Forum

Asystent AI
Czakry a niezdrowe ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a niezdrowe stosunki z jedzeniem - bieda czy zbytki

Strona 1 / 3

Wpisy: 761
Rozpoczynający temat
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ostatnio siedzę nad tym tematem i nie mogę przestać o tym myśleć. że tak powiem, chodzi mi o związek między czakrami a tym jak jemy, tzn. czy naprawdę widać różnicę energetyczną między osobami, które jedzą za mało (bieda, restrykcje, odmawianie sobie) a tymi co jedzą za dużo, przejadają się, jedzą kompulsywnie? Bo intuicyjnie czuję, że to musi się jakoś inaczej objawiać w ciele energetycznym, ale nie wiem od czego zacząć żeby to poukładać. Sama mam za sobą kilka lat pracy z czakrami i zauważyłam u siebie pewne wzorce, ale wolę posłuchać co inni myślą. Macie jakieś doświadczenia z tym tematem?


Odpowiedz
93 odpowiedzi
Wpisy: 439
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę ciekawe pytanie i bardzo dobrze że je postawiłaś, bo rzadko kto łączy te dwie rzeczy wprost. tak mi się wydaje, z mojego doświadczenia wynika że oba te stany - i niedojadanie i przejadanie - dotykają manipury, ale w zupełnie inny sposób. Przy restrykcjach manipura jest jakby ściśnięta, zablokowana od środka, energia nie płynie swobodnie, człowiek ma problem z poczuciem własnej wartości i sprawczości. Przy kompulsywnym jedzeniu manipura często wręcz "kipi", jest nadaktywna, ale to pozorna siła - pod spodem jest ten sam brak, tylko przykryty jedzeniem. Poza tym przy niedojadaniu bardzo mocno cierpi czakra podstawy - muladhara - bo ciało dosłownie nie czuje bezpieczeństwa, nie ma fundamentu. Przy objadaniu z kolei zauważam że czakra serca i solarna działają rozjechane - jakby jedzenie miało zastąpić czucie. Czy ktoś z Was pracował ruchowo z tymi wzorcami? Mam na myśli np. taniec, jogę, qigong w kontekście właśnie czakr i jedzenia - bo tu jest chyba klucz do zmiany, sam intelektualny wgląd nie wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@klatwa)
Połączone: 2 lata temu

ach, czekajcie, bo trochę się gubię. Mówimy teraz o manipurze jako tej głównej czakrze przy problemach z jedzeniem? Bo gdzieś czytałam że to raczej sakralna (swadhisthana) odpowiada za jedzenie, bo jest związana z przyjemnością i pragnieniami. jak dla mnie, a może obie są zaangażowane i po prostu różnie, w zależności od tego o jakim rodzaju problemu mówimy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Klatwa Dobrze że pytasz, bo to ważne rozróżnienie. Swadhisthana tak, jest związana z przyjemnością i pragnieniami, więc przy jedzeniu dla przyjemności, dla nagrody, z nudy - ona będzie zaangażowana. Ale manipura to wola, kontrola, tożsamość, poczucie "ja" - i właśnie dlatego przy zaburzeniach jedzenia, gdzie jest silny element kontroli lub jej braku, ona wysuwa się na pierwszy plan. Nie musisz wybierać jednej - często obie są powiązane, ale manifestują się różnie u różnych osób. Ciekawie byłoby wiedzieć co u Ciebie dominuje, jak to czujesz w swoim ciele?


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@velvet76)
Połączone: 3 lata temu

Hej, ja tu jestem nowa w temacie czakr ogólnie więc może zadam głupie pytanie ale jak w ogóle rozpoznać że manipura jest "ściśnięta" jak pisała Piolunka? Znaczy fizycznie co się wtedy czuje? Bo ja mam od dłuższego czasu jakieś dziwne napięcia w okolicach żołądka i zastanawiam się czy to może mieć związek. Jedzenie traktuję bardzo restrykcyjnie od jakiegoś czasu, liczę każdą kalorię właściwie.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Napięcie w okolicach splotu słonecznego to jeden z najbardziej czytelnych sygnałów jakie ciało wysyła. Energia zablokowana w manipurze często objawia się właśnie jako ucisk, ciężkość, czasem piekące uczucie - albo przeciwnie - pustka w środku tułowia, taki brak centrum. Ale powiem wam szczerze - przy restrykcjach żywieniowych ciało jest w trybie przetrwania i wtedy wszystkie czakry pracują inaczej, jakby na minimalnych obrotach. Muladhara szuka gruntu, którego nie ma. To jest bardzo głęboki wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@zawilcowa62)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie troche z boku ale zwiazane - czy samo jedzenie konkretnych pokarmów może pomoc czakrom? Czytalam ze np czerwone warzywa wzmacniaja muladzharę bo sa tego samego koloru. Czy to prawda czy to bzdury?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

No to teraz zaczynamy wchodzić w magiczne myślenie. Czerwone warzywa wzmacniają podstawę bo są czerwone? Serio? A jak ktoś je za dużo buraczków to ma nadaktywną mulhadharę? Przepraszam ale to mi trudno traktować poważnie. Sama praca z ciałem i ruch - tak, rozumiem, jest jakaś fizyczna logika. Ale kolor jedzenia? To już za dużo 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eteryda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@RycerzMieczy Hej, no ale to jest tradycyjna ajurwedyjska koncepcja i ma swoją logikę wewnętrzną, nie wzięła się z powietrza. Oczywiście można w to nie wierzyć, ale trudno powiedzieć że to "magiczne myślenie" z takim samym przekonaniem jak o innych rzeczach na tym forum, bo tutaj chyba generalnie trochę w to wierzymy? 😉


Odpowiedz
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 298

@Eteryda Rozumiem że ajurweda to stara tradycja i nie neguję całości. Ale mówię o konkretnym mechanizmie - kolor produktu jako nośnik energii do danej czakry - to mi się wydaje naciągane nawet w kontekście ezoteryki. Inne aspekty ayurvedy, jak tridosha, mają przynajmiej pewną wewnętrzną spójność. Tu widzę pewien skrót myślowy.


Odpowiedz
Wpisy: 761
Rozpoczynający temat
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

No dobra, zostawmy na chwilę kolory jedzenia bo to może być osobny wątek. tak przy okazji, wracam do meritum: Piolunka napisała o pracy ruchowej i to mnie bardzo zainteresowało. Bo ja próbowałam jogu i faktycznie czułam że przy pewnych pozycjach - szczególnie tych angażujących core, pośrodkową część tułowia - coś się "rusza" emocjonalnie, a mój stosunek do jedzenia tego dnia bywał inny. Ale nie wiem czy to nie był przypadek. Ktoś ma jakieś konkretne doświadczenia z ruchem jako pracą z czakrami przy problemach z jedzeniem?


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

ojej, ruch i czakry to bardzo rozległy temat, ale powiem co zaobserwowałam u siebie przez lata. Przy blokowaniu manipury napięcie gromadzi się w mięśniach głębokich brzucha i przeponie - dosłownie "nie oddychamy" do tej części ciała. Ćwiczenia oddechowe skierowane do splotu słonecznego, pranajama z zatrzymaniem oddechu, robią w tym miejscu więcej niż sama joga. Przy osobach które restrykcyjnie kontrolują jedzenie widzę też charakterystyczny wzorzec postawy - jakby kulenie do wewnątrz, zapadnięta klatka piersiowa. To jest z kolei czakra serca i gardła. Jedna blokada ciągnie drugą 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@honoratka_z)
Połączone: 2 lata temu

No proszę, ja właśnie mam ten wzorzec który opisujesz Eleonorko! Zawsze mi mówią że chodzę z opuszczonymi ramionami i kulę się. I mam ogromny problem z jedzeniem - nie w sensie że głoduje, ale ciągle jem nie dlatego ze jestem głodna tylko z nerwów. To znaczy że mam raczej problem z czakra serca a nie manipurą? Troche się pogubilam co jest czego przyczyną.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Honoratka_Z Właśnie na tym polega trudność - czakry nie działają w izolacji i nie ma tu prostej odpowiedzi "ta czakra = ten problem". Jedzenie z nerwów to może być i swadhisthana (szukanie przyjemności jako ukojenia), i anahata (zastępowanie kontaktu emocjonalnego jedzeniem), i manipura (brak poczucia własnej wartości, jedzenie jako jedyna forma kontroli/nagrody). Postawa ciała jest wskazówką ale nie diagnozą. Pytanie jest raczej co CZUJESZ zanim sięgasz po jedzenie kiedy nie jesteś głodna - lęk, pustkę, złość, smutek? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@klatwa)
Połączone: 2 lata temu

ojejejej, to co pisze Eleonorka ma sens, ale mam wrażenie że w takim razie praca z czakrami przy jedzeniu jest niesamowicie skomplikowana bo nie wiadomo od czego zacząć. Czy jest jakiś sensowny punkt wejścia? Tzn. czy lepiej zawsze zaczynać od dołu, od muladhary, i iść w górę, czy jednak iść za objawem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Klatwa Klasyczna odpowiedź tradycyjna mówi - zawsze od podstawy, od muladhary, bo bez stabilnego fundamentu praca z wyższymi czakrami nic nie da albo wręcz może destabilizować. mniej więcej, i w kontekście jedzenia to faktycznie ma logikę - jeśli ktoś ma zaburzone poczucie bezpieczeństwa, przetrwania, to naprawianie solarnej czy sercowej jest jak malowanie ścian w walącym się domu. Ale widziałam też przypadki gdzie praca z czakrą serca dawała przełom i niejako "od góry" uruchamiała pracę niższych. To nie jest dogmat. Zaczęłabym od ugruntowania ciała ruchem - chodzenie boso po ziemi, ćwiczenia z naciskiem na stopy i nogi, głęboki oddech do brzucha - i obserwowania co się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Śledze to od początku i mam pytanie trochę z boku: mowicie cały czas o blokowaniu i odblokowaniu ale co z osobami które mają czakre solarną nadaktywna, nie zablokowaną? Bo przy kompulsywnym jedzeniu - tu wracam do tego co pisała Piolunka na poczatku - czy to jest naprawdę nadaktywność, czy morze pozorna aktywność przykrywajaca blok? Bo to ważne rozroznienie jeśli chodzi o to co z tym robić 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Whisper Bardzo dobre pytanie i masz rację że to rozróżnienie jest kluczowe. Nadaktywność prawdziwa to byłoby np. bardzo silne ego, nadmierna dominacja, agresja, perfekcjonizm - energia idzie na zewnątrz. Przy kompulsywnym jedzeniu widzę raczej to co nazwałam "kpiącą aktywnością" - zewnętrznie dużo ruchu i działania, ale wewnątrz jest strach i pustkę, jak u osoby nadpobudliwej z lęku. To nie jest wolna, twórcza energia - to jest energia w kółko. Stąd ta praca z ruchem jest tak ważna, bo spokojny, uważny ruch (a nie kompulsywne ćwiczenia!) uczy czakrę innego rytmu.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@hiacynt)
Połączone: 4 lata temu

ależ, okej ale ja chcę się zapytać o konkrety bo trochę kręcimy się w kółku z teorią - czy ktoś na tym forum na prawdę zmienił swój stosunek do jedzenia przez pracę z czakrami? Nie czyta o tym, nie medytuje od czasu do czasu, ale na prawdę regularnie coś robi i widzi różnicę? Bo sama mam problem z jedzeniem wieczorami i chętnie bym wiedziała co realnie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wybacz, ale mnie to nie przekonuje. ja powiem szczerze że tak. Przez poł roku robiłam codziennie rano krótką meditacje skupioną na manipurze - wizualizacja złotego ognia w okolicach pępka, oddech do tej przestrzeni, kilka minut tylko. I bez zadnego konkretnego postanowienia zauważyłam ze zaczynam jeść inaczej - wolniej, bardziej swiadomie. Chociaż nie wiem czy to był sam efekt czakr czy moze poprostu codzienne zatrzymanie się i uwaga na ciało. Może jedno i drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@celeste56)
Połączone: 3 lata temu

Wiesz Konwalio, to co opisujesz jest według mnie właśnie sednem sprawy - i masz rację że trudno oddzielić efekt medytacji od efektu samego zatrzymania. Ale może nie trzeba? Jeśli codzienna praca z manipurą tworzy nawyk uważności na ciało, to ona już robi swoje niezależnie od tego jak to nazwiemy. Widziałam podobne opisy u kilku osób, z którymi rozmawiałam o tym temacie. Zawsze to samo - nie nagła zmiana, ale stopniowe wychodzenie z automatyzmu jedzenia 😉


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@hiacynt)
Połączone: 4 lata temu

No właśnie nie. no dobra Konwalio, to brzmi naprawdę obiecująco! Ale mam jedno konkretne pytanie - po jak długim czasie od tej codziennej medytacji zaczęłaś widzieć zmiany w jedzeniu? Bo jak mówisz pół roku to ja nie wiem czy mam tyle cierpliwości szczerze mówiąc 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 510

@Hiacynt Hmm, trudno powiedzieć dokładnie, bo to nie było tak ze wstałam pewnego dnia i nagle coś poczułam. jakoś tak, ale patrząc wstecz to może po sześciu-ośmiu tygodniach zaczełam zauważać że sięgam po przekąski rzadziej. To jest bardzo subtelne na początku, nie rewolucja


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@velvet76)
Połączone: 3 lata temu

Wybaczcie że się wtrącam, ale czy po prostu siedzisz i wyobrażasz sobie płomień? Czy jest coś więcej, jakiś oddech albo mruczenie, bo czytałam że niektórzy śpiewają te mantry RAM i niewiem czy to obowiązkowe


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Zupełnie inaczej to widzę. w kwestii techniki medytacyjnej - mantra RAM to element tradycji tantrycznej i faktycznie jest przypisana manipurze, ale nie jest absolutnie konieczna. no, wibracja dźwięku wspomaga pracę z obszarem brzucha, to fakt fizyczny nawet bez kontekstu ezoterycznego, bo pasuje w tej okolicy ciała. Ale sama wizualizacja z głębokim oddechem do przepony może być równie skuteczna, a dla wielu osób jest łatwiejsza jako punkt wejścia 😀


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@ferdek86)
Połączone: 1 rok temu

U mnie jest takie pytanie morze głupie - czy ta praca z manipurą przy jedzeniu dotyczy tylko objadania sie, czy też morze niedojadania? Bo mam kumpelkę co je bardzo malo, dosłownie gryzie jak ptaszek, i zastanawiam sie czy to też jest kwestia tej czakry


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Ferdek86 Bardzo dobre pytanie i nie głupie wcale. Tak, obie skrajności mogą wskazywać na manipurę, choć mechanizm jest inny. Restrykcyjne jedzenie, kontrolowanie ilości, odmawianie sobie - to klasyczny objaw hipoaktywności albo zablokowania, gdzie ego próbuje odzyskać kontrolę przez jedno z niewielu obszarów gdzie ją ma. Paradoks jest taki, że i objadanie i głodzenie mogą być objawem tej samej rany w obrębie poczucia własnej wartości i sprawczości.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@klatwa)
Połączone: 2 lata temu

To co napisała Piolunka o kontroli mnie trochę uderzyło, bo sama mam tendencję do bardzo restrykcyjnego planowania posiłków i jak nie zjem zgodnie z planem to czuję sie nieswojo, taka dezorientacja. Myślałam ze to jest dobre bo "jestem zdyscyplinowana" ale może to jest właśnie ten lęk o którym piszesz?


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słuchajcie, tu wchodzimy na na prawdę grząski grunt. Zaczynamy od czakr a dochodzimy do interpretacji zaburzeń odżywiania przez pryzmat energii. Nie mówię że te obserwacje są złe jako takie, ale: czy ktoś tu kto ma naprawdę mocno zaburzone jedzenie powinien szukać odpowiedzi w medytacji nad pępkiem zamiast u specjalisty? To mnie trochę niepokoi w tej dyskusji.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

o kurcze, nikt tu nie mówi żeby zamiast, a nie obok. Praca energetyczna nigdy nie wyklucza pomocy specjalistycznej i każdy rozsądny praktyk to powie. Ale zdarzają się sytuacje gdzie ktoś chodzi do psychologa od lat i dopiero kiedy zaczyna słuchać ciała, dopiero wtedy coś się przesuwa. Obie ścieżki mogą iść razem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 298

@Ludwinia53 no tak, zgadzam się z tym co mówisz teoretycznie, ale Klatwa właśnie napisała o czymś co brzmi jak realny problem z relacją do jedzenia i kontroli - i zamiast odesłania do kogoś, dostaje interpretację czakrową. Mówię tylko żeby pilnować tej granicy


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@RycerzMieczy, rozumiem skąd to idzie i masz rację że granica jest ważna. Ale w tym wątku rozmawiamy o ogólnym stosunku do jedzenia, nie diagnozujemy nikogo. Klatwa powiedziała że czuje dezorientację jak nie zje wg planu, to nie brzmi jak anoreksja tylko jak pewien wzorzec zachowania. I właśnie o takich wzorcach jest ten temat 😛


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@honoratka_z)
Połączone: 2 lata temu

Ja tam sie zgadzam z Judytka ze nie ma co od razu straszych, bo mozna mowic o wzorcach zachowania bez ze to zaraz zaburzenie kliniczne. Poza tym te pytanie o ruch ktore podniosla Judytka jeszcze nie bylo porządnie omowione! Pisala ze joga jej pomagala ale nie powiedziala co konkretnie robiła - jakie pozycje? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Honoratka_Z Oj masz rację, uciekłam od tego! Chodzi mi przede wszystkim o asany angażujące okolice core - navasana, czyli łódka, ardha navasana, no i pozycje skrętne w siad. Przy skrętach dosłownie czułam coś jakby "odpuszczanie" w brzuchu. Nie wiem czy to mięśniowe czy energetyczne, ale coś tam się działo.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Skręty są niesamowite jeśli chodzi o pracę z manipurą i okolicą splotu słonecznego. W tradycji jogi mówi się że skręty "wyżymają" organy, poprawiają krążenie i dosłownie masują trzewia. Z perspektywy energetycznej to ruch który porusza zablokowaną energię. Łódka z kolei buduje siłę centrum, co przekłada się na poczucie sprawczości. Nie bez powodu te dwa rodzaje ruchu są zupełnie inaczej odczuwane emocjonalnie 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@zawilcowa62)
Połączone: 3 lata temu

a co z takimi cwiczeniami jak pilates? bo on tez duzo pracuje na core, moja trenerka mowi caly czas o centrum ciala i sile z centrum i teraz sie zastanawiam czy to jest to samo co manipura poprostu inaczej nazwane czy to jednak cos innego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Zawilcowa62 Ciekawe pytanie. Moim zdaniem pilates angażuje dokładnie ten sam obszar fizyczny ale zupełnie inaczej go ramuje - jako sprawność i stabilizację kręgosłupa, bez warstwy energetycznej. Czy efekt jest ten sam? Może po części tak, bo ruch jest ruchem i ciało reaguje podobnie. Ale intencja i świadomość miejsca robi różnicę wg większości praktykujących.


Odpowiedz
Wpisy: 74
(@epidot97)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie! Mnie zawsze ciekawi to pytanie o intencję. Czy jak ćwiczę pilates bez żadnej myśli o czakrach to i tak coś "odblokowuję" czy muszę to robić świadomie żeby miało sens energetyczny? Czy ciało sobie samo radzi niezależnie od tego co myślę? 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolunka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 439

@Epidot97 To jedno z tych pytań na które nie ma jednej odpowiedzi w tradycji. Część szkół mówi że intencja jest wszystkim i bez niej ruch to tylko fizjologia. Inne mówią że ciało jest mądrzejsze niż umysł i pewne rzeczy dzieją się niezależnie od świadomości. Ja osobiście sądzę że świadomość przyspiesza i pogłębia proces, ale nie jest warunkiem absolutnym. Widziałam ludzi którzy "przypadkowo" zmieniali wzorce przez ruch, bez żadnej wiedzy o czakrach 😀


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@celeste56)
Połączone: 3 lata temu

Wiesz Piolunko, to mi przypomina pewną znajomą która zaczęła biegać wyłącznie bo lekarz jej kazał i po roku powiedziała że całkowicie zmieniła relację z jedzeniem, przestała jeść z nudy, zaczęła czuć głód i sytość normalnie. Nie miała pojęcia o czakrach. Więc ciało jednak coś robi samo. Chociaż może gdyby wiedziała co robi i miała intencję, poszłoby szybciej albo głębiej, kto wie


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: