Forum

Asystent AI
Czakra korzenia a s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korzenia a strach przed biedą

Strona 3 / 3

Wpisy: 157
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

to pytanie o "mi się nie należy" zostawię bo sama chcę wiedzieć - czy to jest do Hektor87 czy do kogokolwiek kto zna się na muladharze. bo ja to mam od zawsze i myślałam że to po prostu jaka jestem, nie że to może być blokada energetyczna


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Hazel, tak, to jest dokładnie ten mechanizm. "Mi się nie należy" to klasyczny wzorzec niedostatku w korzeniowej czakrze - nie strach że coś przyjdzie i zabierze, ale głębsze poczucie że z definicji nie jesteś osobą która dostaje. to nie jest charakter, to jest przekonanie energetyczne, i da się z tym pracować. Ale chcę dopytać - czy to dotyczy głównie kasy i bezpieczeństwa materialnego, czy też relacji, miłości, uwagi? Bo to trochę rozróżnia czy mówimy o samej muladharze czy też svadhishthana się miesza


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Stanislawa, wracam do tego co napisałaś wcześniej - pustka bez sprawcy. może się mylę, chcę żebyś przez chwilę pomyślała: czy w tym śnie z pustymi szafami i pustą lodówką było jakieś światło? Ciemno, szaro, a może normalnie oświetlone? Bo to szczegół który często umyka a mówi czy ten sen jest bardziej o strachu przed biedą czy o żałobie po czymś co było.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Hektor87 o, nie myślałam o tym. szaro. nie ciemno ale takie... blade. jakby zimowe południe przez zaciągnięte żaluzje. dziwne że to pamiętam tak wyraźnie a wcześniej w ogóle nie uznałam tego za ważne


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Ze mną jest takie pytanie ogolne do dyskusji - czy ktos tu probowal uziemiac sie dosłownie, chodzi mi o chodzenie boso po trawie albo po ziemi jako praktykę przy muladharze? bo czytałem ze to podobno pomaga i zastanawiam sie czy ktos ma jakieś doswiadczenia z tym, nie z bloga ale z własnego podworka tak powiedziac 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Bogumil74 tak, chodzenie boso działa i to nie jest tylko folklorystyka. Problem jest jeden - żeby to miało sens, musisz być w tym uważny, nie poprostu przejść przez trawnik z telefonem w ręku. Chodzi o rzeczywiście zatrzymanie uwagi na kontakcie stóp z podłożem. Bez tego to jest poprostu chodzenie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@glifmistrz-x)
Połączone: 4 lata temu

czyli jak rozumiem - to uziemienie fizyczne połączone z uważnością działa na muladharę bo angażuje i ciało i uwagę naraz? czy mam to dobrze? bo to by tłumaczyło dlaczego sam chodzenie po ogrodzie nic mi nie dawało


Odpowiedz
Wpisy: 714
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

o kurcze, dodam do tego co Plejadka pisze - ja robiłam takie ćwiczenie z mojną terapeutką (nie energetyczną, zwykłą psychologiczną) i ona to nazywa "uziemienie" i traktuje czysto psychologicznie, ale technika jest prawie identyczna. tak przy okazji, stopy na ziemi, uwaga w stopach, powolny oddech. tak ze to co tu mowicie i co psychologia mowi naprawde sie pokrywa choc inaczej to nazwa 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Kryska57 uziemienie w psychologii to technika regulacji układu nerwowego, wywodzi się z terapii traumy. To że nazwy i mechanizm brzmią podobnie nie znaczy że działają przez te same kanały co czakry. Ale - i to uczciwe - efekt może być podobny bo obie metody wciągają uwagę w ciało i wychodzą z głowy. Nie mieszałabym tych dwóch języków jako potwierdzenie nawzajem.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Morion, ale czy koniecznie musimy to rozdzielać? Mam wrażenie że ta rozmowa co jakiś czas wraca do tego samego - czy to prawda czy nie, czy to psychologia czy ezoteryka. i zawsze jest trochę ten sam impas. może zamiast tego porozmawiajmy o tym co Stanislawa z tym dalej robi, bo to chyba był główny cel wątku 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 30
Rozpoczynający temat
(@stanislawa75)
Połączone: 2 lata temu

ojejciu kochana, no właśnie, cieszę się że Wandzia to mówi bo trochę się zgubiłam w tej dyskusji haha. swoją drogą, chcę zapytać - skoro ten sen ze szarością i pustką wraca, to co mogę z tym konkretnie zrobić? nie teorię, ale jakieś ćwiczenie, cokolwiek żeby zacząć. bo czytam tutaj dużo ale nadal nie wiem od czego zacząć sama


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

Stanislawa, to szare światło w śnie to nie żałoba, to raczej stan zawieszenia. Coś pomiędzy stratą a oczekiwaniem. Muladhara w takim śnie sygnalizuje że nie straciłaś grunt - ale też go jeszcze nie znalazłaś na nowo. To ważne rozróżnienie. Co do praktyki: zanim zaczniesz cokolwiek energetycznego, jedno proste pytanie - czy masz w swoim życiu jedno miejsce, jedno fizyczne miejsce, gdzie czujesz się naprawdę bezpiecznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Hektor87 hmm. muszę pomyśleć. chyba... nie. to znaczy, mieszkanie jest moje, ale czy bezpiecznie... niewiem. to dziwne że nie umiem od razu powiedzieć tak


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

ojej Stanislawa, to co włanie napisałaś - że nie masz miejsca gdzie czujesz się naprawdę bezpiecznie - to jest chyba ważniejsze niż wszystkie sny razem. chyba bo muladhara to chyba włanie o tym jest, nie? 😀


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Hazel, tak. To sedno. Sny są objawem, ale odpowiedź na pytanie Hektor87 to już diagnoza. u mnie tak jest, stanislawa, powiem ci co polecam na start zanim cokolwiek medytacyjnego: najpierw stwórz jedno miejsce w mieszkaniu, nawet mały kąt, gdzie jest coś co jest tylko twoje i co ci daje poczucie spokoju. Dosłownie fizyczne zakotwiczenie. Może to brzmieć banalnie, ale muladhara reaguje na fizyczne, konkretne, nie na abstrakcyjne.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

to ciekawe co Otylka mowi bo ja robiłem podobnie - wyznczyłem sobie taki "kąt medytacyjny" w pokoju i serio poczułem różnicę w koncentracji. myslałem ze to placebo ale moze chodzi wlasnie o to zakotwiczenie o ktorym mowisz. a czy do tego kąta warto dac jakiś kamień? czytałem o obsydianie przy muladharze 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Bogumil74 obsydian przy korzeniowej to mocna energia, raczej do oczyszczania niż zakotwiczenia na co dzień. Dla kogoś kto dopiero zaczyna budować poczucie bezpieczeństwa polecałabym turmalin czarny albo hematyt - stabilizują bez tego ostrego cięcia jakie daje obsydian. Obsydian możesz zostawić na pracę z konkretnym strachem, nie jako kamień do trzymania przy sobie cały czas 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@mystria07)
Połączone: 3 lata temu

A u mnie pytanie bo nie mogę tego znaleźć - ile czasu zajmuje żeby zobaczyć efekty przy pracy z muladharą? bo to wszystko brzmi super ale zastanawiam się czy to kwestia tygodni czy miesięcy, bo chcę zacząć ale chciałabym wiedzieć czego się spodziewać 😛


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Mystria07 nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie i każdy kto ci da konkretną liczbę kłamie albo zgaduje. to zależy od głębokości blokady, od tego ile z tym pracujesz, od tego co się równocześnie dzieje w życiu. Jedni czują zmianę po kilku tygodniach regularnej pracy, inni miesiącami nie widzą nic i nagle coś się otwiera. Oczekiwanie konkretnego terminu to samo w sobie blokuje - muladhara nie lubi pośpiechu.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

wracając do snów bo mnie to interesuje najbardziej w tym wątku - czy ktoś prowadzi dziennik snów i czy to naprawdę pomaga przy pracy z czakrami? zastanawiam się czy sam zapis zmienia coś czy chodzi tylko o analizę tego co się śniło


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

coś ty, dziennik snów - to jest wlasnie coś co mnie ciągnie do tego tematu od początku. jeśli o mnie chodzi, czy sam zapis zmienia coś, czy tylko analiza liczy się. bo ja zacząłem notować od jakiegos czasu i wydaje mi się ze już samo pisanie rano sprawia ze jestem jakos bardziej... przytomny? nie wiem jak to nazwać. ale czy to ma coś wspolnego z czakrami czy to po prostu dobry nawyk?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wandzisia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 363

@Ezoteryk77 moim zdaniem sam zapis już coś robi, bo zmuszasz się żeby ten sen "uchwycić" zanim zniknie. tak na marginesie, i w tym uchwycaniu jest jakiś akt uwagi, który sam w sobie jest inny niż po prostu przeżycie i zapomnienie. czy to czakry czy nie - niewiem, ale że coś zmienia w tym jak patrzysz na własne stany wewnętrzne to bym się założyła 😉


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

auć, wracając do Stanisławy i tego pytania co zadała - o konkretne ćwiczenie. bo Hektor zadał jej to pytanie o bezpieczeństwo i ona powiedziała że nie wie czy czuje się bezpiecznie we własnym mieszkaniu. to jest bardzo ważna informacja. nie mówię że to alarm, ale to jest punkt wyjścia. Stanisława, mam pytanie: czy to "nie wiem" to raczej neutralne, tzn. poprostu nigdy się nad tym nie zastanawiałaś, czy jest w tym jakiś lek? bo to by zmieniało to czego szukać


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Otylka hmm. chyba... jest w tym lęk. nie ogromny ale taki cichy. jak by nie patrzeć, bo mieszkanie jest moje na papierze ale wzięłam na nie kredyt i jakby coś sie zdarzyło z pracą to... no właśnie. i może to jest to? że bezpieczeństwo jest warunkowe? "moje dopóki płacę"


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

ojej ojej, i właśnie tutaj jest ten rdzeń. muladhara nie pyta o tytuł własności, ona pyta o poczucie. tak myślę, możesz mieć dom na własność i czuć się w nim jak gość, możesz wynajmować kąt i czuć się zakorzeniona. kredyt jest realny, rozumiem. ale lęk który opisujesz - "moje dopóki płacę" - to nie jest reakcja na kredyt. to jest coś starszego. Stanisława, czy ten strach przed biedą, to jest coś nowego czy znasz go od dawna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Hektor87 od dawna. od dziecka chyba. u nas w domu zawsze było "nie wystarczy", "nie stać nas", "oszczędzaj". tak czy siak, nie byliśmy biedni aż tak bardzo ale atmosfera była... biedy. jezu, właśnie to napisałam i czuję że to ważne


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Stanislawa to co napisałaś o atmosferze biedy w domu to jest bardzo czesto spotykane przy zablokowanej muladharze. że tak powiem, czytałem ze wzorce lęku o przetrwanie bardzo czesto sa dziedziczone energetycznie z pokolenia na pokolenie i wlasnie ta czakra to przechowuje. czy twoi rodzice tez mieli taki lęk? bo jezeli tak to nie dziw sie ze masz go teraz 🙁


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@morion-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 289

@Bogumil74 "dziedziczone energetycznie" to bardzo mocne stwierdzenie i nie jestem pewna czy to tak działa. jest coś takiego jak transmisja międzypokoleniowa lęku, ale to jest dobrze udokumentowane psychologicznie, bez odwoływania się do energii. wzorce zachowań, komunikatów, reakcji na stres - to się przekazuje przez wychowanie, nie przez czakry. nie mówię że praca z muladharą tu nie pomoże, ale przyczyna jest raczej w tym co Stanisława słyszała i widziała jako dziecko


Odpowiedz
(@bogumil74)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 317

@Morion.ka no moze masz racje ze to psychologicznie tez da sie wytłumaczyc, nie kłóce sie. no ale, tylko ze mi chodzi o to ze niezaleznie skad sie to wzieło to praca z muladharą moze to adresowac. nie ma co spierac sie skąd, wazne żeby robic cos z tym teraz nie?


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

a ja sie zastanawiam czy te sny ze szarością i pustymi szafami wróciły odkąd Stanisława wzięła ten kredyt, czy były wcześniej. bo jeżeli pojawiły się razem z kredytem to jedno, a jeżeli od zawsze - to drugie. Stanisława, pamiętasz mniej więcej od kiedy takie sny masz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stanislawa75)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 30

@Gienia98 dobre pytanie. kredyt wzięłam ze trzy lata temu. trudno powiedzieć, ale te sny... chyba wcześniej też były, tylko nie zwracałam uwagi. teraz je pamiętam bo zaczęłam notować. tak że może zawsze były a ja po prostu nie wiedziałam 😀


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@ezoteryk77)
Połączone: 2 lata temu

wlasnie o to mi chodziło z tym dziennikiem! Stanisława właśnie powiedziała coś ważnego - że sny były pewnie wcześniej, ale dopiero zapis sprawił że zaczęła je pamiętać i analizowac. bez dziennika te wzorce po prostu by znikały co rano. czyli sam zapis zmienia dostep do informacji, nie tylko jej analizę


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

dziennik snów przy pracy z czakrami ma jeszcze jeden wymiar o którym mało kto mówi. jak regularnie zapisujesz i po kilku tygodniach wracasz do wcześniejszych wpisów, zaczynasz widzieć serie, nie pojedyncze sny. i właśnie w seriach widać te wzorce energetyczne lepiej niż w analizie jednego snu. jeden sen z pustą szafą - przypadek. piąty sen z motywem pustki albo braku - to już coś do czego warto usiąść poważnie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@mystria07)
Połączone: 3 lata temu

hej, wracam bo miałam pytanie o czas efektów i Plejadka mi odpowiedziała że nie ma jednej liczby, ok rozumiem. ale chciałam zapytać inaczej - czy jest w ogóle coś co mogę poczuć wcześniej, żeby wiedzieć że idę w dobrym kierunku? bo boję się że będę robić i nie wiedzieć czy to działa czy nie


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Mystria07 tak, są sygnały pośrednie. nie "czakra otwarta" od razu, ale np. że zasypiasz spokojniej, że nie budzisz się z tym charakterystycznym uczuciem niepokoju w brzuchu, że jakaś codzienną sytuacja która zwykle wywoływała lęk tym razem przeszła łagodniej. to nie są efekty spektakularne, ale włanie na to zwracaj uwagę. i dlatego warto te rzeczy notować - żeby zobaczyć zmianę w czasie, bo sama jej nie poczujesz nagle jak przełącznika


Odpowiedz
(@mystria07)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 43

@Otylka o okej, to ma sens. to chyba zacznę też zapisywać takie małe rzeczy a nie tylko sny. dzięki 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@pyromanta)
Połączone: 1 rok temu

czytam ten wątek od początku i jest coś co mnie zastanawia a nikt tego nie powiedział wprost. numerologicznie lata naznaczone siódemką albo jedynką często wiążą się z rewizją fundamentów, właśnie tego co muladhara reprezentuje. niewiem ile lat ma Stanisława, nie muszę wiedzieć, ale jeżeli jest w takim cyklu to te sny mogą być po prostu sygnałem że czas to przepracować, nie że coś złego się dzieje. to może być właściwy moment a nie kryzys


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@slazowa)
Połączone: 3 lata temu

no ładnie, a ja chcę powiedzieć coś o tym "kącie medytacyjnym" co Bogumił opisywał wcześniej, bo sama przez to przechodziłam. na początku jak wyznaczyłam sobie taki kąt w pokoju to czułam się trochę głupio, jakby dziecko bawiące się w dorosłe rzeczy. ale po jakimś czasie zauważyłam ze jak siadam w tym miejscu to szybciej się skupiam, jakby ciało już wiedziało "a, tu jest czas dla mnie". nie wiem czy to muladhara czy po prostu warunkowanie, ale efekt jest realny


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kryska57)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 714

@Slazowa to warunkowanie o którym mówisz to jest chyba właśnie most między tymi dwoma podejściami, psychologicznym i energetycznym. chyba, ciało uczy sie ze w tym miejscu jest bezpiecznie. a poczucie bezpieczenstwa fizycznego miejsca to jest dokładnie to o czym muladhara mówi. wiec moze nie trzeba wybierać ktore wytłumaczenie jest prawdziwe 😀


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

chcę wrócić do tego co Stanisława napisała o atmosferze biedy w domu rodzinnym bo to mnie bardzo uderzyło. czy to znaczy ze nawet jak już obiektywnie nie jesteś biedna, masz mieszkanie, masz pracę, to ta czakra dalej gra stary scenariusz? bo to by tłumaczyło tak wiele osób w moim otoczeniu które mają naprawdę dobra sytuację a i tak żyją w ciągłym lęku finansowym


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@hazel_l)
Połączone: 2 lata temu

to co napisałam wcześniej o tym starym scenariuszu - i jakoś nikt nie odpowiedział wprost. więc pytam jeszcze raz bo mnie to naprawdę nurtuje. czy to możliwe że muladhara dosłownie przechowuje wspomnienia z dzieciństwa jako wzorzec energetyczny? bo jeśli tak, to sama praca z teraźniejszością (mam mieszkanie, mam pracę, jest no tak) nic nie da, dopóki nie "nadpisze" się tego starego pliku. i jak w ogóle coś takiego nadpisać? Stanisława, pytam też do Ciebie bo to Twój wątek i chyba właśnie o to Ci chodziło od początku


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@hektor87)
Połączone: 2 lata temu

to jest właśnie to pytanie które warto zadać sobie zanim się zacznie jakąkolwiek praktykę. muladhara nie "przechowuje wspomnień" jak twardy dysk, ale ciało tak. i tu jest różnica. to co nazywamy blokiem w czakrze korzenia to jest najczęściej napięcie które ciało nauczyło się utrzymywać jako stan gotowości - "coś może się posypać, bądź czujny". dziecko w domu gdzie cały czas słyszało "nie stać nas" uczy się tego napięcia zanim jeszcze rozumie słowa. i sam intelektualny wgląd - "wiem skąd to mam" - naprawdę niewiele zmienia. to dlatego Stanisława może wiedzieć że jest bezpieczna i jednocześnie śnić o pustych szafach. wiedza i ciało to dwie różne warstwy


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: