Forum

Asystent AI
Czakry a obsesja na...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a obsesja na punkcie swojej karier

Strona 1 / 3

Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zastanawiam się nad czymś od jakiegoś czasu i chciałam to wrzucić tutaj, bo może ktoś miał podobnie. Mam koleżankę, która jest totalnie pochłonięta pracą - dosłownie żyje karierą, po nocach siedzi, w weekendy sprawdza maile, rozmawia tylko o robocie. I to nie jest tak że jej to daje radość, ona po prostu nie może inaczej, jakby coś ją pchało. Zaczęłam się zastanawiać czy to może mieć związek z czakrami - konkretnie z manipurą albo z korą. Bo ta obsesja na punkcie kariery to chyba nie jest zdrowe, a skoro ciało energetyczne reaguje na wszystko, to musi być tu jakiś blok. I teraz dopiero doszło do mnie: ona praktycznie nie je, tzn. je mało i byle co, kanapka tu, kawa tam. Czy nieodpowiednie odżywianie może blokować czakry i nakręcać tę obsesję? Bo to jakby błędne koło.


Odpowiedz
107 odpowiedzi
Wpisy: 219
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawy trop, ale od razu powiedzę że trochę mieszasz różne poziomy. Manipura owszem, odpowiada za wolę, ambicję i ego, więc przy karieromanstwie faktycznie często jest rozchybotana albo nadaktywna, nie zablokowana. Zablokowana manipura to raczej brak pewności siebie, wycofanie. A nadaktywna to właśnie to co opisujesz: napęd nie do zatrzymania, poczucie że wartość = praca. Co do jedzenia - jest powiązanie, ale nie takie proste jak "mało jesz = blok". Możesz rozwinąć jak ona je? Bo np. pomijanie śniadań a podjadanie wieczorem to coś innego niż jedzenie tylko raz dziennie.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

O, właśnie o to chciałam zapytać! Bo ja zawsze słyszałam że manipura to żołądek i trzustka i że jedzenie BEZPOŚREDNIO na nią wpływa. czyli jak ktoś się głodzi albo je chaotycznie to ta czakra dostaje "sygnał" że nie ma bezpieczeństwa i zaczyna się spinać, tak? I z tej obronnej reakcji robi się ta obsesja na kontrolę i osiągnięcia? Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Hazel_L Mniej więcej idziesz w dobrą strone, ale uważaj żeby nie upraszczać. To nie jest tak że zoladek wysyła sygnał do czakry jak SMS 🙂 Związek jest głębszy i działa w obie strony. chroniczny stres i obsesja na punkcie pracy moga doslownie tłumić odczucie głodu, dlatego tacy ludzie zapominaja jeść. A jednocześnie niedożywienie - zwłaszcza brak regularnych posiłków - utrzymuje ciało w trybie przetrwania, co nakręca spiralę napięcia i kontroli. Wiec pytanie co bylo pierwsze: praca czy glodzenie się.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@oskar99)
Połączone: 3 lata temu

a niech to, dodam coś od siebie bo widze że wątek idzie w stronę samej manipury, a tu może być więcej warstw. przy obsesji kariery warto spojrzeć też na czakrę podstawy, muladharę. Jeżeli ktoś w dzieciństwie nie miał poczucia stabilności, bezpieczeństwa materialnego, to muldhara jest niedożywiona i cały system energetyczny szuka zastępczego "zakotwiczenia" - i wtedy właśnie praca, pieniądze, status stają się tym fałszywym fundamentem. Manipura odpala się na maksa żeby ten brak przykryć. Dieta tutaj to dodatkowy czynnik, ale korzenie mogą leżeć dużo głębiej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Oskar99 No właśnie, to ma sens. Ta koleżanka miała trudne dzieciństwo, wiem o tym. Ale jak to diagnozować? Tzn. czy da się jakoś sprawdzić która czakra jest problemem, bez chodzenia do kogoś? Bo ona na pewno nie pójdzie do bioenergoterapeuty, śmiałaby się 😛


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@trzmielina00)
Połączone: 2 lata temu

Pytanie czy w ogóle diagnozowanie czakr bez żadnego przygotowania ma sens, bo wiele osób wyczytuje coś w internecie i potem przypisuje sobie albo innym "bloki" na prawo i lewo. Nie mówię że to niemożliwe, ale trochę ostrożności nie zaszkodzi. A co do diety i czakr - jest dużo sprzecznych informacji. Jedni mówią że czerwone jedzenie karmi muladharę, żółte manipurę itd. a inni że to w ogóle nie ma znaczenia i liczy się samo myślenie o jedzeniu, intencja. Ktoś tu wie jak to naprawdę jest?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@trzygłow72)
Połączone: 10 miesięcy temu

Powiem wam jedno. Przez lata obserwowałem jak ciało i energia rozmawiają ze sobą bez słów. Człowiek który nie karmi ciała - nie karmi też swojej obecności w materii. Czakra podstawy to zakorzenienie w fizyczności, a jeśli ktoś traktuje jedzenie jak zawadę jak stratę czasu, to wysyła sygnał: "nie jestem tu". I wtedy cała reszta idzie w górę, w głowę, w ambicję, w myśl. Manipura i ajna płoną, a muladhara i sakralna są zimne. To jest klasyczny wzorzec u ludzi kariery.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie bo nie bardzo rozumiem - jeśli ktoś jest "w głowie" i nie dba o ciało to czemu akurat manipura ma płonąć? Manipura to nie jest czakra serca ani głowy, więc logika trochę mi tu nie gra. Pytam szczerze, bo nie znam się na tym dobrze, ale ten opis brzmi jakby każda czakra mogła oznaczać wszystko w zależności od kontekstu 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@oskar99)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Polelum Dobre pytanie i właściwie ma swoją odpowiedź w samym systemie. mniej więcej, manipura to ognisko woli i ego, nie tylko żołądek fizycznie. Kiedy ktoś buduje swoją tożsamość na pracy i osiągnięciach, to właśnie to centrum energetyczne pracuje na najwyższych obrotach, bo ono odpowiada za poczucie własnej wartości i siłę sprawczą. Głowa, ajna, to bardziej planowanie i wizja. Oba mogą być naładowane równocześnie. To nie jest jeden włącznik.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@irga89)
Połączone: 2 lata temu

A co z tą dietą konkretnie? Bo czytałam że jak sie posci to czakry się oczyszczają i chciałam spróbować, ale teraz nie wiem czy to nie zrobi odwrotnego efektu i jeszcze bardziej nakręci tę energię w górę. Ktoś pościł i co z tego miał? 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Irga89 Ostrożnie z postem jeśli nie wiesz co robisz. Post w tradycjach duchowych to nie jest po prostu niejedzenie, to jest bardzo konkretna praktyka z intencją, z rytmem dnia, z medytacją, często pod okiem nauczyciela. Przypadkowe głodzenie się żeby "oczyścić czakry" może skończyć się większym chaosem energetycznym, nie mówiąc o zdrowiu fizycznym. Ile masz lat jeśli mogę spytać? 🙂


Odpowiedz
(@irga89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 51

@Jasminowa nie aż tyle żeby mi zabraniać 😛 ale no dobrze, rozumiem. no, to czym w takim razie zamiast postu? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do koleżanki - bo mi zależy żeby coś jej podpowiedzieć, nie na głos oczywiście - czy jest coś co mogłaby zrobić sama, bez wiedzy o czakrach, żeby chociaż trochę rozluźnić ten napęd? Myślę o jakimś kamieniu, kolorze, zapachu, cokolwiek co da się zaproponować niepostrzeżenie 😀


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest akurat coś na co mogę odpowiedzieć. Przy nadaktywnej manipurze i poczuciu pędu poleca się złocień, tygrysi kamień albo citrin, ale nie po to żeby "naprawić" czakrę, tylko żeby wprowadzić więcej uziemienia i równowagi. Ważne jest też żeby taka osoba w ogóle zwolniła na tyle żeby zjeść porządny posiłek - i to nie przy biurku. Samo siedzenie przy stole, bez telefonu, przez 20 minut, to już jest praca z muladharą. Nie musisz jej tłumaczyć nic o czakrach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@trzmielina00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 129

@Kornelia93 Hej, ale skąd "tygrysi kamień" przy manipurze? Ja miałam że to kamień słoneczny i żółty cytryn jest dla manipury, a tygrysi to bardziej muladhara i sakralna, bo jest brązowo-złoty i uziemiający. Mam to z kilku różnych źródeł, więc pytam czy to twoja interpretacja czy gdzieś czytałaś inaczej.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Trzmielina00 Masz rację co do cytrynu, to klasyka dla manipury. przynajmniej u mnie, tygrysi oka rzeczywiście jest na granicy muladhary i manipury i różne szkoły przypisują go różnie. Przy obsesyjnym napędzie kariery lubię go właśnie dlatego że działa na oba poziomy jednocześnie - trochę uziemia, trochę porządkuje ambicje. Ale to nie jest zero-jedynkowe, masz rację że można to inaczej skategoryzować.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@azuryt)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wchodzę w ten temat bo mnie też to dotyczy, chociaż w inny sposób. nie wiem, nie chodzi o koleżankę tylko o mnie. Od kilku miesięcy jestem totalnie nakręcona na pracę, mam poczucie że jak nie osiągnę tyle i tyle to wszystko się posypie. I rzeczywiście prawie nie jem, zapominam po prostu. Czytam ten wątek i mam ciarki. Ale jak odróżnić że to jest problem czakrowy a nie po prostu wypalenie albo lęk?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@trzygłow72)
Połączone: 10 miesięcy temu

ha, wypalenie i lęk też mają swój wymiar energetyczny. tak przy okazji, one nie stoją obok czakr, one są ich wyrazem w języku psychiki. Nie musisz wybierać między jednym a drugim. pytanie głębsze brzmi: od kiedy tak jest i czy czujesz że to TY tak chcesz, czy to jakiś głos który cię do tego pogania?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@azuryt)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Trzyglow72 To drugie. Zdecydowanie głos który pogania. Jakby ktoś przestawiał mój wewnętrzny zegar na "więcej, szybciej". nie mam z tego radości, mam z tego strach że stanę


Odpowiedz
(@oskar99)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 63

@Azuryt powiedz mi jedno - ten strach że "staniesz", to co konkretnie za nim stoi? Bo to brzmi jak coś bardzo specyficznego. tak na marginesie, strach że co się stanie jak zwolnisz tempo? Utrata pracy, poczucie wartości, coś innego? Pytam bo to mocno wpływa na to czy mówimy tu głównie o manipurze czy też o korzeniu 🙂


Odpowiedz
(@azuryt)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 76

@Oskar99 hmm... szczerze? chyba strach ze jak zwolnie to okaże sie że nie ma mnie. jeśli o mnie chodzi, że ta praca i te cele to jedyne co jest "mną". Bez tego jest pusto. Nie wiem czy to ma sens 😉


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Okej, a wracając do tego co napisała Azuryt - bo to ważne - ten głos który pędzi, to ja znam z własnego doświadczenia, tylko u mnie to było krótsze. Jak długo już tak masz? Bo jeśli miesiącami nie jesz normalnie i jeszcze ten napęd, to serio, to już brzmi jak wypalenie w środku procesu, nie po nim.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@trzygłow72)
Połączone: 10 miesięcy temu

To ma bardzo głęboki sens. Kiedy tożsamość zaszywa się w działaniu, a nie w byciu, każda przerwa staje się zagrożeniem istnienia. To nie jest obsesja kariery jako taka, to jest ucieczka od pustki. I żadna czakra nie wypełni tej pustki sama z siebie, dopóki się jej nie zobaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

No tak, ładnie powiedziane, ale za tym idzie pytanie praktyczne - co z tym robić na co dzień, żeby choć trochę rozluźnić ten uścisk. szczerze mówiąc, bo filozofia filozofią, ale człowiek wstaje rano i znowu jest to samo, ta sama maszyna w głowie. Czy jest jakaś konkretna praktyka przy tym typie bloku, coś z muladharą albo z samą manipurą? Nie pytam o cuda, pytam o coś do zastosowania 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Pelagiusza_J To co najlepiej znam i co ma pokrycie w kilku tradycjach to praca z uziemieniem przez ciało, dosłownie fizycznie. Chodzenie boso, ręce w ziemi, jedzenie powoli i ze świadomością co się je. Nie jakaś wielka ceremonia, po prostu wracanie do ciała. Przy tym typie obsesji człowiek żyje od szyi w górę i ciało jest tylko nośnikiem głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@trzmielina00)
Połączone: 2 lata temu

Jasne ale czy to nie jest zwykła porada psychologiczna ubrana w język czakr? Bo "wróć do ciała", "jedz świadomie" to coś co każdy terapeuta powie. Nie mówię że zła porada, pytam szczerze - co tu jest konkretnie ezoterycznego, czego terapia nie pokrywa


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Trzmielina00 myślę że jedno nie wyklucza drugiego i naprawdę nie rozumiem dlaczego za każdym razem jak ktoś powie coś sensownego, trzeba to wpisywać w jeden albo drugi system. Praca z ciałem w kontekście czakr MA swój własny wymiar - intencja, świadomość przepływu energii, to nie jest to samo co mechaniczne "zjedz śniadanie". Ale masz rację że granica bywa cienka.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja tam nie wiem za wiele o czakrach ale to co napisała Azuryt brzmi dla mnie po ludzku jak klasyczny syndrom oszusta nałożony na pracoholizm. i szczerze nie wiem czy kamień albo czakra tu pomoże. może tak, morze nie ale czy ktoś tu w ogóle powiedział jej żeby porozmawiała z kimś na żywo?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@azuryt)
Połączone: 7 miesięcy temu

hmm, hej, doceniam że pytasz, ale nie szukam tu terapeuty, szukam spojrzenia z innej strony. przynajmiej u mnie, wiem że to są dwie różne rzeczy i chcę obu. Nie jedno zamiast drugiego


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@inwokacja_98)
Połączone: 3 lata temu

Mnie w tym wątku najbardziej uderza coś co już ktoś zahaczył - ten brak jedzenia. Bo to nie jest tylko "zapominam zjeść bo jestem zajęta". Przy mocnym bloku w manipurze ludzie czasem dosłownie nie czują głodu fizycznego bo ta czakra jest tak nakręcona na ogień sprawczości że zagłusza sygnały ciała. Miałam tak przez kilka miesięcy, naprawdę przestałam czuć głód.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Inwokacja_98 o, włanie! to jest ten mechanizm o który mi chodziło wcześniej! Czyli jak manipura jest przesterowana to ona niejako "zjada" energię z niższych czakr i dlatego ciało traci kontakt z własną potrzebą jedzenia? Dobrze rozumiem?


Odpowiedz
(@inwokacja_98)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Hazel_L no mniej więcej tak to czuję z własnego doświadczenia, chociaż nie wiem czy to jest ortodoksyjny opis. jak dla mnie, jakby centrum woli pochłonęło wszystko inne. U mnie się to skończyło jak zachorowałam fizycznie i ciało powiedziało dość.


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@oskar99)
Połączone: 3 lata temu

To jest ważna obserwacja, ale chcę dodać jedno zastrzeżenie. Brak łaknienia to jest objaw który morze mieć wiele przyczyn i nie zawsze jest to "czakra pochłania energię". Czasem to jest czysto hormonalne, kortyzol przy chronicznym stresie dosłownie tłumi oś głodu. Jedno i drugie morze być prawdziwe jednocześnie, ale nie wpadajmy w pułapkę że wszystko jest energetyczne i nie ma co sprawdzać u lekarza.


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@trzmielina00)
Połączone: 2 lata temu

I tego właśnie szukałam w tym wątku - żeby ktoś to powiedział. jak by nie patrzeć, dziękuję Oskar99. Bo ja się trochę boję jak czytam że "czakra pochłonęła głód" i nikt nie mówi - hej, może sprawdź sobie tarczycę albo poziom żelaza 😛


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

No dobra, nikt tu nie mówi żeby nie iść do lekarza, tylko że można patrzeć na to z więcej niż jednej strony. Nie trzeba tego rozdzielać tak ostro. Mam wrażenie że co jakiś czas w tym wątku ktoś wyskakuje z "a może jednak doktor" jakby to było coś odkrywczego. Wiadomo że doktor, ale tu rozmawiamy o czymś innym i to też jest sensowna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@jaroslawa53)
Połączone: 2 lata temu

Wiem że to może być off-topic ale mam podobną koleżankę i zastanawiam się - czy da się w ogóle pomóc komuś z zewnątrz, energetycznie, bez jego wiedzy? Tzn. czy można np. nosić przy sobie intencję żeby ktoś bliski się uziemił? Bo ona też by się śmiała jak Glozka pisze o swojej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Jaroslawa53 to jest temat na osobny wątek szczerze mówiąc, bo odpowiedź jest złożona. Krótko: pracę z własną energią robisz dla siebie, nie dla innych. Możesz trzymać czyjąś intencję w sercu ale nie możesz wchodzić w czyjś system energetyczny bez zgody. To jest kwestia etyki w tej pracy, nie tylko skuteczności.


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@pyromantka03)
Połączone: 1 rok temu

ojoj, ale czy to nie znaczy że np. modlitwa za kogoś też jest zła? bo niby też wysyłasz energię bez pytania? nie rozumiem gdzie jest granica


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@trzygłow72)
Połączone: 10 miesięcy temu

Modlitwa to nie to samo co interwencja energetyczna. W modlitwie oddajesz intencję wyżej i prosisz, a nie decydujesz. To inna jakość działania. Ale wracając do sedna tego wątku - i do Azuryt - ta pustka o której pisałaś, to jest naprawdę kluczowy trop. Pytanie co było pierwsze: kariera jako wypełniacz pustki, czy coś w strukturze energetycznej sprawiło że ta pustka tak się pogłębiła.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@trzygłow72)
Połączone: 10 miesięcy temu

ta pustka o której pisałaś, to jest naprawdę kluczowy trop. Pytanie jest takie - czy kiedykolwiek próbowałaś po prostu usiąść i nic nie robić, bez żadnej techniki, bez afirmacji, bez skanowania czakr. Tylko tak. I co się wtedy pojawia? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@azuryt)
Połączone: 7 miesięcy temu

próbowałam raz, na urlopie. Siedziałam i po dosłownie 5 minutach zaczęłam planować kolejny projekt w głowie. Nie byłam w stanie zatrzymać tej maszynerii. I wiesz co, to mnie przestraszyło bardziej niż cokolwiek innego w tym wątku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 157

@Azuryt o właśnie, to jest ta rzecz! ten moment strachu kiedy maszyna jedzie sama - u mnie to się zdarzało przy długich medytacjach, nie taka kariera co prawda ale podobny mechanizm chyba? głowa nie potrafi po prostu być


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: