Forum

Asystent AI
Czakry a pragnienie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a pragnienie ruchu - energia do działania

Strona 2 / 3

Wpisy: 32
(@sprawiedliwa64)
Połączone: 3 lata temu

no dobra, czeslawo, to jest naprawde dobre pytanie i cieszę się że je zadałaś, bo pokazuje coś ważnego. Większość osób które tu piszą też zaczynały od zera i też nic nie czuły. U mnie pierwsze odczucia to były naprawdę subtelne rzeczy, jakieś ciepło w dłoniach podczas medytacji, mrowienie, i to dopiero po kilku tygodniach regularnej pracy. Nie ma tak że siadasz i od razu czujesz przepływ energii przez wszystkie siedem czakr naraz. To przychodzi stopniowo i dla każdego inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@czeslawa-1)
Połączone: 3 lata temu

o wow, dziekuje Wam obu 🙂 to znaczy że mam szanse haha. Sprawiedliwa, czyli mówisz że kilka tygodni to normalne? bo ja już po tygodniu medytacji uznałam że nic ze mnie nie bedzie. moze za szybko sie poddałam. A to ćwiczenie z dłońmi co Gosposiaa pisze, czy to jest jakas konkretna technika czy wymyślona?


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@trzmielinaa)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, wracam do tego co Jasminowa pisała o anahacie i tym wybuchu. Bo mnie to trochę niepokoi jak to jest opisywane. "Tłumienie-wybuch" brzmi jak coś co wymaga pracy, ale niekoniecznie pracy z czakrami. Rozumiem że to jest forum o czakrach i taki jest klucz interpretacyjny, ale pytanie do Bogusa czy to jest coś nowego czy on tak ma od zawsze? Bo to zmienia trochę ocenę sytuacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Trzmielinaa dobre pytanie, muszę pomyśleć. Powiedziałbym że od zawsze, ale moze wyraźniej w pewnych okolicznościach. Dawniej to było bardziej fizyczne, poprostu musiałem się ruszać, sport i po sprawie. Teraz bardziej emocjonalne. czy to wiek, niewiem. Czterdziestka coś robi z człowiekiem.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale wlasnie ten aspekt z wiekiem mnie ciekawi, bo przecież teoria mówi że czakry się rozwijają etapami przez całe życie i różne ośrodki stają się aktywniejsze w różnych dekadach. Więc może to nie jest patologia czy zablokowanie, tylko naturalny etap? Manipura dominuje w młodości, potem anahata zaczyna pracować mocniej? Czy ktoś coś o tym wie konkretnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 148

@Iwetka_68 Jest taka koncepcja tak, m.in. w systemie tantrycznym i w niektórych interpretacjach Aurobindo. 🙁 Ale uwaga, bo to nie jest żadna ujednolicona teoria tylko jedna z wielu. W klasycznej jodze nie ma prostej mapy "wiek 40 = anahata". Raczej chodzi o to że dojrzewanie emocjonalne i psychiczne naturalnie przesuwa uwagę wyżej, ale to nie automatyczne i nie u wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe, bo u mnie było odwrotnie, w młodości miałem takie stany ktore teraz bym opisał jako sercowe, takie wielkie emocje, entuzjazm bezinteresowny, a po trzydziestce stałem sie bardziej zadaniowy i manipurowy. Nie wiem czy to dobrze czy nie, ale widze ten ruch. Może to nie jest tak prosto że w górę, może to wahadło?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

ludzie, wracając do pytania Pustelki sprzed kilku postów bo myślę że zostało trochę bez odpowiedzi. 😉 Techniki wizualizacyjne to jedno, ale jest tez praca z kolorem słonecznym, żółcień i złoto dla manipury i całego układu solarnego, i to można robić zimą przez ubranie, przez otoczenie, przez świece. To nie jest zastępnik słońca ale utrzymuje kontakt z tą energią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pustelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 198

@Glozeria73 słuchajcie, oo to ciekawe, nigdy o tym nie myslałam w ten sposób. Czyli samo otoczenie sie żółtymi rzeczami moze coś zmienić? Nie wydaje mi sie to troche... za proste? przepraszam ze tak mówię, nie chce byc nieuprzejma ale czy to naprawde działa? 🙁


Odpowiedz
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Pustelka Nie ma za co przepraszać, to uczciwe pytanie. Nie powiem że "na pewno działa" bo tego nie wiem. Powiem że teoria kolorów w pracy z czakrami ma długą tradycję i że wiele osób to stosuje z efektem. Ale tak jak z każdą praktyka, to nie jest guzik który nacisnasz i gotowe. Raczej jeden z elementów.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Muszę się tu wtrącić bo znowu wpadamy w tę samą pułapkę. "Wiele osób stosuje z efektem" to nie jest argument za tym że mechanizm jest taki jak go opisujemy. Efekt placebo też jest efektem. I to jest w porządku, naprawde, ale nie mówmy że to dowód że żółte skarpetki doładowują manipurę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majeranka62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Andromeda No ale Andromeda, ty za każdym razem wchodzisz z tym placebo i mam wrażenie że to jest taki automatyczny refleks. jasne że placebo istnieje. Ale skąd wiesz że tylko placebo? Jeśli nie ma badań potwierdzających, to równie dobrze nie ma badań odrzucających. Symetria argumentów działa w obie strony. 😀


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Majeranka62 Nie, nie działa symetrycznie i to jest kluczowy błąd logiczny. Ciężar dowodu jest po stronie twierdzącego, nie odrzucajacego. Ja nie muszę udowadniać że żółte skarpetki NIE działają, bo to nie jest moje twierdzenie. Nie atakuję praktyki, tylko proszę żebyśmy byli precyzyjni w tym co twierdzimy.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Ale wiecie co, ta dyskusja o dowodach kręci się w kółko od początku wątku. może zamiast tego ktoś opowie jak konkretnie pracuje z energią solarną zimą? Bo Bogus zaczął temat od czegoś praktycznego i chyba warto wrócić do praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 189
Rozpoczynający temat
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję Niezapominajka, dokladnie. chciałem zapytać o coś konkretnego bo mam taki pomysł żeby spróbować regularnej ekspozycji słonecznej z intencją, nie tylko "wyszedłem na dwór" ale świadome zatrzymanie sie, stanięcie twarzą do słońca, oddech. Nawet zimą jak jest słońce choć przez 10-15 minut. Czy ktoś tak robi i czy to robi różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@oksanka)
Połączone: 2 lata temu

Ja to robię od kilku lat i mogę powiedzieć że tak, dla mnie robi różnicę. Ale nie jestem w stanie powiedzieć czy to przez czakry, przez witaminę D, przez rytm dobowy czy przez samo zatrzymanie się i oddychanie. Prawdopodobnie wszysko naraz. Stoję z zamkniętymi oczami, czuję ciepło na twarzy, skupiam uwagę na splote słonecznym i to jest... inne niż zwykłe wyjście na spacer.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

To brzmi pięknie ale mam pytanie, czy to jest bezpieczne dla oczu? Bo mówisz zamknięte oczy ale promienie UV przechodzą przez powieki? Nie chcę brzmieć głupio ale serio nie wiem czy to jest ok fizycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Rojnik, to zasadne pytanie. Krótka ekspozycja z zamkniętymi oczami przy nieintensywnym słońcu generalnie nie jest problemem, ale na pewno nie gapisz się w słońce przy otwartych oczach i nie robisz tego w południe w lecie. To jest zwykły zdrowy rozsądek. Większość takich praktyk opisuje właśnie delikatne, poranne lub wieczorne światło.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra ale wróćmy do pytania Bogusa o tę intencję. Bo mi to "świadome zatrzymanie" brzmi po prostu jak uważność, mindfulness. I teraz pytanie które mam od początku tego wątku: co z tej praktyki jest specyficznie czakrowe, a co jest po prostu dobrą praktyką uważności którą każdy psycholog by polecił? Bo moze efekt który opisujesz Bogus jest prawdziwy, ale nie musi oznaczać że działa mechanizm który opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

To pytanie które Bernadka postawiła zostało bez odpowiedzi i mnie tez to nurtuje. Bo jeśli wystarczy stać z intencją i oddychać, to czemu mówimy że to praca z czakrami, a nie po prostu medytacja? Co jest tym elementem wyróżniającym?


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Myślę, że to jest bardzo trafne pytanie i odpowiedź jest niejednoznaczna. W tradycji tantrycznej intencja i ukierunkowanie uwagi na konkretne centrum energetyczne to jest wlasnie to co odróżnia praktykę czakrową od ogólnej uważności. Ale żeby być szczera, granica jest płynna i wiele technik mindfulness pochodzi z tych samych korzeni. Nie powiedziałabym że jedno wyklucza drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@gosposiaa)
Połączone: 3 lata temu

Ale jak sie kieruje uwagę na czakrę to co sie właściwie robi? Czy myśli się o tym miejscu w ciele? Bo jak stoje na słońcu to czuje ciepło i to jest fizyczne ale czy to juz jest praca z czakrą? Nie wiem czy dobrze rozumiem te różnicę 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 148

@Gosposiaa W uproszczeniu, tak, chodzi o skupienie świadomości na danym obszarze ciała z konkretną intencją, np. otwarcia, oczyszczenia, aktywacji. Ciepło słoneczne może być nośnikiem, zaproszeniem dla tej energii. Ale to nie automatyczne, sam kontakt fizyczny ze słońcem to nie jest jeszcze praktyka czakrowa, dopiero z tą intencjonalną warstwą robi sie coś wiecej. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@trzmielinaa)
Połączone: 3 lata temu

I tu wracamy do tego co mówiłam wcześniej, że "intencja" to bardzo miękkie kryterium. Skoro wystarczy pomyśleć o czymś z zamiarem, to właściwie każda aktywność moze być pracą z czakrami. 🙁 Jogging z myślą o manipurze to praca z manipurą? Nie jestem zrzędą, naprawdę, tylko ta granica jest na tyle rozmyta że traci sens analityczny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Trzmielinaa ojejej, no ale Trzmielina, to jest jak z każdą praktyką duchową, nie. modlitwa podczas zmywania naczyń tez jest modlitwą dla tych co tak praktykują. nie musi byc specjalna sala i świeczki. moze rozmytość tej granicy jest własnie jej zaletą a nie wadą


Odpowiedz
(@andromeda)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Kacperek.x robi dobry punkt, ale to jest argument za użytecznością praktyki, a nie za jej mechanizmem. Czy modlitwa podczas zmywania naczyń "dociera" tak samo jak w kościele? Dla praktykującego pewnie tak. Ale to nie jest argument za tym że słońce przesyła energię do manipury. To dwa różne twierdzenia


Odpowiedz
Wpisy: 189
Rozpoczynający temat
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Ok, ale ja chciałem wrócić do samej praktyki bo mysle że zaraz utoniemy w filozofii i zapomnimy o tym co konkretnie chciałem sprawdzić. Mam pytanie do Oksanki albo do kogokolwiek kto to regularnie robi: jak długo trwa taka sesja. stoisz 5 minut, 20, pół godziny? Bo chcę to poprostu zacząć i niewiem od czego.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@oksanka)
Połączone: 2 lata temu

Ja zazwyczaj 10-15 minut, nie więcej. Dłużej bywa że głowa odpływa i traci sie tę jakość skupienia. Zimą to jest kwestia też temperatury oczywiście, nie stoisz w mrozie pół godziny 🙂 Zaczynałam od 5 minut i wydłużałam jak czułam że to ma sens. Nie ma tu żadnej magicznej liczby.


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@pustelka)
Połączone: 10 miesięcy temu

a czy to trzeba robic codziennie żeby dzialało? bo mam problem z regularnoscią, czasem zapomne na kilka dni i potem sie denerwuję że pewnie wszystko "utracilam" i trzeba zaczynac od nowa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozeria73)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 76

@Pustelka Nie, nie tracisz dorobku przez kilka dni przerwy. Czakry to nie są mięśnie ktore zanikają po tygodniu bez cwiczen. Ale regularność pomaga zbudować nawyk i uwrażliwić sie na subtelne odczucia, to jest główna wartość powtarzalności. Przerwy się zdarzają, wróć i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@majeranka62)
Połączone: 3 lata temu

Wtrącę się z innej strony bo mnie ciekawi ta kwestia bezpośredniego pobierania energii słonecznej bo Bogus to gdzieś na początku sugerował. I tu mam pytanie: czy to jest tak że słońce uzupelnia energię, czy ją inicjuje, uruchamia coś co mamy w sobie? 😛 Bo to dwa różne modele i chyba rzadko ktoś to rozróżnia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Majeranka62 o, to jest właśnie coś o czym myślałam i nie umiałam tego sformułować. Słyszałam oba podejścia. Jedni mówią że słońce "ładuje" czakry jak baterie, drudzy że tylko "budzi" to co śpi. Ciekawe czy ktoś wie skąd w ogóle pochodzi ta koncepcja solarnej pracy z czakrami bo nie jestem pewna czy to klasyczna joga czy raczej coś nowszego.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważne rozróżnienie, Majeranka. W klasycznej jogicznej literaturze mowa jest raczej o pranie jako energii obecnej wszędzie, w tym w świetle słońca, którą można przyswajać przez pranajamę i ekspozycję. Nie ma tam raczej koncepcji "ładowania czakr słońcem" w tym dosłownym sensie. To bardziej współczesna, zachodnia synteza, dość popularna od lat 90. nie mówię że zła ale warto wiedzieć że to jest hybryda.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 325

@Lila89 ma rację co do genealogii. Można by dodać że koncepcja solarnego nektaru, amrity, pojawia sie w tekstach tantrycznych ale w kontekście wewnętrznego księżyca i słońca, bindu i nada, a nie ekspozycji skóry na zewnętrzne słońce. Zewnętrzne słońce to raczej symbol niż dosłowny nośnik energii w tych systemach. ta literalizacja to właśnie ta zachodnia reinterpretacja o której mówi Lila.


Odpowiedz
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Almandynka.2, to ciekawe, ale mam pytanie: czy uważasz że ta "literalizacja" dyskredytuje praktykę? Bo można by argumentować że jeśli mechanizm jest inny niż zakładamy, ale praktyka działa (cokolwiek to znaczy), to czy ma to znaczenie?


Odpowiedz
(@almandynka-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 325

@Jasminowa Nie, nie dyskredytuje. Chcę żebyśmy wiedzieli co robimy i z jakiej tradycji czerpiemy. Jeśli ktoś robi synkretyczną praktykę łącząc tantrę z chromoterapią i witaminą D, to spoko, ale nie nazwijmy tego "klasyczną pracą z czakrami". To uczciwa prośba, nie atak.


Odpowiedz
Wpisy: 481
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

eh, słuchajcie a czy ktoś próbował tej techniki sungazing? to jest chyba ekstremalna wersja tego o czym piszecie, patrzenie w słońce przy wschodzie/zachodzie. Czytałem że podobno mozna w ten sposob pobierać energię bezpośrednio. Brzmi niesamowicie ale też trochę szalenie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rojnik)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Guslarz sungazing to jest naprawdę niebezpieczne i chyba nie powinno sie tu polecać, nawet przy wschodzie. Czytałam o przypadkach uszkodzeń siatkówki. To nie jest coś na co forum powinno mówić "próbuj". Naprawdę. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 189
Rozpoczynający temat
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

kurde, rojnik ma tu rację i to mówię jako ktoś kto jest zwolennikiem ekspozycji słonecznej. Sungazing to zupełnie inna liga i nie o tym mówiłem. Zamknięte oczy, twarz w stronę słońca, nie patrzy sie w słońce. To jest granica której nie należy przekraczać i to dotyczy każdej praktyki z tym związanej


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@gosposiaa)
Połączone: 3 lata temu

no wiecie, okej, to to z sungazingiem to rozumiem że niebezpieczne, ale mam pytanie bo się pogubiłam - jak zamknięte oczy i twarz do słońca, to przez którą czakrę właściwie pobieramy tę energię? przez trzeciooką? bo ona jest chyba najbliżej twarzy 😮 czy przez wszystkie naraz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Gosposiaa boże, pyta dobre pytanie bo ja też się nad tym zastanawiałam. Jak pracuję na słońcu to mam wrażenie że to jest najbardziej czakra solarna, czyli manipura, ale fizycznie to brzuch jest z dala od twarzy więc sama nie wiem jak to działa. Może ktoś z większym doświadczeniem powie?


Odpowiedz
(@lila89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 148

@Iwetka_68 To nie jest tak że czakra pobiera przez miejsce najbliższe słońcu. System czakr nie działa jak antena kierunkowa, a raczej jak sieć naczyń połączonych, jeśli już szukamy jakiejś metafory. Słońce moze pobudzać manipurę właśnie dlatego że jest jej "żywiołem" symbolicznie, ogień, wola, energia do działania, a nie dlatego że brzuch jest w określonym kierunku. To jest ta różnica między ciałem fizycznym a ciałem energetycznym.


Odpowiedz
(@trzmielinaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 37

@Lila89, ale moment - "ciało energetyczne nie działa jak antena kierunkowa" to jest wniosek który nic nie wyjaśnia bo nie mamy żadnego sposobu żeby sprawdzić jak to ciało "działa" wogóle. Mówisz żeby odrzucić model A, ale model B który proponujesz jest równie niefalsyfikowalny. Przynajmniej bądźmy szczerzy że mówimy tu o metaforach na metaforach.


Odpowiedz
Wpisy: 189
Rozpoczynający temat
(@bogus05)
Połączone: 2 lata temu

Trzmielina jak zwykle celna uwaga, ale jednocześnie ta logika by przekreślała całą rozmowę o czakrach. Ja podchodzę do tego troszke pragmatycznie - jeśli skupienie na manipurze w słońcu daje mi wiecej energii do działania (a o to w tym wątku chodziło od początku), to dla mnie to wystarczy. Nie potrzebuję wiedzieć czy to "naprawdę" tak działa


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@majeranka62)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie, wracając do tego co Bogus pisał na początku, to ta kwestia energii do działania jest dla mnie najbardziej praktyczna. Bo teorię to można gdybać bez końca, ale mnie interesuje - czy ktoś faktycznie widzi różnicę w poziomie tej życiowej energii, chęci do robienia czegokolwiek, po regularnym robieniu tego z tym słońcem i manipurą? Konkretnie, nie filozoficznie.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@oksanka)
Połączone: 2 lata temu

Majeranka zadała to co mnie samą ciekawiło jak zaczynałam. Szczerze, tak, ja widzę różnicę, ale nie umiem rozdzielić czy to sam rytuał, czy poprostu wychodzę rano na 15 minut i mam chwilę dla siebie zanim zacznę dzień. Może to samo wyjście na zewnątrz i cisza robi robotę. Ale to mi nie przeszkadza, efekt jest efektem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadka02)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 507

@Oksanka no właśnie to jest uczciwe podejście, szanuję. Ja mam problem jak ludzie są absolutnie pewni że "to czakra" a nie przerwa od ekranu, świeże powietrze i witamina D. To są trzy rzeczy które mają naprawdę dobre badania za sobą jeśli chodzi o energię i nastrój.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: