkoły, co konkretnie może zrobić dla siebie energetycznie? Bo rozmawiamy o opisie problemu ale nie o żadnym wyjściu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@solstice89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Galaktyka66 To zależy co ta osoba czuje jako swój problem. o ile dobrze rozumiem, jeśli czuje ze energia "grzęźnie" i trudno jej cokolwiek skończyć - tu wchodzi praca z korzeniem i splotem słonecznym, uziemienie, rytm fizyczny. Jeśli problem jest ze przetwarza zbyt intensywnie i się przeciąża - tu jest inaczej, raczej praca z ochroną energetyczną. To nie jedno ćwiczenie dla wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wrzosowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Spoko wracam do tego co Solstice pisała - że jak ktoś "przetwarza zbyt intensywnie" to co z tym konkretnie robić? Bo to brzmi jak ja w 100% i jakoś nie mam pomysłu co z tym zrobić w kontekście np. jeśli o mnie chodzi, szkoły czy kursu. Siedzę nad materiałem, wchodzę głęboko, skojarzenia się rozrastają, i nagle minęła godzina a przerabiam wciąż stronę pierwszą 🙂


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@solstice89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Wrzosowa No właśnie to jest ten paradoks - głębokość kontra tempo. przy takiej energii jak opisujesz ja bym zaczęła od pytania: czy ten problem jest z czakrą trzeciego oka (za dużo wejścia, za mało filtra) czy z gardłową (trudność z zamknięciem myśli, z powiedzeniem "stop, to wystarczy")? Bo to dwie różne rzeczy i praca z nimi jest inna. jak wygląda u ciebie moment kiedy "wchodzisz" w ten stan? Czy to bardziej jak wciąganie, czy jak własna decyzja?


Odpowiedz
(@wrzosowa)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 68

@Solstice89 zdecydowanie jak wciąganie, nie ma tam żadnej decyzji. tak na marginesie, po prostu nagle jestem "w środku" i nie bardzo wiem kiedy to się stało. A potem mam poczucie winy ze nie przerobiam materiału, ale jednocześnie wiem ze to co przeżyłam nad tą jedną stroną było... głębsze? Nie wiem jak to inaczej powiedzieć.


Odpowiedz
(@galaktyka66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Wrzosowa, to co opisujesz to jest dosłownie definicja tego co w psychologii nazywają "głębokim przetwarzaniem" - tylko że szkoła tego w ogóle nie nagradza. Oceniają objętość i szybkość, nie głębokość. Więc ta osoba zawsze będzie za karą w systemie. I to nie jest problem czakr - to jest problem systemu. Przepraszam że mówię to wprost.


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Galaktyka66 no w końcu ktoś to powiedział. Dziękuję. Bo naprawdę od 40 postów słucham o trzecim oku i splotu słonecznym a to jest po prostu kwestia tego ze szkoła jest zaprojektowana pod jeden typ ucznia i reszta odpada. To nie jest duchowe. To jest strukturalne.


Odpowiedz
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Przemko Przemku ale tu nie ma sprzeczności. przynajmniej u mnie, to ze coś ma przyczynę strukturalną nie znaczy ze praca energetyczna nie może pomóc konkretnej osobie w konkretnej sytuacji. Nikt tu nie mówi ze należy zlikwidować szkołę za pomocą kryształów 🙂 Chodzi o to co ta osoba może zrobić dla siebie żeby jakoś funkcjonować 🙂


Odpowiedz
(@przemko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Sagea05 no dobrze fair, to jest rozsądna odpowiedź. Ale wtedy mówmy o radzeniu sobie, a nie o "energii". Nie mam nic przeciwko technikom relaksacji, medytacji, oddechowi - to działa. Ale nazywanie tego "pracą z czakrą splotu słonecznego" to moim zdaniem owijanie w bawełnę.


Odpowiedz
Wpisy: 600
(@hortensja_66)
Połączone: 6 miesięcy temu

A może nazewnictwo nie jest tu najważniejsze? Serio pytam. tak czy siak, dla jednej osoby to jest "aktywacja czakry", dla innej "regulacja układu nerwowego", dla trzeciej "wychodzenie ze strefy komfortu". Efekt może być podobny. Kłócenie się o słowa mnie w tym wątku trochę męczy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Irga
(@irga)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 584

@Hortensja_66 Rozumiem zmęczenie, ale nazewnictwo ma znaczenie jeśli jedna nazwa sugeruje że masz coś "unikalnego i duchowego" a druga sugeruje że możesz iść do psychologa i to też pomoże. nie wiem, to różne konsekwencje praktyczne.


Odpowiedz
(@naparstnica62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 211

@Irga nie brzmi głupio. Chód, gotowanie, ogrodnictwo, praca fizyczna - to wszystko uziemia bez żadnej etykietki. przynajmniej tak to widzę, kontakt z ziemią dosłownie, boso po trawie, śmieszne ale naprawdę działa. pytanie czy twój brat w ogóle chce żebyś mu pomagała, bo wróciłam do tego co pisałam wcześniej - on podobno jest szczęśliwy?


Odpowiedz
(@irga77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 34

@Naparstnica62 no właśnie, wiem. przeczytałam co Irga pisała i to mnie zatrzymało. Chyba naprawdę to jest mój problem bardziej niż jego. Ale te pytania wciąż mi siedzą w głowie - czy on *mógłby* być... nie wiem, pełniej coś? Ale to chyba nie moje miejsce żeby decydować 😀


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@irga77)
Połączone: 3 lata temu

Okej ale ja mam pytanie całkiem praktyczne - mówiliście o uziemieniu dla osób które "grzęzną". tak mi się wydaje, mój brat (wracam do niego, haha) nie medytuje, wzdraga się na słowo medytacja, jest totalnie niezainteresowany. czy jest coś co może działać bez tego żeby on wiedział ze "robi coś energetycznego"? Brzmi głupio jak to piszę ale serio


Odpowiedz
Wpisy: 239
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

właśnie to jest jedna z trudniejszych rzeczy w tej całej pracy z energią - zobaczyć gdzie kończy się troska a zaczyna się chęć kontrolowania. I nie mówię tego złośliwie bo to naprawdę trudne kiedy widzisz kogoś bliskiego i masz wrażenie ze "przepada". Ale melancholia nie zawsze jest stanem wymagającym naprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

ojra, wracam do czakry serca bo mi to nie daje spokoju. no, sybilka pisała ze morze być "nadwrażliwa" - ale jak ta nadwrażliwość wygląda praktycznie? Czy to znaczy ze osoba płacze na muzykę, wzrusza się filmami, tego typu rzeczy? Czy coś innego? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sybilka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 239

@Kryska Tak, to też ale to jest zewnętrzny objaw. Głębiej to jest takie poczucie że świat "dotyka za mocno". Nie tylko wzruszenia ale tez radość innych morze być przytłaczająca, tłum jest wyczerpujący, po kontaktach z ludźmi jest się kompletnie pustą. To nie jest smutek per se - to jest jak zbyt cienka skóra energetyczna.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: