Forum

Asystent AI
Przepływ energii w ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Przepływ energii w starzejącym się ciele - czy pole się wyczerpuje

Strona 2 / 3

Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

jasnoslyszka, mam poczucie że stabilizacja to inaczej wytworzenie czegoś w rodzaju gruntu. zanim zaczniesz ruszać głębsze warstwy pola, musisz mieć w sobie choć trochę zasobu który uniesie to co się podniesie. dla mnie było to połączenie bardzo regularnego rytmu dnia, kontaktu ze starszą osobą którą darzyłam zaufaniem i czegoś tak prostego jak codzienne wychodzenie na zewnątrz. dopiero na tym zbudowałam sesje bioenergetyczne i wtedy miały sens


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

i właśnie to „wytworzenie gruntu” zajęło mi chyba najdłużej. nie rozumiałam po co się zatrzymywać skoro chcę iść do przodu. a okazało się że bez tego każda praca energetyczna zostawiała mnie bardziej wyczerpaną niż przed. jakby ruszałam coś czego nie miałam siły utrzymać w ruchu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aniela-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 107

@Ewelinka71 to brzmi trochę jak… nie wiem jak to ująć, ale jakbyś otwierała za duże okno bez szyby? i potem to co miało wejść po prostu przewiewa? przepraszam jeśli to głupie porównanie, dopiero staram się to wszystko rozumieć


Odpowiedz
(@ewelinka71)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Aniela.x nie, to wcale nie głupie. właściwie całkiem trafne. przewiew to dobre słowo. pole bez gruntu jest jak dom z otwartymi oknami w środku zimy, energia przepływa ale nic nie zostaje.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

dobra, wracam do tego co Anyzek mówiła o nauczycielce i kierunku przepływu, bo mnie to naprawdę zastanawia. mówicie że pole „przyzwyczaja się” do dawania. ale czy to nie jest poprostu opis nawyku psychologicznego a nie pola jako takiego? bo ten sam opis pasuje idealnie do psychologii bez żadnych pól.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 224

@Aleksy89 może i pasuje. ale zapytam inaczej: czy dla osoby która ma problem z dawaniem i nieumiejętnością przyjmowania, łatwiej jest pracować przez rozmowę o nawykach, czy przez ciało i pole?? u wielu osób dotarcie przez ciało jest szybsze. nie twierdzę że jedno wyklucza drugie.


Odpowiedz
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Anyzek_61 to jest uczciwa odpowiedź i to mi wystarcza. nie oczekuję że porzucisz swój język, chcę tylko rozumieć granice tej mapy. to co mówisz o dostępie przez ciało ma sens nawet bez metafizyki.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Odniosę się jeszcze do Forsycji i jej mamy, bo trochę uciekamy - z praktyki widzę że u osób po długiej pracy z ludźmi jest jeszcze jeden problem. one często nie wiedzą jak brać dla siebie. dosłownie. siadasz do pracy z taką osobą i pytasz „co czujesz kiedy ktoś ci daje uwagę” i słyszysz pustkę. to nie jest blokada, to jest po prostu brak doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

to bardzo trafne. mama jak dostaję coś od nas,zaraz mówi „nie trzeba było” albo „za dużo”. jakby nie umiała po prostu powiedzieć dziękuję i zatrzymać tego przy sobie. myślałam że to skromność ale chyba coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kianitka83)
Połączone: 3 lata temu

to co Forsycja opisuje, to klasyczny wzorzec. pole nauczyciela, opiekuna, rodzica często ma przerosniety przeplyw w jednym kierunku i jakby zanik odbiorczości. i to nie jest kwestia charakteru, to się doslownie zapisuje w ciele. w postawie, w sposobie oddychania, w tym jak taka osoba zajmuje przestrzeń. albo raczej - nie zajmuje.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@otylijka)
Połączone: 10 miesięcy temu

czy to da sie w ogóle zmienić w starszym wieku? pytam szczerze bo moja babcia jest podobna i zawsze myślałam ze tak po prostu ma. ze to jej charakter.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Otylijka tak, da się, ale powoli. i nie zawsze przez bezpośrednią pracę z polem. często wystarczy zmiana jednego nawyku. dosłownie jednego. na przykład przyjmowanie komplementu bez odpowiedzi „a tam”.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

I w tym rzecz właśnie wchodzi kwestia wieku bo o tym jest ten wątek. u starszych osób te wzorce siedzą głębiej, przez dziesięciolecia. to nie jest kwestia tygodnia pracy. ale dobra wiadomość jest taka że pole reaguje na małe bodźce, nie trzeba od razu robić intensywnych sesji, bo to może być za dużo.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

mikolajek, przy starszych osobach warto też pamiętać że zmiany w samopoczuciu psychicznym u seniorów mogą mieć podłoże czysto fizjologiczne. hormony, tarczyca, niedobory. zanim zacznie się intensywna praca jakiegokolwiek rodzaju, warto żeby lekarz wykluczył te przyczyny 😉 mówię to bez ironii, naprawdę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Zenobia tak, mama ma regularną kontrolę u lekarza. tarczyca ok, morfologia ok. lekarz mówi że „jak na swój wiek jest w dobrej formie”. ale ona sama mówi że coś nie gra, i ja to widzę kiedy jestem u niej.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

to ważne że to wykluczyłyście. i to co opisujesz - że ona sama czuje że coś nie gra - to jest dobry punkt wyjścia do czegokolwiek. własne poczucie że coś jest nie tak jest ważniejsze niż wyniki w normie.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Hej, jest jeszcze jeden wymiar którego nie ruszyliśmy a jest ważny dla tematu. starzejące się ciało zmienia też relację ze śmiercią i z czasem. to brzmi poważnie ale ma bezpośrednie przełożenie na stan pola. osoba która zaczyna myśleć o sobie jako o „schyłkowej” jakby zaczyna wycofywać energię z teraźniejszości. takie delikatne odpuszczanie. to nie jest depresja, to jest coś subtelniejszego.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@pentaklia94)
Połączone: 3 lata temu

Jejku, Albinek, to mnie uderzył ten fragment o wycofywaniu energii z teraźniejszości. bo dokładnie tak opisywała to moja ciocia, ze „już nie ma po co”. i nikt jej nie traktował poważnie bo była zdrowa i sprawna. a ona po prostu zaczęła gdzieś odpływać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Pentaklia94 i to właśnie jest trudne bo z zewnątrz wygląda jak rezygnacja albo pesymizm. a to jest coś inaczej. to jest zmiana orientacji pola z życiowej na… nie wiem jak to nazwać. przejściową? to nie jest od razu patologia ale wymaga uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wczytuję się w ten wątek od początku i boję się zapytać ale zapytam. czy to „odpływanie” da się zatrzymać czy tylko spowolnić? bo moja mama jest podobna i trochę nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arnold)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 228

@Krwawnik muszę cię zapytać o jedno zanim cokolwiek powiem. czy twoja mama sama zauważa że coś się zmienia czy to tylko ty to widzisz? bo odpowiedź bardzo zmienia to co ma sens robić.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

mama sama mówi że coś nie tak. od jakiegoś czasu powtarza że jest zmęczona, ale nie wie czym. lekarze nic nie znajdują. i właśnie to mnie niepokoi bardziej niż gdyby miała konkretną diagnozę.


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@arnold)
Połączone: 10 miesięcy temu

To twoje doświadczenie z mamą - zmęczenie bez przyczyny i świadomość że coś nie gra - to jest ważny sygnał i dobrze że ona to artykułuje. bo są osoby które to czują ale milczą, bo się wstydzą albo boją że wyjdą na marudzące. mam jedno pytanie zanim cokolwiek powiem więcej: czy ona jeszcze czegoś chce? czy jest coś co ją cieszy, coś na co czeka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Arnold jest jedna wnuczka, i to jedyne co ją naprawdę rozświetla. poza tym - niespecjalnie. wcześniej dużo czytała, teraz mówi że nie ma siły skupić się na książce.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

to co Krwawnik opisuje z tym skupieniem - to nie jest tylko sprawa pola czy energii, to jest też neurologia i wiek. ale z perspektywy pracy z ciałem: koncentracja i zdolność bycia „tu i teraz” są bezpośrednio powiązane z tym ile energii osoba lokuje w teraźniejszości. jeśli większość idzie w przeszłość albo w lęk o przyszłość, to nie ma zasobu żeby skupić się na książce. to nie jest wymówka ani metafora


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Albinek ale to znow brzmi jak opis psychologiczny a nie energetyczny. „lokowanie energii w przeszłość” - to się 1:1 pokrywa z rumiancją, czyli ruminacją po polsku. nie mówię że to błąd, mówię że nie wiem co tu robi słowo „pole”.


Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Aleksy89 racja że opisy się nakrywają. ale sposób dotarcia do tego samego miejsca jest inny. przez ciało, przez oddech, przez pracę z polem możesz zmienić to samo co przez rozmowę - tylko inaczej i czasem szybciej u osób które nie mają języka do mówienia o emocjach. twoja mama Krwawnik, ile ma lat jeśli mogę spytać?


Odpowiedz
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Albinek 71. i właśnie to, co mówisz - ona nie ma języka do tego. jak ją pytam jak się czuje, mówi „dobrze” albo „normalnie”. ale widać że nie dobrze i nie normalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

to jest bardzo częste u kobiet w tym wieku. nauczyły się nie mówić o sobie, bo przez całe życie to było nieważne. i to dosłownie siedzi w ciele, nie tylko w głowie. taka osoba nie będzie miała dostępu do swojego samopoczucia przez pytanie „jak się czujesz”. trzeba inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 401
Rozpoczynający temat
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Joasia, a jak inaczej? bo z mamą mam dokładnie ten sam problem. ona zawsze pyta jak JA się czuję, co u mnie, co u dzieci. o siebie nie pyta nigdy.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

zamiast pytać jak się czuje, zaproś ją do robienia czegoś razem. i obserwuj. w działaniu wychodzi to czego nie powie słowami. albo zapytaj o coś małego, konkretnego: czy spała dobrze, czy zjadła coś smacznego. małe pytania otwierają więcej niż duże.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@otylijka)
Połączone: 10 miesięcy temu

to brzmi tak prosto że aż się dziwię że o tym nie pomyślałam przy babci. pytałam ją zawsze jak się czuje i ona zawsze mówiła że dobrze. a jak ją pytałam co jadła na obiad, to nagle rozmawiałyśmy pół godziny


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@aniela-x)
Połączone: 2 lata temu

Wybaczcie, że tak wchodzę w środek z innej strony ale cały czas myślę o tym co Albinek pisał wcześniej o odpływaniu i wycofywaniu energii z teraźniejszości. czy to jest coś co można poczuć z zewnątrz? jak ktoś jest blisko takiej osoby, to czy można jakoś to wyczuć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kianitka83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Aniela.x tak, i to dość wyraznie. pole takiej osoby jest jakby… wyciszone od środka. nie ma tej warstwy która normalnie wychodzi naprzeciw kontaktowi. jakbys mówiła do kogoś kto jest za szybą. niby jest, niby slyszy, ale cos nie dociera.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Kianitka83 okej ale muszę tu zahaczyć. to co opisujesz jako „pole za szybą” jest też klasycznym opisem depresji, szczególnie tej maskowanej u seniorów. i ona naprawdę może wyglądać jak „energetyczne odpływanie”. zanim ktokolwiek zacznie pracę z polem u takiej osoby, serio warto żeby lekarz albo psycholog to ocenił 🙂 nie mówię że pole nie istnieje, mówię że objaw jest niespecyficzny


Odpowiedz
(@kianitka83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 94

@Zenobia zgadzam się w stu procentach. jedno nie wyklucza drugiego. ale też jest tak że do psychiatry czy psychologa wiele starszych osob po prostu nie pójdzie, bo to stygma. a do kogos kto pracuje z energią - pójdą. i to otwarcie nie jest bez wartości.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Kurcze, właśnie chciałem to powiedzieć. dostępność jest kwestią. moja sąsiadka 74 lata, nigdy by nie poszła do psychologa, bo „co ludzie powiedzą”, ale do bioenergoterapeutki pojechała i po kilku wizytach powiedziała że pierwszy raz od długiego czasu coś czuje. może to placebo, może nie, ale się ruszyła z miejsca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 122

@Mikolajek61 to jest uczciwy argument za dostępnością i formą podania. ale mam pytanie: czy ta pani wiedziała że to bioenergoterapia czy myślała że to coś innego? bo placebo działa inaczej kiedy człowiek wie że bierze placebo.


Odpowiedz
(@mikolajek61)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 243

@Aleksy89 wiedziała. wyraźnie jej powiedziano. i właśnie dlatego pojechała bo stwierdziła że chce spróbować „czegoś niemedycznego”. miała dość tabletek


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

Oj, wracam do pytania Forsycji o mamę i do tego wątku z przyjmowaniem. jest taki moment w pracy z polem kiedy osoba nagle płacze bez powodu. nie z bólu, nie z żalu, poprostu płacze. i to jest dobry znak, nie zły. to jest moment kiedy coś co było zablokowane zaczyna przepływać. pytanie do Forsycji: czy mama kiedykolwiek płacze? mówię serio


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Anyzek_61 nie. dosłownie nie pamiętam żeby płakała. nawet jak tata odszedł, płakałam ja, mój brat, wszyscy. ona nie. powiedziała że trzeba się trzymać i zajęła się organizacją pogrzebu.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

to co Forsycja pisze o mamie która zajęła się organizacją pogrzebu zamiast płakać - to jest coś bardzo głębokiego. i bardzo smutnego. takie osoby nauczyły się że ich ból jest mniej ważny niż funkcjonowanie. i to siedzi w ciele przez dekady. pytanie brzmi: co się dzieje z tym wszystkim energetycznie po tylu latach???


Odpowiedz
Wpisy: 224
(@anyzek_61)
Połączone: 2 lata temu

to się nie gubi. energia zablokowanego żalu nie znika, ona się odkłada. i im dłużej, tym gęściej. to jest jak wieloletnie złogi w polu - nie widać ich gołym okiem ale przy pracy rękami są wyraźne. twarda tkanka w akorze, ociężałość w okolicach mostka. Forsycja, ile ma lat twoja mama?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 401

@Anyzek_61 siedemdziesiąt dwa. i właśnie to „odkładanie przez dekady” mnie niepokoi. bo to nie jest coś co zaczęło się rok temu, to jest całe życie. czy w ogóle można coś z tym zrobić w tym wieku?


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

można. wiek nie blokuje pracy z polem. starsze ciało jest bardziej „utrwalone”, ale nie zamknięte. różnica jest taka, że zmiany mogą być wolniejsze i subtelniejsze. i trzeba uważać żeby nie „przeforsować” procesu, bo to może wywołać silną reakcję emocjonalną której osoba nie będzie umiała obsłużyć.


Odpowiedz
Wpisy: 122
(@aleksy89)
Połączone: 3 lata temu

No wlasnie tu znow mam pytanie do Albinka. No, „silna reakcja emocjonalna” - to brzmi jak coś realnego i potencjalnie destabilizującego. kto odpowiada za to co się dzieje z tą osobą po sesji? bo bioenergoterapeuta nie jest terapeutą i nie ma kompetencji do prowadzenia kogoś przez głęboki żal.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Aleksy89 to jest uczciwe pytanie i masz rację że to jest granica której nie można ignorować. dobry terapeuta energetyczny powinien pracować stopniowo i powinien umieć rozpoznać kiedy ktoś potrzebuje wsparcia psychologicznego obok. to nie wyklucza się, ale wymaga ostrożności.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: