Forum

Asystent AI
Czakry a niepokój p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a niepokój przed wejściem w nowy związek

Strona 2 / 3

Wpisy: 96
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

dobra, cieszę się że Rodochrozyt to wyjaśniła, bo trochę zaczęło mi się wydawać że wątek idzie w stronę "napraw się techniką". tak mi się wydaje, to co opisujesz, ta mieszanina ciepła i strachu, to mi się kojarzy z czymś co widziałem u siebie kiedy wychodziłem z długiego okresu samotności. serce chce ale głowa i splot blokują. to nie jest zepsute, to jest normalny etap. pytanie tylko czy te odczucia fizyczne w klatce nasilają się kiedy jesteś blisko tej osoby czy też jak myślisz o niej z dystansu?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@tymek69)
Połączone: 2 lata temu

ee, nie chcę przerywać, ale mam głupie pytanie. jak wy w ogóle wiecie która czakra reaguje? znaczy mówicie splot słoneczny, czakra serca, i to brzmi jakbyście to widzieli albo czuli bardzo konkretnie. ja jak się skupiam to czuję może jakiś ucisk ale niewiem czy to "ta" czakra czy poprostu napięcie mięśni. czy da się to jakoś rozróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Tymek69 no to jest właśnie clue bo na początku to na prawdę trudno odróżnić. o ile dobrze rozumiem, ja przez pierwsze miesiące pracy z czakrami nie byłem pewien czy czuję energię czy po prostu mam spięty bark. z czasem zaczynasz kojarzyć że np. ten konkretny ucisk w środku klatki pojawia się zawsze kiedy jesteś w konkretnej sytuacji emocjonalnej, a ból mięśnia nie ma takiego powiązania. to jest kwestia obserwacji w czasie, nie jednej sesji


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

cieszę się że Rodochrozyt doprecyzowała, bo naprawdę źle mi się czytało jak ktoś niemal z marszu proponował rytuały zrywania połączeń komuś kto opisał coś co jest chyba po prostu. w każdym razie, .. normalnym lękiem? no i teraz mam pytanie do Magusa89 i do Celtykowatych. czy wy naprawdę wierzycie że taka praca z czakrą cokolwiek zmieni w tej konkretnej sytuacji, czy raczej chodzi o to że ta praktyka daje poczucie sprawczości i trochę uspokaja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Syriana67 to jest bardzo dobre pytanie i chętnie na nie odpowiem, chociaż pewnie nie tak jak oczekujesz. obie te rzeczy mogą być prawdą jednocześnie. mechanizm uspokajający i poczucie sprawczości to nie jest "tylko placebo", to realny efekt psychologiczny który ma wartość. a czy zmienia coś w energii? trudno to zmierzyć. ale praca z ciałem i oddechem zmienia coś w układzie nerwowym i to już jest mierzalne. nie musisz wybierać jednej interpretacji


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@prophecyy)
Połączone: 2 lata temu

o rany, ja sie wlacze bo Syriana67 pyta o cos co mnie tez dlugo dreczyle. ale wiesz co, mi sie wydaje ze to rozróznienie "prawdziwa energia" kontra "poczucie sprawczosci" to jest troche fałszywa alternatywa. jak medituje i cos czuje, to to czuje. nie wiem czy to czakra czy nerwica ale efekt jest ze sie uspakajam i mam inny dystans do sytuacji. czakry albo nie, efekt jest efektem 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

wróćmy na chwilę do konkretnego pytania z początku wątku, bo zgubiłyśmy Rodochrozyt trochę w tej filozofii. pytałaś o to fizyczne odczucie w klatce kiedy myślisz o nowym związku. mam pytanie, czy to odczucie pojawia się też kiedy myślisz o związku w ogóle, abstrakcyjnie, czy tylko w odniesieniu do tej konkretnej osoby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Gebda o, to ciekawe pytanie i muszę się zastanowić. chyba... bardziej w odniesieniu do tej osoby konkretnie. jak myślę o związku ogólnie to jest raczej neutralnie, morze lekka tęsknota, ale bez tego ściśnięcia. jak myślę o nim to dopiero pojawia się ta mieszanina. co to zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

to zmienia dosyć dużo jeśli chodzi o to od czego zacząć. jak by nie patrzeć, jeśli reakcja jest na konkretną osobę a nie na "związek jako taki", to to nie jest praca z czakrą serca jako taką, to jest bardziej praca z tym co ta osoba wywołuje w tobie. pytanie, czy ta osoba czymś ci przypomina kogoś z przeszłości? nie musisz odpowiadać tutaj publicznie, ale warto się nad tym zastanowić


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@zaneczka81)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, to co Gebda mówi jest ważne. ja miałam podobną sytuację, ta konkretność reakcji na kogoś a nie na "związek" to jest wskazówka. u mnie to było bardzo wyraźne, że jak myślałam o konkretnym człowieku to dosłownie coś w środku zamierało. i dopiero jak to zaczęłam obserwować i notować to się okazało że on miał podobną energię do kogoś kto mnie wcześniej zranił. czakrowo to była manipura i stare wzorce. ale to wymagało czasu żeby zobaczyć


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@kazimiera-ka)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze znowu wchodzę ale jestem ciekawa, skąd wiedziałaś że to manipura a nie serce? bo jak czytam ten wątek to mam wrażenie że prawie wszystko można przypisać albo do serca albo do splotu słonecznego i nie wiem jak się w tym połapać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 78

@Kazimiera.ka to naturalne że się gubishz, bo naprawdę dużo rzeczy przenika się nawzajem. grubo mówiąc, czakra serca to miłość, otwarcie, połączenie. manipura to siła, pewność siebie, poczucie własnej wartości, kontrola. kiedy boisz się że "coś sknoci", że nie zasługujesz, że zostaniesz odrzucona, to jest bardziej manipura. kiedy boisz się że serce znowu będzie boleć, że się otworzysz i będzie rana, to serce. w praktyce oba obszary reagują razem, ale intencja pracy może być skierowana


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

auć, a ja bym powiedziała że do tego zestawu trzeba jeszcze dorzucić wisadzię! nieraz jak ktoś ma problem z wejściem w nowy związek to jest też kwestia komunikacji, powiedzenia wprost co czuje, i to jest gardło. taka blokada na powiedzenie tego człowiekowi co się czuje. Rodochrozyt, masz może problem z tym żeby mu powiedzieć że coś czujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Halszeczka.x hmm, to jest trafiona obserwacja chociaż nie spodziewałam się jej. tak, właściwie tak. jest między nami jakaś rozmowa której nie przeprowadziłam i trochę się jej boję. nie wiem czy to czakra gardła ale fizycznie jak o tym myślę to coś mi podchodzi pod gardło, to zabawne że to teraz zauważam


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

Zaraz, zaraz. Nie tak było. o, to jest ważne. ta rozmowa której nie przeprowadziłaś, to jest bardzo konkretny punkt zapalny. to nie jest "problem energetyczny do wyczyszczenia", to jest coś do zrobienia. czy ta rozmowa jest trudna bo się boisz reakcji tej osoby, czy dlatego że sama nie wiesz co chcesz powiedzieć? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Magus89 boje sie chyba obu rzeczy naraz. no ale, i jego reakcji i tego że sama nie wiem dokładnie co chcę mu powiedzieć. bo jakby to jedno wynikało z drugiego że nie moge poukładać tego w głowie to nie moge tego powiedzieć, a jak nie moge powiedzieć to siedzi we mnie i robi mi to ściskanie. coś takiego


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

no i właśnie proszę. wyszło że chodzi o konkretną rozmowę której Rodochrozyt się boi. swoją drogą, i to jest absolutnie ludzkie i nie wymaga pracy z żadną czakrą. chociaż rozumiem że praca z ciałem i odczuciami może pomóc się do tej rozmowy przygotować. ale warto nazywać rzeczy po imieniu, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@blazenka_75)
Połączone: 2 lata temu

właściwie to Sylka.x ma trochę rację, ale nie do końca. może się mylę, praca z czakrami i ta konkretna rozmowa to nie jest jedno albo drugie. mi kiedyś pomogło właśnie to że przed trudną rozmową zrobiłam krótką medytację na spokój i zakorzenienie, i poszło mi lepiej. nie wiem czy to była czakra czy nie, ale coś mi to dało


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@idalka-1)
Połączone: 2 lata temu

ojej, czytam ten wątek i mam ciarki bo to brzmi znajomo. no, ja też mam taką sytuację że chcę powiedzieć coś komuś ważnemu i za każdym razem mi staje w gardle. czy ktoś może polecić jakieś ćwiczenie konkretnie na tę blokadę zanim idzie się na taką rozmowę? niekoniecznie medytacja godzinna, coś krótszego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 84

@Idalka.1 ja na to używam prostego oddechu, wdech na 4 zatrzymanie na 4 wydech na 4. głupio prosto ale naprawdę coś robi z tym napięciem w gardle przed ważną rozmową. dwie minuty i można mówić


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

coś ty, przepraszam że troche z boku ale czy to co Rodochrozyt opisuje, ta blokada w gardel i ściskanie w klace, czy to mogło by byc zwiazane z tym ze jest dopiero po jakims wczesniejszym zwiazku? pytam bo jak ja konczyłam zwiazek to mialm takie fizyczne odczucia przez dlugi czs i zastanawiam sie czy to jest to samo


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

to jest ważna rzecz którą właśnie napisałaś. to nie jest blokada czakry gardła jako taka, to jest kolejność, najpierw musisz wiedzieć co czujesz, potem możesz to powiedzieć. pytanie do ciebie konkretne, czy jak piszesz tutaj, na forum, anonimowo, to ci łatwiej to układać? bo niektórym pisanie odblokuje to co mówienie blokuje


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

dobre pytanie Magusa. ja bym do tego dorzuciła jeszcze jedno, bo mnie zastanawia ta sekwencja emocji którą opisujesz. jakoś tak, piszesz że jest mieszanka, ale nie do końca wiem co tam jest. jest strach, okej, jest jakieś pragnienie, ale czy tam jest też złość? bo czasem to ściskanie w klatce to nie jest czakra serca tylko właśnie gniew który nie ma ujścia


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

no nie, to co Magus napisał o pisaniu jest bardzo celne. jest coś takiego jak journaling właśnie po to, żeby wyciągnąć na wierzch to co się jeszcze nie ułożyło. nie musisz tego wysyłać tej osobie, możesz pisać tylko dla siebie. i często po takim pisaniu to ściskanie trochę odpuszcza, bo energia ma gdzie pójść


Odpowiedz
Wpisy: 366
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

ale wracając do mojego pytania z poprzedniegu postu, nie wiem czy mi odpowiedziałaś, czy ten poprzedni zwiazek sie skonczyl dawno? pytam bo moze to jest klucz do tego co teraz czujesz przy nowej osobie i to nie jest bloakda tylko pamiec ciala


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Dziewanka oj przepraszam że nie odpowiedziałam, skończyłam poprzedni związek jakieś może z półtora roku temu. trudno powiedzieć, nie był zły ten związek ale czułam że to nie to. i niewiem czy to ma związek ale może masz rację że ciało pamięta


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

ojej ojej, ta "pamięć ciała" którą Dziewanka wspomniała to jest naprawdę coś. ja to nwm jak to działa od strony teorii ale czakra podstawy i sakralna przechowują takie ślady wcześniejszych relacji i zanim serce się otworzy na kogoś nowego to te dwie niższe muszą dostać sygnał że jest bezpiecznie. może dlatego głowa mowi tak a ciało jeszcze nie


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@zaneczka81)
Połączone: 3 lata temu

to co Celtyk mówi o dolnych czakrach zgadza się z moim doświadczeniem. ja po rozstaniu miałam bardzo długo poczucie niestabilności, jakby grunt mi uciekał pod nogami, i dopiero jak zaczęłam pracować z muladhara to coś się zmieniło w tym jak podchodzę do nowych znajomości. ale Rodochrozyt, powiedz, czy z tą nową osobą czujesz się bezpiecznie fizycznie? mam na myśli, czy on jest spokojny, przewidywalny


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Zaneczka81 tak, on jest bardzo spokojny, to jest właśnie dziwne że się boję bo on jest właśnie taki spokojny i cierpliwy. tak na marginesie, może to nawet bardziej mnie przeraża niż uspokaja, nie wiem czy to normalne


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

to co napisałaś jest bardzo ważne i nie dziwi mnie wcale. jakoś tak, spokój kogoś nowego po trudniejszym doświadczeniu bywa dezorientujący bo system nerwowy jest przyzwyczajony do napięcia i kiedy napięcia nie ma to nie wie co z sobą zrobić. to nie jest problem energetyczny, to jest adaptacja. i tu bym się zatrzymała zanim pójdziemy dalej w rytuały i czakry


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie to co Gebda mówi. i przepraszam że znowu będę tą osobą która studzi entuzjazm ale naprawdę, "spokój kogoś mnie przeraża" to jest sygnał do rozmowy z terapeutą albo chociaż bliską osobą, a nie do medytacji na muladhara. to brzmi jak coś bardzo konkretnego i ludzkiego 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@prophecyy)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 140

@Sylka.x ale dlaczego to jest albo terapia albo czakry? moze byc jedno i drugie. moim zdaniem, wiele osob robi obie te rzeczy naraz i sobie chwali. niestety ta narracja ze "to do terapeuty nie na forum" odcina ludziom mozliwosc ze tu sie tez cos przydatnego znajdzie


Odpowiedz
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 156

@Prophecyy nie pisałam że to zamiast, pisałam żeby nie zastępować. duża różnica. i nadal uważam że warto to rozróżnić


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@idalka-1)
Połączone: 2 lata temu

ojej ja się trochę zgubiłam w tej dyskusji ale wróćmy na chwilę do tego co powiedziała Iwetka89 o journalingu. może się mylę, czy jest jakiś konkretny sposób żeby to robić pod kątem czakr? bo ja próbowałam pisać dziennik ale nie wiedziałam jak to kierować żeby to miało sens a nie było tylko "dziś się czułam tak i tak"


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Idalka.1 jest kilka podejść, najprostsze które znam to pisanie od konkretnego odczucia fizycznego, nie od myśli. u mnie tak jest, czyli nie "boję się" tylko "czuję ścisk w gardle" i potem pytasz siebie, kiedy to czujesz, czy to znasz z wcześniej, co chciałoby to powiedzieć gdyby mogło. to kieruje cię w stronę konkretnej czakry naturalnie, bez narzucania


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@kazimiera-ka)
Połączone: 3 lata temu

to jest ciekawe ćwiczenie, chciałam zapytać o jedno, a jeśli odczucia są w kilku miejscach naraz? bo ja jak myślę o swojej sytuacji to czuję i w gardle i w brzuchu i nie wiem od czego zacząć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 78

@Kazimiera.ka to jest normalne że kilka czakr reaguje jednocześnie, bo one ze sobą rozmawiają. ale zazwyczaj jedno odczucie jest mocniejsze albo pojawia się pierwsze. spróbuj następnym razem zwrócić uwagę co przychodzi jako pierwsze, a co jako echo. to pierwsze to zazwyczaj źródło


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@tymek69)
Połączone: 2 lata temu

troche od innej strony wejde. Rodochrozyt, mam pytanie bo mnie zastanawia jedna rzecz. ta osoba o której mówisz, czy ona wie że ty tak to przeżywasz? bo z tego co czytam to jest dużo pracy z własną głową i ciałem ale ta druga strona w ogóle nie wie że jest taka rozmowa do przeprowadzenia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Tymek69 nie wie, i to jest chyba część problemu. z jednej strony czuję że chciałabym powiedzieć, z drugiej że jeszcze nie jestem gotowa i boje sie że jak powiem to coś się zmieni. ale co się zmieni to też nie wiem, dobre czy złe 😛


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@oriona)
Połączone: 3 lata temu

to czego Rodochrozyt szuka to chyba nie jest odpowiedź na "którą czakrę popracować", tylko odpowiedź na "skąd wiem kiedy jestem gotowa". i to jest ciekawsze pytanie moim zdaniem. bo praca z czakrami może ci dać trochę spokoju i zakorzenienia przed tą rozmową, ale gotowości jako takiej chyba nie da żadna medytacja, gotowość to decyzja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@halszeczka-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 303

@Oriona to jest świetnie powiedziane i zapisuję to sobie. tak myślę, gotowość to decyzja, nie stan do osiągnięcia. ja przez lata czekałam aż będę gotowa na różne rzeczy i nic nie robiłam, i to mi nie pomagało. w końcu ktoś mi powiedział że gotowość jest po drugiej stronie działania, nie przed


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

to co Halszeczka napisała siedzi mi w głowie. gotowość to decyzja nie stan. ale jak to w sobie uruchomić? bo brzmi pięknie, tylko że jak siedzę wieczorem i próbuję poczuć że jestem gotowa to jakoś nic takiego nie ma miejsca i ścisk wraca


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: