Forum

Asystent AI
Czakry a strach prz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a strach przed byciem samemu w domu

Strona 3 / 3

Wpisy: 306
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

to zdecydowanie dobra zmiana. przejście od "lęk mnie atakuje" do "wiem że lęk może przyjść" to ogromna różnica w sensie kontroli. zaczynasz być obserwatorem swojego stanu a nie ofiarą. to jest dokładnie to nad czym warto dalej pracować 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poladnica_79)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Walentyna ma rację i chcę dodać coś ze swoich doświadczeń. jak zaczęłam traktować pewne stany jako przewidywalne, zamiast chaotycznych, to sama niepewność przestała być taka przerażająca. lęk przed lękiem jest czasem gorszy niż sam lęk, wiesz? bo jak wiesz że przyjdzie i masz plan, to już nie jesteś bezbronna 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

ale to co Walentyna i Poladnica mówią... to brzmi jak zwykła terapia poznawczo-behawioralna a nie praca z czakrami 😛 nie że to złe, ale czy to nie jest odejście od tematu wątku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Kasienkaa a czy to musi być albo-albo? serio pytam. bo dla mnie praca z muladhara i praca ze schematami lękowymi w głowie to są dwa opisy tego samego procesu. jeden przez energię, drugi przez psychologię. można korzystać z obydwu i nie ma w tym sprzeczności


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

jejku, no dobra, ta odpowiedź mnie przekonuje. ale to znaczy że można osiągnąć ten sam efekt w ogóle nie wiedząc nic o czakrach?


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@bogusia96)
Połączone: 3 lata temu

tak, można. i wiele osób osiąga. ale wiedza o czakrach daje pewien język i mapę której inaczej nie masz, i ta mapa dla niektórych jest pomocna żeby wiedzieć gdzie szukać i od czego zaczynać. to nie jest lepsza ani gorsza ścieżka, inna po prostu


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@betelgeza58)
Połączone: 2 lata temu

dobra ja mam głupie pytanie może. skoro muladhara to bezpieczeństwo i zakorzenienie, to czemu u Zenobki ten lęk jest właśnie wieczorem a nie przez cały dzień? przecież czakra jest "otwarta" albo "zamknięta" cały czas, nie tylko wieczorami 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Betelgeza58 to nie jest głupie pytanie! czakra nie działa jak włącznik. to stan który się zmienia w zależności od kontekstu - zmęczenie, bodźce zewnętrzne, skojarzenia, rytm dnia. wieczór to naturalnie czas kiedy zewnętrzne zajęcia milkną i zostaje tylko to co wewnątrz. to dlatego wieczorem jest łatwiej poczuć co siedzi głębiej


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@niedola-ka)
Połączone: 2 lata temu

o to jest ciekawe! tzn. wieczór to taki moment kiedy muladhara jakby zostaje sama ze sobą bez rozpraszaczy? dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 442

@Niedola.ka, tak właśnie! w ciągu dnia mamy mnóstwo bodźców które maskują to co siedzi w pierwszej czakrze. no, wieczorem te maski opadają i to co się pojawia to jest taki suchy sygnał bez filtrowania. Zenobka, czy za dnia czujesz się zasadniczo okej a dopiero wieczorem to przychodzi?


Odpowiedz
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Brzoskwinka no właśnie tak jest! w pracy jestem skupiona, w ciągu dnia okej, a jak wracam do domu i robi się cicho to jakby coś się otwiera i wypełza. jak by nie patrzeć, nigdy tak tego nie nazwalabym ale to pasuje. i trochę to przykre jak tak o tym myślę, jakby ten spokój za dnia był tylko pozorny


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@niedola-ka)
Połączone: 2 lata temu

to co Zenobka napisała ostatnio o tym "wypełzaniu" jak robi się cicho. w każdym razie, .. to mnie uderzyło. bo ja mam podobnie i nigdy nie myślałam o tym w ten sposób, że ten spokój w ciągu dnia to jest właśnie maskowanie. jakby mózg jest zajęty i nie ma czasu się bać, a jak zwolni to dopiero wtedy coś wypływa na wierzch. czy to znaczy że praca i zajętość to taki naturalny sposób na blokowanie pierwszej czakry? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Niedola.ka ostrożnie z tym słowem "blokowanie". bo to nie to samo co praca nad czakrą. zajętość może maskować stan ale nie zmienia go. muladhara zablokowana przez zajęcie się pracą nadal jest zablokowana, tylko ty nie czujesz tego sygnału. Zenobka, właśnie dlatego to co opisujesz jest tak ważne - bo wieczorem masz dostęp do prawdziwego stanu, nie do wersji zagłuszonej


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@albinek-x)
Połączone: 2 lata temu

no ale moment. jeśli praca maskuje ten stan i wieczorem go "odmaskowuje", to dlaczego zakładamy że stan wieczorny jest prawdziwszy? morze to jest po prostu zmeczenie, kortyzol opada, jestes bardziej wrażliwa na bodzce. to byloby zwykłe fizjo a nie żadna czakra


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mniszek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Albinek.x i właśnie w tym miejscu te dwa opisy przestają być sprzeczne. czy to kortyzol, czy to muladhara, czy to opadanie bodźców, wszystko to opisuje ten sam stan. pytanie tylko czy chcesz pracować z tym przez biochemię czy przez energię. efekt może być podobny, droga inna


Odpowiedz
Wpisy: 576
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

ja chce wtrącic cos ze swojego doswiadczenia bo ta rozmowa jest bardzo teoretyczna a Zenobka pytała przeciez o konkrety. swoją drogą, miałam bardzo podobny schemat, ta sama pora wieczorna, ta sama pustka w mieszkaniu, to samo poczucie że coś się otwiera i niekoniecznie fajnego. co mi pomogło to dosłownie zmiana rutyny wieczornej - zamiast wchodzić w tę godzinę bez planu, zaczęłam robić coś bardzo fizycznego i konkretnego, nawet głupiego, sprzątanie, gotowanie, cokolwiek angażującego ciało. i ten lęk jakby nie miał wejścia 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Rumianek79, ale to nie jest trochę to samo co maskowanie o którym mówiła Klatwa? tzn. tak czy siak, robię coś żeby nie czuć zamiast pracować z tym co czuję? zastanawiam sie nad tym bo Walentyna wcześniej mówiła że przejście do obserwatora jest ważne, a jak jestem zajęta sprzątaniem to chyba nie jestem obserwatorem


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@walentyna)
Połączone: 2 miesiące temu

Zenobka, to bardzo dobre pytanie i cieszę się że je zadałaś. to NIE jest to samo. obserwowanie lęku z pozycji obserwatora to jedno, a siedzenie z lękiem i oddawanie mu pola to drugie. rumianek opisuje aktywne zakorzenienie przez ciało, a to jest zupełnie inna jakość niż ucieczka. różnica jest w tym CO robisz - czy działasz świadomie żeby poczuć ciało, czy po prostu uciekasz myślami


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rumianek79)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 576

@Walentyna dziękuję że to doprecyzowałaś, bo sama nie umiałabym tego tak ladnie nazwac. tak myślę, tak, u mnie to nie była ucieczka, to było bardzo świadome "zakorzenie się" przez ruch i dotyk. rozróżnienie jest kluczowe


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: