ojjj, chciałam tu rzucić temat, bo od jakiegoś czasu kręci mi się po głowie i nie mogę znaleźć sensownej dyskusji na ten temat nigdzie indziej. Chodzi mi o drugą czakrę, sakralną, i o to co się z nią dzieje kiedy musimy kogoś przeprosić albo uniżyć się przed kimś. Nie mówię o takim zwykłym "sorki że się spóźniłam", ale o prawdziwym, głębokim przepraszaniu, kiedy czujesz jak coś w brzuchu się ściska. To jest wlasnie okolica svadhisthany. Ktoś z was to obserwował u siebie? Zastanawia mnie czy to zaciskanie to blokada energetyczna, czy wręcz przeciwnie, jakiś przepływ.
O, ciekawy temat! Ja akurat mam notatki z pracy z czakrami i rzeczywiście druhga czakra to nie jest tylko seksualnosc i kreatywnosc jak wszyscy mowia. To tez emocje w relacjach, wlasnie te trudne, jak wstyd, pokora, poczucie winy. Jak przepraszam kogoś naprawdę szczerze, to czuje takie coś jakby rozluźnienie właśnie w podbrzuszu, nie zaciskanie. Ale to może zależeć od tego czy przepraszamy z poczucia winy czy ze szczerego żalu? Bo to chyba dwie różne energie.
Pytanie do autorki tematu: mówisz o "uniżeniu sie" jakby to było coś negatywnego. Czy chodzi ci o przepraszanie z pozycji siły, czyli ze zrozumienia, czy takie wymęczone, gdzie ktoś nas zmusza do przeprosin? Bo to chyba radykalnie zmienia co się dzieje energetycznie. Przy wymuszonym przepraszaniu ja bym bardziej szukała blokady w splocie slonecznym, w trzeciej czakrze, bo to jest kwestia siły woli i ego.
ojej, super ze ktos to napisal bo ja od dawna mam wrazenie ze jak przepraszam mame (a ona jest strasznie wymagajaca) to po tym mam bole brzucha dosłownie! Nie wiedzialam ze to moze byc zwiazane z czakrami, myslalam ze poprostu stresuję sie. Moze to wlasnie ta druga czakra jest u mnie zablokowana? Jak to w ogole sprawdzic?
ojejku, przepraszam ze sie wtrące, ale ja mam podobnie do Julisi i trochę się boje ze u mnie to jest jakis powazny problem energetyczny. Jak przepraszam meza za cokolwiek, nawet drobiazg, to potem czuje sie dosłownie wyczerpana, jakby ktos mi wyciagnal energię. 🙁 czy to moze znaczyc ze ta czakra jest za bardzo otwarta i oddaje za duzo? Czy raczej cos innego?
A mi sie wydaje ze wy za bardzo szukacie skomplikowanych wyjasniern. Przepraszanie to stres i po prostu cialo reaguje na stres. Po co od razu czakry. Nie mówię że czakry nie istnieją bo sama pracuję z drugą czakrą w kontekscie relacji, ale ten bol brzucha to po prostu nerwy a nie energetyka, nie?
hej, ja sie tu troche gubie bo dopiero zaczynam z czakrami. moglby mi ktos wyjasnic dlaczego akurat DRUGA czakra a nie pierwsza? bo jak ja sobie wyobrazam przepraszanie to mi sie bardziej kojarzy z jakims uziemieniem sie, stawianiem nogi na ziemi i to by bylo raczej muladhara chyba? albo zyje w bledie
ja pracuje z czakrami od wielu lat i muszę powiedziec ze ten temat jest bardziej zlozone niz sie wydaje. Svadhisthana to nie tylko emocje w relacjach, ale tez plynnosc, zdolnosc do zmiany i do puszczania starych przekonan. Przepraszanie WYMAGA puszczenia swojego ego, swojej racji. I to jest wlasnie energia wody, energia tej czakry. Jak sie nie mozemy przeprosic, to czesto jest wlasnie zablokowana drugaczakra ale TEZ splot sloneczny jak Bogumila powiedzial.
A czy to nie jest tak, że jak ktoś nigdy nie przeprasza albo przeprasza ale bez uczucia, to ta druga czakra jest na pewno zablokowana? Mam na myśli ludzi którzy mówią "przepraszam" jak automat, bez żadnych emocji. To chyba musi oznaczać ze coś tam jest nie tak, prawda?
hej, przepraszam ze pytam cos moze głupiego ale co to znaczy zablokowana czakra? znaczy ze tam nie ma energii czy ze energia nie może przejsc? i jak sie to czuje fizycznie bo szczerze nie rozumiem
To ja mam pytanie do wszystkich bo mnie to tez interesuje od strony praktycznej. Jak można tę drugą czakrę odblokowac żeby LATWIEJ było przepraszać? 🙂 Bo mam z tym problem, serio, nie potrafię powiedzieć "przepraszam" nawet jak wiem ze mam rację że powinnam. Coś mnie blokuje i właśnie czuje to w brzuchu.
no nie, czytam ten wątek z ciekawością i muszę powiedzieć, że interesujące jest jak ta dyskusja sama w sobie pokazuje coś o temacie. Przepraszanie to akt wymagający odwagi i zaufania do drugiej osoby, i rozumiem skąd ta intuicja że to jest energia drugiej czakry, bo svadhisthana to właśnie ta krucha przestrzeń między ja a ty. Ale zastanawia mnie jedno: czy te fizyczne odczucia przy przepraszaniu, o których mówicie, nie mogą być po prostu bardzo różne u różnych ludzi zależnie od historii i nie ma jednego wzorca czakrowego? 🙂
kurde, ok dzięki za tamte wyjaśnienia, ale ja nadal nie rozumiem jednej rzeczy. mówicie że czakra "zablokowana" albo "otwarta" - ale jak to wygląda w praktyce? bo jak mam ból brzucha to skąd wiem czy to czakra czy po prostu żołądek?
no właśnie o to mi chodziło wcześniej i nikt mi na to normalnie nie odpowiedział. skąd w ogóle wiadomo że to czakra a nie poprostu nerwy? serio pytam, bo sama pracuję z bioenergią ale tego rozróżnienia nikt mi nigdy nie wytłumaczył sensownie
a ja mam pytanie takie z boku tej dyskusji - czy jak ktos w ogole nie czuje nic fizycznego przy przepraszaniu to znaczy ze ma dobrze te czakre czy ze jest poprostu odciety od ciala? bo ja na przykład nie mam zadnych boli ani nic, przepraszam i tyle, nic nie czuje specjalnie
oj no to teraz mi dales do myslenia szczerze., bo jak tak sobie mysle to moze te moje przeprosiny sa wlasnie takie troche automatyczne czasem, mowie sorki i jade dalej bez zastanawiania sie. moze to jest ten problem
wiesz co Mamunaa ma racje, ale ja bym dodala jeszcze jeden wariant - ze ktos moze byc energetycznie bardzo stabilny w tej okolicy i przepraszanie nie jest dla niego zadna trauma. to nie zawze musi oznaczac blokade. niektorzy ludzie maja po prostu zdrowsza relacje z tym gestem niz inni i tu nie ma nic do naprawiania 🙂
wracajac do tego co Arat napisal wczesniej o odwadze i zaufaniu - mam wrazenie ze on dotknął czegos waznego, a temat troche uciekl. czy nie jest tak ze przepraszanie z czakry sakralnej wymaga wlasnie tego - ze muszę sie otworzyc emocjonalnie na reakcje drugiej osoby? i to jest ta "plynnosc" o ktorej mowila Mamunaa, nie?
no tak mniej wiecej o to mi chodziło. bo jak się zastanowić, to ten moment zaraz po wypowiedzeniu przeprosin, kiedy czekasz na reakcje, to jest chyba najbardziej "wodny" fragment całej tej sytuacji. nie wiesz co dostaniesz z powrotem, jesteś zawieszony. i to jest według mnie sedno tego dlaczego to aktywuje drugą a nie na przykład trzecią.
o rany, a co sie dzieje z trzecia czakra jak przepraszamy? bo Zofijka pisała że zablokowane ego to trzecia, ale jak ją aktywujemy przy przepraszaniu to ona sie otwiera czy blokuje bardziej? bo nie rozumiem tego mechanizmu
o matko, to znaczy ze jak mi tak trudno wydusić te słowa zanim powiem przepraszam, to to jest właśne ta trzecia czakra która sie broni?, bo ja mam DOKŁADNIE tak, najpierw jakby ścisk w żołądku a potem jak już powiem to ten ból brzucha o którym pisałam. czyli to są dwie czakry po kolei?
dobra ale żeby to faktycznie naprawić to ile to zajmuje bo ja mam podobny problem co Wieszczbiarka, strasznie mi trudno przepraszać i chciałabym to po prostu naprawić szybko. czy te metody z wodą które Karinka pisała cokolwiek dają w krótkim czasie czy to jest na miesiące.
