Forum

Asystent AI
Czakry a przywiązan...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a przywiązanie do konkretnych miejsc - energia terytorialna

Strona 2 / 2

Wpisy: 122
(@modest76)
Połączone: 1 rok temu

no właśnie, chciałem dokończyć tę myśl. bo jak mówiłem, mamy dwie warstwy: wrażliwość człowieka i energię miejsca jako taką. i pytanie jest takie - czy da sie wogóle mierzyc tę drugą bez pierwszej? tzn. czy jest jakiś sposób żeby powiedzieć "to miejsce MA energię" niezależnie od tego kto tam stoi i co czuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 124

@Modest76 to jest właśnie sedno problemu z weryfikacją. odpowiem ci tak: w bioenergoterapii używa się między innymi badania metodą Hartmanna - to siatka linii geopatycznych które część praktyków mapuje niezależnie od siebie. jeśli kilka osób nieznajomych wskazuje ten sam punkt bez wiedzy o sobie nawzajem, to jest pewien rodzaj powtarzalności. nie jest to pomiar laboratoryjny, ale to nie jest tez tylko "czuję coś dziwnego".


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@wieslaw61)
Połączone: 3 lata temu

siatka Hartmanna to radiestezja. to jest rownie dobrze zweryfikowane co horoskopy. przepraszam ale nie moge tego zostawic bez komentarza


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 336

@Wieslaw61, radiestezja ma słabe wyniki w ślepych próbach, to fakt. ale Ninogniewa nie mówi że to nauka, tylko że to jest pewien rodzaj powtarzalności. to różnica. ja bym nie mieszał "niezweryfikowane" z "fałszywe", bo to dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
(@bronisia06)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Wieslaw61 dobra, okej, ale co proponujesz zamiast? bo jeśli odrzucasz radiestezję, geobiologię i wrażliwość sensoryczną to zostaje ci detektor EMF i pomiar jonów w powietrzu. i to jest w porządku, ale to też nie powie ci dlaczego czakra podstawy reaguje inaczej w różnych miejscach o różnych porach dnia. masz jakiś konkretny pomysł?


Odpowiedz
(@wieslaw61)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 29

@Bronisia06 aha, szczerze? nie mam. ale "nie mam lepszej metody" to nie jest dowód ze tamta metoda działa. 😀 moge przyznac ze nie wiem i jednoczesnie twierdzic ze twoja odpowiedz tez nie jest potwierdzona


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@turkusowa63)
Połączone: 3 lata temu

to jest uczciwe co Wieslaw pisze, chociaż rozumiem że to frustrujące dla osób które coś czują i chcą to jakoś nazwać. mnie bardziej ciekawi ta kwestia rytmów dobowych bo to wydaje mi się bardziej sprawdzalne. rano to rano dla każdego, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 246
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

rytmy dobowe to jest temat który łączy medycynę tradycyjną z ezoteryką w bardzo konkretny sposób. w tradycji wedyjskiej godziny są przypisane do poszczególnych tattw, czyli żywiołów, i to jest bardzo precyzyjny system. ziemia dominuje rano, woda w południe, ogień o zachodzie. te żywioły bezpośrednio korespondują z czakrami. czakra podstawy to ziemia, więc rano powinna być najbardziej dostępna do pracy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel_76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 58

@Cecylka53 o, to tłumaczy dlaczego moje poranne medytacje są inaczej zakorzenione. ale pytam dalej - czy to oznacza że praca z czakrą podstawy w kontekście miejsca powinna być robiona rano? czy pora dnia wzmacnia albo osłabia przywiązanie energetyczne do konkretnego miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 531
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

pora dnia i miejsce to dwie różne warstwy ale przenikają się. miejsce ma swoją własną nutę, a pora dnia moduluje jak ta nuta brzmi. medytacja uziemiająca rano w miejscu ktore ma silną energię ziemi to jakby dwukrotne wzmocnienie tej samej częstotliwości. ale uwaga - nie zawze więcej znaczy lepiej. można się przetransportować tak mocno że reszta czakr zostaje w tyle.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 55

@Jarzyna no, co to znaczy że zostaje w tyle? mówisz że można się za bardzo uziemić? nigdy o tym nie słyszałam, myślałam że uziemienie to zawsze dobrze


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 531

@Kminek99 no wiecie, tak, można się nadmiernie uziemić. objawia się to między innymi ciężkością, sennością, trudnością z myśleniem abstrakcyjnym, opornością na zmiany. czakra podstawy nadaktywna albo przetrenowana blokuje przepływ w górę - i wyższe czakry, serca, gardła, trzeciego oka, poprostu dostają mniej. to jest dość rzadkie u osób które dopiero zaczynają, ale przy intensywnej pracy z miejscem energetycznym - możliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

o matko, to teraz się boję, że moje codzienne ćwiczenia przy drzewie mnie zbyt uziemią 😀 ale na serio - jak rozpoznać że to za dużo. czy są jakieś sygnały fizyczne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 298

@Romcia86, bez paniki. żeby przetrenować czakrę podstawy codziennym staniem przy drzewie to trzeba by na prawdę długo i intensywnie. sygnały nadmiaru to: silna ociężałość umysłowa przez kilka dni z rzędu po sesji, poczucie że jesteś "za ciężka" żeby się ruszyć z kanapy, brak snów albo sny wyłącznie przyziemne. to nie jest coś co się dzieje po kilku tygodniach spokojnej praktyki.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 489

@Florka96 okej, to uspokajające. bo akurat mam teraz dużo snów i to bardzo intensywnych, więc hyba nie mam tego problemu 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 135
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

wracam do kwestii miejsc sakralnych, bo to mnie nurtuje. Kometka wcześniej pisała o skumulowanym polu zbiorowej praktyki. mam pytanie - czy takie miejsca można "przepełnić". tzn. czy jeśli za dużo ludzi medytuje w jednym miejscu albo przynosi tam swoje problemy energetyczne, to czy to miejsce moze się "zmęczyć" albo zmienić jakość? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Zodiakla.1 to zależy od charakteru miejsca. miejsca które mają własną silną energię geologiczną albo długą historię praktyki są zazwyczaj odporne - absorbują i transformują to co przynoszą ludzie. natomiast miejsca słabsze, o płytszej energii, mogą faktycznie zostać nasycone tym co zostawiają odwiedzający. dlatego miejsca gdzie zbiera się dużo turystów i ciekawskich bez intencji bywa że czuć zamęt energetyczny zamiast ciszy.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@brygitka)
Połączone: 2 lata temu

to wyjaśnia czemu popularne "magiczne" miejsca z internetu czasem są rozczarowujące kiedy się tam jedzie. wszysko już tam było i wróciło i wymieszało się. a jakieś spokojne nieznane miejsce w lesie potrafi być bardziej wyraźne.


Odpowiedz
Wpisy: 610
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

mam pytanie trochę z innej strony - co z miejscami do ktorych sie czuje przyciaganie ale nie ma tam nic specjalnego? znaczy żadna historia, nie kościół, nie las, po prostu jakiś zakątek w mieście, konkretny skwer albo nawet kąt w budynku. czy to tez jest energia terytorialna czy to jest raczej coś osobistego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninogniewa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 124

@Vormik bardzo dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. może być i tak i tak. przyciąganie do miejsca "bez historii" może wynikać z geometrii energetycznej terenu pod zabudową, bo budynki nie kasują tego co jest pod nimi. może też być śladem twojego własnego systemu energetycznego, tzn. miejsce pasuje z twoją konkretną konfiguracją czakr tu i teraz. to drugie jest bardziej zmienne, to pierwsze zostaje. sposób na odróżnienie? sprawdź czy to przyciąganie jest stałe przez dłuższy czas czy pojawia sie falami.


Odpowiedz
Wpisy: 610
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

a wracając do tego co Ninogniewa napisała o śladzie własnych wcześniejszych żyć - to troche mnie zatrzymało., bo ja akurat nie wierze jakoś bardzo mocno w reinkarnację, ale to przyciąganie do konkretnego zakątka mam. stoje tam i jest... inaczej. nie wiem jak to opisać. czy to musi być reinkarnacja czy może być coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 531
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

nie musi być reinkarnacja. miejsce moze nosić twój ślad z tego życia, coś co tam przeżyłeś i nie domknąłeś. albo po prostu geometria energetyczna tego miejsca pasuje do twojej własnej częstotliwości czakry podstawy - wtedy czujesz się "w domu" bez żadnego mistycznego wyjaśnienia. to jak dwa kamienie stroikowe ktore zaczynają brzmieć razem. ale powiedz mi - czy to przyciąganie jest spokojne, czy ma w sobie jakiś niepokój?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 55

@Jarzyna o, to ciekawe że pytasz o spokój albo niepokój. ja mam jedno miejsce które mnie przyciaga i tam jest takie dziwne napięcie. jakby chciałam być i jednocześnie nie chciałam. to co to oznacza bo się teraz zastanawiam


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@dionizy)
Połączone: 1 rok temu

ten wątek z rytmami dobowymi ktury Cecylka zaczęła jest według mnie najciekawszy w całej tej dyskusji i trochę szkoda, że poszedł w stronę nadmiernego uziemienia, bo zostało kilka rzeczy niedomówionych. jeśli tatwy zmieniają się w ciągu dnia i modulują to jak miejsce "działa" - to co z nocą? noc to wogole inna kategoria czy jest jakiś żywioł który wtedy dominuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 246

@Dionizy noc to w klasycznym ujęciu czas eteru, akaszy - piątego żywiołu, ktory stoi ponad pozostałymi czterema. to czas kiedy granice między miejscami rozmywają się, a pole energetyczne terenu oddycha jakby głębiej. dla tego noce przy miejscach sakralnych są tak inne niż dni przy tych samych miejscach. ale to też oznacza że nocna praca z czakrą podstawy w kontekście miejsca jest obarczona większą nieprzewidywalnością - bo eter nie zakorzenuje, on rozpuszcza granice.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@hazel_76)
Połączone: 3 lata temu

to jest właśnie odpowiedź na coś czego nie rozumiałam od dawna. robiłam medytacje nocne w lesie i zawsze wychodziłam z nich z takim dziwnym poczuciem że przestaję wiedzieć gdzie kończę się "ja" a zaczyna się przestrzeń. myślałam że coś robię źle. a to po prostu eter.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@florka96)
Połączone: 2 lata temu

chcę tu dorzucić jedno zastrzeżenie do tej dyskusji o porach dnia - bo mam wrażenie że mówimy o rytmach jakby były takie same dla każdego miejsca geograficznego, a to nie jest prawda. tatwy w systemie wedyjskim były opisywane dla konkretnego pasa klimatycznego i dlugosci dnia. u nas w Polsce latem świt jest o czwartej rano, zimą o ósmej. to nie jest ta sama "rano". więc zanim ktoś zacznie ściśle stosować ten system, warto by się zastanowić czy i jak go dostosować do szerokości geograficznej, bo inaczej możemy operować na schemacie który do nas poprostu nie pasuje.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: