Forum

Asystent AI
Czakry a potrzeba o...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a potrzeba opuszczania imprezy wcześnie

Strona 2 / 3

Wpisy: 30
(@wanessa_g)
Połączone: 3 lata temu

Sylka ale nikt nie mówi że to jedyne rozwiązanie, tylko że pomaga. Różne rzeczy różnym osobom pomagają. Ja np. zawsze po dużej imprezy robie kąpiel z solą morską i to mi przywraca równowagę energetyczną, nie ma co od razu podważać wszystkiego 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@emilek95)
Połączone: 3 lata temu

O kąpiel z solą! Słyszałem o tym ale nie wiedziałem że konkretnie w kontekście czakr. no, to czyści aurę czy czakry, albo jedno i drugie? I jak długo treba siedzieć w tej kąpieli żeby to miało efekt? Bo serio jestem ciekaw czy to działa skoro Wanessa mówi że pomaga 😉


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@wanessa_g)
Połączone: 3 lata temu

no ładnie, emilek, kąpiel z solą to działa na poziomie aury głównie ale czakry też na tym korzystają bo jak aura jest czysta to czakry łatwiej sie stabilizują. Ja siedzę jakieś 20 minut minimum, mniej to chyba za krótko żeby coś poczuć. Sól morska albo himalajska, nie ta kuchenna jodowana 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 787
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przy kąpieli z solą warto wiedzieć że to bardziej zabieg oczyszczający aurę niż bezpośrednio czakry. To nie to samo. Czakry mają własne metody pracy - wizualizacja, oddech, dźwięk, dotyk punktów. Sól w kąpieli pomaga usunąć cudze energie które "przykleiły się" w ciągu dnia albo podczas imprezy, ale jeśli czakra jest rzeczywiście zablokowana to kąpiel tego nie ruszy.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@emilek95)
Połączone: 3 lata temu

A to jest w ogóle tak że można po imprezie mieć na sobie cudze energie? Bo to trochę brzmi jak science fiction szczerze mówiac, ale z drugiej strony to by wyjaśniało dlaczego czasem człowiek wraca z jakiegoś spotkania i jest w fatalnym nastroju bez powodu. Znacie takie uczucie? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Emilek95 tak, to się nazywa absorpcja energetyczna i jest dość powszechna szczególnie u osób z otwartą czakrą sakralną albo sercową. Aura jest jak gąbka i zbiera emocje z otoczenia, zwłaszcza na imprezach gdzie emocje są intensywne i różnorodne. Stąd potem to dziwne zmęczenie albo niepokój którego nie możesz przypisać konkretnej przyczynie 😛


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@karneolkaa)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie tu mam problem z tym całym wytłumaczeniem. w sumie, wracasz z imprezy w kiepskim nastroju bo jesteś zmęczony, może za dużo piłeś, może ktoś cię poirytował, może poprostu hałas i stłoczenie robią swoje na układzie nerwowym. A my od razu "cudze energie na aurze". Naprawdę nie widzicie jak łatwo nadinterpretować normalne ludzkie stany? 😀


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Karneolkaa ale dlaczego jedno wyklucza drugie? Układ nerwowy i pole energetyczne to dwie strony tego samego medalu, to już było tu powiedziane. o ile dobrze rozumiem, zmęczenie fizyczne może być objawem przeciążenia energetycznego i na odwrót.


Odpowiedz
(@karneolkaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 86

@Glozka00 bo jak "jedno i drugie" to po co wogóle wprowadzać pojęcie aurycze skoro wystarczy zmęczenie? To nie jest wyjaśnienie, to jest dodatkowa warstwa na już istniejące wyjaśnienie, które działa bez niej.


Odpowiedz
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Karneolkaa ma rację w tym sensie że "cudze energie na aurze" jest nieweryfikowalne. Ale też nie powiedziałabym że to bzdura totalnie, bo trudno udowodnić że tego nie ma. Problem jest metodologiczny. Tyle że wróćmy do tematu bo Emilek pytał o kąpiel a nie o filozofię nauki 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

hmm, co do kąpieli soli to ja ją robię od lat i szczerze powiem że po na prawde ciężkich dniach gdzie byłem otoczony dużą ilością ludzi, ta kąpiel jest jak wyzerowanie. jakoś tak, niewiem czy to "cudze energie" czy po prostu ciepla woda i magnes ziemski soli, ale efekt jest. Pamiętam że jak zaczynałem to byłem sceptyczny dokladnie jak Karneolkaa teraz, ale potem testowałem konsekwentnie przez jakis miesiac i coś tam jest 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@twilighta)
Połączone: 1 rok temu

A wracając do tego co Znachorz pytał o czas - te moje pół godziny do godziny na dojście do siebie, czy to jest dużo? Bo nie mam punktu odniesienia. Część osób pisze że wraca do siebie bardzo szybko po imprezie a część że potrzebuje całego dnia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Twilighta pół godziny to w sumie w normie bym powiedzial, gorzej jeśli ktos potrzebuje całego dnia albo kilku. To by wskazywało na powazniejsze przeciążenie albo na coś trudniejszego do samodzielnej pracy. U Ciebie brzmi jak że system wraca sprawnie, wiec morze kwestia profilaktyki a nie leczenia


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

No proszę, a ja czasem potrzebuję CAŁEGO dnia żeby wrócić do normalności po jakiejś większej imprezie. żeby było jasne, myślałam że to po prostu mój charakter i że jestem introwertyczką, ale teraz czytam ten wątek i zaczynam się zastanawiać czy to nie jest właśnie to przeciążenie o którym piszecie. czy ktoś z was miał tak że naprawdę przez cały kolejny dzień jest jakiś nieswój?


Odpowiedz
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Cały dzień to już naprawdę warto przyjrzeć się temu bliżej. To może być kilka rzeczy równocześnie - mocno nadwrażliwy system energetyczny, słabo zakorzeniona muladhara o której tu rozmawialiśmy, albo po prostu to że jesteś na początku tej ścieżki i nie masz jeszcze wypracowanych metod ochrony przed wchodzącym. Czy próbowałaś kiedyś przed wyjściem na imprezę robić jakieś uziemienie? Choćby kilka minut świadomego oddechu? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Rodis szczerze to nie. Nigdy mi to do głowy nie przyszło żeby przed wyjściem coś robić, zawsze myślałam tylko po. że tak powiem, ale to ma sens właściwie, żeby wzmocnić się zanim wejdzie się w tę sytuację a nie tylko naprawiać po fakcie. Jak takie uziemienie przed imprezą miałoby wyglądać w praktyce? Bo nie chcę stać w kącie i medytować zanim wejdę na urodziny znajomej haha


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@morganitka81)
Połączone: 3 lata temu

Nie musisz medytować na wejściu, wystarczy naprawdę krótka rzecz - kilka minut zanim wyjdziesz z domu, stopy płasko na podłodze, wyobraź sobie korzenie idące w dół, kilka głębokich oddechów. To dosłownie 5 minut i nikt nie widzi. Ja tak robię i różnica jest naprawdę odczuwalna, szczególnie na większych spotkaniach.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@kielichowa)
Połączone: 3 lata temu

oj, oj a ja słyszałam że przed imprezą można też zrobić taką barierę, wyobrażasz sobie że otaczasz się czymś w rodzaju złotego światła czy tam bańki i to niby chroni aurę. ale nie wiem czy to działa czy to tylko taka wizualizacja bez efektu? Ktoś próbował i co z tego wyszło bo jestem ciekawa 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 787
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wizualizacja ochronna przed wyjściem ma sens ale nie jako magiczna bańka która odcina zewnętrze. Bardziej jako intencja i skupienie uwagi na własnym centrum energetycznym. Efekt jest taki że jesteś mniej "rozlana" w przestrzeni, mniej podatna na to co niesie otoczenie. Działa to lepiej jeśli masz już jakąś praktykę medytacyjną, bo bez tego wizualizacja to trochę jak rysowanie mapy bez znajomości terenu.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@azuryt86)
Połączone: 3 lata temu

To jak w ogóle zacząć taką praktykę? Bo czytam ten wątek i rozumiem że chodzi o jakieś regularne ćwiczenia ale nie wiem od czego. Czy jest jakaś kolejność czakr od której się zaczyna pracę? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1446

@Azuryt86 zazwyczaj zaczyna się od muladhary, czyli podstawy. Logika jest prosta - jeśli fundament jest słaby to nie ma sensu pracować nad wyższymi czakrami bo nie mają na czym stać. Więc pierwsze ćwiczenia to zazwyczaj uziemienie, kontakt z ciałem, ciężkość, stabilność. Dopiero potem idzie się wyżej. Ale uwaga - to nie jest reguła absolutna, każdy system jest trochę inny 😀


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

A mam pytanie trochę z boku tej dyskusji - czy ktoś próbował łączyć pracę z czakrami z konkretnym rytmem astrologicznym? Np. tak czy siak, robić uziemienie mulahary podczas księżyca w ziemskich znakach? Bo gdzieś czytałem że to wzmacnia efekt i zastanawiam się czy ktoś ma praktyczne doświadczenie z tym.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

A wracając do tego co pytałem o astrologie i czakry - bo nikt mi nie odpowiedział - to naprawde nikt nie próbował synchronizować pracy z muladharą z księżycem w znakach ziemskich? Byk, Koziorożec, Panna? Bo wg tego co czytałem efekt uziemienia powinien być wtedy wyraźniejszy i zastanawiam się czy to ma sens praktycznie, czy tylko ładnie wygląda w teorii


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Kasjan próbowałem i mam notatki z kilku miesięcy. Szczerze - różnica jest ale nie jestem pewien czy to księżyc czy po prostu to że jak planuję ćwiczenie z wyprzedzeniem i zapisuję wyniki, to jestem bardziej skupiony. Efekt placebo ładnie tłumaczy wyniki w tej pracy. nie odrzucam astrologii ale twierdzenie że to obiektywnie wzmacnia bez żadnych danych to za dużo.


Odpowiedz
(@sulislaw05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Hilek79 o, notatki! Też prowadzę od jakichś 4 miesięcy i mam podobne odczucia. Najbardziej odczuwalna różnica była kiedy robiłem uziemienie przy pełni w Byku - ale pełnia generalnie jest intensywna energetycznie, więc nie wiem co tu kogo. Może byś wrzucił coś ze swoich obserwacji? Bo porównanie kilku osób dałoby jakiś obraz 😛


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@znachorz)
Połączone: 1 rok temu

Księżyc w ziemskich znakach i praca z muladhara to ma sens ale nie dlatego że "wzmacnia efekt" jak z przepisu. tak mi się wydaje, bardziej że te okresy sprzyjaja skupieniu na ciele i materii, wiec łatwiej w ogóle zejsc z glowy do podstawy. czy to astrologia dziala na czakrę czy po prostu twoj nastroj w tym czasie jest bardziej sprzyjający - tego nikt nie rozstrzygnie.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@karneolkaa)
Połączone: 3 lata temu

No i jesteśmy przy klasycznym problemie - każdy ma swoje notatki, każdy ma swoje obserwacje, ale nikt nie kontroluje innych zmiennych. co prawda, może przy pełni w Byku byłeś akurat wyspany, mniej zestresowany, nie miałeś żadnej imprezy za sobą. Potem przypisujesz efekt księżycowi. To nie jest dowód na nic, tylko na to że ludzki mózg lubi szukać wzorców.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sulislaw05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Karneolkaa no dobra, masz rację że to nie jest dowód naukowy. Ale też nikt tu nie pisze pracy doktorskiej. Praktyka ezoteryczna to nie jest fizyka i chyba wszyscy to wiemy. Mnie interesuje co działa w praktyce a nie co da się udowodnić w laboratorium.


Odpowiedz
Wpisy: 114
Rozpoczynający temat
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

O proszę a ja wróciłam i tu już zupełnie inny wątek, haha. Ale właśnie mam pytanie które mnie nurtuje od początku tej dyskusji - jak ja w ogóle mam wiedzieć czy moja muladhara jest słaba? Bo wszystko co tu opisujecie pasuje do mnie, to potrzeba wychodzenia z imprez wcześnie, to zmęczenie które trwa cały dzień, ale jak to zweryfikować? Czy jest jakiś konkretny objaw który mówi "tak, to na pewno to"?


Odpowiedz
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Dobre pytanie i uczciwa odpowiedź jest taka że nie ma jednego markera. To co opisujesz - trudność z przebywaniem w dużych grupach, długa regeneracja, wrażliwość na środowisko - może wskazywać na słabą muladharę, ale może też wskazywać na zwykłą introwersję, nadwrażliwość układu nerwowego albo niedobór żelaza. Czakry nie są systemem diagnostycznym który zastępuje inne spojrzenia 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 787
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dokładnie to. I dopowiem - jeśli chcesz się orientować, to raczej obserwuj co ci daje ulgę. Jeśli chodzenie boso po trawie, kontakt z ziemią, czerwone kamienie, ciężkie jedzenie - to są wskazówki że brakuje ci zakorzenienia. To nie dowód na nic, ale kierunek pracy 😉


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@azuryt86)
Połączone: 3 lata temu

ojejunie, czerwone kamienie - to np. jaki? Rubin, granat? Bo czytałam że do muladhary przypisuje się czerwony jaspis i tu się pytam czy to ma znaczenie jaki dokładnie czy chodzi o kolor?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Azuryt86 czerwony jaspis jest klasycznym kamieniem do muladhary, ale też smoky kwarc, czarny turmalin, obsydian. Nie chodzi tylko o kolor, chodzi o wibrację kamienia. Czerwone kolory trafiają do energii podstawy ale czarne kamienie uziemiające też działają. Ja mam czarny turmalin przy wejściu do mieszkania i serio różnica jest.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@kielichowa)
Połączone: 3 lata temu

Czarny turmalin przy wejsciu - to czytałam że ma ochroniac przed negatywnymi energiami wchodzącymi z zewnątrz ale czy to działa tez na tą absorbcje energii z imprez o ktorej rozmawialismy? Bo jak wrócę z jakiegos wyjscia to czy ten kamien mi pomoże czy to inna funkcja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morganitka81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Kielichowa to raczej dwie różne rzeczy. turmalin przy wejściu to prewencja, taka "bramka". Na absorpcję którą już na sobie masz po imprezie to inaczej - kąpiel z solą o której tu mówiliśmy, medytacja uziemiająca, leżenie na podłodze. Kamień moze wspomóc ale nie zastąpi aktywnej pracy po fakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@twilighta)
Połączone: 1 rok temu

Leżenie na podłodze - serio to działa? Bo brzmi absurdalnie prosto. z tego co pamiętam, zawsze myślałam że muszę robić coś bardziej skomplikowanego


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

ee, no właśnie to jest pułapka w tej całej pracy z czakrami że ludzie szukaja jakichś skomplikowanych rytuałów a potem ignorują proste rzeczy ktore dzialaja. Lezenie na podłodze, chodzenie boso, kopanie w ogrodzie jesli masz - to są wszystko formy uziemienia. ja przez lata szukalem zaawansowanych technik i dopiero jak zaczalem chodzić boso po trawie codziennie rano to poczułem realną różnicę w tym jak reaguję na stresujące sytuacje. Prosta rzecz, zero kosztow.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@emilek95)
Połączone: 3 lata temu

Okej a wracajac troche do glownego tematu bo sie troche rozeszlismy - Nadzia pisała ze potrzebuje calego dnia zeby wrócic do siebie po imprezie. Ja mam pytanie czy to sie zmienia z czasem jak sie robi te uziemienia regularnie? Bo jakbym mial kiedys ćwiczyc przez miesiac i nadal tracic cały dzien po wyjsciu to bym sie zrazil.


Odpowiedz
Wpisy: 1446
(@rodis)
Połączone: 1 rok temu

Zmienia się, ale nie liniowo i nie szybko. Niektórzy widzą różnicę po kilku tygodniach regularnej praktyki, inni po kilku miesiącach, a są i tacy którzy robią uziemienie latami i nadal potrzebują dużo czasu po intensywnych spotkaniach - tyle że już to rozumieją i planują ten odpoczynek świadomie. Świadomość nie zawsze skraca czas regeneracji, ale zmienia relację do niego 🙂


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: