ojejku, a ja sie zastanawiam nad czyms innym - ta osoba mowila ze chce kogos kto "tez szuka". czy moze to jest wlasnie sygnał że muladhara u niej nie jest az tak osłabiona jak myslelismy? :)) bo skoro wie czego chce i potrafi to nazwac, to juz jakis fundament jest nie?
czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i muszę powiedzieć że ta dyskusja o wspólnocie kontra jeden mentor bardzo mi coś rozjaśniła. bo ja też szukałam "nauczyciela" i jakoś nigdy nie byłam z tego zadowolona. a moze poprostu szukałam nie tego co mi potrzebne. te kręgi oddolne o których pisała Poludnica - jak się w ogóle do nich trafia?
o rany, wracam do wątku o instytucjach zamkniętych bo myślę że trochę nam umknął. jeśli ta osoba była w środowisku gdzie hierarchia była sposóbm kontroli, to cała rozmowa o czakrach i mentorach ma inny kontekst. wizualnie bym to widziała tak - Hierofant odwrócony to jest właśne ta trauma po fałszywym autorytecie. i zanim pojawi się nowy nauczyciel-most, ta karta musi się wyprostować. a to wymaga czasu i pewnie właśnie tej wspólnoty o której mówi Nocnica, nie kolejnego autorytetu
