Forum

Asystent AI
Czakry a niepokój p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a niepokój przed wejściem w nowy związek

Strona 1 / 3

Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Hej, nie wiedziałam gdzie to wrzucić, ale chyba tu będzie najlepiej. jeśli o mnie chodzi, mam taką sytuację, że poznaję ostatnio kogoś nowego i zamiast się cieszyć to czuję jakiś dziwny niepokój, coś jakby ścisk w klatce piersiowej i ciężkość w brzuchu. znajoma mi powiedziała że to morze być kwestia zablokowanej czakry serca albo splotu słonecznego. coś w tym jest? Czy ktoś miał podobnie przed wejściem w nowy związek i czakry miały z tym coś wspólnego?


Odpowiedz
122 odpowiedzi
Wpisy: 96
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz z tym ściskiem w klatce i ciężkością brzucha to klasyczne sygnały z czakry serca (anahata) i splotu słonecznego (manipura). Ale zanim zaczniesz od razu coś "odpychać" albo blokować to powiedz - ten niepokój jest bardziej przed nim konkretnie, czy przed samą ideą związku w ogóle? Bo to dość istotna różnica jeśli chodzi o to, gdzie leży problem energetycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Magus89 myślę że to bardziej przed samą ideą związku, bo mój poprzedni był dość ciężki i skończył się nie najlepiej. żeby było jasne, ten nowy człowiek jest spoko, nie mam do niego konkretnych zastrzeżeń a i tak boję się jakoś.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Czakra serca po jakimś bolesnym doświadczeniu potrafi się dosłownie "zamknąć" i wtedy każda próba zbliżenia z kimś nowym wywołuje dokładnie to co opisujesz. chyba, to mechanizm obronny, energia próbuje cię chronić. Ale mam pytanie, byłaś wcześniej w trudnym związku, czy raczej to pierwsza poważna relacja?


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@idalka-1)
Połączone: 2 lata temu

No nie wiem, ja miałam dokładnie to samo jakiś czas temu! Ten ścisk w klatce to był koszmar, myślałam że coś mi fizycznie dolega. tak na marginesie, robiłam wtedy medytację na czakrę serca z różowym światłem i powiem szczerze że po kilku sesjach coś puściło. Nie wiem czy to przez medytację czy czas ale jednak 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

hmm, hm, nie twierdzę ze czakry nie istnieją, ale mam jedno pytanie do tej teorii. Skąd mamy wiedzieć że to "zablokowana czakra" a nie zwykły lęk przed odrzuceniem albo po prostu nerwy, które każdy czuje przed nowym związkiem? Jakoś bez wgłębiania się w czakry większość ludzi przez to przechodzi i jakoś daje radę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Syriana67 no ale to nie jest albo-albo prawda? Lęk przed odrzuceniem to tez ma swoje odzwierciedlenie energetycznie, nie musi byc jedno bez drugiego. co prawda, zablokwana manipura to czesto wlasnie brak poczucia wartosci i strach ze nie jestem wystarczajacy dla kogos. to sie przenika


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

no to właśnie, po trudnym związku to jest prawie pewne że masz coś zaciśnięte w anahata. Serce się broni bo dostało kiedyś w kość. Pytanie co robiłaś po tamtym związku, czy był jakiś czas na przepracowanie tego czy od razu ruszyłaś dalej?


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

ach, warto na to spojrzeć spokojnie i nie za szybko. Niepokój przed nowym związkiem po trudnych doświadczeniach to jest coś, co ma swój czas. Czakra serca jest o tyle specyficzna, że nie da się jej "naprawić" na siłę, medytacją raz w tygodniu. To jest praca długodystansowa. Czy robiłaś coś w kierunku oczyszczania tej energii po zakończeniu tamtej relacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Iwetka89 szczerze to za bardzo nie robiłam nic takiego po tamtym związku, trochę czasu minęło, myślałam że samo przejdzie. Jakieś proste medytacje robiłam ale nieregularnie. Nie wiedziałam że to tak ważne żeby to przepracować energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ojej, nie. ja bym dodała do tego czakrę podstawy, czyli muladhara! Jak nie masz poczucia bezpieczeństwa i zakorzenienia to żadna inna czakra nie zadziała porządnie. Przed nowym związkiem muladhara musi być stabilna, bo inaczej cały system energetyczny idzie w rozsypkę. Polecam kamienie uziemiające, obsydian albo czarny turmalin trzymać przy sobie 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Mistique muladhara ma tu oczywiście znaczenie, ale jeśli dobrze rozumiem opis, to jednak splot słoneczny i serce są tu na pierwszym miejscu. nie mówię że muladhara jest bez znaczenia, ale nie przeskakujmy od razu do kamieni, bo jeszcze nie wiemy co dokładnie jest źródłem tego niepokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wybaczcie że się wtrącam, bo moja mama mówi że Saturn w pewnych domach powoduje takie problemy z relacjami


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Joasienka77 akurat Saturn w domu siódmym czy dwunastym może rzeczywiście dużo namieszać w sprawach relacji, to jest w astrologii dość dobrze opisane. Ale mówimy teraz o czakrach więc może zostańmy przy temacie 😉


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@prophecyy)
Połączone: 2 lata temu

ta niechęc przed nowym związkiem to bywa tez energetyczne "przywiązanie" do poprzedniej osoby, nie zawsze milosne ale emocjonalne. z tego co pamiętam, czakra serca potrafi trzymac energię kogoś jeszcze długo po rozstaniu. robilam kiedys rytuał zrywania powiązań i to naprawdę coś zmienia w takim ogólnym samopoczuciu. Ale to juz trochę inny temat niz sama czakra


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@zaneczka81)
Połączone: 3 lata temu

To co mówi Prophecyy ma sens, te energetyczne połączenia po dawnych relacjach to rzecz, którą bardzo niedoceniamy. Ja prowadziłam notatki o swoich stanach przed i po pracy z czakrą serca i naprawdę widać różnicę jak się podejdzie do tego metodycznie. Najpierw trzeba sprawdzić czy nie ma "resztek" po poprzedniej relacji zanim w ogóle zacznie się otwierać na coś nowego.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@tymek69)
Połączone: 2 lata temu

ojejku ojej, hmm nie za bardzo rozumiem jak to działa z tym energetycznym przywiązaniem. jak dla mnie, tzn wiem ze to brzmi logicznie ze cos zostaje po zwiazku ale jak to sie objawia fizycznie? Bo jak mam rozroznic czy to jest zwykla tesknota czy wlasnie ta energia co zostaje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 96

@Tymek69 to się objawia różnie, u jednych to jest właśnie ten ścisk w klatce gdy myślą o nowej osobie, u innych dziwna apatia, niechęć do kontaktu, albo wręcz odwrotnie, przesadne przywiązanie do nowej osoby od razu. Tesknota za starym to raczej emocje a nie energia, choć granica jest płynna. Różnica jest taka że energetyczne połączenie czujesz często niezależnie od tego czy w ogóle o tej osobie myślisz.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

rozumiem, wielu ludzi myśli że czas sam to załatwia i czasem rzeczywiście tak bywa. Ale energetycznie to jest tak, że jeżeli nie ma świadomej pracy z tym, co zostało po starym związku, to czakra serca często zostaje w takim półotwartym stanie, gotowa do zamknięcia przy pierwszym sygnale zagrożenia. Warto zacząć od prostych rzeczy, regularna medytacja z koncentracją na okolicy serca, nawet 10 minut dziennie. I poprostu obserwować co się pojawia.


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Dzięki wszystkim za odpowiedzi, naprawdę dużo mi to dało do myślenia. moim zdaniem, zacznę od tej regularnej medytacji o której mówiła Iwetka89 i spróbuję też poczytać o tym zrywaniu połączeń energetycznych. Macie może jakieś konkretne techniki na otwieranie czakry serca które działały u was? Nie chcę od razu robić czegoś skomplikowanego.


Odpowiedz
Wpisy: 111
Rozpoczynający temat
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to może zacznę od tego co mi się wydaje najważniejsze w tym momencie. tak czy siak, głównie chodzi mi o te medytacje z różowym światłem o których pisała Idalka.1, bo to brzmi całkiem przystępnie dla kogoś kto dopiero zaczyna. Tylko niewiem jak długo to robić za jednym razem, bo czytałam że zbyt długa praca z czakrą serca bez przygotowania może wywołać emocjonalne rozchwianie. Mam się bać czy to przesada?


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@idalka-1)
Połączone: 2 lata temu

O nie, ja się tak bałam na początku i naprawdę niepotrzebnie! Robiłam może z 15-20 minut i nic złego się nie stało, wręcz przeciwnie. Co najwyżej człowiek może popłakać trochę i to jest chyba jasne, prawda? To znaczy że coś się rusza 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Idalka.1 płakanie to rzeczywiście może być dobry znak, że coś się uwalnia, ale powiedziałabym żeby nie wyciągać z tego pochopnych wniosków. U jednej osoby to oczyszczenie, u innej to znak że doszło do destabilizacji bez wystarczającego uziemienia. Rodochrozyt, napisałaś że nie robiłaś nic po tamtym związku. Jak długo temu to było, żeby mieć jakiś obraz sytuacji?


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@magus89)
Połączone: 3 lata temu

co do tych 15-20 minut to mi sie wydaje ze to okej dla poczatkujacych, ale wolalbym zeby zanim ktos siada do pracy z czakra serca to poswiecil choc chwile na uziemienie, czyli muladhara najpierw. dosłownie kilka oddechow z intencja zakorzenienia. bez tego efekty moga byc nierowne 😉


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam, że wrócę do pytania które zadałam wcześniej i które trochę zostało bez odpowiedzi, bo Celtyk odpowiedział mi że to nie jest albo-albo, spoko, rozumiem. Ale mam konkretne pytanie do tych którzy pracują z czakrami regularnie. Jak wy sami rozróżniacie czy to jest efekt tej pracy, czy po prostu czas robi swoje i doszłyście do tego naturalnie? Szczerze jestem ciekawa jak to mierzycie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneczka81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Syriana67 ja właśnie po to prowadzę notatki, o których pisałam wcześniej. przynajmniej tak to widzę, wiem że to brzmi może trochę sucho jak na podejście energetyczne ale naprawdę pomaga. Jak coś zmieniłam w praktyce albo zaczęłam pracę z konkretną czakrą, zapisuję datę i co czuję. I potem po kilku tygodniach widać wyraźnie że coś się zmieniło w konkretnym obszarze. Oczywiście to nie jest dowód naukowy, ale dla mnie wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@tymek69)
Połączone: 2 lata temu

hej, a ja mam inne pytanie bo troche wypadlem z watku. te energetyczne polaczenia po starym zwiazku ktore tu opisujecie, to sie objawia tylko fizycznie w piersiach czy moga byc tez inne miejsca? bo ja czasem jak mysle o pewnych rzeczach z przeszlosci to czuje cos dziwnego w brzuchu, chyba splot sloneczny jak tu piszecie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Tymek69 no wlasnie splot sloneczny to jest manipura i to bardzo czesto reaguje na stare zranienia relacyjne, szczegolnie jak chodzi o poczucie ze ktos nas zawodl albo ze sami cos sknocimy. to nie jest tylko czakra serca. u mezczyzn chyba nawet czesciej niz u kobiet ta manipura jest zaciagnieta po trudnych zwiazach ale to moje obserwacje, niewiem czy jest jakies potwierdzenie


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Chciałam się odnieść do wątku z medytacją, bo widzę że Rodochrozyt pyta o techniki. że tak powiem, zanim polecę konkretną metodę, chcę zapytać, czy czujesz różnicę między tym niepokojem a na przykład podekscytowaniem? Czasem te dwa stany są energetycznie bardzo podobne i ważne żeby wiedzieć z czym naprawdę pracujesz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Gebda szczerze to trudno mi to rozróżnić, brzmi to może dziwnie ale tak jest. Jak myślę o tym nowym człowieku to jest mieszanina, trochę ciepło trochę strach. Nie wiem czy to się da rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

to co opisujesz to jest klasyczny objaw blokady anahata w połączeniu z lekko przymkniętą manipurą! Różowe światło pomoże ale do tego koniecznie dodaj różowy kwarc, połóż go na mostek w czasie medytacji i poczujesz różnicę dosłownie po 2-3 sesjach. Ja tak robiłam i efekty były niesamowite, serio polecam każdemu


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 78

@Mistique kamienie mogą być pomocnym dodatkiem, zgadzam się ale chciałabym trochę spowolnić ten entuzjazm. Różowy kwarc to jedno, ale zanim ktoś sięgnie po kamienie warto żeby rozumiał po co to robi. Kamień sam w sobie nic nie "zrobi", to raczej wsparcie dla intencji i skupienia uwagi. Jeśli ktoś położy kwarc i czeka na efekty bez żadnej własnej pracy, to się rozczaruje.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@kazimiera-ka)
Połączone: 3 lata temu

Mnie z kolei pytanie bo troche nie rozumiem, czy to znaczy ze kamień działa tylko jesli sie w niego wierzy? bo jak ktoś jest sceptyczny to mu nie pomoze? bo moja koleżanka dała mi jakiś kamień i powiedziała żeby go nosić ale nie za bardzo wiem co z tym robić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sugilitka56)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 78

@Kazimiera.ka to trochę bardziej złożone niż tak albo nie. Intencja ma znaczenie, ale sceptycyzm nie wyklucza działania kamieni według tradycji litoterapii. Jednak żeby z czegokolwiek skorzystać w sensowny sposób, warto wiedzieć z czym pracujesz. Jaki to był kamień?


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@prophecyy)
Połączone: 2 lata temu

wracajac do Rodochrozyt i tego co pisze o mieszninie ciepla i strachu, to jest bardzo charakterystyczny stan kiedy serce chce ale cos w srodku hamuje. to nie jest tylko czakra serca, to jest czesto wisadha i manipura razem, bo slowo "nie zasluguje" albo "bedzie znowu bol" siedzi w gardle i w splocie. zrywanie powiazan o ktorym pisalam wczesniej wlasnie na to pomaga, bo usuwa te stare wzorce energetyczne ktore blokuja nowe


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@blazenka_75)
Połączone: 2 lata temu

czytam ten watek od poczatku i zastanawiam sie, czy ktos tu probował po prostu zwyklej medytacji oddechu bez skupiania sie na zadnej konkretnej czakrze? pytam bo sama nie za bardzo wiem od czego zaczac i troche sie gubie w tych wszystkich nazwach


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@sasanka61)
Połączone: 2 lata temu

aha, medytacja oddechu to no dobra ale jak dla mnie zbyt powolna opcja, jak coś czuję mocno i chcę to przepracować to wolę jednak skupić się konkretnie na miejscu które mnie boli. no ale rozumiem że każdy inaczej. Blazenka_75 jak dopiero zaczynasz to medytacja oddechu jest naprawdę dobrym fundamentem, nie pomijaj jej


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@sylka-x)
Połączone: 2 lata temu

Serio? Nie kupuję tego. trochę mnie niepokoi w tej rozmowie to że bardzo szybko przeszłyśmy od "mam niepokój przed nowym związkiem" do "zrób rytuał zrywania połączeń i połóż kamień na mostku". przynajmniej u mnie, czy nikt nie bierze pod uwagę że to po prostu może być całkowicie normalna reakcja po trudnym związku i nie wymaga żadnych energetycznych zabiegów? serio pytam, nie złośliwie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Sylka.x to jest uczciwe pytanie i masz rację że nie powinniśmy od razu zakładać że coś jest "do naprawy". Powiedziałabym jednak że praca z czakrami to nie musi być reagowanie na problem, może być też świadome towarzyszenie sobie w procesie. To że ktoś pracuje z czakrą serca nie oznacza że z nią coś nie tak, to może być też po prostu dbanie o siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@syriana67)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobrze że to pada. Bo widzę że tutaj dużo rzeczy jest mówione z dużą pewnością i zastanawiam się, a co jeśli Rodochrozyt poprostu potrzebuje trochę czasu i rozmowy z żywym człowiekiem, a nie kolejnej techniki energetycznej? Nie mówię że czakry nie działają, ale nie lubię kiedy wszystko jest tłumaczone przez jeden klucz i do wszystkiego jest jeden gotowy rytuał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rodochrozyt)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 111

@Syriana67 rozumiem twój punkt i nie mówię że szukam cudownej metody na wszystko. Po prostu zauważam że to fizyczne odczucie w klatce kiedy myślę o tym związku jest całkiem konkretne i chciałam wiedzieć czy ktoś miał podobnie i co mu pomogło. Psychologa mam, terapię też, ale interesuje mnie też ten aspekt energetyczny bo po prostu taka jestem i to mi nie przeszkadza 🙂


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: